Wpisy archiwalne w kategorii
bieda-gravel
| Dystans całkowity: | 18621.14 km (w terenie 461.00 km; 2.48%) |
| Czas w ruchu: | 1013:25 |
| Średnia prędkość: | 18.37 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 51.29 km/h |
| Suma podjazdów: | 41325 m |
| Suma kalorii: | 514746 kcal |
| Liczba aktywności: | 288 |
| Średnio na aktywność: | 64.66 km i 3h 31m |
| Więcej statystyk | |
Czwartek, 14 grudnia 2023
Kategoria > 100, bieda-gravel, squadrathinos
Pierwsza grudniowa i pięćdziesiąta w tym roku*
Ostatnie sto kilometrów udało się przejechać w październiku, w kolejnym miesiącu zafiksowałem się na kwadraciki i kilometrowo miesiąc poszedł na straty. Jeżdżąc po podwórkach i osiedlowych, parkowych i cmentarnych alejkach mitręży się czas, a dystansu nie przybywa. Dziś postanowiłem, że czas na jakiś dłuższy dystans i wybrałem się znów na zachód, ale tym razem aż do Kampinosu. Początkowo zamierzałem wracać przez zachodnie wioski, ale czas pozwalał na wydłużenie drogi powrotnej i zdecydowałem się jechać przez Błonie i Nadarzyn. W bonusie mogłem jeszcze raz przejechać ulubioną drogą rowerową w Michałowicach. Okazuje się, że ma ona swoją nazwę: Ścieżka im. Vico nel Lazio.
Według wikiperii to miejscowość i gmina we Włoszech, w regionie Lacjum w prowincji Frosinone.
*setka, oczywiście :)

Kampinos © yurek55

Rondo pana Popiołka i Pawlaka © yurek55

Wspólna pieszo-rowerowa w Michałowicach © yurek55

Ścieżka im. Vico nel Lazio © yurek55
https://www.strava.com/activities/10379230171
Według wikiperii to miejscowość i gmina we Włoszech, w regionie Lacjum w prowincji Frosinone.
*setka, oczywiście :)

Kampinos © yurek55

Rondo pana Popiołka i Pawlaka © yurek55

Wspólna pieszo-rowerowa w Michałowicach © yurek55

Ścieżka im. Vico nel Lazio © yurek55
https://www.strava.com/activities/10379230171
-
- DST 113.54km
- Czas 05:54
- VAVG 19.24km/h
- VMAX 32.36km/h
- Temperatura 0.0°C
- Kalorie 3189kcal
- Podjazdy 188m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 13 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel, squadrathinos
Północ - Południe, a właściwie na odwrót
Na siódmą rano miałem umówioną wizytę u gumiarza, bo to już czas najwyższy żeby zimowe kapcie założyć. Dzięki temu zacząłem dzień bardzo wcześnie i znalazłem czas na nieco dłuższą wycieczkę. Wprawdzie nie taką jakbym chciał, bo miałem umówioną kolejną wizytę, tym razem u lekarza specjalisty, ale trzy godzinki udało się wykroić. Pojechałem na południe odwiedzić najpierw ulubioną drogę rowerową, a potem przez Chinatown w Wólce Kosowskiej i Kolonię Lesznowola wróciłem do domu.

Wzdłuż rzeczki Raszynki © yurek55
https://www.strava.com/activities/10373284297

Wzdłuż rzeczki Raszynki © yurek55
https://www.strava.com/activities/10373284297
-
- DST 60.28km
- Czas 03:13
- VAVG 18.74km/h
- VMAX 37.09km/h
- Temperatura 1.0°C
- Kalorie 1669kcal
- Podjazdy 131m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 grudnia 2023
Kategoria <50, bieda-gravel
Odebrać książkę
Znowu pogoda niezbyt rowerowa, deszcz mży, kropi albo pada i już myślałem, że znowu nie pojeżdżę i wybrałem pływanie. Ale gdy wracałem z basenu przestało padać, a że miałem do odebrania książkę, postanowiłem zaryzykować i pojechałem na Żoliborz. Dobrze zrobiłem, udało się nie zmoknąć i paręnaście kilometrów do statystyk doszło. I tyle.

Skwer Wołyński © yurek55
https://www.strava.com/activities/10368811197

Skwer Wołyński © yurek55
https://www.strava.com/activities/10368811197
-
- DST 17.72km
- Czas 01:00
- VAVG 17.72km/h
- VMAX 32.59km/h
- Temperatura 2.0°C
- Kalorie 511kcal
- Podjazdy 58m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 grudnia 2023
Kategoria <50, bieda-gravel, przed śniadaniem
Rankiem przed śniadankiem
Po wczorajszej wyprawie wodno-śnieżno-błotnej, miałem zamiar odpuścić jeżdżenie aż warunki się poprawią. Ale skoro obudziłem się rano i pomimo prób nie mogłem zasnąć, no to wstałem i pojechałem. Powtórzyłem trasę na południe, przez wioski wzdłuż obwodnicy, bo wiedziałem, że jest tam w miarę sucho. Wracałem już nie przez Konstancin, bo to i droga gorsza i czasu za mało, ale przez Falenty i znów przez Dawidy. Kilometrów nie wyszło za dużo, w tamtą stronę wolno i z mozołem pod wiatr, powrót nieco łatwiejszy.

https://www.strava.com/activities/10356911920

https://www.strava.com/activities/10356911920
-
- DST 40.94km
- Czas 02:13
- VAVG 18.47km/h
- VMAX 36.50km/h
- Temperatura -1.0°C
- Kalorie 1108kcal
- Podjazdy 104m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel, Piaseczno/Ursynów, squadrathinos
Po wodzie, śniegu i brei
Gdy wyjeżdżałem z domu śnieg dopiero zaczynał bardzo delikatnie prószyć i nie sądziłem, że będzie stanowił jakiś problem. Rzeczywiście jezdnie były tylko lekko wilgotne i do Piaseczna dojechałem normalnie i dopiero później zaczęły pojawiać się kałuże. W Konstancinie zjechałem na drogę rowerową, której początkowy fragment był tylko lekko przysypany śniegiem, ale potem był spory kawałek, który od początku zimy łopaty nie widział. Tu jechało się zdecydowanie trudniej, tak samo zresztą, jak cały nieodśnieżany odcinek z Powsina do Wilanowa. Cóż, może niektórzy lubią adrenalinę wywołaną ryzykiem upadku, ale ja do nich nie należę. Z ulgą zatem przy Fogla wjechałem na Powsińską i pomimo jej trzech pasów i wzmożonego sobotniego ruchu, mniej się stresowałem, niż na tym wyślizganym śniegu. Na ostatnim kawałku jako wisienka na torcie, pojawiło się jeszcze błoto pośniegowe, tak więc zaliczyłem wszystko co najlepsze. Zabrakło tylko spektakularnej gleby. :)
Gdybym wiedział co będzie zostałbym w domu.

Ulica Marka Grechuty, Chylice © yurek55

Konstancin - Powsin © yurek55

Droga rowerowa Powsin - Wilanów © yurek55

Agrykola zimowa © yurek55
https://www.strava.com/activities/10353168760
Gdybym wiedział co będzie zostałbym w domu.

Ulica Marka Grechuty, Chylice © yurek55

Konstancin - Powsin © yurek55

Droga rowerowa Powsin - Wilanów © yurek55

Agrykola zimowa © yurek55
https://www.strava.com/activities/10353168760
-
- DST 49.95km
- Czas 02:55
- VAVG 17.13km/h
- VMAX 30.27km/h
- Temperatura 0.0°C
- Kalorie 1343kcal
- Podjazdy 88m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel, squadrathinos
Ponownie zachodnie wioski
Ostatnio jadąc na zachód dojechałem do Zaborowa, dziś pociągnąłem sześć kilometrów dalej, do Leszna. Powrót trasą równoległą do wojewódzkiej 580, przez zachodnie wioski do Umiastowa. Ot, takie typowe tłuczenie kilometrów dla statystyk. W mieście i lasach drogi mokre, z kałużami, na odkrytym terenie, wśród pól, wiatr wydmuchał wilgoć do sucha.
PS. Dopisuję wieczorne dwa kilometry do przychodni, po odbiór wyników. Badania krwi i moczu nie wykazały znaczących anomalii, czyli wszystko w normie i stosownie do wieku.

Kościół w Lesznie © yurek55

Zima © yurek55

Widok na Aleje Jerozolimskie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10348040390
PS. Dopisuję wieczorne dwa kilometry do przychodni, po odbiór wyników. Badania krwi i moczu nie wykazały znaczących anomalii, czyli wszystko w normie i stosownie do wieku.

Kościół w Lesznie © yurek55

Zima © yurek55

Widok na Aleje Jerozolimskie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10348040390
-
- DST 75.00km
- Czas 03:59
- VAVG 18.83km/h
- VMAX 29.72km/h
- Temperatura -3.0°C
- Kalorie 2028kcal
- Podjazdy 113m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel, squadrathinos
Zachodnie wioski
Rano pojechałem starym rowerem do przychodni po skierowanie, a potem do drugiej, zapisać się na jutro do specjalisty. Potem śniadanie, kawa, krótki przegląd wiadomości w internecie i ubrawszy się ciepło, wyruszyłem na zachód. Po drodze zahaczyłem o dwa ominięte kwadraciki w zaułkach Ulrychowa, a że to zachodnia dzielnica, to z miasta wyjechałem na zachód. A jak zachód, to wiadomo - zachodnie wioski. Drogi za miastem suche i czarne, jedyny mankament, to piszczący potępieńczo i całkiem rudy łańcuch. Nie spojrzałem przed wyjazdem, to miałem za swoje, Reszta bez sensacji i przygód.

Choinka w Borzęcinie © yurek55

Kościół w Zaborowie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10337810963

Choinka w Borzęcinie © yurek55

Kościół w Zaborowie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10337810963
-
- DST 74.00km
- Czas 04:03
- VAVG 18.27km/h
- VMAX 28.55km/h
- Temperatura -3.0°C
- Kalorie 1879kcal
- Podjazdy 108m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 4 grudnia 2023
Kategoria <50, bieda-gravel, squadrathinos
Krótko
Wydawało mi się chodząc rano po ulicach, że jezdnie są tylko lekko mokre i będzie można spokojnie wyjść na rower. Przypuszczałem, że poza miastem drogi będą już suche, ale nie dane było mi to sprawdzić. Kilka kilometrów po nieco bocznych ulicach, pokrytych śnieżno-błotną breją, odebrały mi szybko chęć do jeżdżenia i wróciłem do domu.
https://www.strava.com/activities/10326693756
https://www.strava.com/activities/10326693756
-
- DST 11.56km
- Czas 00:42
- VAVG 16.51km/h
- VMAX 28.72km/h
- Temperatura 1.0°C
- Kalorie 307kcal
- Podjazdy 18m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 grudnia 2023
Kategoria <50, bieda-gravel, squadrathinos
Po mieście
Z braku czasu krótka jazda po mieście, za to po obu stronach Wisły. No i Mikołajów dwóch na motorze, czyli... idą Święta! :)

Mikołajów dwóch© yurek55

Kanał Piaseczyński a w tle majaczy Zamek Ujazdowski © yurek55

Port Czerniakowski zimą © yurek55

Powstańczy mural na Żytniej © yurek55
https://www.strava.com/activities/10315388994

Mikołajów dwóch© yurek55

Kanał Piaseczyński a w tle majaczy Zamek Ujazdowski © yurek55

Port Czerniakowski zimą © yurek55

Powstańczy mural na Żytniej © yurek55
https://www.strava.com/activities/10315388994
-
- DST 21.22km
- Czas 01:15
- VAVG 16.98km/h
- VMAX 40.12km/h
- Temperatura -2.0°C
- Kalorie 605kcal
- Podjazdy 45m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel, squadrathinos
Trasa W-Z do Zaborowa
Minus sześć stopni na rowerze czuje się inaczej, dlatego dziś pod spodnie założyłem jeszcze jedną warstwę i a na buty neoprenowe osłony. Tak wyekwipowany ruszyłem na podbój zachodnich wiosek, bo stała trasa pozwala nie myśleć, tylko po prostu jechać. W Borzęcinie zegar nadal nie pokazuje właściwej godziny, czyli nic nowego, jedynym novum, jest fakt powrotu tą samą drogą. Pomimo niskiej temperatury jechało się dobrze, osłony na buty bardzo dobrze chronią stopy przed zimnem, a dłonie cierpią dopiero w domu. Na ból trochę pomaga zanurzenie w zimnej wodzie i czekanie, aż woda przestanie wydawać się letnia. :)

Kontrola czasu o 13:45 w Borzęcinie :) © yurek55

Szadź © yurek55

Feliksów © yurek55

Zalesie, Wierzbin i Wojcieszyn razem © yurek55
https://www.strava.com/activities/10311402334

Kontrola czasu o 13:45 w Borzęcinie :) © yurek55

Szadź © yurek55

Feliksów © yurek55

Zalesie, Wierzbin i Wojcieszyn razem © yurek55
https://www.strava.com/activities/10311402334
-
- DST 61.60km
- Czas 03:11
- VAVG 19.35km/h
- VMAX 28.72km/h
- Temperatura -6.0°C
- Kalorie 1732kcal
- Podjazdy 113m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze

































