Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 67774.64 km (w terenie 1400.00 km; 2.07%) |
| Czas w ruchu: | 3364:41 |
| Średnia prędkość: | 20.09 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 132.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 84310 m |
| Suma kalorii: | 974362 kcal |
| Liczba aktywności: | 1004 |
| Średnio na aktywność: | 67.50 km i 3h 21m |
| Więcej statystyk | |
Czwartek, 9 sierpnia 2018
Kategoria 50-100, Nad morzem 6
Szósta nadmorska: po zaległy Białogard
Jedna nie mogłem zostawic niezaliczonej gminy miejskiej Białogard. Tym sposobem trzeci raz przejeżdżałem przez Gościno i przez wielką drogową inwestycję w Kiełpinie. Jechało się w miarę nieźle, z powrotem nieco gorzej, bo pod wiatr. Nie to co wczoraj.
Gminne zdobycze z tegforocznego wyjazdu nie wygladają imponująco. Pobyt w hotelu i godziny wydawania śniadania, wymuszały wczesniejsze powroty niż na poprzednich wyjazdach.
Białogard miasto i wieś, Biesiekierz, Karlino i Sławoborze, czyli 5 sztuk.

Mgły poranne po nocnej burzy © yurek55

Jeszcze za chmurami © yurek55

Jest nowa gmina! © yurek55

Dom starców z oszukaną kontrolą czasu © yurek55

Parsęta i wjazd do Karlina © yurek55

Droga..., drzewa..., wiatraki... © yurek55
Budowa drogi ekspresowej S6 Szczecin - Koszalin odc. Kiełpino - ppoczatek obwodnicy Koszalina i Sianowa

Szósty i ostatni przejazd przez plac budowy S6 © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1759954379/embed/c65c17c49f55bc844c0c0a42e1f0302c0285cdfe">
Gminne zdobycze z tegforocznego wyjazdu nie wygladają imponująco. Pobyt w hotelu i godziny wydawania śniadania, wymuszały wczesniejsze powroty niż na poprzednich wyjazdach.
Białogard miasto i wieś, Biesiekierz, Karlino i Sławoborze, czyli 5 sztuk.

Mgły poranne po nocnej burzy © yurek55

Jeszcze za chmurami © yurek55

Jest nowa gmina! © yurek55

Dom starców z oszukaną kontrolą czasu © yurek55

Parsęta i wjazd do Karlina © yurek55

Droga..., drzewa..., wiatraki... © yurek55
Budowa drogi ekspresowej S6 Szczecin - Koszalin odc. Kiełpino - ppoczatek obwodnicy Koszalina i Sianowa

Szósty i ostatni przejazd przez plac budowy S6 © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1759954379/embed/c65c17c49f55bc844c0c0a42e1f0302c0285cdfe">
- DST 82.00km
- Czas 03:44
- VAVG 21.96km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 sierpnia 2018
Kategoria 50-100, Nad morzem 6
Piąta nadmorska: Biesiekierz bez emocji
Dzisiejsza wycieczka po gminę Biesiekierz nareszcie była nudna i przewidywalna - i całe szczęście. Raz tylko, w powrotnej drodze, gdy zatrzymałem się na fotkę, zobaczyłem, że przejechałem skręt. Do skrzyżowania było najwyżej pół kilometra, a ja miałem szczęście, że nie spojrzałem na ślad pięć kilometrów dalej. Nie zabrałem uchwytu na kierownicę, bo wtedy na bieżąco bym patrzył gdzie jadę, stąd takie pomyłki nawigacyjne.

Wschód słońca w Grzybowie © yurek55

Słońce wyłania się z morza? Nie, bo Kołobrzeg zasłania! © yurek55

Kościół parafialny - Mierzyn © yurek55

Wieża kościelna jest murowana o podstawie kwadratowej, ma charakter obronny. wiki © yurek55
"Kościół pw. Świętej Trójcy z XV wieku, przebudowany w latach 1849-1851 w stylu neogotyckim, parafialny, rzymskokatolicki należący do dekanatu Gościno, diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, metropolii szczecińsko-kamieńskiej. Budowla halowa, jednonawowa, murowana z cegły palonej, pokryta dachówką. Kościół nietynkowany, wzmocniony murami oporowymi. Prezbiterium jest niższe od całości kościoła, wieloboczne, przesklepione. Nad nawą znajduje się strop z belek (płaski). " - wiki

Zaległy witacz © yurek55

Gmina Biesiekierz © yurek55

Pomorskie drogi, pod spodem bruk, na wierzchu asfalt © yurek55
Drzewa przy drodze, to mokry sen wszystkich antagonistów morsa. :)

Wschód słońca w Grzybowie © yurek55

Słońce wyłania się z morza? Nie, bo Kołobrzeg zasłania! © yurek55

Kościół parafialny - Mierzyn © yurek55

Wieża kościelna jest murowana o podstawie kwadratowej, ma charakter obronny. wiki © yurek55
"Kościół pw. Świętej Trójcy z XV wieku, przebudowany w latach 1849-1851 w stylu neogotyckim, parafialny, rzymskokatolicki należący do dekanatu Gościno, diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, metropolii szczecińsko-kamieńskiej. Budowla halowa, jednonawowa, murowana z cegły palonej, pokryta dachówką. Kościół nietynkowany, wzmocniony murami oporowymi. Prezbiterium jest niższe od całości kościoła, wieloboczne, przesklepione. Nad nawą znajduje się strop z belek (płaski). " - wiki

Zaległy witacz © yurek55

Gmina Biesiekierz © yurek55

Pomorskie drogi, pod spodem bruk, na wierzchu asfalt © yurek55
Drzewa przy drodze, to mokry sen wszystkich antagonistów morsa. :)
- DST 81.24km
- Czas 03:34
- VAVG 22.78km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 sierpnia 2018
Kategoria 50-100, Nad morzem 6
Czwarta nadmorska: gmina Sławoborze z małymi problemami
Dziś odnotowałem najniższą temperaturę porannego wyjazdu - 15°C. Po dwóch pechowych dniach zapowiadała się spokojna wycieczka w przyjemnych warunkach termicznych. Ale po zaledwie trzech kilometrach poczułem jakbym jechał po tarce i po bliższym przyjrzeniu się oponie wykryłem wybrzuszenie w okolicy wentyla. Trochę mnieto zdenerwowało i zdołowało i nawet przez chwilkę zaświtała myśl, by dać już sobie spokój z tymi Ale na szczęście szybko przeszła. Spuściłęm powietrze z przedniego, feralnego koła, ugniotłem oponę w rancie obręczy, napompowałem i po próbnej jeździe postanowiłem jeszcze nie rezygnować. Wprawdzie w kole miałem tylko 5 atm, ale uznałem, że to musi wystarczyć. Wyruszyłem po najbliższą gminę trasą pokrywającą się z pierwszą wycieczką. Po ppoczątkowym stresie, czy znowu coś nie wyskoczy, jechało się całkiem przyjemnie. Nawet przeciągłe trąbienie kierowcy ciężarówki mnie nie zdenerwowało, tylko zwróciło uwagę, że obok jest przecież wygodna asfaltowa ścieżka. Tak więc dalej już nikomu na drodze nie przeszkadzałem, aż do momentu, gdy zaskoczyła mnie cisza. Rzut oka w bok wystarczył, by stwierdzić, że moja ścieżka rozeszła się z drogą 162 i trzeba zawrócić. Nie mam pojęcia dokąd rowerzyści nią dojeżdżają, dlaczego nie prowadzą one wzdłuż dróg, ale tak po prostu jest. Dalej już pojechałem drogą i po przekroczeniu "szóstki" Gdańsk - Szcecin zacząłem wypatrywać witacza gminy Sławoborze. Nie było go z tej strony, więc zrobiłem zdjęcie tabliczki z nazwą miejscowości i ruszyłem z powrotem. To tyle na dziś.

Droga dla rowerów za Gościnem

W gminie Sławoborze

Kościół w Gościnie ze zmyłkową kontrolą czasu :)
"Obiekt stanowi reprezentatywmy dla terenów Pomorza zachodniego przykład neogotyckiej architektury sakralnej z 2 połowy XIX wieku"

Droga wzdłuż morza w Grzybowie

Droga dla rowerów za Gościnem

W gminie Sławoborze

Kościół w Gościnie ze zmyłkową kontrolą czasu :)
"Obiekt stanowi reprezentatywmy dla terenów Pomorza zachodniego przykład neogotyckiej architektury sakralnej z 2 połowy XIX wieku"

Droga wzdłuż morza w Grzybowie
- DST 67.46km
- Czas 03:12
- VAVG 21.08km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 2 sierpnia 2018
Kategoria 50-100
Roboty drogowe na trasie North Cape
Jeszcze raz pojechałem na trasę North Cape 4000, tym razem od strony Leszna. Żadnego zawodnika nie mijałem (ha! ha!), żaden też mnie nie wyprzedził. A nie było trudno, zaręczam. Przeciwny wiatr i upał sprawił, że jechałem z prędkością nieprzekraczającą dwadzieścia kilometrów na godzinę.

Na trasie ultramaratonu zablokowany fragment koło ronda w Pogroszewie. Drogowcy zrywają asfalt, a 3 km wcześniej jest znak zakaz ruchu, a później drugi - droga bez przejazdu. Można pprzejechać,albo w ostateczności przeprowadzić ok. 100 metrów. Tylko cowerzyści z innych krajów umieją, tak jak my, ignorować znaki drogowe? Jeśli nie, czeka ich objazd przez Witki i Radzików drogą krajową 92.
PS. Poznałem nowe miejsce z ogólnodostępną wodą, jest to cmentarz w Lesznie. Nie tylko piłem ale i obficie polewałem zimną wodą głowę i plecy. Pomaga na krótko, ale zawsze coś.

Mokry
Ostatni przystanek z zimną wodą, tym razem oligoceńską.

Osiedle Lazurowa

W całej okazałości

Na trasie ultramaratonu zablokowany fragment koło ronda w Pogroszewie. Drogowcy zrywają asfalt, a 3 km wcześniej jest znak zakaz ruchu, a później drugi - droga bez przejazdu. Można pprzejechać,albo w ostateczności przeprowadzić ok. 100 metrów. Tylko cowerzyści z innych krajów umieją, tak jak my, ignorować znaki drogowe? Jeśli nie, czeka ich objazd przez Witki i Radzików drogą krajową 92.
PS. Poznałem nowe miejsce z ogólnodostępną wodą, jest to cmentarz w Lesznie. Nie tylko piłem ale i obficie polewałem zimną wodą głowę i plecy. Pomaga na krótko, ale zawsze coś.

Mokry
Ostatni przystanek z zimną wodą, tym razem oligoceńską.

Osiedle Lazurowa

W całej okazałości
- DST 85.00km
- Czas 04:02
- VAVG 21.07km/h
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 sierpnia 2018
Kategoria 50-100
Trasą North Cape 4000
Zaczął się nowy miesiąc, a że w poprzednim troszkę sie obijałem, postanowiłem w sierpniu trochę się poprawić. Wprawdzie w lipcu przekroczyłem - po raz piaty w tym roku - tysiąc kilometrów, ale gdyby nie moje lenistwo mogłem spokojnie dorzucić jeszcze z pięćset.
Ale do ad remu.
Nie wiem jak Wy, ale ja śledzę zmagania zawodników biorących udział w najtrudniejszym ultramaratonie North Cape 4000 , szczególnie że jedzie sześciu Polaków, a trasa wiedzie przez nasz kraj. Na dodatek do Warszawy wjeżdżają przez moje ulubione zachodnie wioski, o co postarał się Michał Wolff pomagający wytyczyć trasę. Trasa prowadzi z Włoch znad Jeziora Garda aż do Nordkapp, najbardziej na północ wysuniętego przyczółka Europy. Chciałem zobaczyć choć z jednego z tych herosów i wybrałem się rano w stronę Leszna. Nie sprawdzałem przed wyjazdem pozycji zawodników, ale w Wąsach Wsi zobaczyłem jadącego z przeciwka kolarza ubranego w narodowe barwy włoskie. Miał też jakiś lekki bagaż pod ramą, siodłem i na kierownicy. Pozdrowiłem go okrzykiem - North Cape! on mi odmachał i tyle. Później sprawdziłem, że był to Paolo Botti jadący wtedy chyba na piątym miejscu. Gdy już wróciłem do Warszawy pojechałem do Pałacu Kultury zobaczyć dojazd i sprawdzić punkt kontrolny. Zlokalizowany jest od Emilii Plater w Informachji Turystycznej i wyznam szczerze, że byłem nieco rozczarowany. Może spodziewałem się dmuchanych bramek, jak na wyścigach, albo wielkich banerów - a tu nic! Ultramarataony kolarskie to niszowe imprezy dla pasjonatów. Szkoda.

Skrzyżowanie w Lesznie © yurek55

Informacja Turystyczna w PKiN dodatkowo pełni funkcję punktu kontrolnego © yurek55

Drugi punkt kontrolny na trasie North Cape 4000, a ta stojąca plakietka to jedyny znak dla zawodnika, że to tu własnie © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1741966866/embed/a51d5935ad953bf20a5d55d43c47f150268450ce">
Ale do ad remu.
Nie wiem jak Wy, ale ja śledzę zmagania zawodników biorących udział w najtrudniejszym ultramaratonie North Cape 4000 , szczególnie że jedzie sześciu Polaków, a trasa wiedzie przez nasz kraj. Na dodatek do Warszawy wjeżdżają przez moje ulubione zachodnie wioski, o co postarał się Michał Wolff pomagający wytyczyć trasę. Trasa prowadzi z Włoch znad Jeziora Garda aż do Nordkapp, najbardziej na północ wysuniętego przyczółka Europy. Chciałem zobaczyć choć z jednego z tych herosów i wybrałem się rano w stronę Leszna. Nie sprawdzałem przed wyjazdem pozycji zawodników, ale w Wąsach Wsi zobaczyłem jadącego z przeciwka kolarza ubranego w narodowe barwy włoskie. Miał też jakiś lekki bagaż pod ramą, siodłem i na kierownicy. Pozdrowiłem go okrzykiem - North Cape! on mi odmachał i tyle. Później sprawdziłem, że był to Paolo Botti jadący wtedy chyba na piątym miejscu. Gdy już wróciłem do Warszawy pojechałem do Pałacu Kultury zobaczyć dojazd i sprawdzić punkt kontrolny. Zlokalizowany jest od Emilii Plater w Informachji Turystycznej i wyznam szczerze, że byłem nieco rozczarowany. Może spodziewałem się dmuchanych bramek, jak na wyścigach, albo wielkich banerów - a tu nic! Ultramarataony kolarskie to niszowe imprezy dla pasjonatów. Szkoda.

Skrzyżowanie w Lesznie © yurek55

Informacja Turystyczna w PKiN dodatkowo pełni funkcję punktu kontrolnego © yurek55

Drugi punkt kontrolny na trasie North Cape 4000, a ta stojąca plakietka to jedyny znak dla zawodnika, że to tu własnie © yurek55
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1741966866/embed/a51d5935ad953bf20a5d55d43c47f150268450ce">
- DST 65.00km
- Czas 02:57
- VAVG 22.03km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sakwiarze w Gassach
Nie mam siły, ani weny, by opisywać standardową wycieczkę po stałej trasie. Tyle tylko, że przy przystani promowej zostałem zaczepiony przez rowerzystkę z sakwami, pytającą o jakość trasy do Warszawy. W oczekiwaniu na dwójkę jej współtowarzyszy podróży, wytłumaczyłem jej jak Szlakiem Wisły dojechać do Nowego Dworu Mazowieckiego. Pocieszyłem też, że za chwilę zaczynają się doskonałe asfalty Republiki Rowerowej Gassy i aż niemal do Jabłonny dojadą utwardzonymi drogami. Po chwili rozmowy dowiedziałem się, że zainspirował ich Maraton Wisła 1200 i postanowili w trójkę przejechać trasę od Wisły do Gdańska. Tak na oko to mieli w sumie jakieś 180 lat, z tym że facet miał co najmniej 70, a dwie panie resztę...

Ulica Literatów prowadzi z przystani w Gassach do Konstancina Jeziorny. Po lewej kukurydza, po prawej rżysko albo ściernisko, zależy od regionu.

Ta sama ulica Literatów, tym razem nieco dalej, w pobliżu skrzyżowania na Słomczyn. Jeśli wybieramy się do Góry Kalwarii to skręcamy właśnie tu.

Autor bloga raczy się Lody Igga na Rynku w Piasecznie. Kulki XXL po 3 zł

Troszkę wody dla ochłody

Dawno na blogu nie było Fortu Zbarż - to już jest

Na koniec wiekopomne wydarzenie. Przejazd jeszcze nie skończony, ale już można bez strachu, na legalu przejechać. Na tym właśnie skrzyżowaniu często czaili się strażnicy miejscy lub policjanci i wyłapywali niesfornych rowerzystów. Ja sam też raz uciekałem przed funkcjonariuszami. Skutecznie zresztą.
Dla niewtajemniczonych Grójecka - Banacha.

Ulica Literatów prowadzi z przystani w Gassach do Konstancina Jeziorny. Po lewej kukurydza, po prawej rżysko albo ściernisko, zależy od regionu.

Ta sama ulica Literatów, tym razem nieco dalej, w pobliżu skrzyżowania na Słomczyn. Jeśli wybieramy się do Góry Kalwarii to skręcamy właśnie tu.

Autor bloga raczy się Lody Igga na Rynku w Piasecznie. Kulki XXL po 3 zł

Troszkę wody dla ochłody

Dawno na blogu nie było Fortu Zbarż - to już jest

Na koniec wiekopomne wydarzenie. Przejazd jeszcze nie skończony, ale już można bez strachu, na legalu przejechać. Na tym właśnie skrzyżowaniu często czaili się strażnicy miejscy lub policjanci i wyłapywali niesfornych rowerzystów. Ja sam też raz uciekałem przed funkcjonariuszami. Skutecznie zresztą.
Dla niewtajemniczonych Grójecka - Banacha.
- DST 64.30km
- Czas 02:55
- VAVG 22.05km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 22 lipca 2018
Kategoria 50-100, Gassy, przed śniadaniem
Gassy - Kierszek - Raszyn
Poranny niedzielny wyjazd ma wiele dobrych stron i tylko jedną złą - nie można się wyspać. Z tych dobrych, najbardziej sobie cenię znikomy ruch samochodowy na ulicach, a dziś dodatkowo, całkiem przyjemną temperaturę. Wiedząc ile mam czasu wybrałem kierunek Gassy, bo nadzieja umiera ostatnia. Ja cały czas liczę na sławę nieustraszonego odkrywcy i pogromcy pytona tygrysiego. Niestety dziś też mi się nie udało.

Wracałem do domu przez Kierszek skrajem Lasu Kabackiego do Puławskiej, a później chciałem Karczunkowską dojechać do południowych wiosek, ale to był zły pomysł. W Jeziorkach nadal trwa budowa przejazdu przez tory i widzę, że będzie tam wiadukt. Na razie trzeba rower przeprowadzić kilkadziesiąt metrów przez plac budowy. Końcówka to jazda przez Raszyn i szukanie właściwej drogi serwisowej by dotrzeć do Alej Jerozolimskich. Udało się za trzecim razem.

Widok na południe z kładki nad Puławską w okolicy Karczunkowskiej

Wracałem do domu przez Kierszek skrajem Lasu Kabackiego do Puławskiej, a później chciałem Karczunkowską dojechać do południowych wiosek, ale to był zły pomysł. W Jeziorkach nadal trwa budowa przejazdu przez tory i widzę, że będzie tam wiadukt. Na razie trzeba rower przeprowadzić kilkadziesiąt metrów przez plac budowy. Końcówka to jazda przez Raszyn i szukanie właściwej drogi serwisowej by dotrzeć do Alej Jerozolimskich. Udało się za trzecim razem.

Widok na południe z kładki nad Puławską w okolicy Karczunkowskiej
- DST 70.20km
- Czas 03:09
- VAVG 22.29km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 lipca 2018
Kategoria 50-100, przed śniadaniem
Po długiej przerwie
Nie jeździłem przez długich dziewięć dni, ale nie była to najdłuższa przerwa w tym roku. W styczniu takich dni miałem aż siedemnaście i nic się złego nie stało. Zresztą sprawdziłem i mam historyczny wynik jeśli chodzi o liczbę przejechanych kilometrów.
Dziś miałem czas tylko rano, przed śniadaniem bo jechaliśmy na działkę, więc wybrałem sprawdzona kilometrowo i czasowo trasę, czyli pętelkę do Borzęcina. Jazdę umilał mi miarowo stukający i skrzypiący łańcuch, widocznie ta przerwa nie wyszła mu zdrowie. O oponach pamiętałem żeby dopompować przed jazdą, o łańcuchu niestety nie. O samej jeździe niewiele jest do napisania, może jedynie to, że jechałem dość wolno.
Ceny paliw:

Pb95 - 4.98
Pb98 - 5.30
ON - 4,90
LPG - 2.10

Kontrola czasu
Dziś miałem czas tylko rano, przed śniadaniem bo jechaliśmy na działkę, więc wybrałem sprawdzona kilometrowo i czasowo trasę, czyli pętelkę do Borzęcina. Jazdę umilał mi miarowo stukający i skrzypiący łańcuch, widocznie ta przerwa nie wyszła mu zdrowie. O oponach pamiętałem żeby dopompować przed jazdą, o łańcuchu niestety nie. O samej jeździe niewiele jest do napisania, może jedynie to, że jechałem dość wolno.
Ceny paliw:

Pb95 - 4.98
Pb98 - 5.30
ON - 4,90
LPG - 2.10

Kontrola czasu
- DST 51.00km
- Czas 02:18
- VAVG 22.17km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Gdzie ten pyton?
Dziś dojechałem do samej przystani i nawet zjechałem nad wodę, a pytona ani widu, ani słuchu. Spotkałem tylko ekipę Polsatu, która rozstawiła sprzęt i chciała chyba "na żywo" przekazać obraz z ujawnienia się słynnego gada, czy co?
Do domu wracałem przez Konstancin i Kierszek do Józefosławia i Puławską obok Wyścigów do Rzymowskiego. Która teraz nazywa się Gintrowskiego. A całkiem niedaleko Jacek Kaczmarski zastąpił w roli patrona ulicy towarzysza Modzelewskiego.



Do domu wracałem przez Konstancin i Kierszek do Józefosławia i Puławską obok Wyścigów do Rzymowskiego. Która teraz nazywa się Gintrowskiego. A całkiem niedaleko Jacek Kaczmarski zastąpił w roli patrona ulicy towarzysza Modzelewskiego.



- DST 59.43km
- Czas 02:36
- VAVG 22.86km/h
- Temperatura 29.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 lipca 2018
Kategoria 50-100, Gassy, Piaseczno/Ursynów
Niezamknięta pętla przez Gassy
Dziś połowa moich dzieci wraca z urlopu, ale za to przywożą wszystkie wnuczki, więc odbiorę ich wszystkich z Okęcia i przywiozę do babci na obiad powitalny. Najpierw jednak musiałem samochód przyprowadzić z Ursynowa, bo w nim są zamontowane foteliki, stąd ostatni fragment trójkąta jest na mapie niedorysowany. Ten kawałek mój Bystry Baranek przejechał na dachu jak panisko.
Za to mnie jakoś trudno się kręciło, a już ostatnie odcinki pod wiatr, to całkiem słabo. Żadnych rekordów nie ma, kilka drugich i trzecich miejsc.

Za to mnie jakoś trudno się kręciło, a już ostatnie odcinki pod wiatr, to całkiem słabo. Żadnych rekordów nie ma, kilka drugich i trzecich miejsc.

- DST 54.67km
- Czas 02:25
- VAVG 22.62km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze





















