Informacje

  • Wszystkie kilometry: 175388.73 km
  • Km w terenie: 2876.65 km (1.64%)
  • Czas na rowerze: 375d 07h 21m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 13 czerwca 2017 Kategoria 50-100

Wiało!

Wiało mocno z zachodu, chwilami nawet bardzo mocno. Do Leszna było mi ciężko, ale za to z powrotem frunąłem na skrzydłach wiatru. Najszybszy kilometr przejechałem ze średnią 35,4 km/h, najszybsze pięć kilometrów - 29.7 km/h, max prędkość chwilowa - 40 km/h  Znów przydała się kurtka, bo jadąc na zachód wiatr mocno mnie wychładzał i musiałem ją założyć. Z powrotem już nie była potrzebna, mogłem ją zwinąć i schować do kieszeni. Znów dziś zajechałem do Deca, tym razem na Bemowie, w sumie nawet nie wiem po co. A właściwie wiem, chciałem coś zobaczyć. Miałem szansę dziś poprawić Hipkowy czas na podjeździe do Auchana na Górczewskiej, ale że nie lubię jechać z powrotem tą samą drogą, pojechałem Lazurową. A na pewno te dwie sekundy bym nadrobił z nawiązką. 

Jurek w kurtce
Jurek w kurtce © yurek55

Jurek bez kurki, w nowych spodenkach i rękawiczkach
Jurek bez kurki, w nowych spodenkach i rękawiczkach © yurek55

Triban 520 w nowym malowaniu, tańszy i na gorszym osprzęcie
Triban 520 w nowym malowaniu, tańszy i na gorszym osprzęcie © yurek55

  • DST 71.20km
  • Czas 03:29
  • VAVG 20.44km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 czerwca 2017 Kategoria 50-100

Rowerowe zakupy, wariujący licznik i święte krowy warszawskie

Jakoś nie mogłem się rano zdecydować czy mam ochotę na jazdę, czy nie mam. W końcu około dziesiątej uznałem, że trzeba się ruszyć i nawet pomyślałem o jakiejś setce, ale dość szybko się to postanowienie rozmyło. A to wszystko przez wizytę w Decathlonie w Alei Krakowskiej, gdzie wstąpiłem kupić rękawiczki, a przy okazji zobaczyłem fajne spodenki 500 B'Twin. Jako że nie było mojego rozmiaru pojechałem do mojego Deca obok Reduty, gdzie też nie mieli, a następnie zrewidowałem całkiem swoje plany wyprawowe i wróciłem na chwilę do domu. Włożyłem do plecaka kupione dziś rano ubrania dla moich wnuczek i pojechałem je porozwozić, zahaczając przy okazji o największy sklep Decathlona, w Piasecznie. Tam bez problemu dostałem potrzebny rozmiar, a przy okazji dowiedziałem się, że drugi sklep z pełnym asortymentem znajduje się na Targówku. Popatrzyłem też chwilę na liczniki rowerowe, ale nie znalazłem nic interesującego. Mój obecny, VDO M2.1 wl pomimo zaledwie czternastu miesięcy eksploatacji, chyba na dobre zakończył swój żywot. Niby firma dobra, ale mój egzemplarz okazał się felerny. Gdybym miał paragon..., mniejsza z tym. Co ciekawe nie jest to tym razem problem bezprzewodowej komunikacji pomiędzy nadajnikiem, a licznikiem, tylko sprawa zupełnie inna. Wczoraj na przykład zauważyłem, że zawiesił mi się w czasie jazdy i pokazuje tę samą prędkość i ten sam przebieg. Po wyjęciu z gniazda i ponownym założeniu, bez problemu podjął na nowo pracę, tyle że od zerowego przebiegu - i tak kilka razy. Wyjęcie i włożenie baterii też nic nie dało. Natomiast dziś, regularnie za każdym razem gdy stawałem, licznik konsekwentnie przechodził w tryb ustawień, a gdy ignorowałem zmianę języka i pozostałych parametrów, zaczynał normalnie wskazywać prędkość i liczyć kilometry. Tylko, że znów od zera! W domu założyłem starą Sigmę Speedmaster 5000, która sygnał przesyła przez przewód, nie ma  bajerów, ale ma jedną zaletę -  DZIAŁA. 

Parkowanie po warszawsku Volkswagen WT 7660W; Renault TK 8507R
Parkowanie po warszawsku Volkswagen WT 7660W; Renault TK 8507R © yurek55
Święte krowy warszawskie Toyota WT 41606
Święte krowy warszawskie Toyota WT 41606 © yurek55

PS. Bez mapy pierwszego przejazdu, jest na Strava


  • DST 56.40km
  • Czas 02:55
  • VAVG 19.34km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 11 czerwca 2017

Rano - do, wieczorem - z...

...Piaseczna oczywiście. 



  • DST 45.50km
  • Czas 02:00
  • VAVG 22.75km/h
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 10 czerwca 2017 Kategoria > 100

Wilkowa trasa 2

Według moich danych miało padać gdzieś tak od szesnastej, siedemnastej, ale udało mi się tak wcześnie wyruszyć, że nie obawiałem się zmoknięcia, choć zaplanowałem trasę 100+. Przyjemna poranna temperatura, mały ruch na ulicach i na pamięć znana trasa pozwala dojechać do Gassów w godzinę piętnaście.

Wisła, kierunek Gdańsk
Wisła, kierunek Gdańsk © yurek55

Wisła, kierunek Kraków
Wisła, kierunek Kraków © yurek55
Zaczyna się robić ciepło i postanawiam zajechać na przystań, choć początkowo nie miałem takiego zamiaru. Wiem jednak, że powinienem sobie schłodzić głowę, a następna okazja będzie dopiero w Górze Kalwarii. Zmoczyłem chustkę w wiślanej wodzie i okazało się, że była to dobra decyzja, bo w Górze Kalwarii moja wodna miejscówka, czyli ZGK, w sobotę nie pracuje.

Budynek ZGK - tam jest woda
Budynek ZGK - tam jest woda © yurek55
Za to jakiś festyn się szykował, czy odpust, ale wody od tego nie przybyło. Mogłem na straganie kupić "pierzastych kogucików, baloników na druciku", ale pojechałem dalej. Zanim jednak znalazłem się w GK, po drodze mijały mnie niekończące się grupy. grupki i soliści, a ja nawet raz spróbowałem podskoczyć i złapać koło jakiegoś kolegi na Tribanie, ale utrzymałem się najwyżej przez sto metrów - tempo było dla mnie za mocne.  Aha! I jeszcze na początku drogi minęła mnie dziewczyna, widziałem ją przed sobą dłuższy czas i była coraz dalej... i dalej... i dalej...  Drugi raz zobaczyłem ją, jak już wracała z GK, a ja miałem jeszcze spory kawałek. To tyle na temat moich kolarskich możliwości. Jedyną trzyosobową grupkę, która mnie nie urwała, udało się spotkać w okolicach Baniochy i przejechać z nimi ze dwa, trzy  kilometry zanim skręcili na Szymanów. Panowie byli w strojach kolarskich, jechali na rowerach szosowych i reprezentowali kategorię wiekową 55+, czyli grupa w sam raz dla mnie. Ja jechałem zgodnie z trasą wytyczoną przez Wilka, a  ona prowadziła do Konstancina. Dziś nie miałem problemów ze sprawdzaniem trasy, bo zamontowałem uchwyt na kierownicy i bez zatrzymywania wiedziałem gdzie jechać. 

Wodny przystanek w Chynowie
Wodny przystanek w Chynowie © yurek55
Przystanek za to zrobiłem sobie przy cmentarzu w Chynowie, słusznie uważając, że musi tam być woda. Gdyby jakiś spocony i spragniony rowerzysta chciał się ochłodzić, to kran jest po lewej stronie przy murze, pod wielką sosną. Ostatnia okazja do zmoczenia chustki była w Konstancinie - Mirkowie, przy jeziorku z wyciągiem do wakeboardu.
Ostatni wodny przystanek
Ostatni wodny przystanek © yurek55
Naprawdę polecam wszystkim ten sposób na jazdę w wysokich temperaturach. Z reguły miewam w butelce wodę i polewam głowę w czasie jazdy, ale dziś zaszalałem i miałem Oshee różowe, a jego działania na włosy nie znam. Może jest takie, jak opryski drzew owocowych w sadach, na rosnącą pod nimi trawę? Wolałem nie ryzykować. 
Trawa ma kolor... żółty
Trawa ma kolor... żółty © yurek55
Gdzie woda czysta i trawa zielona
Gdzie woda czysta i trawa zielona © yurek55
Charakterystyczny kolor trawy
Charakterystyczny kolor trawy © yurek55
Drzewa pod szkłem
Drzewa pod szkłem © yurek55
Drwalew - wieża ciśnień?
Drwalew - wieża ciśnień? © yurek55
Kontrola czasu w Konstancinie
Kontrola czasu w Konstancinie © yurek55
Wiadomo co będzie, podjazd do Coniewa
Wiadomo co będzie, podjazd do Coniewa © yurek55



  • DST 127.00km
  • Czas 06:07
  • VAVG 20.76km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 9 czerwca 2017 Kategoria 50-100

Szybkie Gassy na wieczorowego

Rano jakoś tak mi się zeszło na niczym, że nawet nie zdążyłem wsiąść na rower. To fatalne zaniedbanie udało mi się jednak naprawić po południu - i to jak! Poprawiłem swoje najlepsze rezultaty aż na siedemnastu segmentach Stravy i to takich, którymi jeżdżę bardzo często. Na dodatek przy niemal bezwietrznej pogodzie, więc nie byłem pchany przez tego sprzymierzeńca łowców KOM. Jeśli ktoś nie wie, KOM to najlepszy rezultat na danym segmencie i powód do dumy na dzielni, albo kolarskich ustawkach. Mnie takie zaszczyty nie grożą, cieszę się z poprawiania PR i to mi wystarcza. Dziś zapomniałem przedniej lampki i chciałem zdążyć do domu przed zmrokiem - stąd taki efekt. Ubocznym skutkiem wieczornej jazdy, szczególnie na wiejskich drogach republiki rowerowej Gassy, było zabicie twarzą kilkuset małych fruwających stworzeń. Kilka z nich poniosło śmierć na okularach i w jamie ustnej, na szczęście żaden nie dotarł do gardła, ani do tchawicy. Czy są maseczki antyowadowe?

Ścieżka terenowa na wale i zjazd do przystani po płytach
Ścieżka terenowa na wale i zjazd do przystani po płytach © yurek55

Ostatni prom odpływa o dwudziestej
Ostatni prom odpływa o dwudziestej © yurek55

Dziś ten prom zawrócił by mnie zabrać, widocznie wyglądałem jak ktoś, kto chce znaleźć się na drugim brzegu. Skorzystał na tym spóźniony kierowca samochodu osobowego


  • DST 68.00km
  • Czas 02:57
  • VAVG 23.05km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 7 czerwca 2017 Kategoria > 100

Nowe drogi

Od czasu do czasu, gdy tylko uda mi się znaleźć bądź dostać od kogoś interesującą trasę, umieszczam ją w katalogu Locusa o nazwie "warto przejechać". Nie pamiętam już skąd znalazła sie tam trasa o nazwie "Tarczyneiro", ale dziś postanowiłem ją wreszcie przetestować. Na dodatek wiatr z zachodu niezbyt przeszkadzał, a w końcówce, zgodnie z moimi przewuidywaniami, okazał się nawet trochę pomocny. Trasa wbrew pozorom okazała się dla mnie bardzo trudna nawigacyjnie. Nadal nie wiem jak ustawić głosowe nawigowanie po wybranym śladzie. W Tarczynie chyba z piętnaście minut siedziałem na ławce i próbowałem to rozwikłać, ale bez skutku. Wydaje mi się, że może dlatego, że trasa wytyczona była w odwrotnym kierunku niż ja jechałem? Ciągle obliczona przez nawigację trasa zataczała koło i znowu prowadziła do Tarczyna i z powrotem drogą, którą przyjechałem. Rozwiązaniem jest rzecz jasna umieszczenie telefonu na kierownicy i jechanie zgodnie z wyświetloną trasą, ale nie zakładałem jeszcze uchwytu do Bystrego B. Dlatego podczas dzisiejszej podróży musiałem sie zatrzymywać przy każdym zakręcie i rozwidleniu dróg, wyjmować telefon z kieszonki i sprawdzać kierunek jazdy. To było bardzo upierdliwe. A poza tym, nowa trasa całkiem przyjemna, choć niektóre odcinki dziurawe, a w Książenicy nawet kawałek po płytach betonowych. Na szczęście te słabe kawałki nie miały więcej niż kilkaset metrów, można wytrzymać. Na Maratonie Podróżnika dłużej i po gorszych dziurach jeździli.
PS.
Po południu jeszcze krótka wycieczka do sklepu, stąd róznica w kilometrach. Druga mapa jest na Strava. Fioletowe pole k/ Wilczej Góry
Fioletowe pole k/ Wilczej Góry © yurek55
... niestety nie wiem co to jest
Nadpsute jabłko w Tarczynie
Nadpsute jabłko w Tarczynie © yurek55

Lepsza kostka dauna niż płyty MON - Książenice
Lepsza kostka dauna niż płyty MON - Książenice © yurek55

Kontrola czasu w Nadarzynie
Kontrola czasu w Nadarzynie © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1025149533/embed/b2b22a3ccaff791cf39dc97fff20a6280e462ed8">
  • DST 118.00km
  • Czas 05:35
  • VAVG 21.13km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 6 czerwca 2017 Kategoria <50

Z braku czasu

Z wiatrem udawało mi się jechać 37km/h czyli tyle, ile średnia na pierwszych siedemdziesięciu kilometrach Maratonu Podróżnika grupy, w której jechał Vuki ... Ja na trzykilometrowym segmencie osiągnąłem średnią 32,2km/h i uważam to za sukces.
Przepaść. 

  • DST 36.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 21.18km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 czerwca 2017 Kategoria <50, przed śniadaniem

Kwestia smaku

Dziś drogi porannej wycieczka zaprowadziły mnie m.in. do samego centrum Stolicy i tam odkryłem tytułowe miejsce. 

Można? Można!
Można? Można! © yurek55

Zaraz obok jest puste miejsce po Rotundzie
Tu stała Rotunda
Tu stała Rotunda © yurek55
Zmiany w centrum
Zmiany w centrum © yurek55
Niedługo rowerzyści będą mogli bezpiecznie pokonać Wisłę jadąc podwieszona i doklejoną drogą dla rowerów na Moście Łazienkowskim
Będzie ddr na Łazienkowskim
Będzie ddr na Łazienkowskim © yurek55
Panorama z Mostu Siekierkowskiego
Panorama z Mostu Siekierkowskiego © yurek55
Czerwone maki na Ludwinowie
Czerwone maki na Ludwinowie © yurek55
Wyjazd raczej turystyczny niż treningowy.
PS. Nie jechać ulicą Antoniewską na Siekierkach! Trelinka bardzo dziurawa!


  • DST 47.00km
  • Czas 02:24
  • VAVG 19.58km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 czerwca 2017 Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów

Piaseczno na dwie tury

Tym razem odwrotnie niż w ubiegłym tygodniu: rano do Piaseczna Puławską, powrót wieczorem prze wioski zachodnie południowe i obok terminala Cargo na Okęciu. Jako że wieczorem było nieco chłodno,  założyłem po raz pierwszy kurtkę Ultralight B'Twin 500. Rzeczywiście trzepocze na wietrze, ale poza tym spełniła swą rolę.
  • DST 38.00km
  • Czas 01:44
  • VAVG 21.92km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 30 maja 2017 Kategoria 50-100, Piaseczno/Ursynów

Na raty

Dzisiejsze kilometry to suma czterech wyjazdów.  Najpierw rano pojechałem na bazar po młode ziemniaki i koperek, jako niezbędne składniki pysznego obiadu. Później krótki wyjazd rekreacyjny w kierunku wiosek zachodnich. Następnie do Piaseczna by zabrać dziewczyny do dentystki. I w końcu powrót do domu na obiad. Zdjęć dziś nie robiłem, mapy takie same jak zawsze można obejrzeć na Stravie, ale jest za to coś dla miłośników parowozów.

Lokomotywa
Lokomotywa © yurek55
Kolomotywa
Kolomotywa © yurek55
  • DST 78.00km
  • Czas 03:43
  • VAVG 20.99km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl