Informacje

  • Wszystkie kilometry: 175388.73 km
  • Km w terenie: 2876.65 km (1.64%)
  • Czas na rowerze: 375d 07h 21m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 5 marca 2017 Kategoria <50

Szybciutko

Poranek zachęcał do jazdy, to pojechałem. Nareszcie udało się jakąś średnią wykręcić, bo wstyd Bystrego Baranka tak nazywać.

Sękocin Stary
Sękocin Stary © yurek55
Mural staromiejski
Mural staromiejski © yurek55
To zdjęcie z popołudniowego spaceru rodzinnego.

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/888227499/embed/99a045dda21542b726a5f127d8a86578a69bc2b2">
  • DST 45.60km
  • Czas 02:00
  • VAVG 22.80km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 marca 2017 Kategoria > 100

Duże koło

Przyszedł czas by mój szosowy rower pokazał się w mekce szoszonów warszawskich, czyli Republice Rowerowej Gassy. Uznałem to za dobra okazję do przejechania ulubionej trasy poprzez wsie i przysiółki za Górą Kalwarią i zaliczenie kolejnej "setki". Początek nie był zbyt udany, a przyczyną była znów utrata fixa i to zaledwie po dwóch kilometrach z kawałkiem. Jeszcze na Polu Mokotowskim. Pomimo ustawienia dźwiękowych powiadomień w Locusie, nie usłyszałem sygnału i zorientowałem się dopiero w Wilanowie, gdy chciałem się upewnić, czy na pewno z Vogla mam skręcić w ulicę Ruczaj. Tym razem mój brak pamięci związany z pewnym Niemcem, na coś się przydał. Niestety żeby telefon odzyskał "widzenie" satelitów musiałem go zrestartować i stąd ta prosta linia na mapie oraz różnica w kilometrach. 
Na drogach Republiki Rowerowej co chwilę spotykałem kolarzy jadących solo, w duetach, większych bądź mniejszych grupach, ubranych i wyposażonych stosownie do miejsca gdzie się znajdowali. Rzecz jasna ich szybkość byłą o pięć, do dziesięciu kilometrów na godzinę większa od mojego emeryckiego tempa, ale pomimo to, wielu z nich machało ręką lub pozdrawiało skinieniem głowy. Sympatyczny zwyczaj. Tym razem nie próbowałem nawet  dojechać do przystani promowej błotnistą i grząską ścieżką na wale, wszak posiadanie szosy zobowiązuje. Nie wiem też, czy w przyszłości będę tam zajeżdżał  po bruku i betonowych płytach - ile można zdjęcia promu robić, prawda? 
Przed Górą Kalwaria na podjeździe do Lipkowskiej znów o mało płuc nie zostawiłem na asfalcie, a  w mijającym mnie peletonie słyszałem swobodne rozmowy, żarty, popijanie z bidonów, czyli totalny luzik. Przecież oni nie brali udziału w żadnym wyścigu, tylko w sobotniej przejażdżce. Umawiali się, zdaje się, na dalszą jazdę do Warki, ja miałem inną trasę. Po krótkim foto stopie na Rynku, pojechałem w stronę cmentarza i na dalszej trasie już grup kolarskich nie spotykałem. Pomimo, że wreszcie zaczynał mi pomagać trochę wiatr, jechało się trudniej. Zaczął mi doskwierać głód, coraz częściej podnosiłem tyłek z siodełka i jechałem tylko siłą rozpędu, a ponowne siadanie i kręcenie wymagało sporo silnej woli. Ale za to wygodnie już trzyma mi się kierownicę. Nie umiem też jeszcze szybko wchodzić w zakręty, ale akurat ta umiejętność nie jest niezbędna na moim poziomie. No i boję się rozwijać dużych prędkości z górki, bo stopień opanowania roweru jest jeszcze zbyt mały. 
Pomimo tych wszystkich trudności i ograniczeń, Strava i tak zafundowała mi dziś 30 pucharków. :)
PS. Ubrałem się na krótko, ale założyłem rękawki i nogawki, a na koszulkę założyłem cienką bluzę. Rano było tylko cztery stopnie i było nieco chłodnawo, ale do domu już wróciłem z krótkim rękawem.

Kot stróżujący
Kot stróżujący © yurek55
Moczykije na przystani w Gassach
Moczykije na przystani w Gassach © yurek55
Prom zimuje - kot pilnuje
Prom zimuje - kot pilnuje © yurek55
Ratusz w Górze Kalwarii
Ratusz w Górze Kalwarii © yurek55
Vis-a-vis ratusza jest kościół
Vis-a-vis ratusza jest kościół "Na Górce" © yurek55

Szkoła Podstawowa w Ruścu robi wrażenie!
Szkoła Podstawowa w Ruścu robi wrażenie! © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/887356223/embed/53e0431b549c1b90207e3e402bd591302b686daa">
  • DST 119.23km
  • Czas 05:41
  • VAVG 20.98km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 marca 2017 Kategoria <50

Dwie wycieczki, jeden wpis

Sprawa z Samsungiem Note 4 znalazła proste wyjaśnienie. Według numeru IMEI ten egzemplarz został przez producenta wyłączony z gwarancji. Zapewne niemiecki nabywca z jakiegoś powodu otrzymał nowy aparat, a ten powinien zostać zutylizowany. Tylko że trafił do Polski i został tu sprzedany jako nowy i pełnosprawny. Teraz trzeba się bujać ze sprzedawcą. Do wymiany jest płyta główna, której na  rynku nie można dostać jako część zamienną, tylko jest się skazanym na serwis i paskarską cenę naprawy. 
PS. Szkoda mi było Baranka na takie kałuże. :)
PS2 Temperaturę podaję wieczorną, przed południem było 8°C

Skojarzenia: Ogniem i mieczem
Skojarzenia: Ogniem i mieczem © yurek55

Księżyc na drzewie
Księżyc na drzewie © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/885924842/embed/9f42c338b707fbb6b4d5856110787f512789b49b">
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/886430868/embed/ef669d2a3ec32dc61c27715d1a4e0c79e9a8fb8f">
  • DST 47.60km
  • Czas 02:29
  • VAVG 19.17km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 2 marca 2017 Kategoria <50

Oddać telefon do naprawy

Pomimo ponurych zapowiedzi pogodowych okazało się, że nie pada, a nawet chwilami słońce przebija się przez chmury. Wprawdzie moja letnia wiatrówka niezbyt dobrze chroniła przed dość niską temperaturą i wyziębiającym wiatrem, ale wiosna zobowiązuje! Nie będę jeździł w zimowym sofshelu. Najpierw pojechałem do córki po telefon, który znowu się zepsuł i się nie chce włączyć, albo sam się wyłącza, a potem zawiozłem go do serwisu na Postępu. Model telefonu to Samsung Tab SM-N910F i raczej bym go nie polecał. Pomimo wypasionych parametrów i takiejż ceny, to już jego druga awaria. W punkcie pani miała kolosalne trudności z wpisaniem go do systemu i zajęło jej to dobre pół godziny. Po godzinie za to zadzwoniła i poinformowała, że aparat nie ma gwarancji, a z systemu jej wychodziło że ma. Kazałem zrobić odpłatnie, ale tu też zgłaszała jakieś potencjalne trudności. Na szczęście po kilkunastu minutach zadzwoniła raz jeszcze z dobra nowiną, że nie muszę osobiście tam kolejny raz przyjeżdżać. 
Miałem zamiar wyruszyć na zachodnie wioski, ale pogoda pokrzyżowała mi szyki. Zimny deszcz i zimny wiatr oraz brak odpowiedniego stroju, zmusiły mnie do szybkiego odwrotu. 

  • DST 36.00km
  • Czas 01:41
  • VAVG 21.39km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 marca 2017 Kategoria 50-100

Hosanna*

W ramach dopasowywania roweru i szukania optymalnych ustawień postanowiłem zrobić, to co radził mi w swym komentarzu  oelka  Okazuje się, że nie tylko zna Warszawę jak mało kto, nie tylko koleje - a szerzej transport publiczny - nie mają dla niego  nie ma dla niego tajemnic, ale i w kwestii rowerów potrafi doradzić.Tym razem zasugerował mi abym odwrócił mostek i okazało się to strzałem w dziesiątkę! Gdy tylko wsiadłem na rower  od razu poczułem dobrą zmianę. Sprawdziło się też to, co pisał Obis tzn., że nie mam widzieć w górnym chwycie osi w przednim kole.  Muszę również oddać sprawiedliwość Wilkowi, który też na początek proponował przełożenie mostka, ale jego komentarz przeczytałem po fakcie. 
A co do samej jazdy, to pojechałem na Łodygową kupić wkładkę do kasku, bo stara już mi się prawie rozlazła. To okropna ulica łącząca Radzymińską z Ząbkami: dziurawa, zabłocona i wiecznie zakorkowana przez przejazd kolejowy. Bardzo dawno tamtędy nie jeździłem, bo nie mam po co - i wcale tego nie żałuję. Druga ulica, której raczej trzeba unikać, to Żołnierska do Rembertowa, czyli do Marsa. Budowa obwodnicy Marek skutecznie zniechęca do jazdy rowerem. 
PS. Podjechałem Agrykolę ale nie ma o czym pisać, ani się czym chwalić. Nie na tym przełożeniu jechałem, młynkowałem jak wiatrak, czy inny trzepak i ledwo się wtoczyłem na górę. 
PS2. Drugi wyjazd do córki pracy, ale traktuję jako jeden.

Baranek podniósł głowę
Baranek podniósł głowę © yurek55
Nowa wkładka do kasku
Nowa wkładka do kasku © yurek55
Żołnierska przy Marsa
Żołnierska przy Marsa © yurek55
Widać że wieje
Widać że wieje © yurek55
Bulwary Wiślane - rok piąty
Bulwary Wiślane - rok piąty © yurek55
Most Śląsko - Dąbrowski
Most Śląsko - Dąbrowski © yurek55
Most Siekierkowski
Most Siekierkowski © yurek55
Na zakończenie coś dla pań. 
Reklama dźwignią handlu - SPEKTAKULARNE ODMŁADZANIE TLENEM ! :)
Reklama dźwignią handlu - SPEKTAKULARNE ODMŁADZANIE TLENEM ! :) © yurek55

 * Hosanna - słowo(...) wyrażające radość, uwielbienie, prośbę o pomoc.

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/883634118/embed/86d13335409efa9816fa9fec2c774e228635709d">
  • DST 59.30km
  • Czas 03:12
  • VAVG 18.53km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 28 lutego 2017 Kategoria Piaseczno/Ursynów, <50

Rozterki i dylematy

Miałem na dziś zlecenie pojechać po Dominiki rzeczy zostawione na Ursynowie i pobyć z Julką, jak Lena będzie na spacerze. Nasza Juleczka nie poszła do przedszkola, tak jak większość jej koleżanek i kolegów. Dość powiedzieć, że dziś było w grupie tylko sześcioro dzieci - i wszystko będzie jasne.
Ze spraw rowerowych napiszę, że wraz z nowym rowerem pojawiają się nowe dylematy. Przypięcie go pod budynkiem na osiedlu, choć tylko na kilka minut, już wywołuje dreszczyk emocji, czy aby go zastanę jak zejdę? Tak samo konieczność przejazdu kilkuset metrów przez Las Kabacki, czy aby teren nie okaże się zbyt trudny dla wąskich opon szosowych?  
Oczywiście to są płonne obawy, nic się nie dzieje i wszystko się udaje, ale to są początki szosowca. ;)
Jazda idzie coraz lepiej, przy dzisiejszym dystansie - na dodatek rozbitym na dwie części, z przerwą w środku - nie odczuwam poważniejszych niedogodności, czy niewygody. Tylko nie wiadomo jak się ubierać na tę pogodę. Pasowało by na krótko zacząć jeździć? 

Droga przez Las Kabacki
Droga przez Las Kabacki © yurek55
Jerzy Różycki + Marian Rejewski + Henryk Zygalski = Enigma
Jerzy Różycki + Marian Rejewski + Henryk Zygalski = Enigma © yurek55
Rozlewisko na Wirażowej
Rozlewisko na Wirażowej © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/882652310/embed/0f526aae10a1c8da8f978f73bc39685e76b67f5b">
  • DST 43.67km
  • Czas 02:07
  • VAVG 20.63km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 27 lutego 2017 Kategoria > 100

Pierwsza setka na kolarzówce

Przyszedł czas na pierwszą dłuższą przejażdżkę Barankiem, by sprawdzić wreszcie, jak moje ciało znosi szosową geometrię ramy. Od razu na początku napiszę: - szału nie ma. Oczywiście najbardziej cierpią ręce, a ściślej dłonie, no i niestety tyłek. Zmiana chwytu na kierownicy pomaga na chwilę, tak samo jak uniesienie zadka nad siodełko. Do tego w nogach też czuję dystans bardziej niż poprzednio. To może być kwestia innej techniki pedałowania, bo jeżdżę w noskach, czyli nie tylko pcham pedał w dól, ale i ciągnę do góry. A jeśli chodzi o ułożenie rąk na kierownicy, to na razie mam wrażenie, że w podstawowym ułożeniu, czyli w górnym chwycie na rogach, wyciągam ręce za daleko do przodu. Wiem, można zmienić mostek na krótszy, ale raczej z tym poczekam. Wielkość roweru jest właściwa, zmierzyłem się według wskazówek znalezionych na najbardziej profesjonalnej  stronie, jaką znalazłem w całym internecie. Czyli potrzeba cierpliwości i wytrwałości i wszystko się dopasuje: i ręce do kierownicy i dupa do siodełka.
A jeśli chodzi o samą trasę, to odwiedziłem  Adama w sklepie w Nieporęcie, widziałem na Zalewie wędkarzy łowiących ryby z pod lodu i spotkałem wielu szosowców pozdrawiających mnie machnięciem ręki. Jeden z nich, stał pod sklepem w Pieńkowie pijąc z butelki, a po kilku minutach mijając mnie zaproponował: "Pan siada na koło, zrobię panu tunel". Odpowiedziałem, że to moje szosowe początki, że nie wiem czy się utrzymam, ale rzeczywiście dojechaliśmy razem do samych Łomianek. Oglądał się często i dostosował swoją prędkość do moich możliwości. Był mocno zaskoczony, że w tym wieku zdecydowałem sie kupno szosowego roweru i szczerze mi gratulował.
Na zakończenie podróży zajechałem do Decathlonu, bo końcówka linki od przedniej przerzutki ocierała mi o nogę. Serwisant nie tylko to mi poprawił, ale od razu wyregulował obie i nasmarował łańcuch.
Na dzisiejszym dystansie robiłem przystanki sobie na odpoczynek: u Adama, potem w Czosnowie, potem na przystanku na Wólce Węglowej, potem z rowerem wszedłem do Lidla kupić napój izotoniczny i na koniec w serwisie. Na poprzednim rowerze taki dystans robiłem z jednym najwyżej przystankiem. To tyle moich wniosków i obserwacji na dziś.

Wisła w Warszawie
Wisła w Warszawie © yurek55
Samochód w rowie
Samochód w rowie © yurek55
Jak go wydostać i czy się opłaca?
Jak go wydostać i czy się opłaca? © yurek55
Renault 19 Chamade WWY 03674
Renault 19 Chamade WWY 03674 © yurek55
Odważni wędkarze nadal łowią z pod lodu. Zalew Zegrzyński
Odważni wędkarze nadal łowią z pod lodu. Zalew Zegrzyński © yurek55
Most żelazny na Wiśle z 1911 roku
Most żelazny na Wiśle z 1911 roku © yurek55
Wisła i kawałek Twierdzy Modlin
Wisła i kawałek Twierdzy Modlin © yurek55
Odpoczynek w Czosnowie przy nieczynnej jeszcze fontannie
Odpoczynek w Czosnowie przy nieczynnej jeszcze fontannie © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/881689454/embed/f833517fee29bd85d48c2e674c003ccf8632ac71">
  • DST 111.70km
  • Czas 05:23
  • VAVG 20.75km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 lutego 2017 Kategoria <50

Nauka jazdy

Długo czekałem dziś rano na wyklarowanie się sytuacji, aż w końcu zdecydowałem się na jazdę. Uznałem, że muszę codziennie choć troszkę poćwiczyć, by opanować ten sprzęt. Dziś na tapecie były przerzutki i zmiana przełożeń z przodu i z tyłu. Ciekawe czy uda mi się na szosowej kasecie podjechać pod Agrykolę, bo na razie boję się nawet myśleć o zjeździe tą ulicą. Jeszcze nie to opanowanie roweru.

Selfie z muralem Legia Warszawa
Selfie z muralem Legia Warszawa © yurek55  



height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/876828689/embed/00c5011a00f7a3c3127aa87ed39bf6ecec8c5cb6">
  • DST 37.00km
  • Czas 01:55
  • VAVG 19.30km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 lutego 2017 Kategoria <50

Pierwsza jazda, plus foto sesja

A więc stało się! Mąciłem, mendziłem, stękałem, kwękałem; a może jednak..., a może nie warto..., ale jak to będzie...., setki myśli..., tysiące wątpliwości... i w końcu kupiłem wczoraj w Decathlonie na Okęciu. Tylko tam moja sugestia dodatkowego rabatu padła na dobry grunt, co zaowocowało urwaniem dziesięciu procent od ceny internetowej. Idąc za ciosem, udało mi się jeszcze wysępić dwie zapasowe dętki, po groszu za sztukę. 
Dziś nie miałem zbyt wiele czasu i gdyby nie nowy rower odpuściłbym sobie jazdę. Ale chciałem sprawdzić ustawienia licznika w porównaniu do dystansu z GPS, zrobić jakieś zdjęcia w plenerze, no i przejechać jakiś większy kawałek niż wczoraj. Oczywiście nie sprawdziłem prognozy pogody, bo gdybym to zrobił zostałbym w domu. Ostatnią rzeczą, na jaką chciałem narażać mój nowy rower  to deszcz i błoto, ale niestety wyszło, jak wyszło. Odgłosy tarcia i trzeszczenia przy hamowaniu brzmiały w moich uszach tak potępieńczo, jakbym znalazł się w dziewiątym kręgu piekła. Po powrocie dobrą godzinę czyściłem go wilgotną ścierką i wycierałem do sucha. Ciekawe na jak długo wystarczy mi samozaparcia? :)
Co do wrażeń z jazdy, to sam nie wiem jak je opisać. Na pewno jeździ się lżej i szybciej, ale co do samej techniki doboru odpowiednich przełożeń, to sporo mi jeszcze brakuje. Kaseta jest tak zestopniowana, że czasem nie wyczuwam nawet, czy naprawdę łańcuch przeskoczył na inną zębatkę. Ułożenie rąk na kierownicy tak, by nie drętwiały po kilku minutach jest trudne, ale to samo miałem i poprzednio. Tutaj jest o tyle lepiej, że można trzymać kierę w trzech pozycjach, przy czym awaryjnie hamować można właściwie tylko w dolnym chwycie. W normalnym, naciska się klamkę od góry i to pozwala nam tylko zwolnić, ale to nie problem. Gorzej, że szukam klamki nie w tym miejscu gdzie ona jest, ale tam, gdzie była do tej pory - czyli poziomo. :) Ale biorąc przykład z morsa, który już prawie 1500 km przejechał bez dotykania klamek, jakoś daję radę. Wystarczy przewidywać sytuację na drodze, prawda? 
Reszta jest kwestią wprawy, która przyjdzie z czasem. 


Zdjęcie profilowe
Zdjęcie profilowe © yurek55
Od frontu
Od frontu © yurek55
Od tyłu
Od tyłu © yurek55
Kokpit
Kokpit © yurek55
Rama roweru
Rama roweru © yurek55
Kaseta i przerzutka
Kaseta i przerzutka © yurek55
Widelec karbonowy
Widelec karbonowy © yurek55
Siodełko
Siodełko © yurek55
Opony Hutchison
Opony Hutchison © yurek55
Triban 520
Triban 520 © yurek55
Barankiem
Barankiem © yurek55
Dziewięć prędkości
Dziewięć prędkości © yurek55


  • DST 29.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 20.47km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 lutego 2017 Kategoria <50

Baranek

Byłem dziś w trzech warsztatach rowerowych i żaden nie poradził sobie z odblokowaniem amortyzatora. Na Górczewskiej młody zabrał przynajmniej rower na dół do warsztatu, ale po jakichś piętnastu minutach przyniósł mi go z powrotem i powiedział, że nie udało się czegoś tam odkręcić. Na Powstańców mechanik tylko spojrzał i od razu powiedział, że się nie da. W trzecim, przy Dworcu Zachodnim, właściciel przyniósł jakieś psikadło do amortyzatorów i popryskał - też nic.
Tak więc mam rower ze stałą blokadą amortyzatora.
PS. Różnica sześciu kilometrów wynika z.... ;)
Nazwę go Bystry Baranek, w skrócie BB
Baranek
Baranek © yurek55
Powstańców róg Konarskiego
Powstańców róg Konarskiego © yurek55
Wypadek
Wypadek © yurek55

height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/874430167/embed/376367865d1f92ef2ab8272d57eae4e99287210f">
  • DST 41.00km
  • Czas 02:15
  • VAVG 18.22km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl