Poniedziałek, 5 marca 2012
Bródno-Praga-Stare Miasto-Śródmieście
Tak jak wczoraj postanowiłem, tak dziś zrobiłem. Pojechałem na cmentarz bródnowski i zrobiłem u mamy trochę porządku po zimie. Na Moście Gdańskim zrobiłem przystanek na fotki, zamierzałem cyknąć sobie zdjęcie na rowerze w ruchu. Niestety nie ma mnie na żadnym z nich, samowyzwalacz cykał za wcześnie albo za późno.Tak więc tylko takie mogę pokazać tym razem :).

Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie "sfocić" kry na Wiśle,może to jedyna okazja? Nie widać na szczęście, jak bardzo brudna woda płynie po zimie, syf, malaria i korniki. W oddali widać wieże bazyliki św. Floriana, później będzie je widać z bliska.

Wracając z cmentarza pojechałem "starą" Pragą: 11 Listopada, Strzelecką, Środkową, Stalową do Czynszowej. Liczyłem tam na zdjęcie z "Gumą", praskim menelem, którego figurę Althamer postawił na rogu przy sklepie. Pierwowzór, też tam wystawał jak mniemam. No ale "Guma" zniknął, nie wiem co się z nim stało. Potem Wileńską do d. Pomnika Czterech Śpiących, wszystko pozagradzane, wiadomo, II linia metra się buduje. Przy "miśkach" i ZOO lepsze ujęcie Bazyliki, te wieże są bardzo fotogeniczne.

Dla równowagi dodam też cerkiew :)

Z Mostu Śląsko - Dąbrowskiego widać, że tam, gdzie nurt wolniejszy lód jeszcze trzyma

Po schodach na Plac Zamkowy a stamtąd Krakowskim, Królewską, Marszałkowską, gdzie znów widać jak się metro buduje w Warszawie. Świętokrzyska zablokowana, inne ulice Śródmieścia też, ale to już chyba przestaje przeszkadzać.

Hotel Intercontinental ma basen na 43 piętrze, Libeskind szpanuje nowoczesnym kształtem żagla, a Pałac Kultury dobrze się ma w tym nowoczesnym towarzystwie. Na miejscu nietwarzowych pawilonów zwanych "pasiakami", teraz stoją pawilony kontenerowe. To zaplecze biurowo-socjalne dla budowniczych metra.

Dalej wewnętrznymi uliczkami przy Pałacu Kultury, do Emilii Plater, Alej Jerozolimskich i Grójecką do domu. Dobrze, że przezwyciężyłem lenistwo i pojechałem, i z tego jestem najbardziej zadowolony.

Most Gdański© yurek55
Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie "sfocić" kry na Wiśle,może to jedyna okazja? Nie widać na szczęście, jak bardzo brudna woda płynie po zimie, syf, malaria i korniki. W oddali widać wieże bazyliki św. Floriana, później będzie je widać z bliska.

Kra na Wisle© yurek55
Wracając z cmentarza pojechałem "starą" Pragą: 11 Listopada, Strzelecką, Środkową, Stalową do Czynszowej. Liczyłem tam na zdjęcie z "Gumą", praskim menelem, którego figurę Althamer postawił na rogu przy sklepie. Pierwowzór, też tam wystawał jak mniemam. No ale "Guma" zniknął, nie wiem co się z nim stało. Potem Wileńską do d. Pomnika Czterech Śpiących, wszystko pozagradzane, wiadomo, II linia metra się buduje. Przy "miśkach" i ZOO lepsze ujęcie Bazyliki, te wieże są bardzo fotogeniczne.

Dla równowagi dodam też cerkiew :)

Sobór metropolitalny Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny w Warszawie© yurek55
Z Mostu Śląsko - Dąbrowskiego widać, że tam, gdzie nurt wolniejszy lód jeszcze trzyma

Lód jeszcze trzyma© yurek55
Po schodach na Plac Zamkowy a stamtąd Krakowskim, Królewską, Marszałkowską, gdzie znów widać jak się metro buduje w Warszawie. Świętokrzyska zablokowana, inne ulice Śródmieścia też, ale to już chyba przestaje przeszkadzać.

II linia metra Marszałkowska/Świętokrzyska© yurek55
Hotel Intercontinental ma basen na 43 piętrze, Libeskind szpanuje nowoczesnym kształtem żagla, a Pałac Kultury dobrze się ma w tym nowoczesnym towarzystwie. Na miejscu nietwarzowych pawilonów zwanych "pasiakami", teraz stoją pawilony kontenerowe. To zaplecze biurowo-socjalne dla budowniczych metra.

Dalej wewnętrznymi uliczkami przy Pałacu Kultury, do Emilii Plater, Alej Jerozolimskich i Grójecką do domu. Dobrze, że przezwyciężyłem lenistwo i pojechałem, i z tego jestem najbardziej zadowolony.
- DST 30.00km
- Czas 01:45
- VAVG 17.14km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 marca 2012
Premiera rowerowa AD 2012
Już wczoraj biłem się z myślami, czy nie pojechać rowerem na badanie USG na ul. Postępu. Tak długo to robiłem, aż zrobiło się za późno :). Dziś już nic nie mogło mnie powstrzymać. Jak tylko obudziłem się i zobaczyłem bezchmurne niebo za oknem, wiedziałem, że muszę pojechać rowerem. Ubrałem 3 warstwy koszulek+cienki polar rowerowy i pojechałem.
Trasa wiodła wzdłuż Prymasa 1000-lecia aż do Maczka, a potem Reymonta,Kasprowicza, Lindego. Z powrotem zboczyłem na chwilkę zobaczyć co dzieje się przy okazji Targów Wiatr i woda. Dużo samochodów do wjazdu, kolejka do kasy, trochę sprzętu na zewnątrz i tyle. Cyknąłem fotkę i pojechałem do domu. Generalnie bardzo się cieszę, że wreszcie znów zacząłem jeździć i że pogoda taka piękna. Chwilami ,miałem wrażenie, że za ciepło się ubrałem, ale jak zawiało chłodnym wiaterkiem, to rezygnowałem z rozbierania.

Droga rowerowa (ścieżki są w polu, albo lesie) wzdłuż Al.Prymasa 1000-lecia. Zjazd w kierunku Maczka i Powązkowskiej© yurek55
- DST 24.00km
- Czas 01:40
- VAVG 14.40km/h
- VMAX 38.00km/h
- Temperatura 10.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 maja 2011
Do Radzymina-Rejentówki
Początek podróży całkiem dobry. Do Cmentarza Bródnowskiego dojechałem dość szybko, zapaliłem lampki, posprzątałem i pojechałem dalej.Chciałem koniecznie trafić drogą pokazaną przez mapę google i znowu wyjechałem w Markach na Grunwaldzkiej. Tylko tym razem w lesie więcej km zrobiłem :(. Przez to oczywiście droga się wydłużyła w czasie i kilometrach. Wyszło 40km. Powrotna droga do M1 w Markach trasą, potem do Centrum Targówek i Głębocką znów do Cmentarza. Tam musiałem odpocząć, napić się wody a im dalej, tym trudniej. Byłem zmęczony.Powrotna droga zajęła mi ponad 2,5h 36km.
- DST 76.00km
- Teren 8.00km
- Czas 04:40
- VAVG 16.29km/h
- Temperatura 20.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 maja 2011
Rano do Lidla potem do Lux-Med
Wolna jazda rano do sklepu, nie ma jak szybko jeździć po chodnikach.Po południu ulicami trochę szybciej.Do gabinetu wszedłem spocony jak mysz, trochę nie bardzo to wyglądało, ale co zrobić.
- DST 26.00km
- Czas 01:50
- VAVG 14.18km/h
- Temperatura 16.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 maja 2011
Do warsztatu na Wysockiego 23
Pomimo niepewnej pogody wybrałem się rowerem po odbiór noża do kosiarki. I dobrze zrobiłem, bo deszcz mnie nie zmoczył, a korki na trasie przejazdu monstrualne.Jak to w piątek po południu.W tamtą stronę wybrałem najkrótszą drogę, trochę ponad 10kmi średnia 17,4km/h. Z powrotem miałem dość jazdy jezdnią i pojechałem po chodnikach i ścieżkach. Poznałem nową utwardzaną ścieżkę wzdłuż Wisły, ale tylko kawałek nią przejechałem, do mostu nad kanałkiem. Potem do Mostu Świętokrzyskiego, na drugą stronę, do Poniatoszczaka, schodami na górę i Alejami do domu.
- DST 23.00km
- Teren 1.00km
- Czas 01:35
- VAVG 14.53km/h
- Temperatura 15.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 11 maja 2011
Do Rejentówki
Na mapie google wytyczyłem trasę, ale gdzieś popełniłem błąd i nieco się pogubiłem i pokrążyłem w lesie.Wyjechałem w końcu w Markach i dojechałem do Piłsudskiego pomimo,że chciałem tej drogi uniknąć. Ale cóż, nie miałem wyboru...Przed Radzyminem jest kładka nad jezdnią,ale konia z rzędem, kto nią przejedzie rowerem, tak jest zakręcony ostro i wielokrotnie podjazd i zjazd.Można rower przeprowadzić jedynie.Na miejscu odpocząłem, pogadałem, nawodniłem się, kawy napiłem i po 2,5h powrót.Wybrałem drogę Wyszkowską, potem Radzymińską, Ząbkowską, Targową do Mostu Świętokrzyskiego, Tamką pod górę,N.Świat do Alej i do domu.Powrotna droga dała mi się bardziej we znaki, wolniej jechałem, stawałem na odpoczynek i picie.Prędkość średnia spadła z 18,4 w tamtą, do 17,5. Ale dojechałem i to jest mój sukces, w końcu nie jestem wytrawnym cyklistą a i lata swoje mam.:)
- DST 71.50km
- Teren 5.00km
- Czas 04:10
- VAVG 17.16km/h
- Temperatura 32.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 maja 2011
Most Północny
Na Żoliborz stałą trasą, potem Marymoncką do Farysa i błotnistą drogą gruntową do samej Wisły. Jedno przęsło już gotowe, ciekawe czy można przedostać się na drugą stronę. Dziś tego sprawdzić nie mogłem, bo pracowali.Wracając, wniosłem rower na dość stromy pagórek i pod mostem,przez plac budowy dojechałem do kładki "widokowej" nad Wisłostradą i przez lasek bielański wyjechałem przy Cm.Włoskim na Marymoncką. A potem już bardzo szybko do domu, bo pora powrotu z pracy mojej połowicy była już bardzo bliska.Pogoda ładna, dobra do rowerowania.






- DST 30.00km
- Teren 4.00km
- Czas 01:40
- VAVG 18.00km/h
- VMAX 33.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 maja 2011
Krucza-Marszałkowska-Chmielna, trochę słońca, trochę deszczu
Pojechałem zawieźć Renacie zakupy z Lidla, odebrać bilety do teatru i zapisać Jolę do lekarza.Już na początku podróży na Pl.Narutowicza wyjechał mi gość samochodem.Hamowanie nie do końca pomogło i zatrzymałem się na jego przednim kole, na szczęście niegroźnie.Spadł mi tylko łańcuch od lekkiego uderzenia i wstrząsu.Przy Nowowiejskiej zaczął padać deszcz, założyłem kurtkę i pojechałem dalej.Potem kręciłem się po Marszałkowskiej nie mogąc znaleźć numeru 115 czyli Teatru Kapitol, na szczęście Renata mi znalazła na mapie.Potem pojechałem do wieżowca, czarnego bunkra Warty na Chmielnej załatwiłem sprawę zapisu do lekarza i przy Hotelu Accord na Pl. Zawiszy znów złapał mnie deszcz. Znowu założyłem kurtkę i w strugach zimnego deszczu dotarłem Grójecką do domu. Ogólnie wrażenia pozytywne (pomimo wszystko) :)
- DST 14.00km
- Czas 01:10
- VAVG 12.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 maja 2011
Z Piaseczna do domu
Wczoraj odwiozłem do domu Renatę z Dominiką i przy okazji zawiozłem tam swój rower. Dziś odstawiłem ich samochód i zabrałem rower. Podczas jazdy Puławską wiatr tak świszczał w uszach, a samochody tak hałasowały, że nie słyszałem muzyki w słuchawkach. Generalnie dość zimno i wietrznie ale nie narzekam na warunki, było fajnie.
- DST 18.00km
- Czas 01:10
- VAVG 15.43km/h
- Temperatura 12.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 kwietnia 2011
Warszawska Masa Krytyczna - kwiecień
Pierwszy raz w tym roku pojechałem na masę, pogoda dobra,ciepło, jak zwykle dużo ludzi. Jedyna okazja, by poczuć się na jezdniach Warszawy jak panisko, bez stresu, walki o przetrwanie i strachu o życie. Nie pojechałem z peletonem do końca, jak trasa zaczęła oddalać się od domu, odłączyłem się i ok. 20-tej byłem w domu.
- DST 21.00km
- Czas 01:45
- VAVG 12.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze























