Informacje

  • Wszystkie kilometry: 175388.73 km
  • Km w terenie: 2876.65 km (1.64%)
  • Czas na rowerze: 375d 07h 21m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

50-100

Dystans całkowity:71938.02 km (w terenie 1408.00 km; 1.96%)
Czas w ruchu:3579:00
Średnia prędkość:20.05 km/h
Maksymalna prędkość:132.12 km/h
Suma podjazdów:97763 m
Suma kalorii:1236064 kcal
Liczba aktywności:1066
Średnio na aktywność:67.48 km i 3h 22m
Więcej statystyk
Piątek, 14 sierpnia 2026 Kategoria 50-100, squadrathinos

Dwie trzecie triathlonu

Było pływanie 1500 metrów i jazda na rowerze, zabrakło biegania, ale ta dyscyplina jest poza moim zasięgiem. Jechałem bez planu, bez ładu i bez składu, a pierwszym  celem było oddanie bardzo starego zegarka do naprawy. Na Ochocie nie chcieli się wziąć za to i skierowali mnie do zegarmistrza na Madalińskiego 48. Niestety ten rzemieślnik pracuje tylko do czwartku, więc trzeba się wybrać jeszcze raz. A zegarek chce nosić wnuczka po swojej praprababci. Po przedostaniu się na drugą stronę Wisły zajrzałem do Józefowa, a wracałem zupełnie nieznanymi drogami za torami. Stąd zebrało się trochę squadrathinos, czyli małych kwadracików. Konkretnie dwadzieścia trzy. 
A do Warszawy wjechałem tym razem od wschodu ulicami Czecha i Płowiecką, obie trzypasmówki z dużym ruchem szybko jadących samochodów. Za Rondem Marsa, teraz zwanym Rondem Mościckiego jest ulica Grochowska i tam samochody już tak nie pędzą, choć też są trzy pasy. Ale ogólnie nie polecam. Tak samo jak jechania Mostem Poniatowskiego, gdzie trwają prace remontowe i jest tylko jeden pas. Rowerzysta musi mieć naprawdę mocną psychikę, by podołać presji sznura samochodów i miejskich autobusów za sobą. Ja pojechałem wyłączonym z ruchu lewym pasem, więc mam nadzieję, że mnie nie kurwili pod nosem. 

Miasteczko Wilanów
Miasteczko Wilanów© yurek55
Sobieski, Marysieńka i pies - pierwsi mieszkańcy Wilanowa
Sobieski, Marysieńka i pies - pierwsi mieszkańcy Wilanowa © yurek55
Gdzie ta Wisła?
Gdzie ta Wisła? © yurek55

Strava

  • mapa trasy mini
  • DST 61.62km
  • Czas 03:26
  • VAVG 17.95km/h
  • VMAX 40.82km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 1751kcal
  • Podjazdy 214m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 12 sierpnia 2026 Kategoria 50-100

Nad Zalew Zegrzyński

Wycieczka nad Zalew i zobaczyć przy okazji, jak tam przebudowa wylotówki na Mazury i ronda w Wieliszewie. Nic się nie zmieniło od ostatniego razu, samochody nadal stoją w korku od mostu w Nieporęcie. Generalnie nie jest to moja ulubiona trasa, trzeba przejechać pół Warszawy żeby przez Bródno dotrzeć na Białołękę i przejechać raptem osiem kilometrów wzdłuż Kanału Żerańskiego do Nieporętu. Dalej też niewiele lepiej, najpierw korek samochodowy, potem droga z kostki do Wieliszewa i Legionowa. Ogólnie słabo.

Zalew Zegrzyński
Zalew Zegrzyński © yurek55
Łabądek
Łabądek © yurek55
Cztery łabądki
Cztery łabądki © yurek55
Most kolejowy nad Kanałem w Nieporęcie
Most kolejowy nad Kanałem w Nieporęcie © yurek55
Sesja zdjęciowa na SUP-ach
Sesja zdjęciowa na SUP-ach © yurek55
Most Gdański
Most Gdański © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 85.65km
  • Czas 04:24
  • VAVG 19.47km/h
  • VMAX 35.86km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 2544kcal
  • Podjazdy 275m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 sierpnia 2026 Kategoria 50-100, Gassy, przed śniadaniem

Poranny trójkąt gassowo-piaseczyński

Obudziłem się dość wcześnie, jak na niedzielę i o ósmej ruszyłem po poranne, niedzielne kilometry. Plan podróży miałem w głowie, od stałej trasy niewielkie odstępstwa, zamiast zjazdu Agrykolą, zjazd Belwederską i przejazd ulicą Czerską do Chełmskiej. W Gassach tym razem ominąłem przystań i nie zjechałem zobaczyć Wisłę, tylko prosto do Konstancina i przez Chylice do Piaseczna. Tam chwila dla ochłody przy wodotrysku na Rynku i do domu na późne śniadanie. 
Było miło i sympatycznie.

A teraz spójrzmy jak AI w poprawionym photobikestats zmieniło mi tytuły zdjęć. Na górze moje tytuły, w podpisie inwencja sztucznej inteligencji.

Rynek Piaseczno
Plac z fontannami w Piasecznie
Plac z fontannami w Piasecznie © yurek55

Rzeka Jeziorka

Kanał melioracyjny w zielonym krajobrazie
Kanał melioracyjny w zielonym krajobrazie © yurek55

Rzeczka Wilanówka (brak)

Zarośnięta łąka leśna
Zarośnięta łąka leśna © yurek55

Róg Rosy i Poranka w Powsinie

Droga osiedlowa w Powsinie z rowerem
Droga osiedlowa w Powsinie z rowerem © yurek55

Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna - tutaj nie było ingerencji w tytuł zdjęcia

Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna
Mój aluminiowy rumak, Sensa Romagna © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 63.91km
  • Czas 03:03
  • VAVG 20.95km/h
  • VMAX 41.62km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 1931kcal
  • Podjazdy 203m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 Kategoria 50-100, Gassy

... jak żółw ociężale, czyli rowerowa Golgota

Od ostatniej jazdy mięło dwanaście dni, w międzyczasie byłem nad morzem w Rowach, ale w tym roku bez roweru, za to z wnuczką. Okoliczne gminy nadmorskie zebrałem już dziesięć lat temu, więc  nie miałem ciśnienia na jazdę. 
Dzisiejszą jazdę mogę określić jednym słowem: - Golgota. Dobrze, że nie patrzyłem na licznik, a średnia dawno przestała mnie interesować, bo pewnie bym się załamał. Kręciłem pedałami w swoim rytmie, bez presji i bez spiny, bo wiem, że mój organizm wie co robi, a ja żebym nie wiem jak się starał, to wyżej ... nie podskoczę. W każdą stronę miałem wiatr w twarz, a do tego ciągnąłem na łańcuchu oponę od ciężarówki. :) Za przyczynę upatruję tu ekstremalną temperaturę, długą przerwę, albo ogólne zmęczenie organizmu. Zresztą nie ma to znaczenia.
Fotki z trasy pokazują wysychanie rzek, zarastanie ich nurtu, wypłycenia i coraz więcej i piaszczystych łach na królowej polskich rzek.

Jeziorka w stronę Konstancina też zarasta
Jeziorka w stronę Konstancina też zarasta © yurek55
Ujście Jeziorki
Ujście Jeziorki © yurek55
Zarastająca zatoczka wiślana
Zarastająca zatoczka wiślana © yurek55
Wejście do zatoczki coraz węższe
Wejście do zatoczki coraz węższe © yurek55
Piaszczyste łachy na Wiśle
Piaszczyste łachy na Wiśle © yurek55

Strava



  • mapa trasy mini
  • DST 68.03km
  • Czas 03:49
  • VAVG 17.82km/h
  • VMAX 37.15km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Kalorie 1875kcal
  • Podjazdy 237m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 16 lipca 2026 Kategoria 50-100, Gassy

Defekt opony

Najpierw pojechałem odebrać samochód z warsztatu, a po przyjechaniu do domu, wyruszyłem po raz drugi, tym razem do Gassów. Po drodze zrobiłem krótki przystanek na Cmentarzu Czerniakowskim, bo dawno nikt nie sprzątał grobu i z uspokojonym sumieniem mogłem jechać dalej. Droga znana, nic się nie zmieniło, upał dokuczał, ale miałem co pić, a w Piasecznie są nawet wodotryski do ochłody. Trzy kilometry od domu, na Żwirki i Wigury, przednia  opona wydała donośny huk zmuszając mnie do wymiany dętki. Niestety przy pompowaniu huk się powtórzył i to dopiero zmusiło mnie do szukania przyczyny. Była nią rozcięta na długości ponad centymetra opona. Do domu dojechałem powolutku na całkowitym flaku, ale opona i tak była do wrzucenia. Continental GP5000 tani nie jest, a służył mi tylko przez dwa miesiące. Jak pech, to pech. 

Skwer katyński przy Trasie Toruńskiej
Skwer katyński przy Trasie Toruńskiej © yurek55

"Biegliśmy, lecz śmierć miewała bliżej, gdy szła od współziomków" © yurek55
Skwer katyński
Skwer katyński © yurek55
Zjazd  do przystani w Gassach
Zjazd do przystani w Gassach © yurek55
Trochę wody dla ochłody w Piasecznie na rynku
Trochę wody dla ochłody w Piasecznie na rynku © yurek55

Strava. .


  • mapa trasy mini
  • DST 89.19km
  • Czas 04:42
  • VAVG 18.98km/h
  • VMAX 52.27km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Kalorie 2532kcal
  • Podjazdy 309m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 lipca 2026 Kategoria 50-100, squadrathinos

Nieporęt po raz trzeci

Trzeci dzień z rzędu odwiedzam Nieporęt, ale innego wyjścia nie miałem, skoro zacząłem trasę na dalekiej Białołęce, a właściwie to już podwarszawskiej Kobiałce. Zostawiłem samochód w warsztacie, rower wyjąłem z bagażnika, zamontowałem przednie koło i mogłem ruszać. Po dojechaniu do tytułowej miejscowości tym razem pojechałem wschodnim brzegiem Zalewu na północ, przez Białobrzegi i Rynię aż do Arciechowa. Tam obrałem kierunek na Radzymin, bo wstępnie umówiłem się z bratem, że go odwiedzę, ale że spotkanie nam nie wyszło, zrobiłem pętelkę przez Beniaminów z powrotem do Nieporętu. Początkowo zamierzałem wracać drugą stroną Kanału Żerańskiego w kierunku Bródna, ale wciągnęło mnie zbieranie kwadracików i w rezultacie znalazłem się w Markach. Do Warszawy wjechałem byłą wylotówką na Białystok, która po oddaniu S8 zrobiła się całkiem przyjemną drogą.

Brzydkie kaczątka w Kanale Żerańskim
Brzydkie kaczątka w Kanale Żerańskim © yurek55
Slip w Porcie Pilawa w Nieporęcie
Slip w Porcie Pilawa w Nieporęcie © yurek55

Aleją Wojciechowskiego w Starych Załubicach dojedziemy do bramy. Pudelek w w 2021 pisał klik. Kto ciekawy niech przeczyta i zobaczy zdjęcia. Kto bogatemu zabroni?

Rezydencja polskiego Carringtona nad Zalewem w Myszyńcu
Rezydencja polskiego Carringtona nad Zalewem w Myszyńcu © yurek55

Strava



  • mapa trasy mini
  • DST 79.55km
  • Czas 03:55
  • VAVG 20.31km/h
  • VMAX 35.42km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Kalorie 2416kcal
  • Podjazdy 236m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 lipca 2026 Kategoria 50-100

Jeszcze raz nad Zalew

Wczoraj ewidentnie się odwodniłem i dlatego z tak wielkim trudem przyszło mi pokonywać ostatnie kilometry. Dziś też było ciepło i też mi się nie chciało pić, ale pilnowałem się i piłem z rozsądku. A co do wyboru trasy, to nie miałem dylematu, bo jechałem na daleką Białołękę na Ostródzką ,do mojego mechanika umówić się na wymianę oleju i przegląd. Przy okazji postanowiłem po drodze zajrzeć na cmentarz bródnowski. A ponieważ ścieżką wzdłuż Kanału Żerańskiego jechałem wczoraj, to do Nieporętu pojechałem przez Kobiałkę, Stanisławów i Aleksandrów. Ponownie przejechałem wzdłuż Zalewu Zegrzyńskiego do budowanego skrzyżowania z nową DW 61, z tym że w odwrotnym kierunku, a w Wieliszewie skręciłem do Legionowa i przez Jabłonnę wróciłem do domu. 
Kanał Żerański początek
Kanał Żerański początek © yurek55
Kanał Żerański koniec, czyli ujście do Wisły
Kanał Żerański koniec, czyli ujście do Wisły © yurek55
Port Pilawa nad Zalewem
Port Pilawa nad Zalewem © yurek55
Kanał Żerański i kominy Elektrociepłowni na Żeraniu
Kanał Żerański i kominy Elektrociepłowni na Żeraniu © yurek55
Kładka Żerańska
Kładka Żerańska © yurek55

Strava



  • mapa trasy mini
  • DST 78.96km
  • Czas 04:04
  • VAVG 19.42km/h
  • VMAX 34.99km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 2322kcal
  • Podjazdy 257m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 6 lipca 2026 Kategoria 50-100, Gassy

Do mostu w Obórkach

Kolejny dzień wieje silny wiatr, a mnie kolano z każdym dniem boli coraz bardziej. Najgorzej jest schodzić ze schodów, ale i przy kręceniu czuję pewien dyskomfort. Jutro podobno ma padać, to dam mu odpocząć przez jeden dzień i zobaczymy co dalej. Może pomoże. Dziś czasu wystarczyło tylko na krótki wypad do mostu na Jeziorce i tyle. 

Fotka z tytułowego mostu
Fotka z tytułowego mostu © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 50.77km
  • Czas 02:40
  • VAVG 19.04km/h
  • VMAX 39.38km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Kalorie 1530kcal
  • Podjazdy 197m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 5 lipca 2026 Kategoria 50-100, przed śniadaniem, squadrathinos

...wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem...

Wyjechałem dość rano, by zrobić swoje niedzielne kilometry, ale jazda bez planu zawsze skutkuje tym, że zapuszczam się w tereny niezbyt mi znane. Wtedy patrzę w telefon, gdzie jestem, a przy okazji, czy nie ma w pobliżu kwadracików do zaliczenia. Tak było i dziś, a skutek jest taki, że kilometrów mniej niż mogłoby być i prędkość też mniejsza. Ale nie ma się czym przejmować.

Żyto
Żyto © yurek55
Pruszków
Pruszków © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 59.16km
  • Czas 02:52
  • VAVG 20.64km/h
  • VMAX 40.10km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 1810kcal
  • Podjazdy 190m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 lipca 2026 Kategoria 50-100

Przy tym wietrze góry niepotrzebne :)

Wiało rzeczywiście dość mocno i starałem się tak wybierać kierunek jazdy, by nie jechać centralnie pod wiatr, a przynajmniej nie za długo. Ale nagrodę za wytrwałość otrzymałem dopiero w Pilaszkowie i mocno kręcąc, zobaczyłem przez chwilę na liczniku 40 km/h, co na płaskim nigdy się nie zdarza. I nawet jakieś pucharki od Stravy wpadły.

Cmentarz wojenny w Pilaszkowie
Cmentarz wojenny w Pilaszkowie © yurek55
Furtka cmentarza i rok 1939
Furtka cmentarza i rok 1939 © yurek55
Miejsce wiecznego spoczynku 240 polskich żołnierzy Września
Miejsce wiecznego spoczynku 240 polskich żołnierzy Września © yurek55
Polegli w walkach w rejonie Święcic, Pilaszkowa i Witków
Polegli w walkach w rejonie Święcic, Pilaszkowa i Witków © yurek55

Strava


  • mapa trasy mini
  • DST 72.05km
  • Czas 03:28
  • VAVG 20.78km/h
  • VMAX 39.46km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 2238kcal
  • Podjazdy 290m
  • Sprzęt Holenderka
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl