Czwartek, 9 kwietnia 2020
Kategoria 50-100
Pośpieszny powrót krajową "siódemką"
Wczoraj jechało się dobrze i szybko, a dziś masakra jakaś, więc nawet dobrze, że licznik znów odmówił posłuszeństwa. Dzieki temu nie widziałem prędkości z jaką sie poruszam. Wiało z zachodu, chwilami nawet dość mocno i pomimo, że generalnie obrałem kierunek południe - północ, to jechało się ciężko. Kiedy byłem już daleko od domu i zrobiłem krótki postój na banana, spojrzałem na godzinę i natychmiast zweryfikowałem trasę. Było tak późno, że tylko powrót krajową "siódemką" wchodził w grę. Niestety nie było to fajne, ale już kilka razy tamtędy jechałem, nawet dłużej, bo aż z Grójca.. Wprawdzie tym razem to tylko dziesięć kilometrów, ale nie polecam tej trasy.
radiowozy - 2
interwencji - 0
PS. Tym razem to bateria w nadajniku była przyczyna awarii licznika. Wymieniłem po powriocie i jest OK.
radiowozy - 2
interwencji - 0
PS. Tym razem to bateria w nadajniku była przyczyna awarii licznika. Wymieniłem po powriocie i jest OK.
- DST 61.55km
- Czas 02:47
- VAVG 22.11km/h
- VMAX 34.92km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 868kcal
- Podjazdy 172m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Mi też się nudzi, ciągle tylko góry i góry. ;))
Średnia 22+ to nie jest źle.. ;) mors - 21:51 niedziela, 12 kwietnia 2020 | linkuj
Średnia 22+ to nie jest źle.. ;) mors - 21:51 niedziela, 12 kwietnia 2020 | linkuj
Zazdroszczę dystansu, ja ostatnio tylko po przysłowiowe bułki i mi się niestety nudzi. :)
lavinka - 17:35 czwartek, 9 kwietnia 2020 | linkuj
Komentuj