Sobota, 30 kwietnia 2011
Warszawska Masa Krytyczna - kwiecień
Pierwszy raz w tym roku pojechałem na masę, pogoda dobra,ciepło, jak zwykle dużo ludzi. Jedyna okazja, by poczuć się na jezdniach Warszawy jak panisko, bez stresu, walki o przetrwanie i strachu o życie. Nie pojechałem z peletonem do końca, jak trasa zaczęła oddalać się od domu, odłączyłem się i ok. 20-tej byłem w domu.
- DST 21.00km
- Czas 01:45
- VAVG 12.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj