Sobota, 16 lutego 2013
Sobota
Sprawdziłem stan DDR na Prymasa Tysiąclecia, oprócz odcinka przy Lasku, można jechać. Potem Maczka, Reymonta aż do Wrzeciono, w lewo do Przy Agorze, koło Huty do Wólczyńskiej, Arkuszowej, skręt w Estrady, i do śmieciowej góry w Radiowie. Tym razem już nie pojechałem jak zwykle na Bemowo, tylko skręciłem w prawo do Babic. Do Warszawy wjechałem Górczewską i Powstańców, Dźwigową przez Włochy do domu.


Dziś rejestrowałem Endomodo, różnica w kilometrach i czasie w stosunku do wskazań licznikowych jest niewielka, 1,5 km i kilkanaście minut, ale nie chce mi się tego tłumaczyć:) To nie jest najważniejsze.

Ścieźka rowerowa przy Lasku na Kole© yurek55

Scieżka rowerowa przy Lasku na Kole 2© yurek55
Dziś rejestrowałem Endomodo, różnica w kilometrach i czasie w stosunku do wskazań licznikowych jest niewielka, 1,5 km i kilkanaście minut, ale nie chce mi się tego tłumaczyć:) To nie jest najważniejsze.
- DST 38.00km
- Czas 01:54
- VAVG 20.00km/h
- Temperatura 0.3°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 lutego 2013
Kategoria Pływanie
10. Basen 2 kilometry
Spędziłem w wodzie równe 56 minut, od 8:35 do 9:31. Początkowo 3 osoby (ze mną) na torze, w tym jeden co z rurką i maską pływał, chyba obserwował kolorowe życie podwodne? Przez niego zderzyłem się czołowo z innym facetem, bo wyprzedzałem tego durnia. Przeprosiłem i tyle, nie było problemu. Na szczęście eksplorator podwodnego świata szybko nas opuścił i dalej już było bardzo dobrze. Na tyle dobrze, że nie chciało mi się wychodzić po 1500 metrach i postanowiłem "dokręcić" jeszcze 500 metrów:)
- Aktywność Pływanie
Wtorek, 12 lutego 2013
Bo słońce świeciło...
Nie miałem ochoty na jazdę rowerem, naprawdę. Przed śniadaniem byłem na basenie i uznałem, że wystarczy na dziś sportowania się. Ale to słońce tak świeciło i świeciło, że po godzinie czytania i zerkania za okna, nie wytrzymałem. Pojechałem na Bródno do fryzjera, ostrzyc się w promocji za 10 zł :) i przy okazji zajrzeć na cmentarz.
Alejki tak wyślizgane, że tylko cud mnie uratował przed glebą. Skończyło się na jednej podpórce, ale bardzo spektakularnej, z poślizgiem jak na żużlu. Wracać postanowiłem Mostem Marykury, bo przecież tam jest taka wygodna DDR. Niestety bardzo się oszukałem, bo zapomniałem, że ścieżek się nie odśnieża. Przecież zimą nikt nie jeździ rowerem, prawda?! Przejechałem bez przyjemności od Modlińskiej do Myśliborskiej, a dalej na jezdnię i na Most. Po drugiej stronie Wisły przyszło zmienić pas, co jak zawsze wywołało zmarszczki na dupie ze strachu, ale tym razem też się udało. Dalsza droga już większych emocji nie dostarczyła.

Znalazłem serwis i sklep rowerowy na Powstańców Śląskich, o którym kilka razy już słyszałem i pogadałem z właścicielem-mechanikiem. Obejrzał i zmierzył łańcuch (wyciągnięty), wolnobieg (4 i 5 zębatka zjechana) i ugadaliśmy się co do ceny. Za 100 zł wymieni jeszcze linkę i pancerz od przerzutki i wyreguluje. Muszę to wymienić, a że kluczy nie mam, to jestem zdany na serwis, taki lajf.
Wycieczka dość przyjemna, ale znów zmarzły mi nogi, osobliwie lewa. Ponad 3 godziny w adidasach na rowerze swoje robi. Aby do wiosny! :)
PS. Na Annopolu ślad się popsuł, bo musiałem wracać do Odlewniczej, nie ma przejazdu.

Cmentarz Bródnowski pod śniegową kołderką© yurek55

Na tej górze nie ma wyciągu narciarskiego. Radiowo.© yurek55
Znalazłem serwis i sklep rowerowy na Powstańców Śląskich, o którym kilka razy już słyszałem i pogadałem z właścicielem-mechanikiem. Obejrzał i zmierzył łańcuch (wyciągnięty), wolnobieg (4 i 5 zębatka zjechana) i ugadaliśmy się co do ceny. Za 100 zł wymieni jeszcze linkę i pancerz od przerzutki i wyreguluje. Muszę to wymienić, a że kluczy nie mam, to jestem zdany na serwis, taki lajf.
Wycieczka dość przyjemna, ale znów zmarzły mi nogi, osobliwie lewa. Ponad 3 godziny w adidasach na rowerze swoje robi. Aby do wiosny! :)
PS. Na Annopolu ślad się popsuł, bo musiałem wracać do Odlewniczej, nie ma przejazdu.
- DST 52.00km
- Czas 02:37
- VAVG 19.87km/h
- VMAX 39.80km/h
- Temperatura -0.9°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 lutego 2013
Kategoria Pływanie
9. Basen 1500 metrów
Byłem kilka minut przed 8, a ludzi w wodzie więcej niż o 11. Pływałem na torze razem z dwoma innymi osobami, potem jedną, a pod koniec znowu było 3 osoby. Nawet myślałem, żeby przepłynąć dziś więcej, 10 a może 20 długości, bo pływało się dobrze, ale znalazłem pretekst, że mi przeszkadzają:) A w sumie nie było tak źle.
- Aktywność Pływanie
Sobota, 9 lutego 2013
Sobotnie kółko po Warszawie
Pojechałem, wróciłem - i tyle na dziś:)



Dziś dało radę przejechać DDR bez śniegu,od tunelu przy Zachodnim do Kasprzaka. Odcinek Kasprzaka - Wolska, biały, więc po jezdni, potem jezdnia równoległa do Prymasa, przy BMW, a za Górczewską, przy pawilonach i skręt w Obozową. Nie wiem więc jak wygląda DDR przy Cmentarzu Powązkowskim i śmieszka na Maczka.
Pogoda dobra, niestety trochę rozpuszczonego śniegu na jezdniach, stąd kurtka do prania. Nie założyłem dziś chlapacza własnej roboty:(

Oczapowskiego/Kasprowicza, Lasek Lindego. Nieprzejezdność trwa.© yurek55

Śnieg na krzewach Pole Mokotowskie© yurek55

Parkowa alejka spacerowa Pole Mokotowskie© yurek55
Dziś dało radę przejechać DDR bez śniegu,od tunelu przy Zachodnim do Kasprzaka. Odcinek Kasprzaka - Wolska, biały, więc po jezdni, potem jezdnia równoległa do Prymasa, przy BMW, a za Górczewską, przy pawilonach i skręt w Obozową. Nie wiem więc jak wygląda DDR przy Cmentarzu Powązkowskim i śmieszka na Maczka.
Pogoda dobra, niestety trochę rozpuszczonego śniegu na jezdniach, stąd kurtka do prania. Nie założyłem dziś chlapacza własnej roboty:(
- DST 28.00km
- Czas 01:26
- VAVG 19.53km/h
- Temperatura -4.9°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 lutego 2013
Kategoria Pływanie
8. Basen 1500
Dziś później, bo o 10:30 zacząłem, na basenie pusto, znów sam na torze. Ferie.
- Aktywność Pływanie
Czwartek, 7 lutego 2013
Agricola, Szwoleżerów i myk, nad Wisłę! +4 "dokręcone" w śnieżycy
Choć od wielu dni odwilż, są miejsca w Warszawie gdzie zima ani myśli puścić.


A król po renowacji, odświeżony, jeszcze zawzięciej depcze Turków. Swoją drogą, czy goście z tego kraju wybierają Hotel Sobieski jako miejsce noclegu w Warszawie?:)

Nad Wisłą Sodoma i Gomora, są miejsca gdzie olbrzymie zwały ziemi,jak przy budowie Nowej Huty. Tutaj tylko namiastka.



Pierwszy raz w tym roku nad Wisłą jechałem, niby w mieście, a tak trochę jakby nie w mieście. Trasę dziś rejestrowałem Endomodo i ta aplikacja tez mi jakoś nie podchodzi.Mapa przejazdu pokazuje inną liczbę kilometrów, bo "dokręciłem" jadąc złożyć pismo do mojej kochanej administracji, w sprawie nieszczęsnego śniegu, co to akurat na mój samochód musiał spaść z dachu w październiku.

Pałac na Lodzie. Zima trzyma się mocno.© yurek55

Pałac na lodzie w Łazienkach Królewskich© yurek55

DDR Lasek na Kole. Zima trzyma się mocno© yurek55

Jan III Sobieski (ale nie hotel)© yurek55
Nad Wisłą Sodoma i Gomora, są miejsca gdzie olbrzymie zwały ziemi,jak przy budowie Nowej Huty. Tutaj tylko namiastka.

Księżycowy krajobraz nad Wisłą© yurek55

"Remont" Portu Czerniakowskiego© yurek55

Pierwszy raz w tym roku nad Wisłą jechałem, niby w mieście, a tak trochę jakby nie w mieście. Trasę dziś rejestrowałem Endomodo i ta aplikacja tez mi jakoś nie podchodzi.Mapa przejazdu pokazuje inną liczbę kilometrów, bo "dokręciłem" jadąc złożyć pismo do mojej kochanej administracji, w sprawie nieszczęsnego śniegu, co to akurat na mój samochód musiał spaść z dachu w październiku.
- DST 29.00km
- Czas 01:31
- VAVG 19.12km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 0.6°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 lutego 2013
Widziałem "Cuda Wianki" :))))

Oto cuda wianki© yurek55
Nie jeździłem ponad tydzień, bo zajmowałem się innymi, ważniejszymi rzeczami. "Ważniejsze" mają na imię Hania i Dominika, dwa największe szczęścia na tym etapie mojego życia. Przyszedł jednak czas, gdy moje szczęścia znalazły innych opiekunów, więc postanowiłem troszkę przewietrzyć rower. Dziś pojechałem na Ursynów, gdzie miałem dwie sprawy do załatwienia, a żeby nie było za krótko wybrałem trasę przez Powsin. Do rejestracji użyłem nowej aplikacji Navime, daje ona dużo informacji, ale dla mnie w sumie niezbyt potrzebnych. Myślę, że pozostanę przy My Tracks i czasem Endomodo. Trzeci grzybek w barszcz, to za dużo.

Mapa podróży Ochota-Śródmieście-Wilanów-Powsin-Ursynów© yurek55
Trasa z navime.pl
Kilometry i inne dane wpisywałem z licznika, nie z mapy. Miałem nieskasowane dwie krótkie wycieczki niewpisane na BS: jedna bez hamulców i druga, jazda próbna po wymianie klocków.

Cuda wianki w całej okazałości - Powsin© yurek55

Znana wszystkim droga do Powsina.(techniczna, nie DDR) :)© yurek55

Nasi tu byli!. Legia Warszawa, to nasza duma i sława!!!© yurek55

Zima dla napędów niebezpieczna pora...© yurek55
Pogoda w miarę dobra, pod koniec dopiero zaczęło pruszyć śnieżkiem, rower spisuje się nadspodziewanie dobrze, przestał pukać,stukac i skrzypieć. Tylko jeździć.
- DST 45.00km
- Czas 02:15
- VAVG 20.00km/h
- VMAX 38.00km/h
- Temperatura 2.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 4 lutego 2013
Kategoria Pływanie
7. Basen 1500
Bardzo mi się nie chciało dzisiaj pływać, ale wziąłem do serca sobie rady xtnt, "jeśli ci się nie chce to właśnie wtedy powinieneś się przełamać" Przepłynąłem swoje, ale w słabym czasie, a szkoda, bo tor dziś miałem tylko dla siebie. Pływanie jest jednak nudne.
- Aktywność Pływanie
Niedziela, 3 lutego 2013
Kategoria Naprawy
Wycieczka, której nie było
W jednej z poprzednich relacji opisałem problem z tylnym hamulcem w moim rowerze. W skrócie: nie hamował, ale za to wydawał potępieńcze dźwięki, aż zęby bolały i ludzie się z daleka oglądali. Dziś postanowiłem sprawdzić, czy przez ponad tydzień stania, przypadkiem sam się nie naprawił? :) W skrytości ducha liczyłem, że to może sól się dostała ze śniegiem, albo woda - i dlatego nie działa. Albo w gorszym wariancie, że wystarczy podciągnąć linkę. To miał być krótki wypad przed obiadem obliczony na góra godzinkę, w sam raz na sprawdzenie działania i ewentualną naprawę. No niestety, nic z tych rzeczy, jak szybko wyjechałem z domu, tak szybko do niego wróciłem. Odgłos hamowania poderwał w górę wszystkie gołębie na moim podwórku, psy zaczęły szczekać, a jeden nawet wyrwał się właścicielce-staruszce i teraz jest pewnie pod Lesznowolą. Zanim ktokolwiek zlokalizował źródło tego potępieńczego hałasu, ja powolutku (żeby nie naciskać klamki hamulca) chyłkiem ruszyłem do domu. Dystans niegodny wzmianki, nawet go nie wpisuję, ale to zdarzenie zmobilizowało mnie do pochylenia się (modne określenie) nad hamulcem tylnym. Odkręciłem klocki, co okazało się zaskakująco łatwą operacją i zobaczyłem to:
Klocek od strony napędu został źle założony w serwisie u Igora Sudnika na Ursynowie i z górnej strony zjechał się do metalu, a z dolnej strony, ma jeszcze ze 3 mm okładziny. Dodatkowo mam rysy na obręczy. Nic dziwnego, że wydobywałem takie odgłosy. Klocki zakupiłem za 8,49 PLN, jutro odbiorę i będę zakładał. To mój debiut, trzymajcie kciuki.
Klocek od strony napędu został źle założony w serwisie u Igora Sudnika na Ursynowie i z górnej strony zjechał się do metalu, a z dolnej strony, ma jeszcze ze 3 mm okładziny. Dodatkowo mam rysy na obręczy. Nic dziwnego, że wydobywałem takie odgłosy. Klocki zakupiłem za 8,49 PLN, jutro odbiorę i będę zakładał. To mój debiut, trzymajcie kciuki.
- Aktywność Jazda na rowerze























