Piątek, 24 marca 2023
Kategoria <50
Deszcz mnie wystraszył, ale nie ma tego złego
Kolejny dzień zdobywania nowych kwadratów zaczął się jak zwykle od wczesnej pobudki, bo tym razem pociąg odjeżdżał o 8:46. Lekka mżawka w drodze na dworzec nie zdążyła mi dokuczyć i nie wydawała się specjalnie groźna. W pociągu, który tym razem miał zawieźć mnie do Warki, zająłem się przeglądaniem wiadomości i dopiero kontrola biletów wyrwała mnie z cyfrowego świata i kazała spojrzeć przez okno. Pociąg akurat stanął na stacji Nowa Iwiczna, a na peronie potworzyły się spore kałuże, a na nich doskonale widoczne krople padającego deszczu. Wiedziałem, że czeka mnie bite pięć godzin jazdy, a pogoda może się poprawi, a może i się nie poprawi. Nie chciałem ryzykować i wysiadłem na następnej stacji. Powrót na kołach z Piaseczna jeszcze dał się przeżyć, choć w butach już zaczęło się robić mokro. Na szczęście w Warszawie przestało padać, ale i tak wiem, że dobrze zrobiłem.
.............................................................................
Po wyczyszczeniu roweru i wypiciu kawy postanowiłem wreszcie oddać przednie koło do naprawy. Jak pamiętacie, w listopadzie pani w samochodzie scentrowała mi przednie koło i pomimo, że kupiłem zestaw kół, to chciałem uratować piastę i szprychy i dokupić samą obręcz. Proces decyzyjny i poszukiwawczy, oraz konsultacje z mechanikiem rowerowym trwały dość długo, ale dziś postanowiłem go wreszcie zakończyć. Przytroczyłem sobie koło do pleców i zawiozłem je w końcu do warsztatu. Po kolejnych konsultacjach, kiedy mechanik obejrzał i obmierzył pacjenta, upewniliśmy się, że znaleziona w sieci obręcz będzie pasować. Tym sposobem, po rozwianiu moich wątpliwości, mogłem na pewniaka dokonać zakupu. Przy okazji kupiłem też w dobrej cenie dwie opony gravelowe Panaracer Gravelking SK+ 32 i wreszcie będę miał spokój z wymianą dętek.

Dworzec Zachodni z kładki © yurek55
https://www.strava.com/activities/8768051506
https://www.strava.com/activities/8768886707
.............................................................................
Po wyczyszczeniu roweru i wypiciu kawy postanowiłem wreszcie oddać przednie koło do naprawy. Jak pamiętacie, w listopadzie pani w samochodzie scentrowała mi przednie koło i pomimo, że kupiłem zestaw kół, to chciałem uratować piastę i szprychy i dokupić samą obręcz. Proces decyzyjny i poszukiwawczy, oraz konsultacje z mechanikiem rowerowym trwały dość długo, ale dziś postanowiłem go wreszcie zakończyć. Przytroczyłem sobie koło do pleców i zawiozłem je w końcu do warsztatu. Po kolejnych konsultacjach, kiedy mechanik obejrzał i obmierzył pacjenta, upewniliśmy się, że znaleziona w sieci obręcz będzie pasować. Tym sposobem, po rozwianiu moich wątpliwości, mogłem na pewniaka dokonać zakupu. Przy okazji kupiłem też w dobrej cenie dwie opony gravelowe Panaracer Gravelking SK+ 32 i wreszcie będę miał spokój z wymianą dętek.

Dworzec Zachodni z kładki © yurek55
https://www.strava.com/activities/8768051506
https://www.strava.com/activities/8768886707
-
- DST 33.00km
- Czas 01:50
- VAVG 18.00km/h
- VMAX 29.88km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 912kcal
- Podjazdy 47m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Co miało się "zerwać" – już się zerwało. :) A poważnie, jeżeli koło nie jest dobrze zaplecione, to szprychy mogą pękać tak czy owak.
100mil - 00:28 niedziela, 26 marca 2023 | linkuj
Po takim kontakcie szprychy są nadal dobre? Obawiałbym się, że łebki szybko się pourywają od nadmiernego naprężenia. W moim gravelu nawet bez tak dużej siły szprychy pękały jak zapałki :P
andale - 16:50 sobota, 25 marca 2023 | linkuj
Komentuj