Informacje

  • Wszystkie kilometry: 164023.06 km
  • Km w terenie: 2858.65 km (1.74%)
  • Czas na rowerze: 350d 20h 30m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

50-100

Dystans całkowity:67774.64 km (w terenie 1400.00 km; 2.07%)
Czas w ruchu:3364:41
Średnia prędkość:20.09 km/h
Maksymalna prędkość:132.12 km/h
Suma podjazdów:84310 m
Suma kalorii:974362 kcal
Liczba aktywności:1004
Średnio na aktywność:67.50 km i 3h 21m
Więcej statystyk
Sobota, 13 czerwca 2015 Kategoria 50-100, Sobotnio

Gorąco...

Gdy podjechałem Oboźną do Krakowskiego, oczom moim ukazał się ten oto piękny widok. Postałem chwilkę pod prysznicem i to naprawdę było coś wspaniałego. A facetów, którzy jeżdżą na rowerach z nagim torsem i brzuchem zwisającym na ramę, powinno się zamykać. Kurtyna wodna na Krakowskim Przedmieściu
Kurtyna wodna na Krakowskim Przedmieściu © yurek55
Jest ciepło
Jest ciepło © yurek55

  • DST 52.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:34
  • VAVG 20.26km/h
  • VMAX 40.20km/h
  • Temperatura 35.6°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 czerwca 2015 Kategoria 50-100

Składaki górą!

Czwarty raz w tym tygodniu jechałem przez miasto na wschód i na razie nie zamierzam powtarzać tego kierunku. A przynajmniej nie z własnego wyboru. Ale wreszcie odebrałem olej do łańcucha, w który zaopatruję się u tego sprzedawcy od kilku lat. Dziś chyba zrobiłem to po raz ostatni, bo podobno już go nigdzie nie ma, a on ma ostatnią partię, jeszcze tylko kilkanaście sztuk. 
Mniejsza o smar, dziś wyprzedzili mnie dwaj młodzi ludzie na składakach; jeden na Banacha, rowerkiem na 16" kołach, drugi na ddr na wale wiślanym na 20". Nie jest łatwo to zaakceptować, niestety. Kalendarz jest nieubłagany. 


Olej Pedros 120ml
Olej Pedros 120ml © yurek55

Tradycyjna fotka z mostu
Tradycyjna fotka z mostu © yurek55
Estrada na Wiśle
Estrada na Wiśle © yurek55
Estrada, plaża, Wisła, Stadion Narodowy d. X-Lecia
Estrada, plaża, Wisła, Stadion Narodowy d. X-Lecia © yurek55
Miejsce docelowe - serwis i sklep
Miejsce docelowe - serwis i sklep © yurek55


  • DST 54.67km
  • Czas 02:38
  • VAVG 20.76km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 33.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 czerwca 2015 Kategoria 50-100

Falenica po raz trzeci... nie ostatni

Miałem na dziś kilka rzeczy "pozarowerowych" do zrobienia i w związku z tym dysponowałem ściśle wyliczonym czasem. Wyliczyłem, że akurat wystarczy na przejazd do Falenicy, po olej do łańcucha. Serwis otwierają o jedenastej, więc spokojnie zdążę wrócić i resztę spraw ogarnąć. Ponieważ to już trzeci mój kurs w tamtym kierunku w tym tygodniu, postanowiłem pojechać ulicami. W końcu jestem rowerzystą miejskim, a nie wiejskim. Jechałem jedną z głównych arterii komunikacyjnych stolicy, począwszy od Grójeckiej, a skończywszy na Płowieckiej i naprawdę szczerze współczuję kierowcom. To jest ich codzienna, warszawska Golgota i powinni po śmierci trafiać prosto do nieba. Czyściec mają na co dzień, na ziemi.
Do serwisu dojechałem o piętnaście minut za wcześnie, więc pojechałem kawałek dalej, zawróciłem, a tu nadal zamknięte. Dzwonię, a pan mówi, że będzie około czternastej! Gdyby nie to, że kupiłem to przez aledrogo i zaznaczyłem odbiór osobisty, to bym sobie odpuścił. Czwarty raz pod rząd jechać w tym samym kierunku, to już wariantów tras zaczyna brakować.
W powrotnej drodze skręciłem w ulicę nomen omen, Romantyczną i dojechałem po wertepach do samej Wisły. Kręciło się tam kilku panów bardzo niekompletnie ubranych,  ewidentnie szukających męskiego towarzystwa. Chciałbym to odzobaczyć. Nie jedźcie tą drogą!

Dziś mapa z endomondo, bo navime trasę zarejestrowało, ale mapy nie chce wyświetlić pomimo, że ślad na telefonie jest. Dopiero jak wyeksportowałem ślad i pobrałem do endo, widać go na mapie. Dziwne.
Mapa i ślad trasy
Zdjęcia
Mural na Grochowskiej
Mural na Grochowskiej © yurek55

Dziki brzeg Wiślany
Dziki brzeg Wiślany © yurek55
Fotka z Mostu Siekierkowskiego
Fotka z Mostu Siekierkowskiego © yurek55
Fotka z kładki w Alejach Niepodległości
Fotka z kładki w Alejach Niepodległości © yurek55
Autor w obuwiu a'la Wąski
Autor w obuwiu a'la Wąski © yurek55
Nie chodzi o Wąskiego z filmu "Killer", a o tego uczestnika maratonu Bałtyk Bieszczady Tour 1008km, który w takim obuwiu tę trasę pokonał. Było z tego trochę śmiechu (życzliwego oczywiście) i sandały zostały jego znakiem firmowym.






  • DST 60.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 03:03
  • VAVG 19.67km/h
  • VMAX 30.10km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 czerwca 2015 Kategoria 50-100

Promem przez Wisłę

Postanowiłem dziś przejechać dawno nie jechaną trasą do Góry Kalwarii, ale po drugiej stronie Wisły i wyjechać niemal przy samym moście. Przy okazji w Falenicy miałem zamiar nabyć smar do łańcucha, u stałego sprzedawcy w serwisie na ulicy Michalinki. A wracać miałem nadwiślańską drogą przez Dębinę do Gassów.  
Początek drogi przez miasto, z szybkim zjazdem ulicą Spacerową (42km/h) i po pół godzinie byłem na Moście Siekierkowskim.

Pylony Mostu Siekierkowskiego
Pylony Mostu Siekierkowskiego © yurek55
Rower na Moście Siekierkowskim
Rower na Moście Siekierkowskim © yurek55

Dalej wzdłuż Wisły do ulicy Bysławskiej, którą wjeżdża się do Falenicy, potem kawałek główną ulicą Patriotów i po kolejnej półgodzinie byłem u celu. Niestety okazało się, że dziś, jak na złośc, warsztat będzie czynny dopiero od trzynastej. W tej sytuacji jedynym efektem pobytu w Falenicy jest  poniższe zdjęcie. Pewno ten dom też niebawem spłonie, jak wiele podobnych reliktów drewnianej  zabudowy na linii otwockiej. 

Willa na ulicy Patriotów w Falenicy
Willa na ulicy Patriotów w Falenicy © yurek55

Po dojechaniu do Karczewia i sprawdzeniu godziny na zegarku stwierdziłem, że dzis nie zdążę przejechać zaplanowanej trasy i trzeba pomyśleć o powrocie. Najlepszym rozwiązaniem by nie powielać tej samej trasy, było przeprawienie się promem na drugi brzeg. 
Widok na Wisłę z promu
Widok na Wisłę z promu © yurek55
Prom kursuje non - stop
Prom kursuje non - stop © yurek55

Akurat dobijał do przystani, więc szybko wjechałem na pokład, razem ze mną zmieściły się jeszcze cztery samochody i po chwili byliśmy już w Gassach. Chwilę poobserwowałem ruch na przystani, zjadłem banana i pojechałem do Piaseczna, z małym przystankiem w Pałacu  Potulickich w Oborach.

Brama wjazdowa
Brama wjazdowa © yurek55
Lokomobila parowa w Parku Pałacowym
Lokomobila parowa w Parku Pałacowym © yurek55
Aleja parkowa
Aleja parkowa © yurek55
Pałac w Oborach - Dom Pracy Twórczej Związku Literatów
Pałac w Oborach - Dom Pracy Twórczej Związku Literatów © yurek55
Oficyna
Oficyna © yurek55
Stajnia za stawem
Stajnia za stawem © yurek55

W Piasecznie uzupełniłem zapasy wody i po kolejnej godzinie byłem w domu.  Pogoda bardzo dobra do jazdy, nie za zimno, nie za gorąco, w sam raz. 
A trasę do Góry Kalwarii zrobię innym razem, jak będę miał więcej czasu; gdy się wyjeżdża o wpół do dwunastej to nie ma co myśleć o długich trasach.

jazdy

  • DST 75.68km
  • Czas 03:45
  • VAVG 20.18km/h
  • VMAX 42.20km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 maja 2015 Kategoria 50-100

Na działce

Chciałem być wcześniej na działce więc pojechałem rowerem. Wiem, brzmi to paradoksalnie, ale nie bede rozwijał wątku. W porannym rześkim powietrzu i przy śladowym ruchu samochodowym, po niecałych trzech godzibnach pedałowania byłem na miejscu. Następne kilka godzin upłynęły mi na chodzeniu z kosiarką, bo trawa, w tym roku niekoszona, urosła powyżej kolan. Do tego doszło jeszcze trochę innych prac działkowych i niedziela się skończyła. Jak zwykle za szybko i jak zwykle nie zdążyłem zrobić wszystkiego co chciałem. Wracałem na szczęście samochodem. 

Fontanna w Czosnowie
Fontanna w Czosnowie © yurek55
Kolumna ukoronowana Czosnów
Kolumna z koroną. Czosnów © yurek55
Most żelazny na Wiśle
Most żelazny na Wiśle © yurek55
W 80 rocznicę bitwy nad Wkrą. Borkowo
W 80 rocznicę bitwy nad Wkrą. Borkowo © yurek55
Na działce. Cieksyn
Na działce. Cieksyn © yurek55








  • DST 62.16km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:53
  • VAVG 21.56km/h
  • VMAX 42.10km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 maja 2015 Kategoria 50-100

Do Rejentówki, Białobrzeg i Jabłonnej

Musiałem pogadać z bratem w pewnej sprawie, którą przez skypa nie da się omówić. To znaczy pewnie by się dało, ale uznałem, że to dobra okazja do spotkania i zrobienia kilkudziesięciu kilometrów,po podwarszawskich wioskach. Początek nie spełniał tych warunków, bo jechałem wylotówką na Białystok, ale już w Słupnie  przejechałem na druga stronę jezdni i do Radzymina dojechałem równoległą drogą lokalną, a mały kawałek nawet poboczem pod prąd.  Jak my już pobałakali ze sobą, a ja kawę wypił, pojechałęm w stronę Zalewu. Tym razem do Załubic nie dojechałem, tylko zastosowałem skrót przez wieś Borki. Pierwszy raz tamtędy pojechałem, zrobiłem to z ciekawości - i wystarczy. Nie dlatego, że droga niedobra, tylko dlatego, że trasa wychodzi krótsza. A po co ma być krótsza, jak może być dłuższa? Z tego też  powodu nie wybrałem drogi przez Nieporęt, a przez Legionowo, bo jest dłuższa, choć te dziesięć kilometrów do wiaduktu kolejowego to spore wyzwanie. Ruch samochodowy duży, droga wąska, a potem w samym Legionowie, zakaz jazdy rowerem na całej długości, aż do Jabłonnej. Cóż było robić, trzeba było korzystać z ddr. Ale nie było tak źle, bo to w sumie nie jest długi fragment. Od Pałacu juz tradycyjnie, drogą po wale przeciwpowodziowym aż do Tarchomina, ale tym razem nie dojechałem do mostu, bo wykopki porobili i będą przedłużać drogę rowerową. Choć po prawdzie, to bardziej jest corso spacerowe i jadąc rowerem trzeba mocno uważać. Potem już tylko myk przez Wisłę i wzdłuż niej, aż do Mostu Gdańskiego. Ponieważ na Nowolipkach miałem do odebrania prezent na dzień dziecka, to sprawnie załatwiłem ten temat i po chwili byłem już w domu.  Dopiero wtedy spojrzałem na zegarek i zobaczyłem, że mogłem jeszcze godzinę pokręcić i wtedy wpadła by setka kolejna. Ale po pierwsze, nie nastawiałem się, po drugie nie sprawdzałem czasu, po trzecie, nie dokręcam pod domem. Dobre i to.

Przerwane prace przy bulwarach
Przerwane prace przy bulwarach © yurek55

Wisła i Stadion Narowdowy
Wisła i Stadion Narowdowy © yurek55

Krzyż w Borkach
Krzyż w Borkach © yurek55

Droga...nie na Ostrołękę, na Legionowo
Droga...nie na Ostrołękę, na Legionowo © yurek55

100 lat mamo!!! Dzień Matki w Legionowie
100 lat mama!!! Dzień Matki w Legionowie © yurek55

Zespół parkowo - pałacowy w Jabłonnej
Zespół parkowo - pałacowy w Jabłonnej © yurek55

Żoliborski brzeg Wisły
Żoliborski brzeg Wisły © yurek55

Samojebka w ruchu
Samojebka w ruchu © yurek55

  • DST 86.70km
  • Teren 8.00km
  • Czas 04:15
  • VAVG 20.40km/h
  • VMAX 39.50km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 maja 2015 Kategoria Piaseczno/Ursynów, kurierowo, 50-100

Trochę więcej kilometrów

Mało jeżdżę i nie wiem dlaczego mi się nie chce. Rano pojechałem do przychodni na wizytę do lekarza i zajęło mi to bite dwie godziny. To znaczy nie jazda, rzecz jasna, tylko czekanie. Gdy wróciłem, przebrałem się po kolarsku i pojechałem na Bielany, ale w trakcie jazdy przypomniałem sobie, że to co mam tam zawieźć jest jeszcze w Piasecznie. Zawróciłem więc i przez Włochy, a potem opłotkami dojechałem do Raszyna i tylko raz musiałem zawrócić. Zapędziłem się ulicą Dzwonkową do końca i pojechałem wzdłuż obwodnicy licząc, że dojadę do wiaduktu, ale droga się skończyła tu gdzie widać. Zdjęcie zrobiłem z wiaduktu gdy już zawróciłem i Szyszkową dojechałem gdzie trzeba.

Na wiadukcie do Raszyna
Na wiadukcie do Raszyna © yurek55

W Raszynie wyjeżdża się przy kościele, potem już tylko Janki i kawałek drogi w przebudowie. Na razie nie wyobrażam sobie jak ten węzeł będzie wyglądał po skończeniu.
Aleja Krakowska przed Magdalenką
Aleja Krakowska przed Magdalenką © yurek55

Trasa do Piaseczna minęła szybko i bez sensacji, reszta też w sumie jakaś nudna. No może z wyjątkiem tego miejsca, gdzie "Na Wspólnej" kręcili :).
Barwy szczęścia na Czerniakowskiej
"Na Wspólnej" na Czerniakowskiej © yurek55

W Porcie Czerniakowskim zaciekawił mnie dom na wodzie. W Polsce nie są one tak popularne, jak choćby w Holandii, dużo przeciwności prawnych trzeba pokonać, by zamieszkać na stałe na takiej barce, (choćby kwestia adresu), ale są już pozytywni wariaci, którzy to robią. Niestety adres strony podany na burcie statku nie istnieje.
Port Czerniakowski
Port Czerniakowski © yurek55

Dom na wodzie
Dom na wodzie © yurek55

Przy Lasku na Kole
Przy Lasku na Kole © yurek55

Gigantyczny korek na Prymasa
Gigantyczny korek na Prymasa © yurek55

Drogą nad Wisłą dojechałem do Podleśnej i koło IMiGW wyjechałem na Żoliborz. Na Barcickiej zostawiłem Maćkowi buciki dla jego córki i mogłem już wracać do domu. Przez cały czas mojej podróży deszcz wisiał w powietrzu, ale udało się przejechać cała trasę o suchym kole.
Trasy do przychodni nie rejestrowałem, kilometry z licznika.

  • DST 87.00km
  • Czas 04:14
  • VAVG 20.55km/h
  • VMAX 39.50km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 maja 2015 Kategoria 50-100, kurierowo, Piaseczno/Ursynów

Stała trasa kurierska :)

Dziś zawiozłem pistolet na Ursynów, ale gołąb widocznie wyczuł pismo nosem i się nie pojawił. Udzieliłem więc córce krótkiego instruktażu posługiwania się bronią, zjadłem następny - już ostatni, na szczęście - kawałek komunijnego tortu i pojechałem przez las do Piaseczna. Nie mogłem się rozsiadywać za bardzo, bo zaraz Agnieszka z dzieciakami klasowymi na basen jechała, ja miałem przed sobą kawał drogi, a pogoda była wybitnie niepewna. Czarne chmury wisiały na głową cały czas, temperatura zupełnie niewiosenna, a ja byłem niespecjalnie ubraniowo przygotowany. Do Piaseczna jechałem przez las i Puławską, czyli najkrótszą drogą. W lesie droga mokra, a ja po jej przejechaniu miałem mocno nakropkowane na czarno nogi. Miałem co myć po powrocie.

Droga w Lesie Kabackim
Droga w Lesie Kabackim © yurek55

W Piasecznie tym razem też zabawiłem krótko, nawet kawy nie wypiłem, tylko zostawiłem słoik z ogórkową i wybrałem się w drogę powrotną. Trasa taka sama jak zawsze, z tym, że dziś zajechałem do sklepu 2 kółka po koszyk na bidon, a potem na zakupy do "L". Ponieważ nie było tam potrzebnych rzeczy pojechałem do drugiego "L" na Włochach, dzięki czemu przekroczyłem dystans 50 km. 

Dojazdówka do technicznej na Paluchu
Dojazdówka do technicznej na Paluchu © yurek55
 
Ponieważ na Endomondo nastąpiły zmiany, które chyba nie do końca mi się podobają, , a na dodatek nie mogę teraz wogóle znaleźć opcji publikowania trasy na blogu, zdecydowałem sie przenieść na Navime.pl . To prosta, polska aplikacja i na moje potrzeby zupełnie wystarczająca. Znajomych z Endomondo przepraszam, aktywność swoją wygaszam, do tej aplikacji  zapraszam. Dobre, bo polskie.
PS. Pętla niezamknięta, bo oczywiście po ręcznej pauzie w ostatnim sklepie zapomniałem włączyć.
  • DST 52.26km
  • Czas 02:32
  • VAVG 20.63km/h
  • VMAX 35.20km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 13 maja 2015 Kategoria 50-100, kurierowo, Piaseczno/Ursynów

Jazda precyzyjnie zaplanowana

Dzisiejszy wyjazd był drobiazgowo zaplanowany i przemyślany we wszystkich szczegółach. Nie zdarza sie to niemal nigdy, ale dziś znalazłem sobie kilka rzeczy do załatwienia i to w różnych miejscach. Trasę rozplanowałem logistycznie bez zarzutu i jechałem jak po sznureczku po kolei: Janki - obebranie kwitu do odbioru aparatu z serwisu; Piaseczno - odebranie zwolnienia; Krucza - oddanie zwolnienia; Dąbrowskiego - odebranie aparatu z naprawy; Ursynów - zawiezienie aparatu; Al. Krakowska - zakupy w sklepie na "L"; dom - koniec jazdy. Jechało się rewelacyjnie, bo niemal na całej trasie miałem sprzyjający wiatr. Na liczniku widziałem nigdy nie ogladane liczby, a po 40 km średnia zbliżała się do 24km/h. Na całej trasie odcinki wprost pod wiatr były krótkie, ale nawet wtedy nie traciłem radości jazdy. Postanowiłem sobie z tej okazji podjechać pod Agrykolę, ale nawet do połowy nie udaje mi się szybko podjechać. Potem trzeba redukować biegi i łapać drugi oddech młynkując już do końca z prędkością 9 - 10 km/h. I tego już nie zmienię.

Bohater Wiednia
Bohater Wiednia © yurek55

"Bohaterowi Wiednia, co chrześcijan zbawił
Piękny pomnik z kamienia Stanisław wystawił,
Dwakroć złotych kosztował – trzykroć bym dołożył
By Stanisław skamieniał, a Jan III ożył."

Łacińka inskrypcja
Łacińska inskrypcja © yurek55

"Janowi III, królowi Polski i Wielkiemu Księciu Litewskiemu, Ojczyzny i sojuszników obrońcy, któregośmy postradali roku 1696. Stanisław August Król. Roku 1788"

Duży kamień przed Instytutem
Duży kamień przed Instytutem © yurek55

Mapa trasy przejazdu  

Nie wklejam mapki z navime, bo gdy pobrałem plik .gpx z endomondo i wkleiłem do navime, okazało się że zgubił "po drodze" ileś punktów i utworzył proste linie - skróty, gubiąc przy okazji 9 km. 

  • DST 83.00km
  • Czas 03:55
  • VAVG 21.19km/h
  • VMAX 37.20km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Dar Losu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 maja 2015 Kategoria 50-100

Spotkanie w Zaborowie

Wyjeżdżając z domu nie wiedziałem, czy będzie chciało mi się jeździć i dokąd pojadę. Dlatego początek, jeszcze po Warszawie, wyglądał tak, bym mógł zawrócic do domu, jak mi się odechce. Stąd też kręciłem się trochę po Boernerowie, zahaczyłem o lotnisko Babice, aż przez las na Bemowie dotarłem od tyłu do góry śmieciowej na Radiowie. Tam podjąłem decyzję, że jednak wyjadę z Warszawy i zrobię choć kilkadziesiąt kilometrów. Jechało mi się dobrze, pogoda idealna, żadnego powodu by wracać, nie znajdowałem. I nawet nie chciałem. Odkryłem dwa nowe miejsca w Izabelinie i Truskawiu, oraz drogę przez Koczarski Las do Stanisławowa i Mariewa. Zobaczyłem też wreszcie gdzie jest ten slynny Biker Pub w Stanisławowie.  W Mariewie któryś już tydzień z kolei drogowcy wypompowują wodę - pewnie im się niespodziewanie pojawiła i prędko tej drogi do Zaborowa nie wyremontują. Dziś pracowały trzy pompy.  
Gdy dojechałem objazdem do Zaborowa, zobaczyłem dwóch sakwiarzy jadących w kierunku Leszna. Ponieważ było mi po drodze postanowiłem złapać koło i się z nimi poidwieźć. Ale że to tak troche nieładnie, to postanowiłem zapytać, czy mają coś przeciwko. Od słowa, do słowa i okazało się, że świat rowerzystów jest mały. Koledzy jechali na zlot forum  podróżerowerowe.info, a nawet kojrzyli mnie z forumowego nicka. Rozstalismy się w Lesznie, ja skręciłem w lewo, potem jeszcze raz w lewo i drogą przez Wąsy, Pilaszków, Pogroszew, etc.etc. wróciłem do Warszawy. 
Z mapkami endomondo problem leży po stronie endo. Podobno na starych przegladarkach widać, na nowszych już nie. Dlatego dziś umieszczam mapkę z navime. 

Wieża lotniska Babice
Wieża lotniska Babice © yurek55
Samoloty na płycie lotniska babice
Samoloty na płycie lotniska babice © yurek55
Lotnisko w środku miasta
Lotnisko w środku miasta © yurek55
Pomnik Ministra Ignacego Boernera
Pomnik Ministra Ignacego Boernera © yurek55
Pomnik ufundowany przez mieszkańców osiedla Boernerowo
Pomnik ufundowany przez mieszkańców osiedla Boernerowo © yurek55
Przedwojenna figura MB z Dzieciątkiem
Przedwojenna figura MB z Dzieciątkiem © yurek55
Tablica pod figurą upamiętnia śmierć ok. 100 powstańców od "Żywiciela", którzy wpadli tu w zasadzkę sierpnia 1944 r.
Matka Boska z Dzieciątkiem
Matka Boska z Dzieciątkiem © yurek55
Las Bemowski
Las Bemowski © yurek55
Wysypisko Radiowo od zaplecza
Wysypisko Radiowo od zaplecza © yurek55
Dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego w Izabelinie
Dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego w Izabelinie © yurek55
Aleja pamięci w Truskawiu
Aleja pamięci w Truskawiu © yurek55 wiedzie ku Mokrym Łąkom

Staw Mokre Łąki w Truskawiu
Staw Mokre Łąki w Truskawiu © yurek55
Mokre Łąki
Mokre Łąki © yurek55

Nieczynny przejazd w Gołąbkach
Nieczynny przejazd w Gołąbkach © yurek55

  • DST 83.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 04:18
  • VAVG 19.30km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl