Informacje

  • Wszystkie kilometry: 171110.93 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.68%)
  • Czas na rowerze: 366d 03h 47m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 23 września 2014 Kategoria całe NIC, Piaseczno/Ursynów

W Piasecznie

Dostarczyć szczoteczkę do zębów.


  • DST 5.58km
  • Czas 00:19
  • VAVG 17.62km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 września 2014 Kategoria <50, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów

Do Piaseczna w jedną stronę

  • DST 18.00km
  • Czas 00:54
  • VAVG 20.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 września 2014 Kategoria ku pomocy, Piaseczno/Ursynów, Sobotnio

Przejazd kombinowany: Warszawa-Piaseczno-Warszawa

Najpierw rowerem, a powrót samochodem z Julką - potem odwiezienie Julki samochodem i powrót rowerem. Szybko na dodatek, bo spieszyłem się mecz Polska - Niemcy, nasi siatkarze walczyli o finał mistrzostw świata. Wygrali 3-1 po ciężkim i nerwowym spotkaniu, o mało na zawał nie zszedłem. Jutro wieczorem finał z Brazylią, czy będzie powtórka?

Free Image Hosting at imageshack.com

A to zdjęcie z dzisiejszej rajzy, zawsze jak je umieszczałem, to niedługo potem była spalona.

Warszawskie zagadki: gdzie to, co to?:)
Warszawskie zagadki: gdzie to, co to?:) © yurek55


  • DST 52.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 21.97km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 września 2014 Kategoria > 100, z kolegą

Rajd terenowy po Puszczy Kampinoskiej

Na dziś znowu mieliśmy zaplanowaną wspólną jazdę z kolegą Krzyśkiem, a ponieważ musiałem rano pojechać do warsztatu na Parowcową, pojechaliśmy najpierw tam. Stamtąd Dźwigową pod tunelem, kawałek Połczyńską, szybki skręt w Szeligowską i po chwili już byliśmy w drugiej strefie taxi.  Dalej trasa, która mi się nigdy nie nudzi i którą dziś dojechaliśmy aż za Roztokę, by tam skręcić w stronę Puszczy Kampinoskiej. Chciałem pokazać koledze piękno leśnych dróg puszczańskich, a teraz była dobra okazja, bo dawno nie padało i dawało się o suchym kole przejechać. Parę razy wprawdzie musieliśmy schodzić z naszych rowerów o wąskich oponach i prowadzić po piachu, ale takie bywają uroki jazdy terenowej. Od cmentarza w Palmirach, na szczęście zaczynał się już asfalt i wreszcie mogliśmy pojechać normalnym tempem i to bez narażania rowerów na dekompozycję. Jednak gdy dojechaliśmy do Łomianek, skręciliśmy w stronę Wisły i znowu zaczęła się ciężka jazda terenowa, tym razem po wale wiślanym.  Potem jeszcze tylko lekki teren w Lasku na Młocinach i wreszcie mogliśmy przywitać warszawskie ulice. A niemal na zakończenie, mając już setkę w nogach,  zafundowaliśmy sobie jeszcze podjazd Agrykolą, Ja wjechałem jak zawsze z dużym trudem, od połowy młynkując i wypluwając płuca, a kolega nawet się nie zdyszał, omawiając różne techniki pokonywania wzniesień...
I to tyle na temat mojej wydolności.

Jedna ze stacji Drogi Krzyżowej w Wierszach

Jedna ze stacji Drogi Krzyżowej w Wierszach © yurek55
Aleja Pamięci Rzeczpospolitej Kampinoskiej
Aleja Pamięci Rzeczpospolitej Kampinoskiej © yurek55
Droga w puszczy
Droga w puszczy © yurek55
Z kolegą
Z kolegą © yurek55

  • DST 107.00km
  • Teren 23.00km
  • Czas 05:40
  • VAVG 18.88km/h
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 września 2014 Kategoria <50, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów

Do Piaseczna i szybki wieczorny powrót na mecz

Najkrótszą drogą do Piaseczna i z powrotem. Zaległe zdjęcie memoriału na murze Wyścigów. Paula, harcerka i spadochroniarka zginęła w katastrofie samolotu pod Częstochową

Jedna z ofiar katastrofy samolotu pod Częstochową
Jedna z ofiar katastrofy samolotu pod Częstochową © yurek55

A tu alternatywna ortografia
Polska język - trudna język
Polska język - trudna język © yurek55
Mapa tylko z powrotu, w tamtą stronę ślad ten sam.

  • DST 36.41km
  • Czas 01:41
  • VAVG 21.63km/h
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 17 września 2014 Kategoria > 100

Ponownie po gminy

Nie udało się w ubiegłym tygodniu zaliczyć nowych gmin, więc korzystając z dobrej, choć nieco wietrznej pogody, postanowiłem dzisiaj zrealizować tamten zamiar. Z Radzymina trzeba było znaleźć przejazd na druga stronę do Woli Rosztowskiej. Gdybym jechał  autostradą, nie ma problemu - skręca się w prawo i już, a od strony miasta brakuje wyraźnego oznakowania i trzeba wspomagać się nawigacją. Najlepiej jest jechać prosto aż do miejscowości Zawady i skręcić w drogę powiatową do Zwierzyńca, a stamtąd prosto szutrówką do węzła Wola Rasztowska. W Jadowie, mieście znanym przed wielu laty z lodów najlepszych w okolicy, oraz targów, gdzie kupowano i sprzedawano prosięta, krowy, drób wszelaki, płody rolne, kosy, widły, grabie, chomąta i wszystko co na wsi potrzebne, zrobiłem sobie pierwszy odpoczynek. Posiliłem się bananami zabranymi z domu, posiedziałem na ławeczce w parku i ruszyłem zaliczyć gminę Łochów. Wystarczyło przejechać sławetną droga krajową 50 dwa i pół kilometra, przejechać most na Liwcu i już wita nas stylizowana litera Ł. Dla pewności pojechałem za tabliczkę z nazwą gminy i wtedy już z czystym sumieniem mogłem zawrócić i zacząć drogę powrotną. Po kilku kilometrach z ulgą zrezygnowałem z dalszego towarzystwa tirów pędzących na wschód w kierunku Mińska Mazowieckiego i dalej i skręciłem do miejscowości Młynisko. Na mapie ze strony zaliczgmine.pl wyglądało, że   mogę zawadzić gdzieś tam o gminę Korytnica, ale po powrocie do domu i nałożeniu pliku gpx na mapę okazało się, że zabrakło mi kilkaset, a może kilkadziesiąt metrów? No cóż... W Strachówce przeciąłem "pięćdziesiatkę" i jadąc przez coraz śmieszniejsze miejscowości w Mięsem(?) wreszcie ujrzałem tablicę z napisem "Warszawa 40". Po drodze był jeszcze Wołomin, Zielonka i wielokilometrowy korek na dojeździe do remontowanej od dawna drodze 631 z Nieporętu do Rembertowa. Mnie ten zator nie zatrzymał i po chwili byłem już w Ząbkach i przez daleki Targówek wjechałem na Pragę i "poniatoszczakiem" dotarłem na właściwą stronę Wisły i do domu.
Dziś 17 września. Poległym i pomordowanym na wschodzie
Dziś 17 września. Poległym i pomordowanym na wschodzie © yurek55
Przygotowania do obchodów rocznicy napaści Rosji na Polskę
Przygotowania do obchodów rocznicy napaści Rosji na Polskę © yurek55 Chemtrails.
Warszawskie zagadki. Jaki to most?
Warszawskie zagadki. Jaki to most? © yurek55
Pomnik Tadeusza Kościuszki w Radzyminie
Pomnik Tadeusza Kościuszki w Radzyminie © yurek55
Nad autostradą chemiczne smugi. Chemtrails
Nad autostradą chemiczne smugi. Chemtrails © yurek55
Kościół w Jadowie
Kościół w Jadowie © yurek55
Łochów służy gościną
Łochów służy gościną © yurek55
Rzeka Liwiec
Rzeka Liwiec © yurek55

Nazwy mijanych miejscowości
Nazwy mijanych miejscowości © yurek55
Pod domem 151,29 km
Pod domem 151,29 km © yurek55

br>






  • DST 151.20km
  • Teren 3.00km
  • Czas 06:59
  • VAVG 21.65km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 września 2014 Kategoria 50-100, Naprawy

*Słońce rozleniwia*

Nie wiem czy to słońce, czy wczorajsze kilometry, ale nie bardzo chciało mi się jeździć dzisiaj. Aby opóźnić wyjście z domu zdecydowałem się wreszcie na wymianę napędu. Klucz z Hong Kongu spokojnie dał radę odkręcić nakrętkę mocującą kasetę, a łańcuch włożony do rurki doskonale zastąpił bacik. Nie sądziłem, że to takie proste. Nowy napęd trzeba było przetestować, a ja na szczęście miałem coś do załatwienia i to w trzech punktach Warszawy. Tak więc trochę tych kilometrów się uzbierało, ale generalnie dziś był dzień siedzenia i wygrzewania się na słoneczku, a nie kręcenia. Na przykład tu, na wale wiślanym...

Działki wzdłuż Jagiellońskiej
Działki wzdłuż Jagiellońskiej © yurek55
...albo tutaj...
Cmentarz na Bródnie
Cmentarz na Bródnie © yurek55
...wszystko jedno gdzie, aby nie jechać. Czasu miałem dużo, wiedziałem że zdążę, to po co się miałem spieszyć?

Chemiczne smugi nad Warszawą
Chemiczne smugi nad Warszawą © yurek55
Chemitrails z Mostu Świętokrzyskiego
Chemitrails z Mostu Świętokrzyskiego © yurek55

Chwała saperom
Chwała saperom © yurek55
Przy wyjściu z Dworca Wschodniego, coś na pocieszenie dla przyjeżdżających do stolicy.
Jestem z miasta?
Jestem z miasta? © yurek55


  • DST 59.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:34
  • VAVG 16.54km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 15 września 2014 Kategoria > 100, z kolegą

Z kolegą

Jak co rok, znowu przyjechał do Polski mój dawny, jeszcze szkolny kolega i tak jak rok temu postanowiliśmy pojeździć razem. Podszykowałem Krzyśkowi mojego starego Wheelera, żeby miał czym jeździć i umówiliśmy się na dziś na wycieczkę. Wstępnie mieliśmy uzgodnioną trasę, ale rano kolega zaproponował zmianę planów i pojechaliśmy w kierunku Piaseczna. Mnie i tak było wszystko jedno, a w sumie na dobre wyszło, bo za chwilę zadzwoniła córka i spytała czy nie będę przejazdem w okolicy, bo ma do mnie prośbę. To się nazywa mieć szczęście!
Z miasta wyjechaliśmy drogą na Sandomierz, potem skręciliśmy na Okrzeszew i jadąc według wskazówek mojego towarzysza podróży dotarliśmy w końcu do...jego brata mieszkającego w Czachówku. Po tej krótkiej, acz bardzo serdecznej wizycie, napojeni i nakarmieni ruszyliśmy dalej. Krzysiek miał ochotę na eskapadę stamtąd do Warki i Czerska, ale nie mogłem się na to zgodzić, było już za późno na tak długą drogę. Wracaliśmy przez Chynów, Prażmów i Tarczyn, z krótkim przystankiem w tej pierwszej miejscowości, gdzie też trzeba było krewnych odwiedzić. Ja w tym czasie podziwiałem stary kościół i czytałem historię parafii, która liczy sobie - parafia, nie historia - ponad pięścet lat.
Parafia Św. Trójcy w Chynowie
Parafia Św. Trójcy w Chynowie © yurek55
Figura wotywna przy kościele
Figura wotywna przy kościele © yurek55
Napis na cokole
Napis na cokole © yurek55
A przejeżdżając przez Prażmów, nie mogłem rzecz jasna nie kupić chleba serwatkowego z Piekarni Wiedeńskiej. Liczyłem, że kupię go prosto z piekarni, ale okazało się, że nie prowadzi ona swojego sklepu. Kupiłem więc chlebek w sklepie gieesu i dalej już bez przystanków, dojechaliśmy do Warszawy.

  • DST 116.00km
  • Czas 05:26
  • VAVG 21.35km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 września 2014 Kategoria <50

Do Piaseczna i z powrotem

Rano pojechałem do Piaseczna, zostawiłem rower, zapakowałem dziewczyny do samochodu i zawiozłem na działkę. Wieczorem je odstawiłem do domu, samochód odstawiłem na parking, wsiadłem na rower i wróciłem do domu. Ot - i tyle.
  • DST 46.61km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 19.98km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 września 2014 Kategoria 50-100, Sobotnio

Festyn na Dzień Wisły

Początek dzisiejszej jazdy zapowiadał się bardzo dobrze, przejechanie pierwszych czterdziestu kilometrów zajęło mi tylko godzinę i czterdzieści jeden minut. Na swojej ulubionej zachodniej trasie, która przecież jeżdżę bardzo często, dziś dopiero zobaczyłem, co budowali obok Szeligowskiej. Cały ten kompleks był dotychczas szczelnie zarośnięty gęstymi krzakami i zasłonięty płotem, teraz widać, że niebawem kolejny Lidl ruszy z handlem.
Rzeźba bramkarza przy Centrum Olimpijskim
Rzeźba bramkarza przy Centrum Olimpijskim © yurek55
Zapaśnicy
Zapaśnicy © yurek55
Trzyosobowa ucieczka z peletonu
Trzyosobowa ucieczka z peletonu © yurek55
Grupa pościgowa
Grupa pościgowa © yurek55
A co do szybkiej jazdy, to później tempo spało jadąc nad Wisłą w Warszawie najpierw zatrzymałem się przy Centrum Olimpijskim na zdjęcia, a potem dojechałem do Płyty Czerniakowskiej, gdzie trwał festyn i okazji Dnia Wisły. Tam utknąłem na dłużej, gapiąc się na żaglówki, motorówki, windsurferów, pokazy rowerowe na rampie, występy na estradzie, etc..., etc... .
Tramwaj wodny na Wiśle
Tramwaj wodny na Wiśle © yurek55
Na holu pod prąd i pod wiatr
Na holu pod prąd i pod wiatr © yurek55
Rzadki widok - windsurfing na Wisle
Rzadki widok - windsurfing na Wisle © yurek55

Potem już nie miałem czasu - a tak naprawdę ochoty - na daleką jazdę. Wybiłem się z rytmu. Wjechałem tylko Agrykolą na górę i najkrótszą drogą wróciłem do domu. Na zakończenie jeszcze dwie refleksje. Jechałem drogą dla rowerów, co przy takiej pogodzie jak dziś i w dniu wolnym od pracy, jest doświadczeniem ekstremalnym. Sznury okazjonalnych rowerzystów jadących w obu kierunkach w stylu całkowicie nieprzewidywalnym, a do tego harpagoni na rowerach cisnący pomiędzy nimi z prędkością ponad 30km/h. Do tego jeszcze głośne pokrzykiwania, żeby wszyscy uciekali na boki, bo oto jadą prawdziwi królowie dwóch pedałów. Zapewne napędza ich przeświadczenie, że skoro w terenie zabudowanym można jechać 50km/h, to oni MAJĄ PRAWO. A druga obserwacja dzisiejsza, to ludzie PROWADZĄCY rowery pod górę na Agrykoli. Bardzo mi to podniosło samoocenę - i bez znaczenia jest tu wiek, płeć i tusza piechurów.
  • DST 61.44km
  • Czas 03:09
  • VAVG 19.50km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl