Środa, 9 września 2026
Kategoria całe NIC
Z dworca do domu
-
- DST 1.92km
- Czas 00:10
- VAVG 11.52km/h
- VMAX 20.02km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 46kcal
- Podjazdy 10m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Akcja na Wiśle
Pod koniec kwietnia objeżdżałem okolice Płońska polując na kwadraty i jeden z nich ominąłem. Jakoś tak podświadomie mnie to męczyło i korzystając z dobrych wiatrów pojechałem po tego ostańca na daleki północny - zachód. Powrót zaplanowałem pociągiem z Nasielska zakładając, że dwa dni pod rząd ten sam pociąg nie będzie się spóźniał, no i chciałem dać szansę Kolejom Mazowieckim na rehabilitację. Wyjechałem rano, jeszcze przed upałem i jechało mi się dobrze, sprawnie, bez przestojów i sporo szybciej niż zakładałem. W pewnym momencie zacząłem przeliczać czas i kilometry do celu i wyszło mi, że mam szansę zdążyć na wcześniejszy pociąg. Z każdym mijającym kilometrem utwierdzałem się w swoim przekonaniu i nawet kiepskie asfalty nie odbierały mi tej nadziei. Nie bez znaczenia był sprzyjający wiatr i na jego skrzydłach dotarłem do stacji. Zdążyłem jeszcze nalać wody do bidonu w dworcowej toalecie, bo dwa bidony w tym upale to za mało i równo z wejściem na peron pojawił się pociąg. Synchronizacja idealna.
Pewnie zapas czasowy miałbym większy, gdyby nie zaintrygował mnie widok łódki Państwowej Służby Hydrologicznej, która utknęła na mieliźnie. Było w niej trzy osoby i jak mniemam, robili jakieś pomiary na Wiśle. Gdy przyjechałem na most jeden z załogantów próbował bosakiem zepchnąć ją na głębszą wodę, ale nie dał rady. Oddał bosak koledze, założył wodery, stanął na płyciźnie i we dwóch jakoś sobie radzili. Trzeci załogant cały czas operowałajakimś przyrządem na małej tratwie, nie wypuszczając jej z ręki. Tak naprawdę nie wiem jak skończyła się akcja, bo czas uciekał, a ja miałem kupę kilometrów do przejechania. Dopiero teraz po dużym powiększeniu i zapytaniu AI zrozumiałem, co widziałem. :)
Max square: 61x61 (bez zmian)
Max cluster: 4254 (+4)
Total tiles: 7340 (+1)

Wisła w Zakroczymiu © yurek55

Na mieliźnie © yurek55

Pomiary na wodzie © yurek55

Pająk © yurek55
Strava
Pewnie zapas czasowy miałbym większy, gdyby nie zaintrygował mnie widok łódki Państwowej Służby Hydrologicznej, która utknęła na mieliźnie. Było w niej trzy osoby i jak mniemam, robili jakieś pomiary na Wiśle. Gdy przyjechałem na most jeden z załogantów próbował bosakiem zepchnąć ją na głębszą wodę, ale nie dał rady. Oddał bosak koledze, założył wodery, stanął na płyciźnie i we dwóch jakoś sobie radzili. Trzeci załogant cały czas operowałajakimś przyrządem na małej tratwie, nie wypuszczając jej z ręki. Tak naprawdę nie wiem jak skończyła się akcja, bo czas uciekał, a ja miałem kupę kilometrów do przejechania. Dopiero teraz po dużym powiększeniu i zapytaniu AI zrozumiałem, co widziałem. :)
Max square: 61x61 (bez zmian)
Max cluster: 4254 (+4)
Total tiles: 7340 (+1)

Wisła w Zakroczymiu © yurek55

Na mieliźnie © yurek55

Pomiary na wodzie © yurek55

Pająk © yurek55
Strava
-
- DST 118.21km
- Czas 05:28
- VAVG 21.62km/h
- VMAX 51.84km/h
- Temperatura 26.0°C
- Kalorie 3726kcal
- Podjazdy 471m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 września 2026
Kategoria <50
Więcej chodzenia niż jeżdżenia
Chodzenia oczywiście z kosiarką, ale tym razem na działce, gdzie areał jest zdecydowanie większy. W obie strony pojechałem pociągiem żeby nie tracić czasu i zdążyć wrócić na obiad, ale Koleje Mazowieckie postarały się, żebym tego mocno pożałował. Pociąg z Działdowa, którym miałem wracać, złapał ponad godzinę spóźnienia i plułem sobie w brodę, że siedzę bez sensu na peronie. Ale skąd można wiedzieć o takich rzeczach?


- DST 23.81km
- Czas 01:10
- VAVG 20.41km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 września 2026
Kategoria 50-100
Do Nieporętu i "miasta cudu nad Wisłą"
Znudziły mnie nieco te wciąż powielane kierunki na zachód lub na południe i dziś pojechałem na północ. Postanowiłem też przetestować najgorszą z możliwych ulic prowadzących w kierunku Nieporętu, czyli ulicą Płochocińską. Tu dość ruchliwa i niestety wąska droga wojewódzka 633 i raczej jej unikam, ale raz na jakiś czas warto sprawdzić, czy coś się zmienia. No więc zmienia się to, że jest gotowy nowy most nad odnogą Kanału Żerańskiego, ale jeszcze nie było odbiorów, więc jest zagrodzony. Może to wstęp do przebudowy całej ulicy? Kiedyś sprawdzę. Natomiast na drodze wzdłuż Kanału w powietrzu fruwało miliardy meszek i musiałem mocno uważać, żeby mi któraś do tchawicy nie wpadła, bo do przełyku to nic wielkiego. Dziś nie piątek. :) Do Radzymina też postanowiłem wjechać inaczej niż zwykle, choć nie miałem pewności, czy asfalt nagle się nie skończy. Okazało się jednak, że można wygodnie jechać wsie Łosie i Mokre i też się dojedzie. Prosta z Radzymina do Warszawy też już nie taka straszna jak kiedyś, ruch tranzytowy idzie obwodnicą S8, a przejazd przez miasto Trasą
W-Z, tak samo zły jak zawsze.
Niby człowiek wiedział, ale się łudził...

Kanał Królewski w Nieporęcie © yurek55

Budowa ddr w Ryni nad Zalewem © yurek55

Galeria sąsiedzka, wieś Łosie k.Radzymina © yurek55

Fragment galerii © yurek55

Kapliczka Z 1917 R, Wieś Mokre K.radzymina © yurek55

Treść inskrypcji © yurek55
Strava
W-Z, tak samo zły jak zawsze.
Niby człowiek wiedział, ale się łudził...

Kanał Królewski w Nieporęcie © yurek55

Budowa ddr w Ryni nad Zalewem © yurek55

Galeria sąsiedzka, wieś Łosie k.Radzymina © yurek55

Fragment galerii © yurek55

Kapliczka Z 1917 R, Wieś Mokre K.radzymina © yurek55

Treść inskrypcji © yurek55
Strava
- DST 84.69km
- Czas 04:04
- VAVG 20.83km/h
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 września 2026
Kategoria 50-100
Wieje!
Wystarczyło dziś jechać pod wiatr i człowiek czuł się jakby robił podjazd 10%. Ja starałem się nie ustawiać centralnie w ryj, a jeśli już, to nie w odkrytym terenie. Ale za to z wiatrem
30 km/h kręciłem bez wysiłku.
PS. Licznik włączyłem przy Placu Zbawiciela, stąd różnica w kilometrach
Strava
30 km/h kręciłem bez wysiłku.
PS. Licznik włączyłem przy Placu Zbawiciela, stąd różnica w kilometrach
Strava
- DST 60.00km
- Czas 02:59
- VAVG 20.11km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 września 2026
Kategoria 50-100
Przed deszczem
Według wczorajszych prognoz miał padać deszcz od trzynastej - czternastej, a ja i tak miałem musiałem być w Przychodni zapisać się do kardiologa, więc wróciłem wcześniej. Deszcz nie spadł, a i zapisać się też się nie udało. Ot i tyle.

Trawnik idealny, czyli kto dba, ten ma © yurek55
Strava

Trawnik idealny, czyli kto dba, ten ma © yurek55
Strava
- DST 67.00km
- Czas 03:22
- VAVG 19.90km/h
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 września 2026
Kategoria > 100
Trzecia z rzędu
Fabrykę mechaniczną w Ursusie założyli wspólnicy, przeznaczając na ten cel posag swoich córek. Stąd główna ulica. przy której po obu stronach powstawały kolejne hale przemysłowe, nosi do dziś nazwę "Posag 7 Panien". Teraz na ogromnych terenach fabrycznych powstało wielkie osiedle mieszkaniowe, a ostatnia hala idzie właśnie pod burzące "baby", a właściwie to bardziej nowoczesne maszyny.
A co do trasy? Chciałem iść za ciosem i wykręcić kolejną setkę - i to się udało.

Główna ulica Ursusa nosi nazwę "Posag 7 Panien" © yurek55

Ostatnia hala Zakładów Mechanicznych Ursus © yurek55

Kto dba, ten ma © yurek55
Strava
A co do trasy? Chciałem iść za ciosem i wykręcić kolejną setkę - i to się udało.

Główna ulica Ursusa nosi nazwę "Posag 7 Panien" © yurek55

Ostatnia hala Zakładów Mechanicznych Ursus © yurek55

Kto dba, ten ma © yurek55
Strava
-
- DST 100.75km
- Czas 04:44
- VAVG 21.29km/h
- VMAX 38.02km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 3117kcal
- Podjazdy 278m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 września 2026
Kategoria > 100
Zwyczajna setka
Miałem zamiar pojechać na kawę do Góry Kalwarii, ale okazało się, że za późno wyjechałem z domu i nie wystarczy mi czasu. Kawa będzie musiała poczekać.

Na rondzie w Piskórce © yurek55

Most pieszo-rowerowy na Jeziorce © yurek55

Jeziorka w Chyliczkach © yurek55

Tarczyn © yurek55
Strava

Na rondzie w Piskórce © yurek55

Most pieszo-rowerowy na Jeziorce © yurek55

Jeziorka w Chyliczkach © yurek55

Tarczyn © yurek55
Strava
-
- DST 103.06km
- Czas 05:01
- VAVG 20.54km/h
- VMAX 38.95km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 3120kcal
- Podjazdy 388m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 1 września 2026
Kategoria > 100
Trasa W-Z
Według moich prognoz internetowych miało dziś padać w okolicach godziny trzynastej, czternastej, więc żeby nie zmoknąć, musiałem wyjechać wcześniej niż zwykle. Wiatr też sprawdziłem, wiał z zachodu, stąd domyślny kierunek na zachód, by powrót był przyjemny i szybki. Skoro tak, to trasa przez zachodnie wioski do Kampinosu (wsi), a powrót przez Gawartową Wolę, Wilkową Wieś do Leszna i dalej już prosto do Warszawy. Deszcz mnie nie złapał, ale pod koniec natrafiłem na mokre asfalty i rozległe kałuże, czyli drugi dzień z rzędu udało się uniknąć zlewy. Urodzony w czepku?

Trakt Królewski nadal rozkopany, Wojcieszyn © yurek55

Kościół w Kampinosie © yurek55

Czarne chmury nad Kampinosem © yurek55
Strava

Trakt Królewski nadal rozkopany, Wojcieszyn © yurek55

Kościół w Kampinosie © yurek55

Czarne chmury nad Kampinosem © yurek55
-
- DST 100.16km
- Czas 04:50
- VAVG 20.72km/h
- VMAX 42.12km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 3080kcal
- Podjazdy 326m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 31 sierpnia 2026
Kategoria Gassy, squadrathinos, ku pomocy, 50-100
Pętla mostowo - promowa urodzonego w czepku
Ostatni dzień miesiąca, to ostatnia szansa na podreperowanie sierpniowego bilansu kilometrów. W tym roku wynosi on tysiąc trzysta siedemdziesiąt dwa kilometry, czyli lepiej niż w czerwcu i lipcu, gorzej niż w marcu, kwietniu i maju. Zaplanowałem trasę po obu stronach Wisły, z przystankiem w Józefowie na skoszenie trawnika. Trasa do Mostu Łazienkowskiego standardowa przez cztery place: Plac Narutowicza, Plac Politechniki, Plac Zbawiciela i Plac na Rozdrożu. Drogi przez Wał Miedzeszyński nie lubię, kostka na całej długości z wyjątkiem odcinków po chodniku, a teraz dodatkowo naprawiają ddr na Moście Siekierkowskim i zagrodzili przejazd pod mostem. Kiedy już zrobiłem swój dobry uczynek w Józefowie postanowiłem jechać do przeprawy promowej i zobaczyć, czy rzeczywiście Wody Polskie położyły asfalt od strony Karczewa. NO OCZYWIŚCIE, ŻE NIE! Prace prze wale przeciwpowodziowym ukończyli, droga z betonowych płyt została taka jak była. Tym razem na prom musiałem poczekać i czekałbym dłużej gdyby nie przyjechał bus i wtedy już bosman uznał, że warto po nas przypłynąć z drugiego brzegu. W tym samym czasie zaczęło coś z nieba z lekka kapać, ale przy dzisiejszej temperaturze nie robiło to na mnie wrażenia. Zresztą szybko przestało i dopiero w Warszawie, znowu zaczęło kropić. Jak się okazało jechałem na skraju poważnych opadów, bo na Ochocie w tym czasie lało porządnie, a ja praktycznie wcale nie ucierpiałem. Tym razem miałem szczęście.
Kwadraciki w Otwocku +5

Zarośnięta rzeka Jeziorka © yurek55
Strava
Kwadraciki w Otwocku +5

Zarośnięta rzeka Jeziorka © yurek55
-
- DST 70.60km
- Czas 03:39
- VAVG 19.34km/h
- VMAX 49.68km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 2074kcal
- Podjazdy 210m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze





























