Informacje

  • Wszystkie kilometry: 171178.96 km
  • Km w terenie: 2866.65 km (1.67%)
  • Czas na rowerze: 366d 07h 36m
  • Prędkość średnia: 19.43 km/h
  • Więcej informacji.

AD 2026 button stats bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2025 button stats bikestats.pl

AD 2024 button stats 
bikestats.pl

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 button stats 

bikestats.pl Gminobranie



Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

squadrathinos

Dystans całkowity:13608.94 km (w terenie 261.00 km; 1.92%)
Czas w ruchu:747:16
Średnia prędkość:18.21 km/h
Maksymalna prędkość:51.12 km/h
Suma podjazdów:32794 m
Maks. tętno maksymalne:135 (86 %)
Maks. tętno średnie:96 (61 %)
Suma kalorii:376052 kcal
Liczba aktywności:206
Średnio na aktywność:66.06 km i 3h 37m
Więcej statystyk
Wtorek, 12 listopada 2024 Kategoria 50-100, bieda-gravel, kwadraty, squadrathinos

Rozbudowa 🟦 od południowego zachodu, plus, oczywiście, pchanko po mazowieckich piochach

Wczoraj nie chciało mi się ruszyć tyłka, więc wieczorem, aby się zmobilizować i zaktywizować, narysowałem sobie trasę pod nowe kwadraty. Początek zaplanowałem w Radziwiłłowie, a koniec w Żyrardowie, czyli z grubsza taka litera U. Wystartowałem ze stacji Warszawa Ochota, dzięki czemu uniknąłem noszenia roweru po kilkudziesięciu schodach na Zachodnim i o 9:20 rozpocząłem podróż. Początek zapowiadał się nieźle, ale szybko specyfika kwadratów dała znać i polna droga zrobiła się piaszczysta, każąc zsiadać z roweru i zasuwać z buta. Tym razem spacer z rowerem zajął więcej czasu niż dotychczas, a i reszta trasy często prowadziła przez lasy i inne trudne tereny. Prędkość przelotowa ucierpiała na tym okrutnie, ale na szczęście miałem zapas czasowy, a na dodatek końcówka była już po dobrych asfaltach. Na stację wpadłem dwadzieścia minut przed odjazdem i miałem czas, aż powróci mi krążenie w dłoniach i będę mógł poklikać w telefon kupując bilet. Zanim dojechałem do Warszawy było już mi całkiem ciepło i droga z dworca tego nie posuła. 
Max square: 56x56
Max cluster: 3580 (+49)
Total tiles: 6550 (+27)
PS. Małych kwadracików, zwanych squadrathinos, zdobyłem aż 317. To te nowe, inne, drogi.

Mazowieckie piochy
Mazowieckie piochy © yurek55
Pospacerowane!
Pospacerowane! © yurek55
Dużo piachu
Dużo piachu © yurek55
Stacja z Żyrardów
Stacja z Żyrardów © yurek55


  • mapa trasy mini
  • DST 87.00km
  • Teren 14.00km
  • Czas 05:06
  • VAVG 17.06km/h
  • VMAX 35.93km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Kalorie 2351kcal
  • Podjazdy 388m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 listopada 2024 Kategoria 50-100, bieda-gravel, squadrathinos

Kolory jesieni

Znów wybrałem się nad stawy w Michałowicach, żeby przejechać się dwa kilometry wzdłuż rzeczki Raszynki. Tym razem jednak skręciłem w stronę Michałowic, a że zaciekawiła mnie droga dla rowerów, którą jeszcze nie jechałem, skręciłem w nią i dojechałem do osiedla. Krążąc po uliczkach natknąłem się na uczestników Pruszkowskiego Biegu Ulicznego i postanowiłem przejechać kawałek ich trasą. Zaprowadziło mnie to do Parku Potulickich i tereny zupełnie mi dotąd nieznane. W centrum Pruszkowa rozstałem się z biegaczami i wróciłem do Pęcic, a tam już stałą trasą do Sękocina, Laszczek i powrót przez Dawidy. Tytuł wpisy nieco przewrotny, co ilustrują zdjęcia.

Szaro
Szaro © yurek55
Buro
Buro © yurek55
Ponuro
Ponuro © yurek55
Jesiennie
Jesiennie © yurek55


  • mapa trasy mini
  • DST 55.12km
  • Czas 02:54
  • VAVG 19.01km/h
  • VMAX 35.28km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Kalorie 1546kcal
  • Podjazdy 124m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 listopada 2024 Kategoria > 100, bieda-gravel, squadrathinos

Pierwsza seta w listopadzie

I nie jest to ta seta, o której śpiewał Wiesław Gołas w nieoficjalnym hymnie pijackim "W Polskę idziemy".  Wreszcie udało się zgrać kilka niezbędnych czynników to znaczy: czas, chęci, pogoda i stosowne do niej ubranie. Wyjeżdżając nie wiedziałem jeszcze co zrobię i nie nastawiałem się na długi dystans. Dlatego też, korzystając z szerokich opon, wybrałem terenową drogę z Truskawia do Mariewa, którą na co dzień omijam. Wolę dłuższą drogę asfaltem przez Koczargi i Borzęcin. Z kolei przed Lesznem i w Lesznie dwa razy skręcałem w polne drogi po kwadraciki, z myślą, że stamtąd już skieruję się do domu. Ale jakoś udało się odgonić te niegodne myśli i wybrałem drogę wojewódzką 579, skąd po ośmiu kilometrach skręciłem w cichą, leśną drogę na Wiersze, żeby przez Czosnów i Łomianki wrócić do Warszawy. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, złamałem barierę stu kilometrów, a pierwszy raz założona kurtka zimowa, wcale nie okazała się zbyt ciepła. Tak samo zresztą jak i rękawiczki. 

Na zakończenie wyborczy akcent z za Wielkiej Wody.





Droga do Mariewa
Droga do Mariewa © yurek55
Kampinoska wioska Stanisławów
Kampinoska wioska Stanisławów © yurek55
Kampinoska wioska Wiersze
Kampinoska wioska Wiersze © yurek55





  • mapa trasy mini
  • DST 110.45km
  • Teren 7.00km
  • Czas 05:50
  • VAVG 18.93km/h
  • VMAX 32.58km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 2934kcal
  • Podjazdy 128m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 7 listopada 2024 Kategoria <50, bieda-gravel, squadrathinos

Leśne kwadraciki Uroczysko Chlebów

Gęsta mgła zasłaniała świat od wczorajszego wieczora aż do dzisiejszego poranka. Jak już wreszcie opadła, pokazał się prawdziwie listopadowy, pochmurny, wilgotny i ponury dzień. Wyjechałem dość późno, ale dziś mam przynajmniej jakieś usprawiedliwienie, a mianowicie, wymieniałem kontakt i wieszałem nowy żyrandol. Chciałem zrobić to przy świetle dziennym i bez wyłączania bezpieczników - i to mi się udało. Prąd mnie nie trzepnął. 
Co do jazdy zaś, to trasa do Michałowic wyszła sama, ale potem zamiast jechać do Nadarzyna, skręciłem w las po kwadraciki i jechałem traktem aż zatoczyłem kółko i znalazłem się z powrotem w Suchym Lesie na ulicy księdza Woźniaka. Nie spodziewałem się tego zupełnie, stawiałem raczej na okolice Pruszkowa, ale nawet się ucieszyłem, bo jednak temperatura dawała mi się we znaki. Dwie warstwy odzieży okazywały się niewystarczające, tym bardziej, że kurtka nie jest zbyt gruba. Czas już na zestaw stricte zimowy. A'propos zimowy, kupiłem dziś w Decu rękawiczki Van Rysel 900, zobaczymy, jak się spiszą podczas mrozów. Kosztowały połowę ceny Bontragerów oglądanych w sklepie Treka Sprint Rowery. 

Raszynka w Michałowicach
Raszynka w Michałowicach © yurek55
Się spsuło
Się spsuło © yurek55

Pomimo wielokrotnych przejazdów, golfistów nigdy nie widziałem...

Pole golfowe w Komorowie
Pole golfowe w Komorowie © yurek55

Trakt leśny
Trakt leśny © yurek55

Uroczysko Chlebów
Uroczysko Chlebów © yurek55



  • mapa trasy mini
  • DST 47.92km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:44
  • VAVG 17.53km/h
  • VMAX 29.67km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Kalorie 1400kcal
  • Podjazdy 85m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 października 2024 Kategoria <50, squadrathinos

Po mieście

Znowu późny wyjazd nie pozwolił rozwinąć skrzydeł, a dodatkowo zaczął padać deszcz, co już całkiem zniechęciło mnie do jazdy. Zamiast jeździć odwiedziłem dwa Decathlony i Centrum Rowerowe w poszukiwaniu torby na ramę, bo suwak w mojej się popsuł. Potem zapolowałem na kilka warszawskich kwadracików, lecz niestety urobek mało satysfakcjonujący, bo newralgiczne leżą na zamkniętych ogródkach działkowych. A że sezon się skończył nie ma co liczyć na wejście i wyjście z jakimś działkowiczem. W sumie bez historii, nie ma o czym pisać. 

To też jest Warszawa, Jaworowska, Sielce w tle budynek na Sobieskiego
To też jest Warszawa, Jaworowska, Sielce w tle budynek na Sobieskiego © yurek55


  • DST 38.00km
  • Czas 02:31
  • VAVG 15.10km/h
  • VMAX 33.72km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 961kcal
  • Podjazdy 74m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 października 2024 Kategoria 50-100, bieda-gravel, Gassy, kurierowo, Piaseczno/Ursynów, squadrathinos

Tramwaj do Wilanowa

Jechałem do Piaseczna zawieźć chorym lek na kaszel, ale po drodze chciałem zajrzeć na Gassy, no a wcześniej zobaczyć kolejne osiągnięcie władz stolicy, czyli tramwaj do Wilanowa. Niestety zaspokojenie ciekawości wymagało sporej ekwilibrystyki rowerowej, bo drogowcy są jeszcze w czarnej dupie, a TVN poinformował lud pracujący, że "prace przy układzie drogowym mają zakończyć się na przełomie III i IV kwartału 2025 roku". Przejechałem dziś siedmiokilometrowy odcinek Belwederską i Sobieskiego do Branickiego na Wilanowie i jest to koszmar rowerzysty, a o kierowcach nawet myśleć nie chcę. 

Tramwaj do Wilanowa1
Tramwaj do Wilanowa1 © yurek55
Tramwaj do Wilanowa2
Tramwaj do Wilanowa2 © yurek55
Tramwaj do Wilanowa3
Tramwaj do Wilanowa3 © yurek55
Tramwaj do Wilanowa4
Tramwaj do Wilanowa4 © yurek55
Tramwaj do Wilanowa5
Tramwaj do Wilanowa5 © yurek55
Tramwaj do Wilanowa7
Tramwaj do Wilanowa7 © yurek55
Tramwaj do Wilanowa8
Tramwaj do Wilanowa8 © yurek55
>Darmowa kawa na pętli
Darmowa kawa na pętli © yurek55

Po wydostaniu się z Warszawy, dalej już stałą trasą przez Gassy do Piaseczna, z krótkim zboczeniem w las konstanciński po kwadraciki. Trzy kilometry przed domem Garmin oddał ducha, stąd dopisane kilometry.

Pochmurno, ciemno,  jesiennie
Pochmurno, ciemno, jesiennie © yurek55
Tylko w lesie trochę kolorów
Tylko w lesie trochę kolorów © yurek55
Przeszkoda
Przeszkoda © yurek55





  • mapa trasy mini
  • DST 69.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:49
  • VAVG 18.08km/h
  • VMAX 36.32km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 1749kcal
  • Podjazdy 110m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 października 2024 Kategoria <50, bieda-gravel, squadrathinos

Po mieście

Mglisty, ponury i zimny poranek nie nastrajał do jeżdżenia, a ja miałem dodatkowe usprawiedliwienie w postaci spotkania w GGKO. Tak więc najpierw pojechałem omówić kwestie najbliższego zebrania naszej Wspólnoty Mieszkaniowej, a dopiero po powrocie przebrałem się za kolarza i trochę pokręciłem po mieście. Na Rondzie Babka od kilku tygodni brak na maszcie flagi i miałem nadzieję, że to co widzę, prowadzi do jej przywrócenia. Nawet specjalnie wracałem tamtędy by to sprawdzić. Niestety biało-czerwonej jak nie było, tak nie ma.

Podnośnik koszowy dawał nadzieję...
Podnośnik koszowy dawał nadzieję... © yurek55
...ale Rondo Babka nadal bez flagi
...ale Rondo Babka nadal bez flagi © yurek55

Dalej prosto przez Most Gdański na Cmentarz Bródnowski, a potem Wysockiego przy torach kolejowych znalazłem trzy nowe kwadraciki. Na kolejne, pomiędzy torami, zabrakło czasu, ale droga jakaś tam jest. Kiedyś się tamtędy przejadę. No i sentymentalna wizyta w dawnej pracy.

Brama Główna FSO
Brama Główna FSO © yurek55
Budynek dyrekcji FSO
Budynek dyrekcji FSO © yurek55
Most Gdański
Most Gdański © yurek55
Most
Most "Grota" © yurek55
Wisła
Wisła © yurek55



  • mapa trasy mini
  • DST 30.22km
  • Czas 01:54
  • VAVG 15.91km/h
  • VMAX 26.36km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Kalorie 846kcal
  • Podjazdy 65m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 października 2024 Kategoria 50-100, squadrathinos, bieda-gravel

Deszcz i test opon GravelKing Panaracer

Miałem szczery zamiar wyjechać rano i zaliczyć kolejne 100+ ale coś nie wyszło. Zawiniło moje lenistwo rzecz jasna i w tym wypadku, bo innego wytłumaczenia nie mam. W końcu jak już się wygramoliłem z domu było tak późno, że na żaden sensowny dystans liczyć nie mogłem. Pojechałem więc jak zwykle do drogi wzdłuż stawów michałowickich i rzeki Raszynki, która prowadzi do Pęcic a potem do Suchego Lasu, Wolicy i Nadarzyna. Tym razem jednak skręciłem w las i jadąc leśną drogą zbierałem nowe małe kwadraciki, opony o szerokości trzydzieści dwa milimetry dają nowe możliwości. Niestety za Nadarzynem zaczął padać deszcz i musiałem zawrócić do domu. Jazda pod wiatr w deszczu tak mnie umęczyła, że postanowiłem odpocząć, ogrzać się i podeschnąć w Centrum Mody. Wypiłem kawę, pogadałem z bratem i gdy przestało padać ruszyłem w drogę do domu. Początkowo nadal czułem mokro i chłodno, ale po jakimś czasie się rozgrzałem i już było dobrze. 
Dodaję sześć kilometrów, bo znowu zapomniałem licznika włączyć. Zdjęć nie robiłem.

  • mapa trasy mini
  • DST 65.00km
  • Czas 03:29
  • VAVG 18.66km/h
  • VMAX 36.19km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 1595kcal
  • Podjazdy 137m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 1 października 2024 Kategoria > 100, squadrathinos

Stówka na dobry początek miesiąca

Poprzedni miesiąc zakończyłem doskonałym wynikiem 2193 kilometry i wydawało mi się, że jest najlepszy w mojej dotychczasowej karierze rowerowej. Po sprawdzeniu statystyk, bo od czegóż jest bikestats, lepszy okazał się też wrzesień, ale 2018 roku. Wtedy przejechałem o siedemnaście kilometrów więcej. Rok ów, był rekordowy także pod względem całkowitej liczby przejechanych kilometrów - 14 010. Jak pogoda i zdrowie pozwolą, to chciałbym ten wynik w tym roku poprawić. A co do dzisiejszej jazdy, to gmina Michałowice kończy inwestycję przy stawach i rzece Raszynce. Naprawdę nie mają na co wydawać pieniędzy. 

Koniec prac nad Raszynką
Koniec prac nad Raszynką © yurek55

Kierując się z grubsza na południe i wschód objechałem południowe wioski, a w Szczakach nawet parę nowych kwadracików zaliczyłem. Wracając zahaczyłem o Konstancin i poniższa fotka jest z mostu następnego od Obórek i ujścia do Wisły.

Jeziorka w Konstancinie
Jeziorka w Konstancinie © yurek55

A na koniec jadąc przez Ursynów ostatnie zdjęcie z kładki rowerowej.

Tunel na Ursynowie
Tunel na Ursynowie © yurek55


  • mapa trasy mini
  • DST 102.33km
  • Czas 05:13
  • VAVG 19.62km/h
  • VMAX 31.38km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 2786kcal
  • Podjazdy 195m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 września 2024 Kategoria 50-100, squadrathinos

Na południe

Późno wyszedłem na rower, bo liczyłem, że może cieplej się zrobi, ale nie wyglądało, że się doczekam. Założyłem rękawki dla ochrony rąk przed chłodem i to w zupełności wystarczyło. Trasa na południe, przy wiejącym z zachodu wietrze nasuwała się sama przez się, więc tu nie miałem przynajmniej dylematu. Przez Wólkę Kosowską dojechałem do Szczaków i Marylki, a stamtąd zawróciłem i przez Nadarzyn wróciłem do domu.
Dzisiejszą jazdą przekroczyłem dwa tysiące kilometrów we wrześniu.

Droga wzdłuż Raszynki w Michałowicach
Droga wzdłuż Raszynki w Michałowicach © yurek55
Droga dla rowerów ma lepszą nawierzchnię, niż droga dla samochodów
Droga dla rowerów ma lepszą nawierzchnię, niż droga dla samochodów © yurek55


  • mapa trasy mini
  • DST 87.00km
  • Czas 04:20
  • VAVG 20.08km/h
  • VMAX 39.83km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 2416kcal
  • Podjazdy 193m
  • Sprzęt Bystry Baranek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl