Informacje

  • Wszystkie kilometry: 174768.55 km
  • Km w terenie: 2876.65 km (1.65%)
  • Czas na rowerze: 373d 23h 52m
  • Prędkość średnia: 19.44 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 28 marca 2023

19/Basen

Najpierw prace domowe, potem relaks.
  • DST 1.50km
  • Czas 00:47
  • VAVG 1.91km/h
  • Aktywność Pływanie
Poniedziałek, 27 marca 2023 Kategoria <50

Wieje zimnem

Wiosna, podobnie jak Wehrmacht po Stalingradzie, wycofała się na z góry upatrzone pozycje i do łask musiał powrócić zimowy zestaw ubraniowy. Pomimo to, nie odczuwałem jakiegoś przesadnego komfortu termicznego i stąd decyzja o skróceniu dystansu i szybszym powrocie do domu. Chyba się robię mniej odporny na zimno, albo organizm już się na wiosenny tryb odczuwania przestawił. 

https://www.strava.com/activities/8785090005  

  • mapa trasy mini
  • DST 30.72km
  • Czas 01:32
  • VAVG 20.03km/h
  • VMAX 34.25km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 936kcal
  • Podjazdy 45m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 25 marca 2023 Kategoria <50, BAJABONGO!

Przejazd techniczny po wiosennym serwisie i od razu pierwsza wiosenna zlewa ?️☔?️☔?

Już nawet nie pisałem o łapanych gumach, ale wymieniałem z tyłu dętkę i w Górze Kalwarii, (na szczęście pod Kawiarnią, więc pompka była pod ręką) i wczoraj też powietrze mi schodziło, tym razem z przodu. Wprawdzie dojechałem do domu, pompując ci kilkanaście minut, ale podjąłem ostateczną decyzją o założeniu innego kompletu kół z oponami. W styczniu kupiłem w bardzo okazyjnej cenie Mavic Aksiumy, w komplecie z dętkami i oponami Michelin Lithium i dziś właśnie je założyłem. Oczywiście dałem nową kasetę, łańcuch, a że miałem też kółeczka od przerzutki, to też je założyłem. Na tak wyszykowanym rowerze pojechałem na krótką jazdę próbną; najpierw do Wowy na profesjonalną regulację przerzutek, a potem odwiedzić naszego forumowego Księgowego w jego nowym królestwie - Salonie Krossa. Gdy wyszedłem od niego ze sklepu, odkryłem z zaskoczeniem i smutkiem, że leje jak z cebra. Czekać mi się nie bardzo uśmiechało, bo nie wiedziałem jak długo i wymyśliłem, że pojadę, bo do domu mam raptem pięć kilometrów, to jakoś przeżyję. Przemokłem natychmiast i to do samego spodu, a potem było mi tylko coraz zimniej. Na szczęście długo to nie trwało, a w domu gorący prysznic, ciuchy do pralki, rower wyczyścić - i fajrant.
A rower śmiga aż miło!



https://www.strava.com/activities/8774544823

  
  • mapa trasy mini
  • DST 12.18km
  • Czas 00:44
  • VAVG 16.61km/h
  • VMAX 27.51km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 359kcal
  • Podjazdy 24m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 marca 2023 Kategoria <50

Deszcz mnie wystraszył, ale nie ma tego złego

Kolejny dzień zdobywania nowych kwadratów zaczął się jak zwykle od wczesnej pobudki, bo tym razem pociąg odjeżdżał o 8:46. Lekka mżawka w drodze na dworzec nie zdążyła mi dokuczyć i nie wydawała się specjalnie groźna. W pociągu, który tym razem miał zawieźć mnie do Warki, zająłem się przeglądaniem wiadomości i dopiero kontrola biletów wyrwała mnie z cyfrowego świata i kazała spojrzeć przez okno. Pociąg akurat stanął na stacji Nowa Iwiczna, a na peronie potworzyły się spore kałuże, a na nich doskonale widoczne krople padającego deszczu. Wiedziałem, że czeka mnie bite pięć godzin jazdy, a pogoda może się poprawi, a może i się nie poprawi. Nie chciałem ryzykować i wysiadłem na następnej stacji. Powrót na kołach z Piaseczna jeszcze dał się przeżyć, choć w butach już zaczęło się robić mokro. Na szczęście w Warszawie przestało padać, ale i tak wiem, że dobrze zrobiłem.
.............................................................................
Po wyczyszczeniu roweru i wypiciu kawy postanowiłem wreszcie oddać przednie koło do naprawy. Jak pamiętacie, w listopadzie pani w samochodzie scentrowała mi przednie koło i pomimo, że kupiłem zestaw kół, to chciałem uratować piastę i szprychy i dokupić samą obręcz. Proces decyzyjny i poszukiwawczy, oraz konsultacje z mechanikiem rowerowym trwały dość długo, ale dziś postanowiłem go wreszcie zakończyć. Przytroczyłem sobie koło do pleców i zawiozłem je w końcu do warsztatu. Po kolejnych konsultacjach, kiedy mechanik obejrzał i obmierzył pacjenta, upewniliśmy się, że znaleziona w sieci obręcz będzie pasować. Tym sposobem, po rozwianiu moich wątpliwości, mogłem na pewniaka dokonać zakupu. Przy okazji kupiłem też w dobrej cenie dwie opony gravelowe Panaracer Gravelking SK+ 32 i wreszcie będę miał spokój z wymianą dętek.

Dworzec Zachodni z kładki
Dworzec Zachodni z kładki © yurek55

https://www.strava.com/activities/8768051506 

https://www.strava.com/activities/8768886707
  • mapa trasy mini
  • DST 33.00km
  • Czas 01:50
  • VAVG 18.00km/h
  • VMAX 29.88km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 912kcal
  • Podjazdy 47m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 marca 2023 Kategoria > 100, gminobranie, kwadraty

Kwadraty, tym razem po asfaltach

Tym razem pociąg był o 8:21 i zawiózł mnie do Sochaczewa, bo wracając stamtąd na kołach mogłem liczyć na sprzyjający wiatr. Trasę wyrysowałem na szybko i tym razem nie było priorytetem zdobyć wszystkie kwadraty na południe od miasta, a raczej by droga prowadziła po asfaltach. Ewentualne dziury i tak miały zostać na następny wyjazd. Tym razem wszystkie założenia zostały spełnione, niespodzianek nie było, tylko asfalt w paru miejscach mógłby być lepszy. No i fragment, dość długi, do Bolimowa, wypadł centralnie pod wiatr, ale jakoś go zmogłem, przy okazji zahaczając o województwo łódzkie i zdobywając nową gminę do kolekcji. Najgorszy, jak zawsze, był odcinek z Żyrardowa do Pruszkowa drogą wojewódzką 719, z mnóstwem zakazów jazdy rowerem i dziurawą drogą z kostki dałna. 
Max square: 46x46 (-)
Max cluster: 2608 (+17)
Total tiles: 5251 (+27)
gmina: Bolimów
Klasycystyczny kościół prafialny Świętych Męczenników Jana i Pawła w Mikołajewie (1815 rok)
Klasycystyczny kościół prafialny Świętych Męczenników Jana i Pawła w Mikołajewie (1815 rok) © yurek55
Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej Pani Mazowsza w Miedniewicach, Parafia Najświętszej Maryji Panny Ojców Franciszkanów
Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej Pani Mazowsza w Miedniewicach, Parafia Najświętszej Maryji Panny Ojców Franciszkanów © yurek55
Kościół Świętego Stanisława Biskupa, Plac Wolności, Wiskitki
Kościół Świętego Stanisława Biskupa, Plac Wolności, Wiskitki © yurek55
Miasto domów z czerwonej cegły...
Miasto domów z czerwonej cegły... © yurek55
... czyli Żyrardów
... czyli Żyrardów © yurek55
Kościół Farny Matki Bożej Pocieszenia
Kościół Farny Matki Bożej Pocieszenia nadal jest najwyższą budowlą w mieście © yurek55

Tur bos primicenius bojanus przodek bydła domowego przeżył na terenie rezerwatu Puszczy Jaktorowskiej do roku 1627

Tu padł ostatni tur I Rzeczpospolitej
Tu padł ostatni tur I Rzeczpospolitej © yurek55

https://www.strava.com/activities/8764075061

  • mapa trasy mini
  • DST 112.90km
  • Czas 05:39
  • VAVG 19.98km/h
  • VMAX 37.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 3219kcal
  • Podjazdy 177m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 marca 2023 Kategoria > 100, kwadraty

Pierwsze kwadraty w 2023

Przez ostatnie miesiące jakoś straciłem zapał do eksploracji nowych terenów i zdobywania kwadratów, ale chyba warto wrócić do tej zabawy. Wprawdzie dzisiejszy dzień dał mi nieźle w kość, przypominając jak miło jest spacerować z rowerem po piaszczystych drogach polnych i leśnych. Ale od początku. Rano o 8:51 wsiadam w pociąg Kolei Mazowieckich i po godzinie z okładem jestem w Pilawie. To tu zaczyna się moja trasa, którą sobie wyrysowałem już w październiku i która ma mnie doprowadzić do Góry Kalwarii. Dalej już nie muszę rysować, bo drogę znam. :) Początek nawet niezły i nawet wjazd do lasu wygląda dobrze, droga jest twarda i równa, niestety dobre szybko się kończy i podłoże zaczyna robić się coraz luźniejsze, koła grzęzną coraz głębiej a młynkowanie na niskich przełożeniach wysysa siły i odbiera oddech. W ramach odpoczynku schodzę i prowadzę rower, potem znowu kilkaset, a czasem kilkanaście metrów jazdy - i znów spacer. Dobrze, że nie miałem dziś presji czasu, np. żeby zdążyć na pociąg powrotny, bo wszystkie założenia wzięły w łeb. A skoro i tak byłem spóźniony na obiad, to zatrzymałem się na chwilkę w Górze Kawiarni i na szybko wrzuciłem batona energetycznego i jakiś izotonik i najkrótszą drogą popedałowałem do domu. A najkrótsza jest wojewódzka 734 do Konstancina i Wilanowa, a potem Aleja Wilanowska i Aleja Niepodległości. To tylko trzydzieści cztery kilometry.
Max square: 46x46 (-)
Max cluster: 2591 (+40)
Total tiles: 5224 (+29)

Spacerkiem po piachu
Spacerkiem po piachu © yurek55
Mogiła powstańcza z 1863 roku
Mogiła powstańcza z 1863 roku © yurek55
Miejscowość Natolin, powiat Otwock gmina Osieck
Miejscowość Natolin, powiat Otwock gmina Osieck © yurek55
Radwanków Szlachecki
Radwanków Szlachecki © yurek55
Góra Kawiarnia2
Góra Kawiarnia2 © yurek55
Góra Kawiarnia1
Góra Kawiarnia1 © yurek55
  • mapa trasy mini
  • DST 105.29km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:57
  • VAVG 17.70km/h
  • VMAX 116.95km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 3215kcal
  • Podjazdy 209m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 20 marca 2023 Kategoria Piaseczno/Ursynów, kurierowo, 50-100

Pierwsza goła noga

Pogoda iście wiosenna nam się zrobiła w stolicy, a ja wyjeżdżając rankiem nie wziąłem tego pod uwagę i ubrałem się niezbyt stosownie. Dlatego też po kilkunastu kilometrach zawróciłem do domu, by bardziej stosowny przyodziewek na grzbiet przyoblec. A skoro już wróciłem, to postanowiłem zmienić kierunek, cel i charakter jazdy na bardziej użytkowy, czyli kurierski.  W Piasecznie czekał na mnie w lodówce smakowity prezent od córki i nie mogłem pozwolić by zbyt długo tam leżał. :) Z powrotem jechałem więc z nieco obciążonym plecakiem, ale Gassy i tak musiały być zaliczone. Na zakończenie, już w mieście, ostatecznie zeszło powietrze z wielokrotnie łatanej tylnej dętki i tym razem wyrzuciłem ją ostatecznie do śmietnika. Już kilka dni się do tego zabierałem, bo przed każdą jazdę musiałem dopompowywać koło, ale odkładałem to na następny dzień. No to dziś się zemściło moje lenistwo.

Goła noga
Goła noga © yurek55
Jedziemy!
Jedziemy! © yurek55
Druty
Druty © yurek55

Jeziorka z mostu
Jeziorka z mostu © yurek55
Ceny paliw Pb95-6,63; Pb98-7,38; ON-6,80; LPG-3,04
Ceny paliw Pb95-6,63; Pb98-7,38; ON-6,80; LPG-3,04 © yurek55

https://www.strava.com/activities/8746777054


  • mapa trasy mini
  • DST 80.54km
  • Czas 04:18
  • VAVG 18.73km/h
  • VMAX 44.31km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 2316kcal
  • Podjazdy 160m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 18 marca 2023 Kategoria Gassy, > 100

Ponownie Góra Kalwaria

W planie na dziś były pierwsze kwadraty w tym roku, ale jazda do Góry Kalwarii sponiewierała mnie konkretnie i miałem dość tyrania pod wiatr kolejnych kilometrów. Wprawdzie te setki kolarzy, którzy mnie mijali raczej nie mieli z tym problemów, ale ja miałem - i to poważne. Ostatkiem sił, na najlżejszym przełożeniu 29x25, podjechałem Lipkowską i gdy pod Kawiarnią zobaczyłem ten tłumek, bez wahania zrezygnowałem z kawy i postanowiłem wracać. Zrezygnowałem też z kwadratów, bo moje tempo jazdy wskazywało, że na zaplanowany pociąg powrotny z Pilawy w żaden sposób nie zdążę. Droga powrotna znana i tak zaplanowana, żeby sto kilometrów wyszło - co w rezultacie się udało. Wykorzystałem kolejny już raz trasę S7, bo już niebawem nie będzie to możliwe, a dobre i piętnaście kilometrów bez samochodów i po dobrym asfalcie przejechać. 

Kamień w Cieciszewie
Kamień w Cieciszewie © yurek55
Kościół Św. Stanisława w Sobikowie
Kościół Św. Stanisława w Sobikowie © yurek55
Trasa S7 początek jazdy
Trasa S7 początek jazdy © yurek55

Trasa S7 - Wilcza Góra
Trasa S7 - Wilcza Góra © yurek55
Trasa S7 - piętnaście kilometrów dalej
Trasa S7 - piętnaście kilometrów dalej © yurek55

https://www.strava.com/activities/8735020468

  • mapa trasy mini
  • DST 107.88km
  • Czas 05:44
  • VAVG 18.82km/h
  • VMAX 35.79km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 2956kcal
  • Podjazdy 265m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 marca 2023 Kategoria Gassy, 50-100

Góra Kawiarnia

Nie byłem jeszcze w tym roku w Górze Kalwarii a wiedziałem, że w kolarskiej kawiarni był remont, więc dziś postanowiłem wreszcie tam pojechać. Pogoda piękna i słoneczna, ale temperatura jeszcze jednocyfrowa, więc strój okazał się optymalny, choć początkowo wydawało mi się, że będę się pocił. W kawiarni powiększyli bufet i są teraz dwie kasy, co zapewne skróci czas oczekiwania na złożenie zamówienia. Wiem, że w weekendy bywa tam bardzo tłoczno i to dobry ruch ze strony właściciela. Ja tłoku i czekania nie lubię i dlatego bywam tam wyłącznie w tygodniu. Powrót jedyną słuszną drogą, czyli przez Gassy, ale dziś, z braku czasu, na przystań nie zbaczałem i zdjęć nie robiłem. Zresztą byłem tam trzy dni temu.

Góra Kalwaria
Góra Kalwaria © yurek55
Góra Kawiarnia1
Góra Kawiarnia1 © yurek55
Góra Kawiarnia2
Góra Kawiarnia2 © yurek55
Góra Kawiarnia3
Góra Kawiarnia3 © yurek55
Góra Kawiarnia4
Góra Kawiarnia4 © yurek55
Paris - Roubaix w Górze Kawiarni
Paris - Roubaix w Górze Kawiarni © yurek55
Jurek w Górze Kawiarni
Jurek w Górze Kawiarni © yurek55

https://www.strava.com/activities/8729737680

  • mapa trasy mini
  • DST 91.88km
  • Czas 04:34
  • VAVG 20.12km/h
  • VMAX 38.17km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 2633kcal
  • Podjazdy 169m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 16 marca 2023 Kategoria 50-100

Na zachód szlakiem kościołów

Dziś wyprawa na zachodnie wioski i tym razem pojechałem przez Mariew i Zaborów aż do Leszna. Wracałem przez Białutki i słynne zakręty, wijącej się wśród pól drogi przez Witki. Po przekroczeniu drogi krajowej 92 na Poznań, przez Płochocin i Domaniew dotarłem do Pruszkowa, ale nie skręciłem jak zawsze na Żbików, tylko dojechałem do centrum, a później drogą do Pęcic dotarłem do moich ulubionych Michałowic i trzech kilometrów drogi rowerowej. Pierwszy raz przejechałem ją z zachodu na wschód i od razu trzy rekordy życiowe na Stravie, jest moc! ;)
Zegar stoi

Kościół św. Wincentego Ferreriusza w Borzęcinie
Kościół św. Wincentego Ferreriusza w Borzęcinie © yurek55
W Zaborowie na tablicy bez zmian
Żelazna konsekwencja - Żelazna Wola
Żelazna konsekwencja - Żelazna Wola © yurek55
Kościół św. Anny w Zaborowie
Kościół św. Anny w Zaborowie © yurek55
Kościół św. Jana Chrzciciela w Lesznie
Kościół św. Jana Chrzciciela w Lesznie © yurek55
Droga Leszno - Błonie
Droga Leszno - Błonie © yurek55
Kościół św. Kazimierza w Pruszkowie
Kościół św. Kazimierza w Pruszkowie © yurek55
Michałowice kierunek zachód
Michałowice kierunek zachód © yurek55
Michałowice kierunek wschód
Michałowice kierunek wschód © yurek55

https://www.strava.com/athletes/8970029

  • mapa trasy mini
  • DST 82.46km
  • Czas 04:13
  • VAVG 19.56km/h
  • VMAX 38.37km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Kalorie 2341kcal
  • Podjazdy 148m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl