Czwartek, 23 sierpnia 2012
Tunel Wisłostrady
Brakowało mi jazdy rowerem, wiec dziś pomimo wiatru i gorąca postanowiłem zrobić rundę po mieście. Pojechałem najpierw do serwisu na Opaczewską napompować koła, bo coś mało wiatru było w oponach, a potem Grójecką do Pl. Narutowicza, Filtrową..., a zresztą cała trasa jest tutaj. Na Kruczkowskiego 2 zrobiłem fotki budowy, w miejscu gdzie kiedyś była siedziba Mazowieckiej Spółki Gazownictwa.
Wyprowadzili się tymczasowo do BlueCity, do czasu wybudowania nowej siedziby w tym miejscu, a tymczasem...
Nie wiem wobec tego, czy Agnieszka wróci na to miejsce pracować.
Dalej dojechałem do zamkniętego tunelu pod Wisłostradą
, gdzie w kółko i krzyżyk wygrywa z nami Pani Hanna zwana "Bufetową" 
Dalej nad Wisłą do M.Gdańskiego i Międzyparkową do Andersa, bo chciałem zobaczyć jak idzie remont Marszałkowskiej. Stamtąd do Pl. Konstytucji, bo deszczownię chciałem wypróbować. Potem Waryńskiego do Pól Mokotowskich i do domu.
Bardzo dobrze się jechało, wręcz rewelacyjnie. Prędkość max. na Książęcej, dużo odcinków z prędkością ok. 30km/h i to bez zadyszki, prawie bez wysiłku.

Kruczkowskiego 2© yurek55

Tablica informacyjna© yurek55
Dalej dojechałem do zamkniętego tunelu pod Wisłostradą

Tunek pod Wisłostradą© yurek55

Trzy krzyżyki. Wygrałam!!!© yurek55
Dalej nad Wisłą do M.Gdańskiego i Międzyparkową do Andersa, bo chciałem zobaczyć jak idzie remont Marszałkowskiej. Stamtąd do Pl. Konstytucji, bo deszczownię chciałem wypróbować. Potem Waryńskiego do Pól Mokotowskich i do domu.
Bardzo dobrze się jechało, wręcz rewelacyjnie. Prędkość max. na Książęcej, dużo odcinków z prędkością ok. 30km/h i to bez zadyszki, prawie bez wysiłku.
- DST 21.00km
- Czas 01:05
- VAVG 19.38km/h
- VMAX 41.40km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 sierpnia 2012
BlueCity - Krucza
Jak prawdziwy kurier rowerowy, odebrałem przesyłkę z punktu A i dostarczyłem do punktu B. mochodem bym tego szybciej nie zrobił, Warszawa pomimo wakacji i godziny okołopołudniowej, zakorkowana na amen.
- DST 12.00km
- Czas 00:44
- VAVG 16.36km/h
- VMAX 26.00km/h
- Temperatura 31.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 sierpnia 2012
Godzina "W", ścieżką po praskiej stronie Wisły i koncert Madonny
Godzina "W" złapała mnie na środku ronda na Placu Zawiszy. Gdy rozległ się dźwięk syren zatrzymali się prawie wszyscy: kierowcy, przechodnie, tramwaje włączyły dzwonki, część kierowców klaksony. Byłem zaskoczony i autentycznie zbudowany postawą moich rodaków. Jeszcze kilka lat temu zatrzymywały się jednostki, dziś jednostki się nie zatrzymywały.
Po raz kolejny nie załatwiłem sprawy w LuxMed na Szernera. Dziś dowiedziałem się, że doktor jest na zwolnieniu i nie wiadomo kiedy wróci... Mogę jutro spróbować u kogoś innego, kto go zastępuje. No cóż, zobaczymy.
Wracałem wzdłuż Wisły po jedynej w Warszawie gruntowej drodze dla rowerów, od Gdańskiego do Poniatowskiego. A tak naprawdę, nie wiem, czy to droga dla rowerów, bo znaku nie widziałem. W pewnym momencie znad drzew wyłonił się balon reklamowy

Dziś koncert Madonny więc przy Stadionie duży ruch, dużo ludzi szło Mostem Poniatowskiego, przekrój wiekowy bardzo szeroki; od nastu, do 50+.
Na dole pomimo późnej godziny (jak na plażowanie), sporo ludzi.
Przejechałem most i prostą drogą do domu. Bardzo przyjemna wycieczka, pomimo nadal wysokiej temperatury powietrza. Ale od czego mamy prysznice w domach?
Po raz kolejny nie załatwiłem sprawy w LuxMed na Szernera. Dziś dowiedziałem się, że doktor jest na zwolnieniu i nie wiadomo kiedy wróci... Mogę jutro spróbować u kogoś innego, kto go zastępuje. No cóż, zobaczymy.
Wracałem wzdłuż Wisły po jedynej w Warszawie gruntowej drodze dla rowerów, od Gdańskiego do Poniatowskiego. A tak naprawdę, nie wiem, czy to droga dla rowerów, bo znaku nie widziałem. W pewnym momencie znad drzew wyłonił się balon reklamowy

Droga nad Wisłą i balon Orange© yurek55
Dziś koncert Madonny więc przy Stadionie duży ruch, dużo ludzi szło Mostem Poniatowskiego, przekrój wiekowy bardzo szeroki; od nastu, do 50+.

Stadion Narodowy 3 godziny przed koncerem Madonny© yurek55
Na dole pomimo późnej godziny (jak na plażowanie), sporo ludzi.

Plaża nad Wisłą pod Mostem Poniatowskiego przy Stadionie Narodowym© yurek55
Przejechałem most i prostą drogą do domu. Bardzo przyjemna wycieczka, pomimo nadal wysokiej temperatury powietrza. Ale od czego mamy prysznice w domach?
- DST 28.00km
- Teren 5.00km
- Czas 01:30
- VAVG 18.67km/h
- VMAX 36.00km/h
- Temperatura 32.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 31 lipca 2012
Dwa razy po troszku
Zawiozłem na Kruczą pieska-przewracankę,prezent dla Dominiki, a potem przez Pola Mokotowskie wróciłem do domu. Niestety musiałem panom technikom od telefonu lokal udostępnić, więc nie mogłem nigdzie dalej pojechać. Potem pojechałem do Reduty wymienić liveboxa, bo to on okazał się przyczyną problemów telefonicznych. Termometr w rowerze postawionym na słońcu pokazywał 44,8 st.C, ale na zdjęciu widać troszkę mniej,bo cień zrobiłem.

temperatura 44.4 w słońcu© yurek55
- DST 20.00km
- Czas 01:30
- VAVG 13.33km/h
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura 32.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 lipca 2012
Uff, jak gorąco!
Rześki poranek z temperaturą "zaledwie" 20°C nastrajał optymistycznie przed wyjazdem rowerowym. Nawet deszczyk popadał, nawilżył i ochłodził powietrze, zmoczył chodniki i samochody. Na moim, krople deszczu tworzyły większe skupiska, całkiem jak rtęć. To efekt utrzymującej się po ostatniej kosmetyce warstwy wosku.
Ponieważ rano musiałem coś zrobić w domu na Andersa pojechałem dopiero ok.11-tej. Trasa wiodła Grójecką, Towarową i Al. Solidarności, a przebyty dystans to 5 km. Odczekałem w kolejce kilkanaście minut, odebrałem, com miał odebrać i na razie, a właściwie do 31.12.2013 mam spokój z tym urzędem. Na zaparkowanym w słońcu rowerze termometr pokazał co widać poniżej, a ja pojechałem nad Wisłę.
Z Mostu Śląsko-Dąbrowskiego po schodkach zniosłem rower, zdjąłem koszulkę i w stroju topless ruszyłem na południe. Wiatr lepiej chłodzi odkryte ciało i uznałem, że nie obrażam moralności ani poczucia estetyki mieszkańców mojego miasta. Sprawdziłem, że Syrenka nadal w klatce :) a metro nadal w budowie.

Przy Porcie Czerniakowskim czekał tramwaj...

...i podpłynął właśnie prom, ale oparłem się pokusie, bo przed 15-tą musiałem wrócić do domu.

Byłem na odsłonięciu pomnika, ale z uwagi na tłum oficjeli nie było szans się dopchać i zobaczyć. Dziś spokojnie strzeliłem fotkę i pojechałem pod górę Myśliwiecką do Pięknej. Całkiem dobrze mi ta wspinaczka poszła.

Uniwersytet Warszawski ma dużo kasy, budowli i budynków powstaje kilka na raz, ten na lewo to będzie budynek wydziału fizyki. Budowa uniemożliwia dostęp do Parku im. Marii Curie-Skłodowskiej od strony ul. Pasteura.

Mało kilometrów dzisiaj a wydawało mi się, że trasa będzie dłuższa. Gdybym powrócił z pod urzędu było by 10km, zrobiłem spory objazd, a to tylko o 7 km wydłużyło wycieczkę. Nie ogarniam odległości.
Ponieważ rano musiałem coś zrobić w domu na Andersa pojechałem dopiero ok.11-tej. Trasa wiodła Grójecką, Towarową i Al. Solidarności, a przebyty dystans to 5 km. Odczekałem w kolejce kilkanaście minut, odebrałem, com miał odebrać i na razie, a właściwie do 31.12.2013 mam spokój z tym urzędem. Na zaparkowanym w słońcu rowerze termometr pokazał co widać poniżej, a ja pojechałem nad Wisłę.
Z Mostu Śląsko-Dąbrowskiego po schodkach zniosłem rower, zdjąłem koszulkę i w stroju topless ruszyłem na południe. Wiatr lepiej chłodzi odkryte ciało i uznałem, że nie obrażam moralności ani poczucia estetyki mieszkańców mojego miasta. Sprawdziłem, że Syrenka nadal w klatce :) a metro nadal w budowie.

Przy Porcie Czerniakowskim czekał tramwaj...

...i podpłynął właśnie prom, ale oparłem się pokusie, bo przed 15-tą musiałem wrócić do domu.

Byłem na odsłonięciu pomnika, ale z uwagi na tłum oficjeli nie było szans się dopchać i zobaczyć. Dziś spokojnie strzeliłem fotkę i pojechałem pod górę Myśliwiecką do Pięknej. Całkiem dobrze mi ta wspinaczka poszła.

Uniwersytet Warszawski ma dużo kasy, budowli i budynków powstaje kilka na raz, ten na lewo to będzie budynek wydziału fizyki. Budowa uniemożliwia dostęp do Parku im. Marii Curie-Skłodowskiej od strony ul. Pasteura.

Mało kilometrów dzisiaj a wydawało mi się, że trasa będzie dłuższa. Gdybym powrócił z pod urzędu było by 10km, zrobiłem spory objazd, a to tylko o 7 km wydłużyło wycieczkę. Nie ogarniam odległości.
- DST 17.00km
- Czas 01:00
- VAVG 17.00km/h
- Temperatura 33.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 lipca 2012
Budowa S-2 trwa, a rower znowu śmiga
Po wczorajszych przygodach z blokadą hamulca musiałem coś zrobić i pojechałem na Ursynów do Igora. To bardzo dobry i tani fachowiec od rowerów, na dodatek uczciwy. To jego profil na FBNie chciał nawet za te regulację wziąć pieniędzy pomimo, że zajęło mu to ze 25 minut. Potem pojechałem do małżonki do pracy na kawę i posiedzieć w klimatyzowanym pomieszczeniu. Wracając zrobiłem przystanek przy budowie węzła Okęcie drogi ekspresowej S-2. Zdjęcia poniżej. Będzie trzy poziomy skrzyżowań a zakończenie? Któż to wie? Dziś wygląda tak



W oddali Marynarska 


Poprzednie zdjęcia z tego miejsca pochodzą z października 2010 są TU

Budowa poziom minus 1© yurek55

Budowa poziom minus 1© yurek55

Budowa poziom minus 1© yurek55

Budowa S-2 węzeł Okęcie© yurek55

Budowa S-2 węzeł Okęcie© yurek55

Budowa S-2 węzeł Okęcie© yurek55

Widok na budowę S-2© yurek55

Wiadukt na Poleczki w dole trasa S-2 w budowie© yurek55
Poprzednie zdjęcia z tego miejsca pochodzą z października 2010 są TU
- DST 31.00km
- Czas 02:00
- VAVG 15.50km/h
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 lipca 2012
Wrzeciono - Potocka podjazd przy ATK
Pomimo bardzo gorącego dnia postanowiłem wybrać się na przejażdżkę rowerową. Początek był nawet niezły, jechało się nieźle, a nawet podjechałem przy ATK na górę bez problemu. Kiedyś poszło mi to z wielkim trudem, dlatego o tym wspominam. Jednak w drodze powrotnej już od Maczka było coraz ciężej - i nie wiem, czy to moja słabość, czy opory toczenia roweru. Tylne koło blokowało, po każdym hamowaniu było albo dobrze, albo źle. Zatrzymywałem się i próbowałem poprawiać, ale trudno to robić za każdym razem po użyciu hamulca. W każdym razie 15km/h to max co udawało mi się wycisnąć. Ale dojechałem i nawet średnia prędkość nie była dramatycznie niska. Pod koniec przy domu było już całkiem dobrze
- DST 33.00km
- Czas 02:03
- VAVG 16.10km/h
- Temperatura 33.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 lipca 2012
Dookoła Żoliborza i Potocką
Tak dziś piździło, że przypomniałem sobie jakiś wzór na opór powietrza. Wzrasta nieliniowo, bo prędkość jest w kwadracie. Czy jakoś tak.
Siłę oporu powietrza oblicza się ze wzoru:
P= 0,5* Cx *g*A*V2 w którym:
g – gęstość powietrza w kg/m3
A – pole powierzchni czołowej w m
V – prędkość w km/h
;)
Siłę oporu powietrza oblicza się ze wzoru:
P= 0,5* Cx *g*A*V2 w którym:
g – gęstość powietrza w kg/m3
A – pole powierzchni czołowej w m
V – prędkość w km/h
;)
- DST 32.00km
- Czas 01:45
- VAVG 18.29km/h
- VMAX 32.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 19 lipca 2012
Odebrać wyniki - dostarczyć - kupić dętkę.
Każda okazja do jazdy na rowerze jest dobra, więc gdy wczoraj usłyszałem prośbę o odebranie wyników i dostarczenie Renacie do pracy nie wahałem się ani sekundy. Problem zrobił się gdy zobaczyłem, że z tylnego koła zeszło powietrze. A przecież wczoraj przed wstawieniem na strych pompowałem, bo też był flak. Wymianę dętki zostawiłem na deser, a tymczasem wyciągnąłem zakurzonego i zapomnianego Gianta, napompowałem koła i pojechałem. Jemu tez po trzech, czy czterech latach stania należy się przewietrzenie:)
To rower górski więc całkiem inna jazda, inna pozycja, inna wielkość, ale jakoś dałem radę. Ponieważ nie ma licznika, użyłem aplikacji MyTracks aby wiedzieć ile przejechałem, jak szybko itp.
Na Nowowiejskiej za 15zł kupiłem dętkę i po zatoczeniu widocznego kółka, wróciłem do domu. Cały czas deszcz wisiał w powietrzu, ale jeszcze raz udało się nie zmoknąć
PS. Giant nie jest moim rowerem, chociaż u mnie stoi, stąd brak zdjęcia
To rower górski więc całkiem inna jazda, inna pozycja, inna wielkość, ale jakoś dałem radę. Ponieważ nie ma licznika, użyłem aplikacji MyTracks aby wiedzieć ile przejechałem, jak szybko itp.

Na Nowowiejskiej za 15zł kupiłem dętkę i po zatoczeniu widocznego kółka, wróciłem do domu. Cały czas deszcz wisiał w powietrzu, ale jeszcze raz udało się nie zmoknąć
PS. Giant nie jest moim rowerem, chociaż u mnie stoi, stąd brak zdjęcia
- DST 16.00km
- Czas 00:58
- VAVG 16.55km/h
- VMAX 33.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 18 lipca 2012
Na Ursynów, a z powrotem przez Wilanów
Dziś rejestrowałem trasę przy pomocy aplikacji My Tracks, ale włączyłem ją przy BlueCity, stąd początek i koniec trasy nie są w tym samym miejscu. Pogoda dość niepewna nastrajała do szybszej jazdy, bo nie wiadomo kiedy poważnie lunie. Deszczyk kropił dość niezdecydowanie tak, że nawet nie chciało mi się kurtki zakładać. Jechałem stałą trasą, w jednym miejscu tylko ją nieco zmodyfikowałem. Z Wałbrzyskiej przed cmentarzem skręciłem w Bacha i pojechałem ścieżką (zwykłą, nie rowerową)do mostku nad strumykiem i przez trawnik do Doliny Służewieckiej. Nie ma tam przejścia ani przejazdu, trzeba poczekać na odpowiednio układ świateł i da się ją przeciąć i znaleźć się na i Anody. Z powrotem pojechałem Nowoursynowską i w pewnym momencie skusiła mnie uliczka biegnąca w dół. Pojechałem więc Imbirową i po chwili byłem na Polach Wilanowskich. 

Miasteczko Wilanów wywołuje u mnie bardzo negatywne odczucia. To luksusowe getto bez szkół, bibliotek, kin, przychodni zdrowia, bez tego wszystkiego, co niezbędne do życia. Za żadne pieniądze bym się tam nie przeprowadził, wszystko zabudowane, żadnej wspólnej, publicznej przestrzeni. Co z tego, że budynki ładne jeśli po wyjściu z domu nie ma gdzie pójść? Więźniowie swoich mieszkań i tyle. Pomimo dość silnego wiatru i lekkich opadów deszczu jechało się dziś dość przyjemnie, ciekawa trasa powrotna.
mapa dzisiejszego przejazdu

Świątynia Opatrzności Bożej© yurek55

Pola Wilanowskie Miasteczko Wilanów Świątynia Opatrzności Bożej© yurek55
Miasteczko Wilanów wywołuje u mnie bardzo negatywne odczucia. To luksusowe getto bez szkół, bibliotek, kin, przychodni zdrowia, bez tego wszystkiego, co niezbędne do życia. Za żadne pieniądze bym się tam nie przeprowadził, wszystko zabudowane, żadnej wspólnej, publicznej przestrzeni. Co z tego, że budynki ładne jeśli po wyjściu z domu nie ma gdzie pójść? Więźniowie swoich mieszkań i tyle. Pomimo dość silnego wiatru i lekkich opadów deszczu jechało się dziś dość przyjemnie, ciekawa trasa powrotna.
mapa dzisiejszego przejazdu
- DST 32.00km
- Czas 01:52
- VAVG 17.14km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze























