Poniedziałek, 22 czerwca 2026
Kategoria <50
Słoneczny żar się z nieba leje...
Słabo zapowiada się czerwiec pod względem kilometrowym, ale próbuję w miarę możliwości jeździć, kiedy tylko mogę. A z tym ostatnio było nie najlepiej. Tym razem to nie kręgosłup wysiadł, ale noga, a konkretnie stopa i to tak poważnie, że mogłem chodzić tylko o kulach. Na szczęście dolegliwości te mam już za sobą i fizycznie jestem gotów do powrotu na rower. Reszta zależy od pogody i czasu, a z tym ostatnim nie jest najlepiej. Sporo czasu spędzamy na działce, uciekając przed miejskim upałem, który bardziej daje się we znaki w murach, pośród betonu i asfaltu.

Cień pozwala utrzymać niską temperaturę w domu © yurek55

Miejsce posiłków i wypoczynku © yurek55

Brzozy © yurek55

Widok ogólny © yurek55

Może się rozsieje taka niezerwana? Smacznego! © yurek55
Strava
Buch – jak gorąco!
Uch – jak gorąco!
Puff – jak gorąco!
Uff – jak gorąco!
by: Julian TuwimUch – jak gorąco!
Puff – jak gorąco!
Uff – jak gorąco!

Cień pozwala utrzymać niską temperaturę w domu © yurek55

Miejsce posiłków i wypoczynku © yurek55

Brzozy © yurek55

Widok ogólny © yurek55

Może się rozsieje taka niezerwana? Smacznego! © yurek55
Strava
-
- DST 47.76km
- Czas 02:15
- VAVG 21.23km/h
- VMAX 41.76km/h
- Temperatura 31.0°C
- Kalorie 1555kcal
- Podjazdy 181m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj
























