Środa, 25 lutego 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel, Gassy
Powrót na Gassy
Przyszedł w końcu ten dzień, gdy już dłużej siedzieć w domu nie mogłem. Nie, żebym jakoś specjalnie tęsknił za marznięciem rąk, ale rozsądek i rosnąca waga - nomen omen - przeważyły. :) W styczniu przejechałem osiemdziesiąt parę kilometrów, a w lutym to dopiero moją pierwsza jazda, czyli mam najgorszy wynik w historii pomiarów. Przed jazdą nasmarowałem łańcuch, bo już zrudział od tego stania i pomogło to na tyle, że rower był cichy i sama jazda nie sprawiała problemów. Drogi w większości suche i tylko gdzieniegdzie rozpuszczające się na poboczach resztki śniegu, tworzyły strumyki i kałuże. Wielkiej przyjemności nie miałem, ręce nada marzną, kondycja coraz gorsza i takie to podsumowanie.

Zimowa Jeziorka © yurek55

Aby do wiosny! Prom w Gassach © yurek55

Przystań zimą © yurek55

Zatoczka promowa pod lodem © yurek55

Fort Zbarż pod lodem © yurek55
Strava

Zimowa Jeziorka © yurek55

Aby do wiosny! Prom w Gassach © yurek55

Przystań zimą © yurek55

Zatoczka promowa pod lodem © yurek55

Fort Zbarż pod lodem © yurek55
Strava
-
- DST 64.71km
- Czas 03:38
- VAVG 17.81km/h
- VMAX 46.68km/h
- Temperatura 3.0°C
- Kalorie 1895kcal
- Podjazdy 212m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj
























