Wtorek, 29 września 2026
Kategoria całe NIC
Warszawa Rakowiec
I tyle
-
- DST 2.45km
- Czas 00:07
- VAVG 21.00km/h
- VMAX 29.88km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 790kcal
- Podjazdy 7m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Radom
Ostatni raz odwiedzałem Radom cztery lata temu, przy okazji zaliczania południowych gmin województwa mazowieckiego, a dziś pojechałem, po kwadraty. Sprawdziłem kierunek wiatru i wyszło, że mogę jechać rowerem na północ do Działdowa i wrócić pociągiem, albo na południe do Radomia pociągiem, a stamtąd do domu na północ, siłą własnych mięśni. Po sprawdzeniu rozkładu pociągów, wybrałem wariant zapewniający powrót w godzinie obiadu. :) Zaczęło się to wszystko niezbyt dobrze, bo przed Radomiem pociąg stanął w szczerym polu, a komunikat podany przez głośniki podał jako przyczynę awarię pociągu i że nie wiadomo, ile potrwa jej usuwanie. Na szczęście po dwudziestu paru minutach pociąg ruszył i jak widać na zegarze dworcowym, kilka minut po dziesiątej zacząłem jazdę do Warszawy. Druga wpadka wiązała się z piaszczystą drogą, w którą zapuściłem się jadąc po śladzie wgranym do garmina. Tym razem szybko zawróciłem, bo pojedynczy kwadrat nie jest wart pchania roweru po piachach i tracenia cennego czasu. Na tym nieprzewidziane przygody się zakończyły i dalsza droga upłynęła miło i przyjemnie. Pogoda wymarzona, prawie lato, letni strój sprawdził się wyśmienicie.

Dworzec w Radomiu © yurek55

Mural Radomski Czerwiec '76 © yurek55
Po radomskich wydarzeniach Czerwca 1976 powstała "Ballada o szosie E7". Autorem jej był Jan Krzysztof Kelus, uczestnik opisywanych w piosence wydarzeń (podróżowanie szosą E7 w celu pomocy radomskim robotnikom). Pada w niej nazwisko Romaszewscy, dziś Zbigniew Romaszewski ma swoją Aleję w tym mieście.

Kościół Św. Bartłomieja we Wsoli © yurek55

Tablica pamiątkowa pomordowanych mieszkańców Grabowa i Warki © yurek55
Głaz upamiętniający zamordowanych przez Niemców okolicznych mieszkańców.
"Tu w latach 1939-1945 zamordowali nas Hitlerowcy
ale nie śpimy, oczami tego kamienia na was żywych patrzymy.
Społeczeństwo Grabowa i Warki 1973 r"
Napis na głazie z 1973 roku – mówiący o tym, że ofiary "patrzą oczami tego kamienia" – nawiązuje bezpośrednio do faktu, że śmierć wielu mieszkańców Grabowa i Warki nie była efektem bitew frontowych, lecz wynikiem systematycznych i celowych mordów dokonywanych przez żandarmów na bezbronnych ludziach w latach 1939–1945 (AI)
Strava

Dworzec w Radomiu © yurek55

Mural Radomski Czerwiec '76 © yurek55
Po radomskich wydarzeniach Czerwca 1976 powstała "Ballada o szosie E7". Autorem jej był Jan Krzysztof Kelus, uczestnik opisywanych w piosence wydarzeń (podróżowanie szosą E7 w celu pomocy radomskim robotnikom). Pada w niej nazwisko Romaszewscy, dziś Zbigniew Romaszewski ma swoją Aleję w tym mieście.
"Czerwony Radom pamiętam siny
Jak zbite pałką ludzkie plecy
Szosę E7 na dworcach gliny
Jakieś pieniądze jakieś adresy..."
Jak zbite pałką ludzkie plecy
Szosę E7 na dworcach gliny
Jakieś pieniądze jakieś adresy..."

Kościół Św. Bartłomieja we Wsoli © yurek55

Tablica pamiątkowa pomordowanych mieszkańców Grabowa i Warki © yurek55
Głaz upamiętniający zamordowanych przez Niemców okolicznych mieszkańców.
"Tu w latach 1939-1945 zamordowali nas Hitlerowcy
ale nie śpimy, oczami tego kamienia na was żywych patrzymy.
Społeczeństwo Grabowa i Warki 1973 r"
Napis na głazie z 1973 roku – mówiący o tym, że ofiary "patrzą oczami tego kamienia" – nawiązuje bezpośrednio do faktu, że śmierć wielu mieszkańców Grabowa i Warki nie była efektem bitew frontowych, lecz wynikiem systematycznych i celowych mordów dokonywanych przez żandarmów na bezbronnych ludziach w latach 1939–1945 (AI)
Strava
-
- DST 126.64km
- Czas 05:41
- VAVG 22.28km/h
- VMAX 42.55km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 41534kcal
- Podjazdy 505m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 28 września 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
UFO nad Wisłą🙂
Wymyśliłem sobie, że zlikwiduję białą plamę kwadrcików na terenie ogródków działkowych na Bemowie. Teren jest zamknięty, ale akurat tam mają ochroniarza i udało się go przekonać, żeby mnie wpuścił. Ściemniłem, że szukam działki do kupienia i chciałem się rozejrzeć. Poszło dość gładko i mogłem jechać dalej, a celem był Józefów. W powrotnej drodze, na moście zrobiłem kilka fotek, a w domu zauważyłem uchwycony na jednej z nich, dziwny obiekt na niebie.

Fota z mostu (widsać UFO) © yurek55
Po wykadrowaniu wygląda tak.

UFO nad Wisłą © yurek55

Plaża naturystów © yurek55

Fota z mostu © yurek55
Strava

Fota z mostu (widsać UFO) © yurek55
Po wykadrowaniu wygląda tak.

UFO nad Wisłą © yurek55

Plaża naturystów © yurek55

Fota z mostu © yurek55
Strava
-
- DST 76.88km
- Czas 04:04
- VAVG 18.90km/h
- VMAX 41.90km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 23617kcal
- Podjazdy 247m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, o poranku
Zwyczajowa, niedzielna przejażdżka przedśniadaniowa. Podobno w nadchodzącym tygodniu zawita do nas złota jesień z fajnymi temperaturami i będzie znowu można jeździć na krótko. Bo teraz naprawdę nie wiadomo jak się ubierać.

Poranek w Wilanowie © yurek55

Most na Jeziorce © yurek55

Kierunek Gassy © yurek55
Strava

Poranek w Wilanowie © yurek55

Most na Jeziorce © yurek55

Kierunek Gassy © yurek55
Strava
-
- DST 44.41km
- Czas 02:08
- VAVG 20.82km/h
- VMAX 47.88km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 13683kcal
- Podjazdy 107m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 września 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Pochwała serwisu i serwisanta
Po wczorajszej wymianie napędu pojechałem do Wowy żeby ustawił i wyregulował przerzutkę. Jednym rzutem oka zauważył, że najmniejsza koronka kasety nie siedzi dobrze na wielowpuście bębenka. Po prawdzie, to w pośpiechu przed meczem siatkarzy źle ją założyłem i to mój szkolny błąd. Oczywiście zdjął kasetę i poprawił moje niechlujstwo, wyregulował przerzutkę, a na koniec jeszcze zauważył luz na sterach i też go skasował. Zwrócił mi uwagę - i słusznie - że sam powinienem tego przypilnować i zauważyć, bo przy karbonowym widelcu luz jest wyjątkowo szkodliwy i wręcz niebezpieczny. A na koniec jeszcze nie chciał wziąć pieniędzy.
A co do trasy, to narysowałem sobie ślad, szlakiem kwadracików w Pruszkowie i okolicach i troszkę ich pozbierałem.

Druhowie z OSP Moszna © yurek55
Program uroczystości (26 września 2026)

Miejsce straceń na Lipowej w Pruszkowie © yurek55
To nie jest zwykły pomnik. To tzw. glinianki przy cegielni na ul. Lipowej - największe miejsce straceń i masowych pochówków w Pruszkowie. W latach 1939-1945 Niemcy rozstrzeliwali tam Polaków, Żydów i cudzoziemców. Większość ofiar pochodziła z getta w Otwocku i okolicznych miejscowości. Liczba 800 Polaków na tablicy jest szacunkowa. Napis na tablicy „Miejsce uświęcone krwią poległych za wolność ojczyzny. W tym miejscu w latach 1939-1945 hitlerowcy zamordowali 800 Polaków”. Po wojnie ekshumowano tam tylko ok. 78 osób i przeniesiono na cmentarz parafialny w Pruszkowie. Reszta ciał pozostała na miejscu. W kwestionariuszu z 1945 roku notowano, że było tam kilkadziesiąt grobów, pojedynczych i warstwowych, po kilkadziesiąt ciał. Teren glinianek był po wojnie dalej eksploatowany. Dopiero w 2017 roku powstało tam osiedle "Lipowa Ostoja" - dosłownie na miejscu grobów.
Strava
A co do trasy, to narysowałem sobie ślad, szlakiem kwadracików w Pruszkowie i okolicach i troszkę ich pozbierałem.

Druhowie z OSP Moszna © yurek55
Program uroczystości (26 września 2026)
- 11:00 – Msza Święta w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP w Pruszkowie-Żbikowie
- 12:20 – Przejazd do siedziby OSP Moszna (Moszna-Wieś 100)
- 13:00 – Uroczysty apel
- 16:00 – Piknik Bezpieczeństwa (w ramach projektu „Bezpieczni z OSP Moszna”)
- 19:00 – Zabawa taneczna

Miejsce straceń na Lipowej w Pruszkowie © yurek55
To nie jest zwykły pomnik. To tzw. glinianki przy cegielni na ul. Lipowej - największe miejsce straceń i masowych pochówków w Pruszkowie. W latach 1939-1945 Niemcy rozstrzeliwali tam Polaków, Żydów i cudzoziemców. Większość ofiar pochodziła z getta w Otwocku i okolicznych miejscowości. Liczba 800 Polaków na tablicy jest szacunkowa. Napis na tablicy „Miejsce uświęcone krwią poległych za wolność ojczyzny. W tym miejscu w latach 1939-1945 hitlerowcy zamordowali 800 Polaków”. Po wojnie ekshumowano tam tylko ok. 78 osób i przeniesiono na cmentarz parafialny w Pruszkowie. Reszta ciał pozostała na miejscu. W kwestionariuszu z 1945 roku notowano, że było tam kilkadziesiąt grobów, pojedynczych i warstwowych, po kilkadziesiąt ciał. Teren glinianek był po wojnie dalej eksploatowany. Dopiero w 2017 roku powstało tam osiedle "Lipowa Ostoja" - dosłownie na miejscu grobów.
Strava
-
- DST 61.36km
- Czas 03:09
- VAVG 19.48km/h
- VMAX 36.29km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 18178kcal
- Podjazdy 148m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 września 2026
Deszcz mnie dopadł, niestety
Miałem parę rzeczy do zrobienia w domu i stad wyjazd dość późny, ale za to w końcówce załapałem się na drobny deszczyk. Liczyłem, że wzorem dni poprzednich opad będzie krótkotrwały i przelotny, ale dziś nie. Jak mnie złapało w Izabelinie, tak już do samego końca siąpiło. Wprawdzie założyłem moją kurtkę- trzepotkę, ale ona daje iluzoryczną ochronę przed deszczem i w rezultacie ostatnią godzinę jechałem przemoczony. Przy 12°C nie było to przyjemne doświadczenie.
PS. Po powrocie wymieniłem kasetę i łańcuch po 8580 km
PS2. Czy ktoś wie co to za grzyb z takim kolorem kapelusza?

Zwężenie wyjazdówki na Gdańska, Wybrzeże Gdyńskie © yurek55

Zagadka mykologiczna © yurek55
Strava
PS. Po powrocie wymieniłem kasetę i łańcuch po 8580 km
PS2. Czy ktoś wie co to za grzyb z takim kolorem kapelusza?

Zwężenie wyjazdówki na Gdańska, Wybrzeże Gdyńskie © yurek55

Zagadka mykologiczna © yurek55
Strava
-
- DST 57.03km
- Czas 02:55
- VAVG 19.55km/h
- VMAX 39.31km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 17184kcal
- Podjazdy 180m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 września 2026
Kategoria 50-100
Filmowa scenografia na przystani w Gassach
Miałem kilka dni przerwy w jeżdżeniu z różnych powodów, z których jednym, był wyjazd do Augustowa na przedłużony weekend. Zresztą pogoda była dość niepewna i wolałem nadrobić zaległości w pływaniu, bo na basenie nie byłem ponad miesiąc. Zaniedbałem również kierunek do przystani w Gassach i dziś właśnie tam postanowiłem się udać. Przed zjazdem do przystani zatrzymał mnie ochroniarz siedzący w aucie i powiedział, że to teren zamknięty, bo stoi tam scenografia filmowa. Ich firma została wynajęta do pilnowania, a jutro mają tam kręcić. Jaki film, nie wiedział, sądząc po chałupach, chyba historyczny. Tylko ciekawy jestem, co zrobią z samym promem, bo przyczepy obsługi promu udało im się zamaskować perfekcyjnie.
Z przystani pojechałem do Piaseczna i tu pierwszy raz złapał mnie lekki przelotny deszczyk. Potem pokropiło mnie jeszcze kilka razy, ale miałem bluzę, a deszczyk był drobny, więc szkód żadnych nie poniosłem.

Scenografia_1 © yurek55

Scenografia_2 © yurek55

Scenografia_3 © yurek55

Elementy scenografii_1 © yurek55

Elementy scenografii_2 © yurek55

Zatoka w Gassach © yurek55

Star 66 nie pasuje do epoki © yurek55

Wjazd na przystań © yurek55

Jeziorka oczywiście © yurek55
Strava
Z przystani pojechałem do Piaseczna i tu pierwszy raz złapał mnie lekki przelotny deszczyk. Potem pokropiło mnie jeszcze kilka razy, ale miałem bluzę, a deszczyk był drobny, więc szkód żadnych nie poniosłem.

Scenografia_1 © yurek55

Scenografia_2 © yurek55

Scenografia_3 © yurek55

Elementy scenografii_1 © yurek55

Elementy scenografii_2 © yurek55

Zatoka w Gassach © yurek55

Star 66 nie pasuje do epoki © yurek55

Wjazd na przystań © yurek55

Jeziorka oczywiście © yurek55
-
- DST 83.31km
- Czas 04:16
- VAVG 19.53km/h
- VMAX 36.07km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 2500kcal
- Podjazdy 281m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 września 2026
Kategoria Pływanie
28/365 Pływanie w basenie
3'02'' / 100m
- DST 1.50km
- Czas 00:45
- VAVG 2.00km/h
- VMAX 10.26km/h
- HRmax 107 ( 68%)
- HRavg 95 ( 60%)
- Kalorie 564kcal
- Aktywność Pływanie
Wtorek, 22 września 2026
Kategoria Pływanie
27 /365 Pływanie w basenie
Powrót do pływania po miesięcznej przerwie
2'55'' / 100m
2'55'' / 100m
- DST 1.50km
- Czas 00:43
- VAVG 2.09km/h
- VMAX 10.62km/h
- HRmax 109 ( 69%)
- HRavg 102 ( 65%)
- Kalorie 560kcal
- Aktywność Pływanie
Środa, 16 września 2026
Kategoria > 100, kwadraty, squadrathinos
Sukces kwadratowy nie przyszedł łatwo
Mogę powiedzieć, że zdobycie brakujących kwadratów, pozwalających powiększyć kwadrat podstawowy, okupione zostało dużym wysiłkiem. Ale po kolei. Droga do Pułtuska jest jedną z najgorszych wylotówek z Warszaw. To droga krajowa 61 z dużym ruchem samochodowym i bez pobocza. Od lat trwa przebudowa i dziś padłem jej ofiarą, gdy w pewnym momencie, zupełnie niespodziewanie przeobraziła się w dwupasmówkę z poboczem i ogrodzeniem. Obok niej biegła jakby droga serwisowa, ale gdy przeniosłem rower przez barierkę i z trudem przedostałem się przez rów, to okazało się, że to pułapka zamknięta z wszystkich stron. Przejechałem ją wzdłuż w obie strony, ale wszystkie furki były pozamykane i nie dało się wyjść. Musiałem ponownie przenieść rower przez barierkę i dojechać do zjazdu na Kacice i dopiero wtedy opuściłem tę pechową drogę. Straciłem sporo czasu na wydostanie się z pułapki, ale to moja wina, bo przecież nie musiałem kombinować, tylko mogłem jechać cały czas dwupasmówką. W Pułtusku remont mostu i ruch wahadłowy, więc już na wjeździe do miasta korek monstrualny. Rowerzystom korki nie straszne, ale po zmianie kierunku jazdy poczułem, że żarty się skończyły, a zaczęły się schody. Prędkość spadła, ale za to wzrósł wysiłek wkładany w pokonywanie kolejnych kilometrów. Do tego doszły terenowe odcinki dojazdowe do kwadratów i wtedy przypomniałem sobie, jaka jest różnica pomiędzy oponą szosową, a grawelową. Ostatni z nich wymagał prowadzenia roweru przez chaszcze i choć na mapie droga jakaś niby była, to w naturze zupełnie nie. Gdy dalej już nie dało się iść, a nogi podrapane przez jeżyny paliły żywym ogniem, zrezygnowałem i zawróciłem do szosy. Postanowiłem zaatakować go od innej strony, tylko musiałem nadłożyć kilka kilometrów, ale się udało. Tylko z czasem zaczęło robić się bardzo na styk, bo planowałem zdążyć na SKM - kę z Zegrza o 14:29. Jechałem więc w dużym stresie kontrolując kilometry do końca, swoją mizerną prędkość i pozostały czas. Gdy wypruty z sił dotarłem na peron stacji Zegrze Południowe, zobaczyłem odjeżdżający skład i moje bezsilne machanie rękami nic nie pomogło. Nie pozostało mi nic innego, jak jechać do stacji w Legionowie. Armagedon drogowy na dojeździe do ronda w przebudowie trwa, ale rowerem daje się już przejechać budowaną estakadą nad rondem po asfalcie. Gdybym chciał jechać prawidłowo, z samochodami, to kierowcy chyba by mnie zabili, bo żaden by nie mógł mnie wyprzedzić przez co najmniej pięć kilometrów. A ja nikomu nie wadząc, później już niestety po szutrowym fragmencie, jeszcze bez asfaltu, dojechałem do Szkoły Policyjnej w Legionowie, a dalej już normalnie ulicą, do stacji. Zdążyłem jeszcze nabrać wody do bidonów żeby mieć co pić w pociągu, bo upał był zgoła nie wrześniowy.
Max square: 62x62 (+1)
Max cluster: 4270 (+16)
Total tiles: 7343 (+3)
Squadrathinos 96783 (+58)

Zalew Zegrzyński © yurek55

Pułapka wzdłuż DK61 © yurek55

Na mapach jest tu droga leśna © yurek55
Strava
Max square: 62x62 (+1)
Max cluster: 4270 (+16)
Total tiles: 7343 (+3)
Squadrathinos 96783 (+58)

Zalew Zegrzyński © yurek55

Pułapka wzdłuż DK61 © yurek55

Na mapach jest tu droga leśna © yurek55
Strava
-
- DST 126.12km
- Teren 10.00km
- Czas 06:33
- VAVG 19.25km/h
- VMAX 42.62km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 3960kcal
- Podjazdy 567m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze































