Niedziela, 16 sierpnia 2015
Kategoria 50-100, nad morzem 3
Pierwsza nadmorska i 5 nowych gmin
Jestem w Wiciu - tak odmieniają miejscowi, albo w Wiciach - jak by nakazywała poprawność
gramatyczna. Miejscowość bowiem nazywa się Wicie i leży na granicy województw pomorskiego i zachodniopomorskiego.
Pierwszy poranek. Obudziłem się o tak nieprzyzwoicie wczesnej porze, że aż sam sie przed sobą zawstydziłem i postanowiłem jeszcze pospać. Jednak po kilkudziesięciu minutach dałem za wygraną, ubrałem sie po cichutku, na paluszkach opuściłem pokój. Navime przekłamuje o dwie godziny, więc była godzina szósta rano. Dookoła cisza i spokój, temperatura. przyjemne 16 stopni, można jechać. Na pierwszy ogień poszła trasa na południowy - wschód. Najdalszym celem do jakiego miałem dotrzeć, była gmina Kobylnica położona w ościennym województwie pomorskim. Niemal od startu zaczynają sie pagórki, pagóreczki, podjazdy i zjazdy. Nie jestem zbyt mocny w te klocki, ale wyboru nie ma. Nie jest zresztą tak najgorzej, pocieszam się, że wysiłek jazdy pod górę kończy się nagrodą w postaci odpoczynku na zjeździe. Navime w statystykach pokazuje, że 19,7km było pod górę, a łączna wysokośc podjazdów to 518 metrów - według mapy, a według wskazań GPS, aż 1200 metrów. Ale to raczej niemożliwe.
Pierwsza niespodzianka na trasie. Gdzie ja jestem?!

Stary Kraków © yurek55

Cel podróży © yurek55

Kapliczka w Dzierżęcinie, przysiółku z fatalnym dojazdem © yurek55
Wracałem skrótem i trafiłem do tej osady. Droga doń prowadząca, zrobiona z dziurawych płyt betonowych pamiętających Gomułkę, przechodziła potem w koszmarne kocie łby. A do tego wciąż pod górę i z góry.
Zaliczone gminy: Darłowo - wieś, Postomino, Sławno - wieś, Sławno - miasto, Kobylnica
Internet mam tu słaby, reszta zdjęć po powrocie
Pierwszy poranek. Obudziłem się o tak nieprzyzwoicie wczesnej porze, że aż sam sie przed sobą zawstydziłem i postanowiłem jeszcze pospać. Jednak po kilkudziesięciu minutach dałem za wygraną, ubrałem sie po cichutku, na paluszkach opuściłem pokój. Navime przekłamuje o dwie godziny, więc była godzina szósta rano. Dookoła cisza i spokój, temperatura. przyjemne 16 stopni, można jechać. Na pierwszy ogień poszła trasa na południowy - wschód. Najdalszym celem do jakiego miałem dotrzeć, była gmina Kobylnica położona w ościennym województwie pomorskim. Niemal od startu zaczynają sie pagórki, pagóreczki, podjazdy i zjazdy. Nie jestem zbyt mocny w te klocki, ale wyboru nie ma. Nie jest zresztą tak najgorzej, pocieszam się, że wysiłek jazdy pod górę kończy się nagrodą w postaci odpoczynku na zjeździe. Navime w statystykach pokazuje, że 19,7km było pod górę, a łączna wysokośc podjazdów to 518 metrów - według mapy, a według wskazań GPS, aż 1200 metrów. Ale to raczej niemożliwe.
Pierwsza niespodzianka na trasie. Gdzie ja jestem?!

Stary Kraków © yurek55

Cel podróży © yurek55

Kapliczka w Dzierżęcinie, przysiółku z fatalnym dojazdem © yurek55
Wracałem skrótem i trafiłem do tej osady. Droga doń prowadząca, zrobiona z dziurawych płyt betonowych pamiętających Gomułkę, przechodziła potem w koszmarne kocie łby. A do tego wciąż pod górę i z góry.
Zaliczone gminy: Darłowo - wieś, Postomino, Sławno - wieś, Sławno - miasto, Kobylnica
Internet mam tu słaby, reszta zdjęć po powrocie
- DST 73.56km
- Teren 5.00km
- Czas 03:29
- VAVG 21.12km/h
- VMAX 42.90km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 518m
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
To ok, w końcu ogarnęli ten fragment R10, bo reszta to porażka :)
bobiko - 20:15 poniedziałek, 17 sierpnia 2015 | linkuj
Wow teraz to sobie po gminach pojeździsz :) A ze zdjęciami to pewnie będzie obiecanki cacanki :).
Z kocimi łbami współczuję - też ich nie lubię, a często mi się trafiają jak zaliczam gminy. Katana1978 - 12:57 poniedziałek, 17 sierpnia 2015 | linkuj
Z kocimi łbami współczuję - też ich nie lubię, a często mi się trafiają jak zaliczam gminy. Katana1978 - 12:57 poniedziałek, 17 sierpnia 2015 | linkuj
Jurku a odcinek między Darłówkiem a Wiciami jest już otwarty? 2 lata temu gdy objezdzałem morze to musiałem jechać południowią stroną jeziora Kopań przez Palczewice i zatrzymałem się ;-) na noc przed Jarosławcem.
bobiko - 12:41 poniedziałek, 17 sierpnia 2015 | linkuj
Komentuj