Wpisy archiwalne w miesiącu
Październik, 2019
Dystans całkowity: | 1404.21 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 64:08 |
Średnia prędkość: | 21.19 km/h |
Maksymalna prędkość: | 44.90 km/h |
Liczba aktywności: | 22 |
Średnio na aktywność: | 63.83 km i 3h 12m |
Więcej statystyk |
Piątek, 18 października 2019
Kategoria <50, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów
Po mieście
U córki w firmie pracuje kolega, którego teściowie regularnie obdarowują wyrobami wędliniarskimi własnej roboty. W sumie nic dziwnego, ani nowego, ale on, jak to teraz młodzi ludzie, nie lubi wędzonej słoniny. Tylko jak odmówić skoro dają z dobroci serca? I tak biedaczysko chodzi potem po firmie i próbuje wcisnąć te dary kolegom i koleżankom. A że załoga młoda, to i chętnych na ten rarytas niewielu. Kiedyś córka wzięła dla mnie na spróbowanie, a to jest tak obłędnie dobre, że od tamtej pory skończyły się problemy ze zbytem. Ten przydługi i nie na temat wstęp popełniłem, by uzasadnić swój wyjazd i pierwszy przystanek.:) Później, już ze słoninką w plecaku, pojechałem jeszcze w dwa miejca, załatwiając sprawy dla drugiej córki i wróciłem do domu. Miałem zamiar wyjść jeszcze raz wieczorem i konkretnie pojeździć, ale mi się odechciało.

Galeria muralowa © yurek55

Powstaje kolejny szklany klocek na Marszałkowskiej © yurek55

Senator Klich nie przebije senatora Fedorowicza © yurek55
A dlaczego? A dlatego! To przecież mafijna groźba pozbawienia życia zdrajcy, jego dzieci i nawet wnuków!

Galeria muralowa © yurek55

Powstaje kolejny szklany klocek na Marszałkowskiej © yurek55

Senator Klich nie przebije senatora Fedorowicza © yurek55
A dlaczego? A dlatego! To przecież mafijna groźba pozbawienia życia zdrajcy, jego dzieci i nawet wnuków!
- DST 35.00km
- Czas 01:50
- VAVG 19.09km/h
- Temperatura 20.9°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Inaczej do Gassów
Wychodząc z domu nie miałem pojęcia dokąd pojdę, jedynie ogólny kierunek powrotny sobie z grubsza zaplanowałem. To znaczy miało być w miarę z wiatrem, czyli wracać miałem z południa na północ. W grę więc wchodził dojazd do Góry Kalwarii, albo tylko do Gassów, albo jakiś wariant pośredni. Wprawdzie nie dmuchało zbyt mocno, ale dla mnie każda pomoc, a szczególnie po kilkudziesięciu kilometrach - jest cenna. Pomimo znanych dróg, parokrotnie zdałem się na los szczęścia, jadąc inaczej niż zawsze i w sumie wychodziło to na dobre. Narysował mi się nowy, ciekawy ślad, a tych pięciu kilometrów, co zabrakło do setki wcale nie żałuję.
Temperatura przez pierwsze godziny w granicach 15°C-16°C, w Gassach na przystani już prawie 18°C, później chyba jeszcze cieplej było. Musiałem rękawy w koszulce podciągać.
Teraz zdjęcia:

Kolory jesieni © yurek55

"Droga leśników" przez Las Sękociński © yurek55

Las w Sękocinie © yurek55

A to ja © yurek55

Mistrz ortografii © yurek55
W Cieciszewie niemiła niespodzianka, zamknięty sklep. Chciałem coś przegryźć słodkiego i napić się koli, a tu zonk! Wywieszka na drzwiach głosi, że z "przyczyn technicznych" sklep czynny 6:00-9:00 i 14:00-20:00. Jakie to przyczyny techniczne? Nie wiem i nie umiem zgadnąć.

Zamknięty! © yurek55

Przystań w Gassach i odpływający prom do Karczewia © yurek55

Widok w prawo (północ) © yurek55

Widok w lewo (południe) © yurek55

Widok na pracujących - uzupełnianie ubytków po powodzi © yurek55
I na koniec :)

Selfie w windzie © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2795882415/embed/520a0b90f7fcabf7a8bc60425052551a1b536521">
Temperatura przez pierwsze godziny w granicach 15°C-16°C, w Gassach na przystani już prawie 18°C, później chyba jeszcze cieplej było. Musiałem rękawy w koszulce podciągać.
Teraz zdjęcia:

Kolory jesieni © yurek55

"Droga leśników" przez Las Sękociński © yurek55

Las w Sękocinie © yurek55

A to ja © yurek55

Mistrz ortografii © yurek55
W Cieciszewie niemiła niespodzianka, zamknięty sklep. Chciałem coś przegryźć słodkiego i napić się koli, a tu zonk! Wywieszka na drzwiach głosi, że z "przyczyn technicznych" sklep czynny 6:00-9:00 i 14:00-20:00. Jakie to przyczyny techniczne? Nie wiem i nie umiem zgadnąć.

Zamknięty! © yurek55

Przystań w Gassach i odpływający prom do Karczewia © yurek55

Widok w prawo (północ) © yurek55

Widok w lewo (południe) © yurek55

Widok na pracujących - uzupełnianie ubytków po powodzi © yurek55
I na koniec :)

Selfie w windzie © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2795882415/embed/520a0b90f7fcabf7a8bc60425052551a1b536521">
- DST 95.00km
- Czas 04:29
- VAVG 21.19km/h
- VMAX 44.90km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 października 2019
Kategoria <50, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów
Dwuetapowo
Rower potraktowany wyłącznie transportowo i to do tego stopnia, że jeździłem w cywilnych ciuchach, bez kasku i rękawiczek. Najpierw pojechałem po samochód, potem myk, rower do bagażnika i do serwisu. W następnej kolejności,samochód do właścicielki, rower myk, z bagażnika - i do domu. Dlatego ślad taki urwany. Dobrze, że córka kurtkę p-deszczówkę mi dała, bo by było cienko.
T-shirt bawełniany słabo chroni przed deszczem i ciepła też nie zapewnia. A tak to mi tylko dupsko przemokło i nogi w siatkowych adidaskach.
T-shirt bawełniany słabo chroni przed deszczem i ciepła też nie zapewnia. A tak to mi tylko dupsko przemokło i nogi w siatkowych adidaskach.

- DST 24.00km
- Czas 01:11
- VAVG 20.28km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 października 2019
Kategoria > 100
Do Kampinosu i z (trudnym) powrotem
Lato powróciło na dobre i choć rankiem nie było zbyt gorąco, to jednak ubrany "na krótko" ,ze sporym zdziwieniem patrzyłem na rowerzystów w kurtkach, bufach i długich spodniach. Trochę im współczułem powrotu z pracy w tych strojach. :) Wybór kierunku jazdy dokonał się jakoś tak sam, zupełnie bez żadnego namysłu, ale dość szybko zorientowałem się, że to nie do końca jest dobry pomysł. Zawsze staram się wracać z wiatrem, a tym razem zapowiadało się zgoła odwrotnie. Tymczasem jednak zastosowałem metodę bohaterki "Przeminęło z wiatrem", Scarlett O'Hara - "pomyślę o tym jutro". Jadąc na zachód drogą wojewódzką 580 do Sochaczewa, kombinowałem gdzie by tu skręcić i jaką drogą wracać, żeby się zbyt mocno nie uszarpać.I choć wariantów jest kilka, to po dojechaniu do Kampinosu, zdecydowałem o powrocie tak jak zwykle, czyli niestety pod wiatr. Morale mocno mi spadało gdy na liczniku widziałem 15 km/h, a ci co mnie mijali, mieli o dziesięć więcej na liczniku. Lekarstwem na to jest niepatrzenie na licznik, co też od dawna skutecznie stosuję, no i mogłem tłumaczyć swoją dyspozycję brakiem jedzenia. Kiedy wreszcie w sklepie "U zwierzaka" w Umiastowie kupiłem pół litra i coś na ząb, to forma wprawdzie jakoś spektakularnie nie wystrzeliła w górę, ale do domu dojechałem.

Izabelin, 3 Maja/Sienkiewicza © yurek55

Mariew, ulica Kwiatowa © yurek55

Bystry Baranek w Kampinosie © yurek55

Kolorowo i zielono © yurek55

Temperatura iście październikowa © yurek55

Kokpit. Sony z Locusem, Convoy S2+ i licznik B'Twin © yurek55

Selfie w rowerowym lusterku © yurek55

Selfie boczna © yurek55

Selfie bardziej frontowa © yurek55

Domek jak z katalogu © yurek55

Izabelin, 3 Maja/Sienkiewicza © yurek55

Mariew, ulica Kwiatowa © yurek55

Bystry Baranek w Kampinosie © yurek55

Kolorowo i zielono © yurek55

Temperatura iście październikowa © yurek55

Kokpit. Sony z Locusem, Convoy S2+ i licznik B'Twin © yurek55

Selfie w rowerowym lusterku © yurek55

Selfie boczna © yurek55

Selfie bardziej frontowa © yurek55

Domek jak z katalogu © yurek55
- DST 103.87km
- Czas 04:59
- VAVG 20.84km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 października 2019
Kategoria 50-100
Pierwsze Gassy po ciemku
Na rower wyszedłem późno, ale już zaczynam się przyzwyczajać do jazdy po ciemku i wybrałem się do Gassów. Początkowo sądziłem, że wcześniej gdzieś zawrócę, ale jechało się tak fajnie i temperatura była tak komfortowa, że dojechałem do Piaseczna i zaliczyłem pełny trójkąt. I nawet dodatkowo paczkę z paczkomatu odebrałem na koniec.

Droga Obórki - Gassy

A oto i przystań w nocnej odsłonie. Księżyc taki piękny, a na moim zdjęciu tylko rozmyta jasna plama. Ludzie jakoś potrafią telefonem księżyc sfotografować. Mnie się to nigdy nie udało.

Rynek w Piasecznie, na zegarze 19:40

Droga Obórki - Gassy

A oto i przystań w nocnej odsłonie. Księżyc taki piękny, a na moim zdjęciu tylko rozmyta jasna plama. Ludzie jakoś potrafią telefonem księżyc sfotografować. Mnie się to nigdy nie udało.

Rynek w Piasecznie, na zegarze 19:40
- DST 65.60km
- Czas 02:51
- VAVG 23.02km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 12 października 2019
Kategoria 50-100
Lato wróciło!
Wczoraj myślałem i miałem zamiar jechać gdzieś dalej i setkę przynajmniej zaliczyć, ale rano nie chciało mi się wstać z łóżka i dobre chęci poszły się walić. Kiedy w końcu już się zmobilizowałem to było za późno. Postanowiłem więc pojechać do córki i coś tam jej pomóc w obejściu. Skosiłem trawę, podsypałem rośliny, coś tam opryskałem i w poczuciu dobrze spędzonego czasu pojechałem do Gassów. A tam jak to w Gassach; ludzi na rowerach multum, do tego spacerowicze, dziś trafili się też quadowcy i motycyklista enduro ćwiczący jazdę na tylnym kole i hopki nad spowalniaczami. Z nowości, jest nowy asfalt do przystani.

Nowy asfalt do samej przystani w Gassach © yurek55
Reszta taka sama, może z wyjątkiem PR na segmencie Stravy, którym jechałem już 68 razy! Udało się, bo uciekałem przed kimś, kogo widziałem w lusterku.:)
Aha, i licznik nie pokazywał, ale po wymianie baterii w nadajniku powinno być dobrze. Tylko coś za często to się zdarza, już drugi raz w ciągu ośmiu miesięcy od zakupu.

Most nad Jeziorką © yurek55

Jeziorka z mostu © yurek55

Nowy asfalt do samej przystani w Gassach © yurek55
Reszta taka sama, może z wyjątkiem PR na segmencie Stravy, którym jechałem już 68 razy! Udało się, bo uciekałem przed kimś, kogo widziałem w lusterku.:)
Aha, i licznik nie pokazywał, ale po wymianie baterii w nadajniku powinno być dobrze. Tylko coś za często to się zdarza, już drugi raz w ciągu ośmiu miesięcy od zakupu.

Most nad Jeziorką © yurek55

Jeziorka z mostu © yurek55
- DST 68.00km
- Czas 03:11
- VAVG 21.36km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 października 2019
Kategoria <50
Słów kilka o znaku B-2 (zakaz wjazdu) na ddr
Jaki był powód/pretekst do dzisiejszego wyjazdu mówi tytuł na Stravie, ale ja dziś o czymś innym. Jakiś czas temu usłyszałem od rowerzysty na drodze rowerowej ze zdjęcia poniżej, że jazda w dół jest zabroniona. Odkrzyknąłem mu, że znak na górze dotyczy pieszych, nie rowerzystów. On jechał pod górę, ja na dół i pomimo, że byłem pewien swojej racji, ziarno zwątpienia zostało zasiane. Dziś postanowiłem przyjrzeć się uważniej znakom drogowym i cóż widzę? Jest rzecz jasna znak B-41, który tak utkwił mi w pamięci, ale jest też znak B-2, który co oznacza? Ano - "Oznacza zakaz wjazdu pojazdów na drogę lub jezdnię od strony jego umieszczenia; zakaz dotyczy również kolumn pieszych oraz jeźdźców i poganiaczy.". I tak to po wielu latach, i setkach zjazdów na dół uświadomiłem sobie, że robiąc to łamałem przepisy. Nie żebym jakoś specjalnie nad tym ubolewał, mam dość luźne podejście do pewnych zakazów, czy nakazów, ale dziwnie mi z tym, że nie miałem racji w tamtej krótkiej dyskusji. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że nie mogłem kogokolwiek podejrzewać, o aż tak piramidalny absurd. Pewnie mój mózg wypierał myśl, że to stoi na drodze dla rowerów i teraz trzeba zejść z roweru i znieść go po schodach z wiaduktu. Dodam gwoli wyjaśnienia, że w połowie zjazdu jest zakręt, tzw. agrafka, gdzie rzeczywiście wymijanie się dwóch rowerzystów wymaga odrobiny techniki. Ale jest to manewr absolutnie wykonalny i bezpieczny, przy prędkościach na jakie pozwala ukształtowanie tego odcinka drogi. Jeśli urzędnik zatwierdzający organizację ruchu, tak dba o bezpieczeństwo rowerzystó, to powinien ustawić znak dający pierwszeństwo jadącym pod górę. Podjazd zajmuje góra piętnaście sekund i można poczekać, a teraz wszyscy, łącznie ze mną, totalnie ignorują ten znak. W moim przypadku róznica jest taka, że będę to teraz robił świadomie.
Ciekawi mnie Wasza opinia na ten temat.

Aleje Jerozlimskie, wiadukt nad torami
Ciekawi mnie Wasza opinia na ten temat.

Aleje Jerozlimskie, wiadukt nad torami
- DST 37.00km
- Czas 01:51
- VAVG 20.00km/h
- Temperatura 16.7°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 października 2019
Kategoria 50-100
Zegar w Borzęcinie znów chodzi!
Dopiero po obiedzie przyszedł czas na rower i choć nie było już dwudziestu stopni, tak jak w dzień, to postanowiłem ubrać się w miarę lekko, tak bardziej po letniemu. Krótkie spodenki, cienka koszulka i kamizelka odblaskowa, jako druga warstwa. :) Uważam, że był to zestaw optymalny, przynajmniej się nie pociłem i nie musiałem uzupełniać płynów. Pownienem jednak pamietać o zabieraniu zapasowego akumulatorka do mojego Convoya, bo dziś przeszedł w stan oszczędzania w połowie drogi i tylko migał, a nie oświetlał drogę. Na szczęście trasa przez zachodnie wioski jest oświetlona i dało się miarę komfortowo i bezpiecznie jechać.
I jeszcze taka sytuacja.
Przy kościele w Borzęcinie dwaj chłopcy na rowerach zapytali mnie o godzinę, a gdy pokazałem im zegar na kościele jakoś nadal mieli chyba niedosyt. No to im powiedziałem, ale oni mieli na pewno ponad dziesięć lat. Czy możliwe jest, by naprawdę nie znali się na zegarze? Okazało się, że spóźnili sie na autobus do Leszna i musieli dojechać do domu na rowerach. Bez świateł, drogą wojewódzką 590 i nawet jadąc poboczem, nie czeka ich bezpieczna podróż. Widocznie ich rodzice uważają, że światła rowerowe są przereklamowane.

Jakaś aleja © yurek55

Wieczorna kontrola czasu © yurek55
I jeszcze taka sytuacja.
Przy kościele w Borzęcinie dwaj chłopcy na rowerach zapytali mnie o godzinę, a gdy pokazałem im zegar na kościele jakoś nadal mieli chyba niedosyt. No to im powiedziałem, ale oni mieli na pewno ponad dziesięć lat. Czy możliwe jest, by naprawdę nie znali się na zegarze? Okazało się, że spóźnili sie na autobus do Leszna i musieli dojechać do domu na rowerach. Bez świateł, drogą wojewódzką 590 i nawet jadąc poboczem, nie czeka ich bezpieczna podróż. Widocznie ich rodzice uważają, że światła rowerowe są przereklamowane.

Jakaś aleja © yurek55

Wieczorna kontrola czasu © yurek55
- DST 53.00km
- Czas 02:30
- VAVG 21.20km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 października 2019
Kategoria <50
Nic wielkiego
Zaskoczyła mnie niska temperatura, a szczegółnie moje dłonie w letnich rękawiczkach. Do tego koszulka się z tyłu do góry podciągała i gołe nery wystawiałem na wiater. Taki pierwszy ubraniowy falstart trochę. Dlatego wróciłem szybciej niż zamierzałem. Niby pojechałem na zachodnie wioski, ale już na pierwszym rondzie, w Wieruchowie, zawróciłem na Bronisze i przez Piastów i Ursus dotarłem do domu.
Dodaję parę kilometrów z ubiegłego tygodnia, bo mi się nie chciało oddzielnego wpisu robić.
Dodaję parę kilometrów z ubiegłego tygodnia, bo mi się nie chciało oddzielnego wpisu robić.
- DST 40.00km
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 października 2019
Kategoria <50
"Dziady" część druga
Po obiedzie, kawie i deserze, pojechałem raz jeszcze, odebrać tytułową książkę. Wiecie, że to teraz w siódmej klasie się przerabia? Masakra. Za moich czasów w liceum mało kto ją rozumiał. :)
PS. Zmieniłem spodenki na krótkie tylko nogawki założyłem, bo są cieńsze od długich spodni. Było lepiej.
PS. Zmieniłem spodenki na krótkie tylko nogawki założyłem, bo są cieńsze od długich spodni. Było lepiej.

- DST 32.00km
- Czas 01:39
- VAVG 19.39km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze