Najgorzej zacząć
Zaczęło się od tego, że postanowiłem uratować prawie nową oponę, przez którą w zeszłym roku na wylot przeszedł ostry kamień. Przykleiłem od spodu łatkę i założyłem na tył, do pierwszego, historycznego roweru z Deca z myślą o zimie. Przecież baranki po jesiennym redyku wracają z górskich hal do swoich owczarni, więc i mój Bystry Baranek zimę spędzi pod dachem. Jak zwykle jednak, gdy tylko się ruszy starego trupa, to zawsze coś wyjdzie. U mnie wyszło wyraźnie słyszalne chrobotanie w tylnej piaście i ciężkie obracanie się koła. Chciałem sam zrobić serwis piasty, wszak dopiero co widziałem jak Kamil to robi, ale klucz do kaset nie pasował do wolnobiegu, a bez jego odkręcenia się nie da. Umówiłem się więc wczoraj do serwisu 2 kółka i dziś do nich pojechałem. Uzgodniłem, że zrobią to na poczekaniu i rzeczywiście po godzinie rower był gotowy. Oprócz piasty zrobili mi hamulec z tyłu, bo nie działał - ale jak miał działać, skoro linka stała w pancerzu, a klocki okładzin nie miały? Zapłaciłem za to wszystko więcej niż chciałem, bo w stary rower wkładać pieniądze to bez sensu, ale nie miałem wyjścia. Podliczyli mnie na 110 zł i wydaje mi się, że to trochę za dużo. A wam?
- DST 10.00km
- Czas 00:41
- VAVG 14.63km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Primus Historicus
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 listopada 2017
Krócej niż zamierzałem
Właściwie to nie wiem dlaczego tak krótko. Czas był, deszcz nie padał, temperatura też znośna, zabrakło jedynie ochoty do jazdy. Wybrałem się na zachód, ale zamiast dojechać choćby do Borzęcina, bo o Zaborowie czy Lesznie już nie mówię, zawróciłem już w Startych Babicach. Znalazłem sobie pretekst, że obiecałem zajrzeć do znajomej i sprawdzić dlaczego drukarka nie drukuje. Nie drukuje, bo jeden pojemnik z tuszem się skończył, a ja mogłem to stwierdzić i wieczorem, no ale...
Nie wiedziałem, które wybrać, to wstawiłem oba.


Nie wiedziałem, które wybrać, to wstawiłem oba.


- DST 36.00km
- Czas 01:50
- VAVG 19.64km/h
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 12 listopada 2017
Kategoria <50, przed śniadaniem
Test ustawień siodełka
Bardzo długo po obudzeniu leżałem w łóżku i myślałem: wstawać, czy nie wstawać? Gdy w końcu się podniosłem, czasu już na dłuższą jazdę nie było. Ponieważ wczoraj założyłem swoje oryginalne od Tribana, chciałem tylko sprawdzić, czy dobrze jest ustawione. Okazało się idealnie. Co do testowania innych siodełek, podsyłanych cyklicznie przez vukiego , to jedynie co mogę napisać to to, że na pewno nie nadaję się na recenzenta. Na siodełku Kellys KLS Apex przejechałem 546 kilometrów i nie odczułem żadnej różnicy, w porównaniu z poprzednim Selle SMP4BIKE Tourisme, ani z jakimkolwiek innym z dotychczas używanych. Dla mnie one wszystkie są takie same.
Mapy brak bo telefon po 3 km zgubił fixa. Zdjęć też, bo nie miałem co fotografować.
Zimno - temperatura odczuwalna w okolicach zera i zimny wiatr.
Mapy brak bo telefon po 3 km zgubił fixa. Zdjęć też, bo nie miałem co fotografować.
Zimno - temperatura odczuwalna w okolicach zera i zimny wiatr.
- DST 25.20km
- Czas 01:10
- VAVG 21.60km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 11 listopada 2017
Kategoria 50-100
Święto Niepodległości
Miałem zamiar zrobić dłuższą wycieczkę, tak około setki, ale po dwudziestu kilometrach zmieniłem zdanie. Poczułem, że mam mokrą d... i uświadomiłem sobie, że zapomniałem dupochronu - pseudobłotnika założyć. Tak mnie to wkurzyło, tzn. moja głupota połączona z Alzhaimerem, że postanowiłem wrócić do Warszawy. Tu pokręciłem się troszeczkę po ulicach, ale ubiór miałem dostosowany do jazdy, a nie do spacerków i zaczynałem marznąć, więc pojechałem do domu.

Regaty na Wiśle

Czwórki bez sternika

Czarne chmury tylko straszyły

"Dziadek"

Patron narodowców

Na Wiejskiej

Plac Piłsudskiego
Utwór w sam raz na dziś.
Chwała bohaterom za zwycięstwo,
Za miłość do Ojczyzny, za walkę, za męstwo,
Za wiarę, za Polskę, za niepodległość,
Dziękujemy, że możemy patrzeć z dumą w przeszłość,
To nasza historia, narodowa duma,
Którą przez ponad sto lat zaborca opluwał,
Chcieli nas zniszczyć, stłamsić, myśleli, że się uda,
My byliśmy coraz twardsi, weź to skumaj!
Bo my mamy naszą flagę, nasze godło,
Jesteśmy Polakami, mamy naszą polską godność,
I nawet, kiedy mamy wrócić z walki na tarczy,
Do ostatniej kropli krwi będziemy walczyć, bo lepiej być martwym,
Niż bez honoru, bez fasonu, poddać się komuś,
A jeszcze gorzej sprzedać swoich ziomów,
Swoich braci, zrozum! są tysiące powodów,
By 11 listopada ruszyć dupę z domu.
Ref.
To jest Polska, jesteśmy stąd,
Urodzeni tutaj, kochamy nasz dom,
Świętujemy niepodległość, odrzucamy obce władze,
11 listopada pokażemy to razem!
To jest Polska, jesteśmy stąd,
Wychowani tutaj, kochamy nasz dom,
Czujemy przynależność, jesteśmy gospodarzem,
11 listopada pokażemy to razem!
Tego dnia widzimy się w Warszawie,
Pójdziemy w marszu niepodległości ramię w ramię,
W słusznej sprawie, by przeciwstawić się tyradzie,
Którą fundują nam od lat te pseudopolskie władze,
Tego dnia będziemy świętować niepodległość,
Będąc solą w oku tym, co nie na rękę jedność,
Każdy taki marsz odciska na nich piętno,
Układy republiki Okrągłego Stołu pękną,
Straszyli nas policją, teraz wojskiem,
Szczyt klimatyczny tego dnia to prowokacja, proste,
To podstęp! Chcą zrobić z patriotów czarne owce,
I pokazać w TVN-ie, że tożsamość to problem,
To żałosne, a przede wszystkim groźne,
W Polsce władza antypolska jest i media są antypolskie,
Robią z nas faszystów na łamach Wyborczej,
Już dość tych oszczerstw! To walka o Polskę.
Ref.
To jest Polska, jesteśmy stąd,(…)

Regaty na Wiśle

Czwórki bez sternika

Czarne chmury tylko straszyły

"Dziadek"

Patron narodowców

Na Wiejskiej

Plac Piłsudskiego
Utwór w sam raz na dziś.
Chwała bohaterom za zwycięstwo,
Za miłość do Ojczyzny, za walkę, za męstwo,
Za wiarę, za Polskę, za niepodległość,
Dziękujemy, że możemy patrzeć z dumą w przeszłość,
To nasza historia, narodowa duma,
Którą przez ponad sto lat zaborca opluwał,
Chcieli nas zniszczyć, stłamsić, myśleli, że się uda,
My byliśmy coraz twardsi, weź to skumaj!
Bo my mamy naszą flagę, nasze godło,
Jesteśmy Polakami, mamy naszą polską godność,
I nawet, kiedy mamy wrócić z walki na tarczy,
Do ostatniej kropli krwi będziemy walczyć, bo lepiej być martwym,
Niż bez honoru, bez fasonu, poddać się komuś,
A jeszcze gorzej sprzedać swoich ziomów,
Swoich braci, zrozum! są tysiące powodów,
By 11 listopada ruszyć dupę z domu.
Ref.
To jest Polska, jesteśmy stąd,
Urodzeni tutaj, kochamy nasz dom,
Świętujemy niepodległość, odrzucamy obce władze,
11 listopada pokażemy to razem!
To jest Polska, jesteśmy stąd,
Wychowani tutaj, kochamy nasz dom,
Czujemy przynależność, jesteśmy gospodarzem,
11 listopada pokażemy to razem!
Tego dnia widzimy się w Warszawie,
Pójdziemy w marszu niepodległości ramię w ramię,
W słusznej sprawie, by przeciwstawić się tyradzie,
Którą fundują nam od lat te pseudopolskie władze,
Tego dnia będziemy świętować niepodległość,
Będąc solą w oku tym, co nie na rękę jedność,
Każdy taki marsz odciska na nich piętno,
Układy republiki Okrągłego Stołu pękną,
Straszyli nas policją, teraz wojskiem,
Szczyt klimatyczny tego dnia to prowokacja, proste,
To podstęp! Chcą zrobić z patriotów czarne owce,
I pokazać w TVN-ie, że tożsamość to problem,
To żałosne, a przede wszystkim groźne,
W Polsce władza antypolska jest i media są antypolskie,
Robią z nas faszystów na łamach Wyborczej,
Już dość tych oszczerstw! To walka o Polskę.
Ref.
To jest Polska, jesteśmy stąd,(…)
- DST 53.50km
- Czas 02:49
- VAVG 18.99km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 10 listopada 2017
Kategoria <50
Nic ciekawego
Piątki pod względem rowerowym są dla mnie dość słabe, ale dziś znalazłem trochę czasu (i chęci) i postanowiłem choć małe kółko zrobić. Nie wiedziałem gdzie jechać, a na dodatek już po kilkunastu minutach miałem dosyć tyrania pod wiatr. Udało mi się przezwyciężyć chęć zawrócenia do domu i jechałem to tu, to tam, aż uciułało się te skromne trzydzieści kilometrów.
I jeszcze o Stravie słów kilka. Dzisiejsze pucharki nie mają dużej wartości, a niektóre wręcz żadnej. Pierwszy przejazd segmentu, nawet jak kręcisz jedna nogą i przystanki na papierosa i piwo robisz, też owocują pucharem i PR. Ale jeden dzisiejszy PR jest dla mnie cenny, bo to był już trzydziesty dziewiąty przejazd tego segmentu, a wynik poprawiłem o 17 sekund. Nie muszę dodawać, że z wiatrem? ;)

Resztki Służewca Przemysłowego
I jeszcze o Stravie słów kilka. Dzisiejsze pucharki nie mają dużej wartości, a niektóre wręcz żadnej. Pierwszy przejazd segmentu, nawet jak kręcisz jedna nogą i przystanki na papierosa i piwo robisz, też owocują pucharem i PR. Ale jeden dzisiejszy PR jest dla mnie cenny, bo to był już trzydziesty dziewiąty przejazd tego segmentu, a wynik poprawiłem o 17 sekund. Nie muszę dodawać, że z wiatrem? ;)

Resztki Służewca Przemysłowego
- DST 30.70km
- Czas 01:35
- VAVG 19.39km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 9 listopada 2017
Kategoria <50
Rower na planie dalszym
Widać po kilometrach, że inne sprawy były ważniejsze, a rower posłużył mi dziś tylko jako środek transportu. Pojechałem na Taneczną po samochód, wsiadłem, pojechałem, zrobiłem przegląd, wymieniłem opony, odstawiłem na miejsce i wróciłem rowerem. Tyle.
- DST 22.00km
- Czas 01:01
- VAVG 21.64km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 listopada 2017
Kategoria 50-100
Wpis meteorologiczno-modowy
Przyznam, że temperatura mnie zaskoczyła. Nie sprawdzałem ile jest stopni, bo zakładałem, że jest tak jak wczoraj i przedwczoraj, a tu taka nieprzyjemna niespodzianka! Na całe moje szczęście zadzwoniłem przed wyjazdem do XP* i usłyszałem, że jest zimno. Szybki rzut oka na wirtualną stację meteorologiczą na Politechnice Warszawskiej i rzeczywiście: 5°C odczuwalne 3°C. Dołożyłem do zestawu podkoszulkę z krótkim rękawem i jakoś przetrwałem - z naciskiem na: "jakoś". Na dworze pizgało zimnem na całego, ale początkowo nawet mi to nie przeszkadzało. Bardziej przeszkadzało mi przypadkowe odkrycie przecięcia na przedniej oponie. Od tej pory miałem gdzieś z tyłu głowy myśl: wytrzyma, czy nie wytrzyma? Z tego powodu skróciłem trasę, bo początkowo myślałem o Górze Kalwarii i może jakiejś setce, ale dobrze, że tego nie zrobiłem. Wprawdzie opona wytrzymała, ale pod koniec było mi już jednak chłodno i ręce też nieźle zmarzły. Gdybym miał jeszcze dwie godziny spędzić na powietrzu, to nie wiem w jakim stanie bym wrócił. A tak, to jeszcze zajrzałem do Decathlonu na Okęciu, chłopak z serwisu wyjął mi kamyk z przecięcia w oponie i postawił diagnozę, że do oplotu nie doszło, po napompowaniu szpara się nie rozszerza, więc da się jeszcze pojeździć. Ja jednak poszedłem na sklep zobaczyć jakie mają opony, a nawet przymierzyłem kurtkę B'Twina na zimniejsze dni. Też cienka, ale z materiału nie przepuszczającego powietrza i z membraną na całej powierzchni. Wyglądałem w niej jednak jak Pietrek z "Rancza", jak jeszcze był gońcem przy produkcji "Ostatniej paróweczki hrabiego Bary Kenta" - kusa i obcisła. Wiem, że to nieodzowny atrybut strojów PRO kolarskich, ale ja w takim razie zostanę przy mniej profesjonalnej odzieży. Kiedy już dzięki temperaturze w sklepie, znów poczułem dawno zapomniany komfort termiczny, mogłem znowu wsiąść na rower i cieszyć się jazdą. Do domu miałem tak blisko, że już ponownie zmarznąć nie zdążyłem.
I to wszystko.
Znalazłem i kupiłem na aledrogo cienkie rękawiczki bawełniane. Będę je zakładał pod spód - co dwie warstwy, to nie jedna.
.......................................................
* Xiężna Pani :)

Wiejski rower miejski

Architektura dla koneserów

Wiadomo gdzie :)

Wiadomo co :)

Nie wiadomo co i nie wiadomo gdzie :)
Zamiast mapki, film z trasy
I to wszystko.
Znalazłem i kupiłem na aledrogo cienkie rękawiczki bawełniane. Będę je zakładał pod spód - co dwie warstwy, to nie jedna.
.......................................................
* Xiężna Pani :)

Wiejski rower miejski

Architektura dla koneserów

Wiadomo gdzie :)

Wiadomo co :)

Nie wiadomo co i nie wiadomo gdzie :)
Zamiast mapki, film z trasy
- DST 68.00km
- Czas 03:21
- VAVG 20.30km/h
- Temperatura 3.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 listopada 2017
Kategoria 50-100
Jedzie się!
Jakoś ostatnio ciężko mi się jeździło i żebym nie wiem jak się starał, nijak nie mogłem wkręcić się w obroty. Czułem się tak, jakbym ciągle miał pod górę i pod wiatr, albo ciągnął przyczepę z węglem. Wprawdzie coś tam jeździłem, ale to były kilometry wymęczone, a nie przejechane. A dziś nieoczekiwanie wreszcie coś zaskoczyło i poczułem przypływ energii; pedały kręciły się same, ja byłem lekki jak piórko, a rower mknął szybciej od wiatru. (To taka licentia poetica - trochę poniosła mnie fantazja). Tym niemniej pomimo pyłów zawieszonych i powietrza tak gęstego, że można je było kroić nożem, swobodnie i bez zmęczenia pokonywałem kolejne kilometry, i zdobywałem nowe puchary, którymi hojnie obdarzała mnie łaskawa Strava. Ale jeden jest szczególnie cenny - ten za segment z Borzęcina do ronda, gdzie Katana dokładała mi ponad dwadzieścia sekund. Teraz ja jej dołożyłem prawie minutę i mam spokój. ;)


Kontrola czasu - kościół w Borzęcinie
Kontrola czasu - Urząd Gminy Włochy
Remont "gierkówki" doszedł do Nadarzyna
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/1265137159/embed/c2e38c4f8e7e16913105d393e74d003e91369dcb">
- DST 73.30km
- Czas 03:14
- VAVG 22.67km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
11 000 przekroczone
Nie dawniej jak wczoraj, w dyskusji pod wpisem Putina napisałem, że dawno w Nieporęcie nie byłem i dziś postanowiłem to naprawić. Nie tyle ciągnęło mnie nad Zalew, co chciałem zajrzeć do serwisu, w którym Księgowy pracował. Wczoraj zauważyłem, że znów poluzowała się piasta na konusach i choć udało mi się ją skręcić, to wiedziałem, że na długo nie wystarczy. Nie mam odpowiednich narzędzi i to było raczej działanie doraźne, a nie docelowe. Kiedy dojechałem do sklepu, Kamil właśnie podjechał pod bramę i razem weszliśmy do środka. Oczywiście poznał mnie od razu i przywitał bardzo serdecznie i od razu zabrał się do pracy. To znaczy najpierw się przebrał i włączył komputer. Okazało się, że piasta od nowości była za lekko skręcona i dlatego się luzowała, a to spowodowało, że konusy się wycierały i kuleczki wżery złapały. Widać, że serwis przedsprzedażny w Decathlonie mocno kuleje i ja też potwierdzam tę powszechną opinię. Wprawdzie co mogłem, to sam po zakupie podokręcałem, ale o konusach nie pomyślałem.
Kiedy już wszystko było doprowadzone do idealnego porządku, Kamil zaskoczył mnie bardzo, podając tak śmieszną cenę za tę usługę, że aż mi się głupio zrobiło. Powiedział, że po znajomości tylko za części weźmie, a znajomość nasza była przecież mocno naciągana. Widział mnie kilka razy jak Adama odwiedzałem i to wszystko. Zeszło mu się więcej jak pół godziny, w smarze ręce umorusał, rower mi zreperował - i w zasadzie nie chciał pieniędzy. Są jeszcze porządni ludzie na świecie.
Do Warszawy postanowiłem wrócić przez Rembertów drogą 631 i sprawdzić przy okazji, jak postępują prace przy obwodnicy Marek. Pomimo, że potencjalnie to bardzo przyjemna trasa, w dużej części prowadząca przez las i z szerokim, bezpiecznym poboczem i z paniami świadczącymi usługi seksualne co kilka kilometrów, to częściej niż raz na rok nie jeżdżę tamtędy. Tam jest permanentny, trwający od lat remont. Jak skończą w jednym miejscu, zaczynają w drugim. Teraz na tapecie jest sławna obwodnica Marek, mająca być panaceum na problemy kierowców jadących z Warszawy w kierunku Białegostoku. Zobaczę za rok jak wyglądają sprawy.
Na zakończenie dodam, że dzisiejszą jazdą udało mi się przekroczyć dystans jedenastu tysięcy kilometrów. Jest na tyle wcześnie, że jeśli mi nic nie stanie na przeszkodzie, to mam szansę na pobicie swojego rekordu z przed trzech lat - 12 213 km. Zobaczymy.

Od piątku woda opadła dobre pół metra, albo i metr

Współczesne inskrypcje naskalne. Nasi tu byli!

Ujście Kanału Żerańskiego do Zalewu Zegrzyńskiego

DW 631 okolice Nieporętu - biały krzyż w miejscu śmiertelnego wypadku żołnierza WP

DW 631 okolice Marek - budowa obwodnicy

DW 631 Rembertów - przebudowa Węzeł Marsa

Wisła z mostu wiadomo jakiego

Infrastruktura rowerowa na Polu Mokotowskim - prawdziwe rondo
Kiedy już wszystko było doprowadzone do idealnego porządku, Kamil zaskoczył mnie bardzo, podając tak śmieszną cenę za tę usługę, że aż mi się głupio zrobiło. Powiedział, że po znajomości tylko za części weźmie, a znajomość nasza była przecież mocno naciągana. Widział mnie kilka razy jak Adama odwiedzałem i to wszystko. Zeszło mu się więcej jak pół godziny, w smarze ręce umorusał, rower mi zreperował - i w zasadzie nie chciał pieniędzy. Są jeszcze porządni ludzie na świecie.
Do Warszawy postanowiłem wrócić przez Rembertów drogą 631 i sprawdzić przy okazji, jak postępują prace przy obwodnicy Marek. Pomimo, że potencjalnie to bardzo przyjemna trasa, w dużej części prowadząca przez las i z szerokim, bezpiecznym poboczem i z paniami świadczącymi usługi seksualne co kilka kilometrów, to częściej niż raz na rok nie jeżdżę tamtędy. Tam jest permanentny, trwający od lat remont. Jak skończą w jednym miejscu, zaczynają w drugim. Teraz na tapecie jest sławna obwodnica Marek, mająca być panaceum na problemy kierowców jadących z Warszawy w kierunku Białegostoku. Zobaczę za rok jak wyglądają sprawy.
Na zakończenie dodam, że dzisiejszą jazdą udało mi się przekroczyć dystans jedenastu tysięcy kilometrów. Jest na tyle wcześnie, że jeśli mi nic nie stanie na przeszkodzie, to mam szansę na pobicie swojego rekordu z przed trzech lat - 12 213 km. Zobaczymy.

Od piątku woda opadła dobre pół metra, albo i metr

Współczesne inskrypcje naskalne. Nasi tu byli!

Ujście Kanału Żerańskiego do Zalewu Zegrzyńskiego

DW 631 okolice Nieporętu - biały krzyż w miejscu śmiertelnego wypadku żołnierza WP

DW 631 okolice Marek - budowa obwodnicy

DW 631 Rembertów - przebudowa Węzeł Marsa

Wisła z mostu wiadomo jakiego

Infrastruktura rowerowa na Polu Mokotowskim - prawdziwe rondo
- DST 83.20km
- Czas 04:06
- VAVG 20.29km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 5 listopada 2017
Kategoria 50-100, przed śniadaniem
Poranne Gassy
Obudziłem się o nienormalnej dla normalnych ludzi porze i dla przyzwoitości próbowałem udawać że śpię. Leżałem tak sobie z zamkniętymi oczami, choć już po kilku minutach wiedziałem, że nic z tego nie będzie. W sobotnie poranki ekipy miejskie koszą trawę, przycinają gałęzie lub dmuchawą sprzątają liście, a w niedzielę? W niedzielę sąsiedzi wyprowadzają psy na spacer i te radośnie komunikują światu, jakie są szczęśliwe, lub wręcz przeciwnie - jakie są wkurzone na swych pobratymców. Właścicielom to rzecz jasna nie przeszkadza, przecież oni już nie śpią, ale dla kogoś, kto właśnie próbuje ponownie zasnąć..., wiadomo. Tak więc trochę z przymusu, a trochę z chęci pojeżdżenia, wstałem w końcu, ubrałem się i pojechałem. Chciałem wczorajsze pominięte Gassy uzupełnić, bo to aż nie przystoi, by tę trasę ominąć. Tym razem wybrałem jazdę na południe do Piaseczna ulicą Puławską, ale pomimo wczesnej godziny ruch był większy niż myślałem. Za to mogłem nowe murale przy Wyścigach zobaczyć i budowę nowego chodnika i drogi rowerowej wzdłuż muru. Pracowali mimo niedzieli, ale pozwolili mi przejechać. Jednak nie polecam póki co tej drogi. Dalsza droga już żadnych wrażeń mi nie przyniosła, z wyjątkiem spotkania kilkudziesięciu pozdrawiających mnie szoszonów. Wszyscy wiedzą, że lepszej trasy w Warszawie na ustawki nie ma.

Cycki zawsze spoko

Tutaj już trudniej o oczywisty podpis :)

Tutaj też nic mi n ie przychodzi do głowy

Mur Wyścigów Konnych na Służewcu

Cerkiew na Puławskiej jeszcze w budowie, ale nabożeństwa już się odbywają w kaplicy za budynkiem.

W Gassach zaczynam ostatnie ramię trójkąta

Cycki zawsze spoko

Tutaj już trudniej o oczywisty podpis :)

Tutaj też nic mi n ie przychodzi do głowy

Mur Wyścigów Konnych na Służewcu

Cerkiew na Puławskiej jeszcze w budowie, ale nabożeństwa już się odbywają w kaplicy za budynkiem.

W Gassach zaczynam ostatnie ramię trójkąta
- DST 57.80km
- Czas 02:47
- VAVG 20.77km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze























