Informacje

  • Wszystkie kilometry: 175428.98 km
  • Km w terenie: 2876.65 km (1.64%)
  • Czas na rowerze: 375d 09h 27m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Piątek, 26 sierpnia 2016 Kategoria <50

Po mieście

Do sklepu przed południem dało sześć kilometrów, przed wieczorkiem druga wycieczka, resztę. 

  • DST 30.00km
  • Czas 01:28
  • VAVG 20.45km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 25 sierpnia 2016 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

Górki Szymona z Julką

Wymyśliłem wczoraj, że pojadę do Piaseczna i zawiozę córce coś dobrego do jedzenia i pojadę z Julką na Górki Szymona. To fajne tereny rekreacyjne na pograniczu Zalesia i Piaseczna, gdzie jest wiele atrakcji dla dzieci. Początkowo chciałem pojechać przez Pruszków i Nadarzyn, ale skróciłem drogę jadąc przez Michałowice. Trochę nieoczekiwanie natknąłem się znowu, na widzianą już perełkę mazowieckiej architektury. Nie jechałem więc fotografować kolejny raz Venecia Palace, ale jak teraz chciałem podlinkować tamten wpis, to nie mogę go znaleźć.

Łuk Unii Europejskiej
Łuk Unii Europejskiej © yurek55

Dalsza droga wiodła przez Puchały i Magdalenkę, a w Lesznowoli skręciłem w prawo i nakładając trochę drogi, przez Wilczą Górę, Bobrowiec i Jazgarzewszczyznę dojechałem do celu. Julcia bardzo się ucieszyła na mój widok, a - jak wiadomo - uśmiech dziecka jest największą nagrodą.  

Julcia z hulajnogą
Julcia z hulajnogą © yurek55

Wyjątkowo dziś nie wybrała roweru tylko hulajnogę. 
Trasę zapisywałem dziś w endomondo, ale to był zły pomysł. Mapy przejazdu nie da się wkleić na bloga, baterię żre jak głupi i na dodatek gada co kilometr. Tę ostatnią funkcję da się wyłączyć rzecz jasna, ale nie chciało mi się grzebać w czasie jazdy. Dystans z endo to 52,7 km, ale po ekspoecie pliku .gpx do Stravy już tylko 51,7 km. Zostanę przy Locusie.


 



 
  • DST 53.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 21.20km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 24 sierpnia 2016 Kategoria 50-100

Kierunek wschód

Tym razem miałem do odebrania ze sklepu w Wesołej prezent urodzinowy dla Julki. Dawno w tamtą stronę nie jeździłem, więc z przyjemnością udałem się w objazd wschodnich krańców Warszawy. Posiłkując się od czasu do czasu mapą w telefonie, udało mi się dotrzeć tam gdzie chciałem, czyli do Trasy Toruńskiej i wrócić nią do domu. Opony wczoraj dopompowane do 6 atmosfer i twarde jak kamień, zmniejszają komfort jazdy ale zwiększają prędkość i utrudniają przebicie. Po pięciu czy sześciu gumach mam już schizę na tym punkcie.
Most Siekierkowski
Most Siekierkowski © yurek55
Willa
Willa "Milusin" © yurek55
Dom Marszałka Józefa Piłsudskiego
Dom Marszałka Józefa Piłsudskiego © yurek55

"A w Sulejówku nie ma dziś nikogo..." © yurek55
Balkon willi
Balkon willi © yurek55
Dom Marszałka w Sulejówku
Dom Marszałka w Sulejówku © yurek55
Perełka mazowieckiej architektury
Perełka mazowieckiej architektury © yurek55
Cesarskie orły przed rezydencją
Cesarskie orły przed rezydencją © yurek55

Na tablicy informacyjnej nazwano tę inwestycję "gospodarstwo rolne" - miejscowość Cięciwa koło Wołomina

Miejsce śmierci Księdza Skorupki w Ossowie
Miejsce śmierci Księdza Skorupki w Ossowie © yurek55
Mural w Ząbkach
Mural w Ząbkach © yurek55
Mural na Trasie AK
Mural na Trasie AK © yurek55
Mural AK, dziś nikt nie pracował
Mural AK, dziś nikt nie pracował © yurek55
Fragmenty murala
Fragmenty murala © yurek55


  • DST 82.00km
  • Czas 04:00
  • VAVG 20.50km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 sierpnia 2016 Kategoria całe NIC, Naprawy

Rekordowa dziura w dętce

Miałem w planach jazdę rowerem do Piaseczna, bo umówiłem się z córką i mieliśmy razem coś załatwić. Ale dętkowy pech coś mnie w tym roku nie chce opuścić. Już po kilkuset metrach, jeszcze nawet do szpitala na Banacha nie dojechałem, gdy w jednym momencie przednia opona kompletnie sflaczała. Ponieważ miałem wyliczony czas dojazdu, postanowiłem tym razem skorzystać z mleczka uszczelniającego w sprayu. Rzeczywiście po chwili opona wypełniła się, ale aplikator rzecz jasna nie daje właściwego ciśnienia, trzeba dopompować. Dziwnym trafem nie byłem w stanie tego zrobić, pompka nie mogła pokonać oporu  wentyla. Nie miałem czasu na sprawdzanie co się stało i szybko podjąłem decyzję o odwrocie. Jak tylko ruszyłem natychmiast dostrzegłem, że coś jest nie tak z przednim kołem. Okazało się, że zbyt szybkie napełnienie dętki, spowodowało zsunięcie się w jednym miejscu opony z obręczy. Po dalszych kilkunastu metrach zaczęła opona ocierać o goleń amortyzatora, więc resztę drogi do domu pokonałem prowadząc rower. Pod koniec koło niemal całkiem się zablokowało, ale trochę niosąc, trochę na tylnym kole, doprowadziłem rower do domu. Do Piaseczna w rezultacie pojechałem samochodem, a za naprawę zabrałem się dopiero po południu. Do tego czasu znów zeszło całkiem powietrze, co przestało dziwić, jak przyjrzałem się dętce. Dziury o tak ostrych krawędziach, jakby wyciętych nożyczkami i tak długiego prostego przecięcia nie widziałem i nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co mogło spowodować tak rozległe uszkodzenie. Nie umiem też wytłumaczyć, jakim sposobem mleczko mogło je - choć na kilkanaście minut - uszczelnić.
"Są takie rzeczy nie niebie i na ziemi, o których nie śniło się filozofom."
A pompka okazała się w porządku, nowa dętka już dała się napompować. Pojechałem jeszcze na stację i dobiłem do 5,5 atm, a potem zrobiłem małe wieczorne kółeczko dla sprawdzenia. 
Dziurawa dętka
Dziurawa dętka © yurek55

  • DST 4.00km
  • Czas 00:20
  • VAVG 12.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 sierpnia 2016 Kategoria 50-100, Naprawy

Jak duch

Od jakiegoś czasu rower mój wydaje podczas jazdy denerwujące dźwięki. Wprawdzie można znaleźć przełożenie gdy jest ciszej, ale pomimo wszystko, trochę mi to przeszkadza. Stwierdziłem, że źródłem jest łańcuch ocierający o wózek, a swoje dokładają też pedały, które źle zniosły kontakt z bałtyckim piaskiem. Ponieważ nie znam innego miejsca, gdzie w tak sympatycznej atmosferze i "od ręki" zajmują się rowerami  klientów, pojechałem do Nieporętu. Księgowego zastałem przy pakowaniu roweru w karton do wysyłki i patrząc jak to robi, byłem rzeczywiście pod wrażeniem. Liczba użytych trytytek szła w dziesiątki, a z kawałków gąbki chroniących elementy przed otarciami w transporcie, można by materac dwuosobowy zrobić. Myślę, że nasz forumowy kolega musiał w młodości dużo grać w tetrisa i być mistrzem w tej grze. Patrzyłem jak  w kartonie lądują poszczególne elementy, jak po kolei wypełnia się każdy centymetr wolnej powierzchni i jeszcze koszyczek na kierownicę się zmieścił i siodełko szerokie. No, tetris jak nic, wszystko dokładnie w swoim miejscu! Nie muszę dodawać, że w trakcie tych wszystkich czynności cały czas gadaliśmy o wszystkim i o niczym, ze szczególnym uwzględnieniem różnych aspektów posiadania niemowlaka w domu. No i troszkę o sprawach, że tak nazwę, ogólnorowerowych. Po zapakowaniu i zaklejeniu kartonu, powiedziałem wreszcie o moich problemach z rowerem.  Adam natychmiast zauważył problem z obracaniem się pedałów i zasugerował wymianę, potem coś pokręcił śrubokrętem, troszkę pomajstrował przy manetkach i po chwili przerzutka chodziła jak złoto i łańcuch też przestał wydawać dźwięki. Uznałem też, że warto w końcu rozstać się z plastikowymi pedałami i przyznałem rację, że trzeba założyć coś lepszego. W cenie zakupu - nie muszę dodawać, że bardzo korzystnej - dostałem gratis montaż i po chwili korby zyskały nowy wygląd. Ale dopiero jak wsiadłem i zakręciłem, poczułem prawdziwą różnicę. Rzeczywiście but trzyma się ząbkowanej platformy rewelacyjnie, a co ważniejsze obraca się płynnie - i przede wszystkim, cicho.
Teraz poruszam się po drogach bezszelestnie, jak duch.  Dziękuję Adam! :)
Pedallo
Pedallo © yurek55
Vistula River
Vistula River © yurek55
Kanał Królewski
Kanał Królewski © yurek55
Zalew Zegrzyński
Zalew Zegrzyński © yurek55
Zalew Zegrzyński
Zalew Zegrzyński © yurek55
Rzeka Wisła
Rzeka Wisła © yurek55
Dystans z Locusa jest mniejszy, bo po wyjściu od Księgowego telefon złapał fixa dopiero w Legionowie. Pewnie dlatego, że nie włączyłem pauzy.

  • DST 81.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:51
  • VAVG 21.04km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 17 sierpnia 2016 Kategoria <50

"Ich trud i krew nie poszły na marne"

Wczoraj w czeluściach internetu natrafiłem na ten film i od razu postanowiłem zobaczyć ten nowopowstający, bardzo warszawski mural. Zapewne on też nie spodoba się czerskiemu towarzystwu, tak jak ten, który pokazywałem we wpisie z 28 maja. Oni zdecydowanie wolą flagi w tęczowych barwach, niż biało-czerwonych. A jak orzeł, to tylko z czekolady. Ale jak widać, choćby po ostatnim zdjęciu, ich czas się skończył. 


Mural - Trasa Armii krajowej
Mural - Trasa Armii krajowej © yurek55
Autor Jarek Fabiś przy pracy - mural trasa AK
Autor Jarek Fabiś przy pracy - mural trasa AK © yurek55
Ukończony fragment fresku
Ukończony fragment fresku © yurek55
Praca na cztery pędzle - mural trasa AK
Praca na cztery pędzle - mural trasa AK © yurek55
Ukończony fragment fresku
Ukończony fragment fresku © yurek55
Bazarek na Włościańskiej
Bazarek na Włościańskiej © yurek55


height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/679306789/embed/7259bc83eb0aa7abb5d77751b4d1f6a741c21685">
  • DST 48.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 20.87km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 sierpnia 2016 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

Za traktorem

Pierwszy raz udało mi się tak długi odcinek przejechać w tunelu aerodynamicznym. Za miejskim autobusem nie mam szans nadążyć, a dziś trafiła mi się koparka. Jechałem za nią jakieś dziewięć kilometrów z prędkością 30 km/h i powiem, że zaczęło mi się to podobać. Uczyłem się trzymać dystans, co wcale z początku nie było takie proste i - co ważniejsze - pozbyć się strachu. Widząc czasem rowerzystów wiozących się w ten sposób, myślałem o konsekwencjach awaryjnego hamowania, czyli wpakowaniu się w tył pojazdu. Teraz już wiem, że nie taki diabeł straszny - nic nie zatrzymuje się w miejscu. 
Plaża wiślana
Plaża wiślana © yurek55
Tramwaj wodny na Wiśle
Tramwaj wodny na Wiśle © yurek55
Stadion Narodowy
Stadion Narodowy © yurek55



  • DST 63.61km
  • Czas 03:11
  • VAVG 19.98km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 15 sierpnia 2016 Kategoria 50-100, przed śniadaniem

Zwyczajna przejażdżka

Wstałem dziś wcześniej, bo wylegiwanie się w łóżku kiedy się już nie śpi, nie ma sensu. Początkowo pojechałem Grójecką zobaczyć miejsce, gdzie w piątek widziałem z oddali niebieską dyskotekę. To straż pożarna wycinała kierowcę z resztek samochodu, po zderzeniu z tramwajem i przyciśnięciu do słupa trakcyjnego. Niestety nie przeżył tej zawrotki w niedozwolonym miejscu, przybył kolejny znicz... 
Po dojechaniu do kompleksu handlowego Maximus w Nadarzynie, skręciłem w prawo i leśną drogą dojechałem do asfaltu i skierowałem się w kierunku Pruszkowa. Jednak tym razem nie chciałem jechać niegościnnymi dla rowerzystów ulicami, obstawionymi znakami zakazu i skręciłem na Komorów, a potem przez Pęcice do Michałowic. Było jeszcze stosunkowo wcześnie więc w Regułach nie skręciłem do domu, ale przeciąłem Aleje Jerozolimskie i pojechałem zachodnim skrajem Ursusa, z zamiarem przedostania się jakoś do wylotówki na Poznań i powrót od zachodu. Ale nie było to takie proste, bo choć droga dla rowerów wyglądała zachęcająco, to skończyła się gwałtownie i niespodziewanie. Zawróciłem i przez częściowo przez pola, częściowo małymi uliczkami dotarłem do nieczynnego przejazdu kolejowego w Gołąbkach. A potem już szybki, bo z wiatrem, powrót Połczyńską i Kasprzaka do domu. Wydłużyłem trasę do Ronda Dmowskiego i Towarowej, bo chciałem choć pięćdziesiąt kilometrów przekroczyć. Udało się. 
Centrum Janki z oddali
Centrum Janki z oddali © yurek55
Mała architektura rodem z Laponii
Mała architektura rodem z Laponii © yurek55
Wpis zawiera lokowanie produktu
Wpis zawiera lokowanie produktu © yurek55
Wyglądało zachęcająo
Wyglądało zachęcająo © yurek55
Ślepa uliczka
Ślepa uliczka © yurek55
Dzielnica Ursus
Dzielnica Ursus © yurek55



  • DST 53.35km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:37
  • VAVG 20.39km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 sierpnia 2016 Kategoria <50, przed śniadaniem

Poranna nieduże kółeczko

Obudziłem się w miarę wczesnie, ale tak długo zastanawiałem się czy wstać, że zrobiło się za późno na dalszą trasę. Musiałem zadowolić się niedużym kółeczkiem do Babic i powrotem przez Latchorzew. Resztę dnia spędziliśmy rodzinnie na działce. Ponieważ nie robiłem zdjęć zamieszczam piątkowe.

Główna kaplica
Główna kaplica © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/675322144/embed/c7d634212ec85294b2d469228500278bf69edd17">
  • DST 31.78km
  • Czas 01:28
  • VAVG 21.67km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 sierpnia 2016 Kategoria 50-100, Naprawy

Pomiędzy mostami

Po kilku dniach przerwy przeznaczonych na opiekę nad dziećmi tudzież na inne sprawy rodzinne, z ochotą wsiadłem dziś na rower i pokręciłem trochę po mieście. Wydawało się od rana, że deszcz wisi w powietrzu, więc postanowiłem się nie oddalać zbytnio.  Sprawdziłem postępy w budowie przeprawy rowerowej przy żerańskiej elektrociepłowni i drogą wzdłuż Wisły dojechałem do najbardziej na południe wysuniętego warszawskiego mostu. Tam obowiązkowa fotka, ale dalszą drogę do domu poprowadziłem nieco wydłużoną trasą, chciałem przekroczyć pięćdziesiąt kilometrów. Chciałem też przypomnieć sobie, jak jedzie się Doliną Służewiecką i Marynarską, ale wiaduktami nad torami i nad Żwirki i Wigury. Tam donośnie i przeciągle zatrąbił kierowca terenowego auta, jadący z ponad dopuszczalną prędkością lewym pasem. Pewno dawał w ten sposób wyraz swojej dezaprobacie dla mnie, choć zupełnie mu w niczym nie przeszkadzałem, na prawym pasie i przy  krawędzi. Albo może myślał, że niespodziewanie zmienię pas na lewy i wjadę mu pod koła? Z troski o moje bezpieczeństwo użył profilaktycznie i ostrzegawczo klaksonu.  
PS. Na ostatnim zdjęciu dokumentacja mojego dziennego przebiegu. Na rowerze muszę się dobrze sprężać, żeby w miesiąc tyle przejechać a tu wystarczyło niecałe dwanaście godzin. A ile gmin zaliczyłem, aż trudno zliczyć i spamiętać! 
PS.2 Po powrocie zamieniłem łańcuchy.



Most rowerowy nad Kanałem Żerańskim w budowie
Most rowerowy nad Kanałem Żerańskim w budowie © yurek55
Most rowerowy nad Kanałem Żerańskim zza płotu
Most rowerowy nad Kanałem Żerańskim zza płotu © yurek55
Panorama z żerańskiego brzegu
Panorama z żerańskiego brzegu © yurek55
Z Mostu Siekierkowskiego HDR
Z Mostu Siekierkowskiego HDR © yurek55
Dzienny przebieg
Dzienny przebieg © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/674853825/embed/d0a377597c90c857e604c676399a9a580811d184">
  • DST 50.52km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:35
  • VAVG 19.56km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl