Wpisy archiwalne w kategorii
całe NIC
| Dystans całkowity: | 1017.35 km (w terenie 14.58 km; 1.43%) |
| Czas w ruchu: | 63:15 |
| Średnia prędkość: | 15.64 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 50.72 km/h |
| Suma podjazdów: | 653 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 133 (85 %) |
| Maks. tętno średnie: | 113 (72 %) |
| Suma kalorii: | 8035 kcal |
| Liczba aktywności: | 151 |
| Średnio na aktywność: | 6.74 km i 0h 25m |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 10 marca 2017
Kategoria całe NIC
Do sklepu
Przerzutce nocna kąpiel w benzynie nie pomogła, stoi jak skała niewzruszenie. Nie bardzo czas miałem i ochotę na jazdę dzisiaj, tylko odebrać zakup pojechałem. Przy okazji sprawdzałem jak sprawuje się rower po moich ingerencjach w przerzutkę. Okazuje się, że łańcuch skacze, choć wczoraj nie skakał. Pewnie dlatego, że po rozkuciu spinką go spiąłem i musi się ułożyć.
- DST 8.60km
- Czas 00:27
- VAVG 19.11km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 marca 2017
Kategoria całe NIC
Dużo pracy, mało jazdy
Praca dotyczyła ogarnięcia Daru Losu, co zapewniło mi upojne cztery godziny w piwnicy. Wymyłem go, wyczyściłem, wymieniłem kasetę i łańcuch, zamieniłem kierownicę i pedały - kierownicę na lepszą wizualnie, pedały na gorsze jakościowo. Aha i jeszcze opony. Nie zrobiłem regulacji przerzutek, bo do tego nie mam warunków, a tak naprawdę, czasu i umiejętności. Tu tylko Adam może pomóc.
Wieczorkiem poszedłem do Deca po Baranka i przyjechałem na kołach. Regulacja chyba im się udała tym razem.
Wieczorkiem poszedłem do Deca po Baranka i przyjechałem na kołach. Regulacja chyba im się udała tym razem.
- DST 5.00km
- Czas 00:18
- VAVG 16.67km/h
- Temperatura 1.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 2 lutego 2017
Kategoria całe NIC
Użytkowo wkoło komina
Najpierw była śnieżyca, a potem breja na jezdniach i chodnikach. Szkoda mi było wczoraj założonego, świeżo nasmarowanego łańcucha i dlatego nie miałem zamiaru nigdzie wyjeżdżać. Później jednak postanowienie moje nieco osłabło i zdecydowałem się na króciutką jazdę. Miałem do odwiedzenia trzy miejsca blisko domu i uznałem, że rowerem będzie najszybciej i najwygodniej, a łańcuch potraktuję po powrocie WD-40. Wielu twierdzi, że to błąd, ale skoro na opakowaniu jest jak byk napisane: "usuwa wodę"..., więc? . Malkontentom i niedowiarkom zacytuję stosowny akapit: - "Wypiera wodę z powierzchni metalowych, kontaktów elektrycznych, samochodowych układów zapłonowych, narzędzi (także ogrodowych), silników motocyklowych i przyczepnych."

Ulica Grójecka na Ochocie © yurek55
Jestę inżynierę !

Ulica Grójecka na Ochocie © yurek55
- DST 6.30km
- Czas 00:27
- VAVG 14.00km/h
- Temperatura 2.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 grudnia 2016
Kategoria całe NIC
Mazowiecki NFOZ
Przed śniadaniem pojechałem załatwić bardzo ważną dla kogoś sprawę. Nasz Oddział jest na Wspólnej, a tam samochodu nie da się zaparkować, więc rower był jedynie słusznym wyborem. Na dłuższe wycieczki w tym gorączkowym okresie przedświątecznym nie mam czasu. Pomimo porannej pory choinka na Placu Narutowicza była oświetlona, więc dodałem ją do swojego urobku w Kotowym Współzawodnictwie Choinkowym.
- DST 6.67km
- Czas 00:23
- VAVG 17.40km/h
- Temperatura 2.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 grudnia 2016
Kategoria całe NIC
Do przyjezdni zdrowia
Do przychodni to się chyba przychodzi, prawda? - Bo skąd by się jej nazwa wzięła? Ja przyjechałem rowerem, czyli to przyjezdnia zdrowia, nie przychodnia zdrowia. Na wsiach nazwa przychodnia się nie przyjęła, bowiem chłopi nie przychodzili, a przyjeżdżali do lekarza wozem. Tam takie placówki nazywano potocznie "ośrodkiem", bo nazywały się ośrodkami zdrowia. Taki mini-wykład z polszczyzny dzisiaj. A na choinki świecące było za wcześnie.
- DST 1.70km
- Czas 00:14
- VAVG 7.29km/h
- Temperatura 3.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Przejazd techniczny
Spędziłem duzo czasu w piwnicy myjąc,wycierając, czyszcząc, smarując, wymieniając i zamieniając. Na jazdę już czasu zabrakło. :) A tak naprawdę, to szkoda mi było go tak od razu usyfić. Pojechałem tylko do biblioteki i z powrotem.
Klocki - tył + łańcuch
Klocki - tył + łańcuch
- DST 2.76km
- Czas 00:10
- VAVG 16.56km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 10 listopada 2016
Kategoria całe NIC
Do pralni
Pojechałem troszkę dookoła, dlatego wyszło więcej kilometrów.
- DST 3.00km
- Czas 00:10
- VAVG 18.00km/h
- Temperatura 0.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 24 października 2016
Kategoria całe NIC
Międzynarodowy Dzień Roweru
Nie będę opisywał swoich porannych rozterek związanych z dylematem - iść, czy nie iść na rower, bo za długo by o tym pisać i nikogo to nie obchodzi. Gdy w końcu się zdecydowałem było już południe i ale nie bacząc na to, zniosłem rower na dół, by dopiero tam przekonać się, że kropi deszcz. Jak niepyszny wróciłem na górę, rozebrałem się z rowerowych ciuchów i z filiżanką kawy oddałem się lekturze. Roweru jednakowoż na strych nie wyniosłem, stał pod drzwiami i czekał... nie wiem w sumie na co. Aż przyszła ta chwila, gdy dowiedziałem się, że dziś jest:
Ta wiadomość tak mnie zelektryzowała, że popełniłem świąteczną trasę, którą zamieszczam poniżej. Z kronikarskiego obowiązku dodam o dwiedzone punkty:
MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ ROWERU !!! :) :)
Ta wiadomość tak mnie zelektryzowała, że popełniłem świąteczną trasę, którą zamieszczam poniżej. Z kronikarskiego obowiązku dodam o dwiedzone punkty:
- pralnia
- biblioteka
- DST 5.00km
- Czas 00:18
- VAVG 16.67km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Rekordowa dziura w dętce
Miałem w planach jazdę rowerem do Piaseczna, bo umówiłem się z córką i mieliśmy razem coś załatwić. Ale dętkowy pech coś mnie w tym roku nie chce opuścić. Już po kilkuset metrach, jeszcze nawet do szpitala na Banacha nie dojechałem, gdy w jednym momencie przednia opona kompletnie sflaczała. Ponieważ miałem wyliczony czas dojazdu, postanowiłem tym razem skorzystać z mleczka uszczelniającego w sprayu. Rzeczywiście po chwili opona wypełniła się, ale aplikator rzecz jasna nie daje właściwego ciśnienia, trzeba dopompować. Dziwnym trafem nie byłem w stanie tego zrobić, pompka nie mogła pokonać oporu wentyla. Nie miałem czasu na sprawdzanie co się stało i szybko podjąłem decyzję o odwrocie. Jak tylko ruszyłem natychmiast dostrzegłem, że coś jest nie tak z przednim kołem. Okazało się, że zbyt szybkie napełnienie dętki, spowodowało zsunięcie się w jednym miejscu opony z obręczy. Po dalszych kilkunastu metrach zaczęła opona ocierać o goleń amortyzatora, więc resztę drogi do domu pokonałem prowadząc rower. Pod koniec koło niemal całkiem się zablokowało, ale trochę niosąc, trochę na tylnym kole, doprowadziłem rower do domu. Do Piaseczna w rezultacie pojechałem samochodem, a za naprawę zabrałem się dopiero po południu. Do tego czasu znów zeszło całkiem powietrze, co przestało dziwić, jak przyjrzałem się dętce. Dziury o tak ostrych krawędziach, jakby wyciętych nożyczkami i tak długiego prostego przecięcia nie widziałem i nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co mogło spowodować tak rozległe uszkodzenie. Nie umiem też wytłumaczyć, jakim sposobem mleczko mogło je - choć na kilkanaście minut - uszczelnić.
"Są takie rzeczy nie niebie i na ziemi, o których nie śniło się filozofom."
A pompka okazała się w porządku, nowa dętka już dała się napompować. Pojechałem jeszcze na stację i dobiłem do 5,5 atm, a potem zrobiłem małe wieczorne kółeczko dla sprawdzenia.

Dziurawa dętka © yurek55
"Są takie rzeczy nie niebie i na ziemi, o których nie śniło się filozofom."
A pompka okazała się w porządku, nowa dętka już dała się napompować. Pojechałem jeszcze na stację i dobiłem do 5,5 atm, a potem zrobiłem małe wieczorne kółeczko dla sprawdzenia.

Dziurawa dętka © yurek55
- DST 4.00km
- Czas 00:20
- VAVG 12.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 sierpnia 2016
Kategoria całe NIC
Powoli po Woli i Ochocie
Nie miałem specjalnej ochoty na długą wycieczkę, więc znalazłem sobie bliski cel. Pojechałem do Muzeum Powstania Warszawskiego, by sprawdzić asortyment sklepu z pamiątkami. Okazało się, że nie ma interesującego mnie gadżetu, ale i tak był to jedynie pretekst. Zobaczyłem za to mnóstwo turystów z całego świata, z przewagą uczestników tegorocznych Światowych Dni Młodzieży. Cieszy mnie, że zawiozą do swoich krajów trochę wiedzy o Polsce - tej prawdziwej, nie tej z ich gazet i telewizji.
A co do kłopotów z moim telefonem, to zrobiłem dwie, a właściwie trzy rzeczy i już łapie fixa od razu, nawet w mieszkaniu. Tylko teraz nie wiem, która z nich naprawiła usterkę. Myślę, że wyjęcie baterii i reset pomógł, ale nie mogę też całkiem wykluczyć, zdjęcia metalowego etui, pleców i powrót do oryginalnej obudowy . Może to ona jakoś ekranowała sygnał z satelity? Ale dlaczego dopiero teraz? Mniejsza z tym.
Dzwon "Monter" w Murze Pamięci © yurek55
A co do kłopotów z moim telefonem, to zrobiłem dwie, a właściwie trzy rzeczy i już łapie fixa od razu, nawet w mieszkaniu. Tylko teraz nie wiem, która z nich naprawiła usterkę. Myślę, że wyjęcie baterii i reset pomógł, ale nie mogę też całkiem wykluczyć, zdjęcia metalowego etui, pleców i powrót do oryginalnej obudowy . Może to ona jakoś ekranowała sygnał z satelity? Ale dlaczego dopiero teraz? Mniejsza z tym.
Dzwon "Monter" w Murze Pamięci © yurek55
- DST 12.00km
- Czas 00:45
- VAVG 16.00km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze


























