Czwartek, 3 października 2019
Kategoria <50
"Dziady" część druga
Po obiedzie, kawie i deserze, pojechałem raz jeszcze, odebrać tytułową książkę. Wiecie, że to teraz w siódmej klasie się przerabia? Masakra. Za moich czasów w liceum mało kto ją rozumiał. :)
PS. Zmieniłem spodenki na krótkie tylko nogawki założyłem, bo są cieńsze od długich spodni. Było lepiej.
PS. Zmieniłem spodenki na krótkie tylko nogawki założyłem, bo są cieńsze od długich spodni. Było lepiej.

- DST 32.00km
- Czas 01:39
- VAVG 19.39km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Dziady cz. II to nie były jeszcze takie złe, nie pamiętam dokładnie, ale możliwe że też przerabialiśmy już w podstawówce.
Natomiast z cz. III to faktycznie była męczarnia... to chyba właśnie na Dziadach cz. III pękłem i kupiłem swoje pierwsze opracowanie, po tym jak jako jeden z nielicznych zmęczyłem całość, po czym dostałem gorszą ocenę niż kolega, który nie czytał wcale i odpowiadał z opracowania. meteor2017 - 15:31 piątek, 4 października 2019 | linkuj
Komentuj
Natomiast z cz. III to faktycznie była męczarnia... to chyba właśnie na Dziadach cz. III pękłem i kupiłem swoje pierwsze opracowanie, po tym jak jako jeden z nielicznych zmęczyłem całość, po czym dostałem gorszą ocenę niż kolega, który nie czytał wcale i odpowiadał z opracowania. meteor2017 - 15:31 piątek, 4 października 2019 | linkuj