Środa, 7 października 2026
Kategoria całe NIC
Z dworca do domu
-
- DST 1.56km
- Czas 00:08
- VAVG 11.70km/h
- VMAX 19.58km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 434kcal
- Podjazdy 7m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 7 października 2026
Kategoria całe NIC
Na dworzec
-
- DST 1.21km
- Czas 00:05
- VAVG 14.52km/h
- VMAX 21.74km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 338kcal
- Podjazdy 1m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sochaczew - NDM po kwadraty
Dzisiejsza jazda nie dała mi satysfakcji ani przyjemności, ale czasem tak bywa, szczególnie, gdy trzeba jechać niekoniecznie tam, gdzie się chce. Już początek nie zapowiadał się dobrze, bo złapałem gumę i musiałem wymienić dętkę w tylnym kole. Moja mała pompeczka nie daje odpowiedniego ciśnienia, ale zapytałem pod sklepem w Młodzieszynie i wskazali mi drogę do pobliskiego komisu rowerowego i tam dopompowałem. Potem wjechałem na najgorszą drogę krajową, czyli numer pięćdziesiąt i w towarzystwie ciężarówek przejechałem najgorsze dwadzieścia pięć kilometrów. To jeszcze nie koniec, bo ostatnie dwadzieścia pięć też krajową, tym razem sześćdziesiąt dwa. W środku były jeszcze odcinki szutrowe, tak ze cztery kilometry, a do tego miałem wrażenie, że w każdą stronę mam pod wiatr. Każdy pagórek był wyzwaniem, a do odjazdu pociągu było coraz mniej czasu Na szczęście zdążyłem i mam to już za sobą.
Max square: 62x62 (-)
Max cluster: 4284 (+11)
Total tiles: 7430 (+13)

Most na Wiśle w Wyszogrodzie © yurek55
Strava
Max square: 62x62 (-)
Max cluster: 4284 (+11)
Total tiles: 7430 (+13)

Most na Wiśle w Wyszogrodzie © yurek55
Strava
-
- DST 102.52km
- Czas 05:11
- VAVG 19.78km/h
- VMAX 41.33km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 3152kcal
- Podjazdy 444m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 5 października 2026
Kategoria <50, squadrathinos
Po mieście
Dzisiejszą jazdę potraktowałem wybitnie turystycznie i okazję do powiększenia stanu posiadania małych kwadracików. Tego pod mostem średnicowym od strony praskiej nie udało się zaliczyć, choć przedarłem się przez krzaki najbliżej wody, jak tylko się dało. Za to wpadły aż dwa przy Kładce Żerańskiej, okupione spacerem wśród nadbrzeżnych krzewów i traw, ścieżynkami znanymi tylko wędkarzom.

Most Łazienkowski © yurek55

Deweloperka wygrała z motoryzacją © yurek55

Most "Grota" © yurek55

Kładka Żerańska z innej perspektywy © yurek55
Strava

Most Łazienkowski © yurek55

Deweloperka wygrała z motoryzacją © yurek55

Most "Grota" © yurek55

Kładka Żerańska z innej perspektywy © yurek55
Strava
-
- DST 38.25km
- Czas 02:41
- VAVG 14.25km/h
- VMAX 36.79km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 10967kcal
- Podjazdy 158m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 2 października 2026
Kategoria 50-100, Gassy, squadrathinos
Awaria na promie
Dziś odpuściłem seryjne trzaskanie "setek', ale nie ze względów kondycyjnych, a rodzinnych. Po drodze do córki pozbierałem trochę małych kwadracików (+37), w okolicach Radości, Miedzeszyna i Michalina. Z powrotem zamierzałem pojechać tradycyjnie przez Gassy, więc skierowałem się do przystani w Karczewie. Prom jakby czekał na mnie, ale gdy mieliśmy odpływać okazało się, że silnik nie chce zapalić, bo siadł akumulator i nie kręci. Bosman imieniem Iwan i jego pomocnik od otwierania bramki i przyjmowania opłaty za przewóz, nie wiedzieli co robić i zadzwonili po pomoc. Właściciel na drugim brzegu nie odbierał, ale Wisła nie jest szeroka, to w końcu go dowołali i przypłynął łódką na pomoc. Odpalił silnik przy pomocy innego akumulatora i kabli "pożycz prądu". Oba te elementy były na promie i nie rozumiem dlaczego załoga sama tego nie zrobiła. Każdy kierowca zimą czasami korzysta z tego sposobu i to nie jest fizyka kwantowa. Gdybym wiedział, że na promie mają inny akumulator i kable, sam bym to zrobił.

Wisła z Mostu Siekierkowskiego © yurek55

Cmentarz w Jóżefowie © yurek55

Silnik nie chodzi © yurek55

Płyniemy! © yurek55

Wisła z promu © yurek55
Strava

Wisła z Mostu Siekierkowskiego © yurek55

Cmentarz w Jóżefowie © yurek55

Silnik nie chodzi © yurek55

Płyniemy! © yurek55

Wisła z promu © yurek55
Strava
-
- DST 74.20km
- Czas 03:58
- VAVG 18.71km/h
- VMAX 35.21km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 2349kcal
- Podjazdy 256m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziesięć tysięcy kilometrów!
Kierunek wiatru od kilku dni utrzymuje się wciąż z tej samej strony, przynosząc z południa w miarę wysoką temperaturę. Problemem są poranki, bo trudno się odpowiednio ubrać na dłuższe trasy. Dziś postawiłem na letni zestaw plus rękawki i przy 12°C byłem na dolnej granicy komfortu termicznego, a może nawet nieco poniżej. Z czasem słońce zawędrowało wyżej i po przejechaniu Wisły w Zakroczymiu, temperatura wzrosła na tyle, że mogłem się ich pozbyć. Trasa na północ jest dobrze znana, kilometry mijały szybko, wiatr pomagał jak mógł i z moich obliczeń wynikało, że będę miał co najmniej godzinny zapas do odjazdu pociągu. Ale kiedy kierunek jazdy zmienił się bardziej na wschód, tempo siadło ale i tak na dworzec tym razem dojechałem bez stresu.
Max square: 62x62 (-)
Max cluster: 4273 (+3)
Total tiles: 7417 (+28)

Cykl: Nazwy miejscowości © yurek55

Kościół parafialny w Królewie © yurek55

Wkra w Jońcu © yurek55

Wisła w Zakroczymiu © yurek55

Szlakiem drewnianych kościołów na Mazowszu © yurek55

Przejazd rowerowy © yurek55
Strava
Max square: 62x62 (-)
Max cluster: 4273 (+3)
Total tiles: 7417 (+28)

Cykl: Nazwy miejscowości © yurek55

Kościół parafialny w Królewie © yurek55

Wkra w Jońcu © yurek55

Wisła w Zakroczymiu © yurek55

Szlakiem drewnianych kościołów na Mazowszu © yurek55

Przejazd rowerowy © yurek55
Strava
-
- DST 121.86km
- Czas 05:38
- VAVG 21.63km/h
- VMAX 43.34km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 3951kcal
- Podjazdy 475m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 1 października 2026
Kategoria całe NIC
Warszawa Zachodnia P.9
-
- DST 1.94km
- Czas 00:09
- VAVG 12.93km/h
- VMAX 24.98km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 535kcal
- Podjazdy 10m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 września 2026
Kategoria > 100
Do jabłka w Tarczynie
Właściwie, to chciałem jechać na kawę do Góry Kalwarii i dopiero po jakichś pięćdziesięciu kilometrach uświadomiłem sobie, że przy tak późnym wyjeździe i przy wybraniu tej trasy, nie mam na to szans. Zmieniłem więc ten nierealny plan i po dojechaniu do Jeziórki skręciłem na północ, co wreszcie pozwoliło mi nie zmagać się z wiatrem, lecz go wykorzystać. Odtąd stał się moim sprzymierzeńcem i szybko dopchał mnie do domu.

Flaga nie kłamie, wieje © yurek55

Mural legionistów w Konstancinie © yurek55
Strava

Flaga nie kłamie, wieje © yurek55

Mural legionistów w Konstancinie © yurek55
Strava
-
- DST 100.32km
- Czas 04:55
- VAVG 20.40km/h
- VMAX 38.45km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 3139kcal
- Podjazdy 404m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 września 2026
Kategoria całe NIC
Warszawa Rakowiec
I tyle
-
- DST 2.45km
- Czas 00:07
- VAVG 21.00km/h
- VMAX 29.88km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 790kcal
- Podjazdy 7m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Radom
Ostatni raz odwiedzałem Radom cztery lata temu, przy okazji zaliczania południowych gmin województwa mazowieckiego, a dziś pojechałem, po kwadraty. Sprawdziłem kierunek wiatru i wyszło, że mogę jechać rowerem na północ do Działdowa i wrócić pociągiem, albo na południe do Radomia pociągiem, a stamtąd do domu na północ, siłą własnych mięśni. Po sprawdzeniu rozkładu pociągów, wybrałem wariant zapewniający powrót w godzinie obiadu. :) Zaczęło się to wszystko niezbyt dobrze, bo przed Radomiem pociąg stanął w szczerym polu, a komunikat podany przez głośniki podał jako przyczynę awarię pociągu i że nie wiadomo, ile potrwa jej usuwanie. Na szczęście po dwudziestu paru minutach pociąg ruszył i jak widać na zegarze dworcowym, kilka minut po dziesiątej zacząłem jazdę do Warszawy. Druga wpadka wiązała się z piaszczystą drogą, w którą zapuściłem się jadąc po śladzie wgranym do garmina. Tym razem szybko zawróciłem, bo pojedynczy kwadrat nie jest wart pchania roweru po piachach i tracenia cennego czasu. Na tym nieprzewidziane przygody się zakończyły i dalsza droga upłynęła miło i przyjemnie. Pogoda wymarzona, prawie lato, letni strój sprawdził się wyśmienicie.

Dworzec w Radomiu © yurek55

Mural Radomski Czerwiec '76 © yurek55
Po radomskich wydarzeniach Czerwca 1976 powstała "Ballada o szosie E7". Autorem jej był Jan Krzysztof Kelus, uczestnik opisywanych w piosence wydarzeń (podróżowanie szosą E7 w celu pomocy radomskim robotnikom). Pada w niej nazwisko Romaszewscy, dziś Zbigniew Romaszewski ma swoją Aleję w tym mieście.

Kościół Św. Bartłomieja we Wsoli © yurek55

Tablica pamiątkowa pomordowanych mieszkańców Grabowa i Warki © yurek55
Głaz upamiętniający zamordowanych przez Niemców okolicznych mieszkańców.
"Tu w latach 1939-1945 zamordowali nas Hitlerowcy
ale nie śpimy, oczami tego kamienia na was żywych patrzymy.
Społeczeństwo Grabowa i Warki 1973 r"
Napis na głazie z 1973 roku – mówiący o tym, że ofiary "patrzą oczami tego kamienia" – nawiązuje bezpośrednio do faktu, że śmierć wielu mieszkańców Grabowa i Warki nie była efektem bitew frontowych, lecz wynikiem systematycznych i celowych mordów dokonywanych przez żandarmów na bezbronnych ludziach w latach 1939–1945 (AI)
Strava

Dworzec w Radomiu © yurek55

Mural Radomski Czerwiec '76 © yurek55
Po radomskich wydarzeniach Czerwca 1976 powstała "Ballada o szosie E7". Autorem jej był Jan Krzysztof Kelus, uczestnik opisywanych w piosence wydarzeń (podróżowanie szosą E7 w celu pomocy radomskim robotnikom). Pada w niej nazwisko Romaszewscy, dziś Zbigniew Romaszewski ma swoją Aleję w tym mieście.
"Czerwony Radom pamiętam siny
Jak zbite pałką ludzkie plecy
Szosę E7 na dworcach gliny
Jakieś pieniądze jakieś adresy..."
Jak zbite pałką ludzkie plecy
Szosę E7 na dworcach gliny
Jakieś pieniądze jakieś adresy..."

Kościół Św. Bartłomieja we Wsoli © yurek55

Tablica pamiątkowa pomordowanych mieszkańców Grabowa i Warki © yurek55
Głaz upamiętniający zamordowanych przez Niemców okolicznych mieszkańców.
"Tu w latach 1939-1945 zamordowali nas Hitlerowcy
ale nie śpimy, oczami tego kamienia na was żywych patrzymy.
Społeczeństwo Grabowa i Warki 1973 r"
Napis na głazie z 1973 roku – mówiący o tym, że ofiary "patrzą oczami tego kamienia" – nawiązuje bezpośrednio do faktu, że śmierć wielu mieszkańców Grabowa i Warki nie była efektem bitew frontowych, lecz wynikiem systematycznych i celowych mordów dokonywanych przez żandarmów na bezbronnych ludziach w latach 1939–1945 (AI)
Strava
-
- DST 126.64km
- Czas 05:41
- VAVG 22.28km/h
- VMAX 42.55km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 41534kcal
- Podjazdy 505m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze

































