Sobota, 14 września 2019
Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów
Trójkąt klasyczny
Kolejna długa przerwa w jeżdżeniu w tym roku spowodowana była trochę chorobą, a trochę lenistwem. Parcie na roczne rekordy kilometrowe jakoś mi odeszło, motywacja siadła, ale dziś miałem krótką sprawę u córki w Piasecznie i dlatego wpadło te parę kilometrów. Trasa znana i lubiana, jechało się przyzwoicie i w sumie jestem zadowolony. Pomimo, że jak zwykle wszyscy na Gassach mnie wyprzedzali, nawet koleś na mtb. Nie za gorąco, ale ubranie na krótko jeszcze daje radę.

Rosy street, Villa Nova

Rosy street, Villa Nova
- DST 63.33km
- Czas 02:41
- VAVG 23.60km/h
- VMAX 45.20km/h
- Temperatura 17.5°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 września 2019
Kategoria > 100
Bułeczki z mascarpone
Postanowiłem zrobić wreszcie jakiś dłuższy dystans i przy okazji sprawdzić postępy z nowym rurociągiem ściekowym. Dzisiejszym celem wyjazdu był Secymin i słynne bułeczki w sklepie "U Marty". Skoro jednak przejechałem most, to tym razem na północ udałem się najpierw wałem, a potem drogą Jabłonna - Nowy Dwór Mazowiecki. Ma szerokie, bezpieczne pobocze, no i bardzo dawno tamtędy nie jechałem. Miłą niespodzianką okazała się asfaltowa droga rowerowa od Rajszewa, wprawdzie po lewej stronie, ale i tak ja wybrałem. Nie jestem aż tak bardzo ortodoksyjnym szoszonem. :) To znaczy może ta droga zaczyna się wcześniej, ale dopiero w Rajszewie ją zauważyłem. Kiedy już przejechałem most i minąłem Stare Grochale i Małą Wieś przy Drodze, w Gniewniewicach sklręciłęm w prawo ku Wiśle i przez następne dziesięć kilometrów rozkoszowałem się całkowitą samotnością. Gassy północy, w odróżnieniu od tych na południu, są po prostu za daleko od wszystkiego. A nie, przepraszam! Spotkałem jedna mamę z wózkiem.
W sklepie bułeczki były z mascarpoone i brzoskwinią i Marta od razu zapytała ile podać. Wziąłem cztery i półlitrową kolę, a do bidonu jakieś izo. Po szybkim posiłku mogłem wreszcie zacząć jechać do domu, na dużą pętlę wokół Kampinosu miałem za mało czasu. W sumie to dobrze, bo i tak trasa dała mi nieźle w kość. W Lesznie musiałem jeszcze raz zatrzymać się w sklepie i kupić dużą wodę tym razem. Połowa do bidonu, druga na głowę i twarz i to wystarczyło do ujęcia wody oligoceńskiej. Tam już naprawdę ostatni, krótki przystanek i przed piątem byłem w domu, w sam raz by zdązyć na spóźniony obiad. Z mojej winy, jakoś żle trasę i czas obliczyłem, albo swoje siły przeszacowałem. Do tego wiatr też nie chciał współpracować i robił wszystko by nie wiać w plecy. Ale jakoś dojechałem.
Teraz zdjęcia
Przywieźli rury, będą kłaść.

Jest nowa rura ściekowa © yurek55

Przbył transport rur © yurek55
No i Straż Miejska pilnuje, stoją w cieniu, jakby kto nie widział.

Straż Miejska na posterunku © yurek55
Fotka w drugą stronę niż we wtorek

Most pontonowy © yurek55
Ostatnie dwa kilometry są terenowe

Fragment trasy Wisła 1200 przed Jabłonną © yurek55
A do Nowego Dworu równy asfalt i tylko dwóch rowerzystów na całym odcinku

Droga rowerowa Rajszew - NDM © yurek55
Pewnie film kręcili w zimowej scenerii

Pałac w Jabłonnej w śniegu © yurek55
Trwale wpisany w krajobraz

Trzydzieści lat nowodworskiego pustostanu © yurek55
Most musi być, tym bardziej, że po północnej stronie przejeżdżam go dużo rzadziej

Most im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w NDM © yurek55

Mała Wieś przy Drodze © yurek55

Gassy północy © yurek55

Bułeczki z mascarpone i brzoskwinią © yurek55

W lesie © yurek55

Miasto Leszno © yurek55
W sklepie bułeczki były z mascarpoone i brzoskwinią i Marta od razu zapytała ile podać. Wziąłem cztery i półlitrową kolę, a do bidonu jakieś izo. Po szybkim posiłku mogłem wreszcie zacząć jechać do domu, na dużą pętlę wokół Kampinosu miałem za mało czasu. W sumie to dobrze, bo i tak trasa dała mi nieźle w kość. W Lesznie musiałem jeszcze raz zatrzymać się w sklepie i kupić dużą wodę tym razem. Połowa do bidonu, druga na głowę i twarz i to wystarczyło do ujęcia wody oligoceńskiej. Tam już naprawdę ostatni, krótki przystanek i przed piątem byłem w domu, w sam raz by zdązyć na spóźniony obiad. Z mojej winy, jakoś żle trasę i czas obliczyłem, albo swoje siły przeszacowałem. Do tego wiatr też nie chciał współpracować i robił wszystko by nie wiać w plecy. Ale jakoś dojechałem.
Teraz zdjęcia
Przywieźli rury, będą kłaść.

Jest nowa rura ściekowa © yurek55

Przbył transport rur © yurek55
No i Straż Miejska pilnuje, stoją w cieniu, jakby kto nie widział.

Straż Miejska na posterunku © yurek55
Fotka w drugą stronę niż we wtorek

Most pontonowy © yurek55
Ostatnie dwa kilometry są terenowe

Fragment trasy Wisła 1200 przed Jabłonną © yurek55
A do Nowego Dworu równy asfalt i tylko dwóch rowerzystów na całym odcinku

Droga rowerowa Rajszew - NDM © yurek55
Pewnie film kręcili w zimowej scenerii

Pałac w Jabłonnej w śniegu © yurek55
Trwale wpisany w krajobraz

Trzydzieści lat nowodworskiego pustostanu © yurek55
Most musi być, tym bardziej, że po północnej stronie przejeżdżam go dużo rzadziej

Most im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w NDM © yurek55

Mała Wieś przy Drodze © yurek55

Gassy północy © yurek55

Bułeczki z mascarpone i brzoskwinią © yurek55

W lesie © yurek55

Miasto Leszno © yurek55
- DST 133.00km
- Teren 2.00km
- Czas 06:09
- VAVG 21.63km/h
- VMAX 40.20km/h
- Temperatura 29.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 września 2019
Kategoria 50-100
Wieczorna wycieczka na zachód
Właściwie trudno moją jazdę nazwać wycieczką, ale treningiem też przecież nie, bo trenować nie umiem i nie chcę. Po prostu jechałem tak szybko jak mogłem, bez zbędnych postojów i marudzenia.
Dziś rowerzystów jadących bez świateł ja oświetlałem swoim Convoyem, dając po oczach i pytając - Gdzie światła? Taka moja prywatna krucjata przeciwko batmanom.

Aleja miłosci © yurek55

Zachód słońca z wiaduktu na Gerdziejewskiego © yurek55

Fotka w ruchu - poruszona © yurek55
Dziś rowerzystów jadących bez świateł ja oświetlałem swoim Convoyem, dając po oczach i pytając - Gdzie światła? Taka moja prywatna krucjata przeciwko batmanom.

Aleja miłosci © yurek55

Zachód słońca z wiaduktu na Gerdziejewskiego © yurek55

Fotka w ruchu - poruszona © yurek55
- DST 51.22km
- Czas 02:09
- VAVG 23.82km/h
- VMAX 38.20km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 września 2019
Kategoria 50-100
Kontrolowany zrzut ścieków śmierdzi tak samo!
Wyjazd w ciągu dnia okazał się wycieczką określaną mianem bajabongo. Zobaczyłem co dzieje się przy Moście Marii C-S, przejechałem wzdłuż Wisły z jednej i drugiej strony i to właściwie wszystko.
Wieczorem drugi wyjazd, ale bez zdjęć i opisu. Generalnie kierunek zachodni, ale tylko do Babic i Macierzysza.

Most pontonowy © yurek55

Kontrolowany zrzut nieczystości do Wisły © yurek55

Saperzy w akcji © yurek55

Będzie rura w poprzek ścieżki © yurek55

Wszystko rozumiem, ale dlaczego Zarząd Zieleni m.st. Warszawy? © yurek55

Kozia wyspa © yurek55

A tabliczka, że owce... © yurek55
"Owce na wypasie trzymaj psa krótko"

A jednak kozy! © yurek55

Wyspa kóz © yurek55
Wieczorem drugi wyjazd, ale bez zdjęć i opisu. Generalnie kierunek zachodni, ale tylko do Babic i Macierzysza.

Most pontonowy © yurek55

Kontrolowany zrzut nieczystości do Wisły © yurek55

Saperzy w akcji © yurek55

Będzie rura w poprzek ścieżki © yurek55

Wszystko rozumiem, ale dlaczego Zarząd Zieleni m.st. Warszawy? © yurek55

Kozia wyspa © yurek55

A tabliczka, że owce... © yurek55
"Owce na wypasie trzymaj psa krótko"

A jednak kozy! © yurek55

Wyspa kóz © yurek55
- DST 75.00km
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 września 2019
Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów, przed śniadaniem
Po klucze na Ursynów
Wyjechałem rano, ale później niz zazwyczaj w niedzielę, bo najpierw trzeba psa na spacer wyprowadzić. Trasa była więc krótsza, a na dodatek okazało się, że mam za mało powietrza. Poszukiwania sprawnej pompki na stacjach roweru miejskiego w dzielnicy Ursynów, nie zostały uwieńczone powodzeniem i musiałem użyć swojej. Zabrało mi to trochę czasu i żeby zdązyć przed śniadaniem zamiast jechać do Konstancina i Gassów, zawróciłem już w Powsinie i tyle było mojej jazdy.
Klucze są dobrym pretekstem do jazdy. :)

Widok na północ z kładki przy Polu Mokotowskim.
Klucze są dobrym pretekstem do jazdy. :)

Widok na północ z kładki przy Polu Mokotowskim.
- DST 37.40km
- Czas 01:39
- VAVG 22.67km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 sierpnia 2019
Kategoria <50
Batman wieczorowa porą
Dziś pojechałem swoją trasę przedwieczorną na zachód, a że zmrok zapada już szybko, ostatnia godzina była już po ciemku. Rowerzyści na drogach rowerowych, bez różnicy w mieście, czy na wsi uważają, że światła są przereklamowane. Każdemu nadjeżdżającemu z przeciwka batmanowi krzyczałem, że go nie widać zupełnie, ale to głos wołającego na puszczy. Czy to młodzi, czy starzy, czy nawet mama z kilkuletnią córką, bez wyjątku uważają, że skoro oni coś widzą, to po co im lampka z przodu, albo z tyłu? A przecież komplet lampek można kupić w Lidlu juz za piętnaście złotych. Nie rozumiem i nie zrozumiem tych ludzi. Nie wiedzą, że są potencjalnie niebezpieczni dla innych, ale też dla samych siebie?

Na tym zdjęciu chciałem uchwycić duże, czerwone słońce schowane już do połowy za horyzontem, ale moja kamerka pokazała tylko to, więc musicie uwierzyć na słowo.

A to jest nowa droga rowerowa z Kaput do Wieruchowa, którą przynajmniej do oficjalnego oddania miałem nie jeżdzić, bo jest z kostki. Ale po co kusić licho? Zresztą na zdjęciu nie widać, że z bauma, prawda? :)

Na tym zdjęciu chciałem uchwycić duże, czerwone słońce schowane już do połowy za horyzontem, ale moja kamerka pokazała tylko to, więc musicie uwierzyć na słowo.

A to jest nowa droga rowerowa z Kaput do Wieruchowa, którą przynajmniej do oficjalnego oddania miałem nie jeżdzić, bo jest z kostki. Ale po co kusić licho? Zresztą na zdjęciu nie widać, że z bauma, prawda? :)
- DST 45.00km
- Czas 00:02
- VAVG 1350.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 sierpnia 2019
Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów
Rower dla ochłody
Plan był, wstać przed siódmą i pojechać zanim zrobi się gorąco, ale wstać się nie chciało i wyjść się nie chciało, więc ruszyłem dopiero przed jedenastą. Ponieważ "musiałem" odebrać klucze od córki, których wczoraj zapomniałem, pierwszym etapem było Piaseczno. Cudzysłów jest tu o tyle istotny, że oczywiście nie musiałem, to był tylko pretekst. Znowu pojechałem przez Gassy,żeby już nic nie wymyslać i żeby kilometrów więcej wpadło. Dołożyłem jeszcze do trasy Cieciszew i Żabieniec i tym sposobem zamiast dwudziestu, miałem pięćdziesiąt kilometrów w domu u córki. Skorzystałem na szybko z basenu ogrodowego, zanurzając się kilkakrotnie w chłodnej wodzie, napiłem sie na zapas,uzupełniłem bidon i zacząłem powrót. Tu też trochę wydłużyłem trasę dojezdżając aż do Sękocina i serwisówkami wzdłuż S8 i S7 dotarłem do Alej Jerozolimskich i do domu. Wtedy dopiero zacząłem oblewać sie potem, ale zimna woda w wannie szybko zaradziła tej niedogodności. Podczas jazdy nie pociłem się wcale, bo wiatr natychmiast osusza i jest super.
..........................................
W Wilanowie kładą asflat na Syta(ej?) i dlatego zobaczyłem ten oto widoczek podczas objazdu. Duża, lekko zapuszczona działka a na niej helikopter. I to z logo Porsche. Nie wiedziałęm, że fabryka ze Stuttgartu robi też maszyny latające.;)

Wilanów, Siedliskowa, parking na działce za kilka milionów złotych © yurek55

Kto bogatemu zabroni? © yurek55

Wisła w Gassach © yurek55

Domek holenderski dla obsługi na przystani w Gassach © yurek55
Tutaj jest od dawna normalne ladowisko, ale w Wilanowie?

Do Cieciszewa © yurek55

Powietrzny van czeka na pasażerów. (taksówki to te mniejsze) © yurek55
Telefon w uchwycie na kieronicy, aż prosi by trzaskać selfie z niebem w tle

Autor © yurek55
A to nasza tymczasowa podopieczna, na dwa tygodnie.

Tosi sposób na upały © yurek55
Temperatura zmienna - od 34 do 36,5°C, wypiłem 0.75 izotonika, 0.75 wody, i dwie szklanki wody z sokiem miętowym.
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2661844063/embed/fd495085b1ce4d3cc41b93eece228c1ef8faeb51">
..........................................
W Wilanowie kładą asflat na Syta(ej?) i dlatego zobaczyłem ten oto widoczek podczas objazdu. Duża, lekko zapuszczona działka a na niej helikopter. I to z logo Porsche. Nie wiedziałęm, że fabryka ze Stuttgartu robi też maszyny latające.;)

Wilanów, Siedliskowa, parking na działce za kilka milionów złotych © yurek55

Kto bogatemu zabroni? © yurek55

Wisła w Gassach © yurek55

Domek holenderski dla obsługi na przystani w Gassach © yurek55
Tutaj jest od dawna normalne ladowisko, ale w Wilanowie?

Do Cieciszewa © yurek55

Powietrzny van czeka na pasażerów. (taksówki to te mniejsze) © yurek55
Telefon w uchwycie na kieronicy, aż prosi by trzaskać selfie z niebem w tle

Autor © yurek55
A to nasza tymczasowa podopieczna, na dwa tygodnie.

Tosi sposób na upały © yurek55
Temperatura zmienna - od 34 do 36,5°C, wypiłem 0.75 izotonika, 0.75 wody, i dwie szklanki wody z sokiem miętowym.
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2661844063/embed/fd495085b1ce4d3cc41b93eece228c1ef8faeb51">
- DST 87.00km
- Czas 04:07
- VAVG 21.13km/h
- VMAX 42.40km/h
- Temperatura 34.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 sierpnia 2019
Kategoria 50-100
Na zachód
Kiedy już lekko zelżał upał z przyjemnością wykręciłem przedwieczorną pięćdziesiątkę.

Pisać nie bardzo jest o czym, więc tak to tu zostawię.

Pisać nie bardzo jest o czym, więc tak to tu zostawię.
- DST 50.00km
- Czas 02:10
- VAVG 23.08km/h
- Temperatura 25.2°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 sierpnia 2019
Kategoria 50-100
Przedwieczorna pięćdziesiątka z krowami w tle
Zapomniałem zabrać Convoya, a zmrok zapada nieoczekiwanie wcześnie. Właściwie to normalne o tej porze roku, przecież to już końcówka sierpnia, ale mnie jakoś to zaskoczyło. Na dodatek nie wiedzieć czemu, paliła się znikoma liczba latarni ulicznych i w szybko zapadajacym zmroku nie widziałem zbyt dobrze. Tak więc ostatnie kilometry po Warszawie jechałem powoli i uważnie. Za to początek miałem rewelacyjny i zupełnie nie wiem czemu to przypisać. Wczoraj ledwo jechałem, a dziś prawie frunąłem - tajemnicza sprawa...

Pogroszew, jedna z zachodnich wiosek © yurek55

Długo się nie nachodził zegar w Borzęcinie © yurek55
I na koniec miła niespodzianka, na wieś wróciły krowy!

Koczargi Stare, wioska kolejna, z KROWAMI! © yurek55

Pogroszew, jedna z zachodnich wiosek © yurek55

Długo się nie nachodził zegar w Borzęcinie © yurek55
I na koniec miła niespodzianka, na wieś wróciły krowy!

Koczargi Stare, wioska kolejna, z KROWAMI! © yurek55
- DST 50.57km
- Czas 02:06
- VAVG 24.08km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Most MG-04 w budowie
Słabo mi idzie kręcenie w tym roku, ale nie będę się rozwodził nad swoim brakiem formy i lenistwem, sa inne sposoby spędzania wolnego czasu. ;)

Nie samym rowerem człowiek żyje :) © yurek55
Mam też dobre usprawiedliwienie, będące rzecz jasna pretekstem, ale co tam!

Trzy tygodnie i jeden dzień od szlifu © yurek55
..................................................................
Co do wycieczki, to nie miałem wytyczonej marszruty i własciwie jechałem na zasadzie, gdzie oczy poniosą. Najpierw poniosły mnie nad Wisłę, a jak już tam byłem, to przemknęło mi przez myśl, że pojadę po tamtej stronie aż do Karczewia i promem się karnę do Gassów. Przeprawiłem się więc na praski brzeg...

Droga dla rowerów na Moście Łazienkowskim © yurek55
...ale zanim dojechałem do następnego, to przemyślałem, że jazda wylotówką 721 na Puławy to słaby pomysł. Alternatywna droga wzdłuż torów przez Międzylesie, Józefów, Otwock, też nie wytrzymuje konkurencji z jazdą drogami Republiki Rowerowej. Wróciłem więc na swój, prawidłowy brzeg Wisły...

Most Siekierkowski © yurek55
... i idąc z duchem czasu (patrz: Wisła 1200, PGR 2019, Carpatia Divide), pojechałem na południe drogą szutrową. :)

Szutry modne w tym roku © yurek55
Wprawdzie to tylko dwa kilometry, ale zawsze coś. Dalej, przy budowie mostu i nadwiślańskich piaskarniach też było trochę jazdy terenowej, więc mój Bystry robił za gravela. :)

Wałem Zawadowskim w kierunku budowy mostu © yurek55

Najdalej na południe wysunięty most warszawski... © yurek55

...połączy Wilanów z Wawrem © yurek55
Co ciekawe, nieoceniona Wikipedia już zapowiada opóźnienie oddania tego mostu, który ma być gotowy na 100 - lecie Bitwy Warszawskiej.
Na przystani, jak na przystani, czyli nic nowego ciekawego.

Przeprawa promowa w Gassach © yurek55
Do Warszawy wracałem znana drogą, alke że na Ursynów tym razem musiałem zajechać, to chciałem pojechać przez Kierszek i Józefosław, ale coś mi się kierunki pomyliły i wróciłem nieopatrznie do Konstancina. Nie robiło mi to różnicy wielkiej, tylko wstyd przed samym sobą, że taki nieogar jestem...

Zofia Stryjeńska na Ursynowie © yurek55
No i jakoś wyrzeżbiłem te prawie osiemdziesiąt kilometrów, ale tempo załamujące mocno. Głęboki kryzys trwa.
To tyle.

Nie samym rowerem człowiek żyje :) © yurek55
Mam też dobre usprawiedliwienie, będące rzecz jasna pretekstem, ale co tam!

Trzy tygodnie i jeden dzień od szlifu © yurek55
..................................................................
Co do wycieczki, to nie miałem wytyczonej marszruty i własciwie jechałem na zasadzie, gdzie oczy poniosą. Najpierw poniosły mnie nad Wisłę, a jak już tam byłem, to przemknęło mi przez myśl, że pojadę po tamtej stronie aż do Karczewia i promem się karnę do Gassów. Przeprawiłem się więc na praski brzeg...

Droga dla rowerów na Moście Łazienkowskim © yurek55
...ale zanim dojechałem do następnego, to przemyślałem, że jazda wylotówką 721 na Puławy to słaby pomysł. Alternatywna droga wzdłuż torów przez Międzylesie, Józefów, Otwock, też nie wytrzymuje konkurencji z jazdą drogami Republiki Rowerowej. Wróciłem więc na swój, prawidłowy brzeg Wisły...

Most Siekierkowski © yurek55
... i idąc z duchem czasu (patrz: Wisła 1200, PGR 2019, Carpatia Divide), pojechałem na południe drogą szutrową. :)

Szutry modne w tym roku © yurek55
Wprawdzie to tylko dwa kilometry, ale zawsze coś. Dalej, przy budowie mostu i nadwiślańskich piaskarniach też było trochę jazdy terenowej, więc mój Bystry robił za gravela. :)

Wałem Zawadowskim w kierunku budowy mostu © yurek55

Najdalej na południe wysunięty most warszawski... © yurek55

...połączy Wilanów z Wawrem © yurek55
Co ciekawe, nieoceniona Wikipedia już zapowiada opóźnienie oddania tego mostu, który ma być gotowy na 100 - lecie Bitwy Warszawskiej.
Na przystani, jak na przystani, czyli nic nowego ciekawego.

Przeprawa promowa w Gassach © yurek55
Do Warszawy wracałem znana drogą, alke że na Ursynów tym razem musiałem zajechać, to chciałem pojechać przez Kierszek i Józefosław, ale coś mi się kierunki pomyliły i wróciłem nieopatrznie do Konstancina. Nie robiło mi to różnicy wielkiej, tylko wstyd przed samym sobą, że taki nieogar jestem...

Zofia Stryjeńska na Ursynowie © yurek55
No i jakoś wyrzeżbiłem te prawie osiemdziesiąt kilometrów, ale tempo załamujące mocno. Głęboki kryzys trwa.
To tyle.
- DST 79.00km
- Czas 04:15
- VAVG 18.59km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze























