Wpisy archiwalne w kategorii
kwadraty
Dystans całkowity: | 19394.44 km (w terenie 1117.00 km; 5.76%) |
Czas w ruchu: | 991:31 |
Średnia prędkość: | 19.56 km/h |
Maksymalna prędkość: | 132.12 km/h |
Suma podjazdów: | 48322 m |
Suma kalorii: | 552517 kcal |
Liczba aktywności: | 200 |
Średnio na aktywność: | 96.97 km i 4h 57m |
Więcej statystyk |
Sobota, 15 marca 2025
Kategoria > 100, bieda-gravel, kwadraty
Łochów-Wyszków-Warszawa...
... czyli kierunek odwrotny niż jechałem szóstego marca. Tym razem do Łochowa pojechałem pociągiem o 8:50 z Dworca Wileńskiego i po godzinie byłem na miejscu. W planie było oczywiście zbieranie kwadratów, ale nie obeszło się bez drobnych błędów nawigacyjnych, co widać już na początku trasy, w Gwizdałach. Okupiłem to nieplanowanym fragmentem terenowym po lesie, a potem jeszcze, już bliżej Bugu, kolejne kilometry po piaszczystych drogach. Później za to już tylko asfalt do samego Wyszkowa, tam trochę uliczek i wyjazd w kierunku Pułtuska, a po zatoczeniu niedużej pętli powrót do miasta nad Bugiem. Dla urozmaicenia tym razem zaplanowałem sobie jazdę do Warszawy, po wschodniej stronie "es ósemki" zwanej Via Baltica. Gdy dojechałem do "Miasta Cudu nad Wisłą", czekał mnie jeszcze najgorszy odcinek przez Słupno, Strugę i Marki. Z niejakim zaskoczeniem stwierdziłem, że od Radzymina mam wygodną drogę rowerową, która wprawdzie pojawiała się i znikała, ale w sumie po jezdni i wśród pędzących samochodów jechałem niewiele. Już będąc w Warszawie, postanowiłem nie pchać się przez całe miasto, bo i pora była późna i atrakcja to żadna - i na Trockiej wsiadłem w metro.
Pogoda na rower doskonała, ale ja niepotrzebnie wyjąłem z szafy moją grubszą kurtkę i spodnie, cieńszy zestaw byłby zupełnie wystarczający.
Do dystansu z Garmina dodaję dojazd do metra i z metra.
Max square: 56x56
Max cluster: 3668 (+12)
Total tiles: 6622 (+14)

Fotka z mostu na Liwcu © yurek55

Ostoja Nadliwiecka © yurek55

Liwiec © yurek55
Pogoda na rower doskonała, ale ja niepotrzebnie wyjąłem z szafy moją grubszą kurtkę i spodnie, cieńszy zestaw byłby zupełnie wystarczający.
Do dystansu z Garmina dodaję dojazd do metra i z metra.
Max square: 56x56
Max cluster: 3668 (+12)
Total tiles: 6622 (+14)

Fotka z mostu na Liwcu © yurek55

Ostoja Nadliwiecka © yurek55

Liwiec © yurek55
-
- DST 112.00km
- Teren 8.00km
- Czas 05:40
- VAVG 19.76km/h
- VMAX 33.89km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 3052kcal
- Podjazdy 202m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 marca 2025
Kategoria > 100, bieda-gravel, kwadraty
Warszawa-Wyszków-Łochów
Kolejny ciepły i słoneczny dzień, na dodatek bez porywistego wiatru, postanowiłem wykorzystać do zebrania kwadratów na północnym wschodzie. Tym razem wystartowałem na kołach, choć jazda z Ochoty w tamtym kierunku, wymaga przejechania całej Warszawy. Potem też nie jest dużo lepiej - i tak aż do Zielonki, Kobyłki i Wołomina. Czyli pierwsze trzydzieści kilometrów trzeba się przemęczyć, by zasłużyć na nagrodę, w postaci kolejnych trzydziestu kilometrach dobrych asfaltów i pustawych dróg do Wyszkowa. Za mostem, po drugiej stronie Bugu, skierowałem się na Ostrów Mazowiecką, ale po zdobyciu dwóch zaplanowanych kwadratów zawróciłem, ponownie pokonałem most i skręciłem na Łochów. Znów przyszło mi jechać drogą krajową 62, tylko jej bardziej wschodnim fragmentem niż przedwczoraj. Nie było tak źle jak myślałem, ciężarówek mniej i kilometrów też mniej. Ogólnie bardzo przyjemnie dziś się jechało i o ile wczoraj jazdy terenowej było za dużo, to dziś same asfalty premium. Jedyne cztery kilometry w lesie i po piachu przejechałem (przeszedłem) bez stresu, bo wypracowałem sobie spory zapas czasowy do pociągu. Jedyny mankament, to niezbyt odpowiedni strój na dzisiejszą temperaturę.
Max square: 56x56
Max cluster: 3654 (+12)
Total tiles: 6608 (+10)

Łochów © yurek55

Po lewej S8 © yurek55

Brzydkie uczucie, Zazdrość © yurek55

Kościół pw Św. Idziego w Wyszkowie © yurek55

Most na Bugu w Wyszkowie © yurek55

Świniotop © yurek55

Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej w Loretto © yurek55

Błogosławiony ksiądz Ignacy Kłopotowski założyciel Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej © yurek55

PRYMASOWI TYSIĄCLECIA KSIĘDZU KARDYNAŁOWI DSTEFANOWI WYSZYŃSKIEMU DLA UPAMIĘTNIENIA JEGO SZLAKU NA ZIEMI OJCÓW © yurek55

Oryginalny witacz "Kamieńczyk wita" © yurek55
Max square: 56x56
Max cluster: 3654 (+12)
Total tiles: 6608 (+10)

Łochów © yurek55

Po lewej S8 © yurek55

Brzydkie uczucie, Zazdrość © yurek55

Kościół pw Św. Idziego w Wyszkowie © yurek55

Most na Bugu w Wyszkowie © yurek55

Świniotop © yurek55

Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej w Loretto © yurek55

Błogosławiony ksiądz Ignacy Kłopotowski założyciel Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej © yurek55

PRYMASOWI TYSIĄCLECIA KSIĘDZU KARDYNAŁOWI DSTEFANOWI WYSZYŃSKIEMU DLA UPAMIĘTNIENIA JEGO SZLAKU NA ZIEMI OJCÓW © yurek55

Oryginalny witacz "Kamieńczyk wita" © yurek55
-
- DST 114.00km
- Teren 4.00km
- Czas 05:44
- VAVG 19.88km/h
- VMAX 35.42km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 3225kcal
- Podjazdy 122m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 marca 2025
Kategoria 50-100, bieda-gravel, kwadraty
Rajd turystyczny po Puszczy Bolimowskiej
Jako że kolejny dzień wieje jakby się ktoś powiesił, postanowiłem schronić się w lesie, a ostatnie kilometry przejechać z wiatrem w plecy. Z pociągu o 8:37 do Skierniewic wysiadłem w Radziwiłłowie Mazowieckim i wyruszyłem po kolejne kwadraty, tym razem leśne. Wszystko szło zgodnie z planem, jechałem drogami o różnym stopniu przejezdności; od szerokich, twardych traktów, poprzez szutry premium i nie premium, a skończywszy na tzw. ujebach, wymagających zejścia z roweru. Nigdy aż tak wielu kilometrów w terenie nie robiłem więc nie przypuszczałem, że jest to tak męczące i taka niska średnia wyjdzie. Z tego powodu skróciłem znacznie planowany dystans, bo już w Żyrardowie miałem dosyć. Gdybym miał rower elektryczny, tak jak turysta, który majestatycznie wyprostowany wyprzedził mnie na leśnym dukcie, to inna sprawa. Przez moment nawet mu trochę zazdrościłem...?
Ale tylko przez moment, jestem pewien, że nigdy nie kupię takiego roweru.
Max square: 56x56
Max cluster: 3642 (+31)
Total tiles: 6598 (+23)

Fundatorowie Jan Czaplarski żona Salomonia 1861 r, © yurek55

Bolimoski Park Krajobrazowy © yurek55

Dom Turysty w Budach Grabskich w Puszczy Bolimowskiej © yurek55

Rzeka Rawka © yurek55

Tajemniczy budynek w Lesie Nieborowskim © yurek55

Tajemniczy budynek w Lesie Nieborowskim © yurek55

Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej Pani Mazowsza w Miedniewicach © yurek55

Kościół w Wiskitkach © yurek55

Dworzec Żyrardów © yurek55
Ale tylko przez moment, jestem pewien, że nigdy nie kupię takiego roweru.
Max square: 56x56
Max cluster: 3642 (+31)
Total tiles: 6598 (+23)

Fundatorowie Jan Czaplarski żona Salomonia 1861 r, © yurek55

Bolimoski Park Krajobrazowy © yurek55

Dom Turysty w Budach Grabskich w Puszczy Bolimowskiej © yurek55

Rzeka Rawka © yurek55

Tajemniczy budynek w Lesie Nieborowskim © yurek55

Tajemniczy budynek w Lesie Nieborowskim © yurek55

Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej Pani Mazowsza w Miedniewicach © yurek55

Kościół w Wiskitkach © yurek55

Dworzec Żyrardów © yurek55
-
- DST 79.00km
- Teren 48.00km
- Czas 04:50
- VAVG 16.34km/h
- VMAX 34.66km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 1980kcal
- Podjazdy 115m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 marca 2025
Kategoria kwadraty, bieda-gravel, > 100
Sochaczew - start po kwadraty zachodnie
Wiedząc już wczoraj, że będzie mocno wiało z zachodu uznałem, że nie będę się kopał z koniem i pojadę pociągiem do Sochaczewa. Narysowałem sobie trasę uwzględniającą nowe kwadraty, wrzuciłem do nawigacji, a dziś rano zameldowałem się na peronie trzecim Dworca Zachodniego. Po niespełna godzinie jazdy znalazłem się w tytułowym mieście i rozpocząłem mozolną wędrówkę na północ. Na szczęście nie musiałem jechać owianą złą sławą wśród rowerzystów krajową "50", bo obok są lokalne drogi z niezłym asfaltem. Ale za to sporo jazdy było po drogach gruntowych, w większości pośród pól i w ogłuszającym łopocie folii przykrywającej ziemię. Wiatr wydymał ją i poruszała się jak morskie fale. Ostatni fragment, do Nowego Dworu, przebiegał krajową "62" i kilka razy duże ciężarówki mijały mnie zbyt blisko. Ale cóż, takie jest życie rowerzysty.
PS. Doliczam dojazd do dworca i do domu
Max square: 56x56
Max cluster: 3611 (+31)
Total tiles: 6575 (+25)

Czu - czu © yurek55

Most na Bzurze © yurek55

Most na Bzurze 2 © yurek55

Most w Wyszogrodzie © yurek55

Wisła w Wyszogrodzie © yurek55

Kościół na skarpie w Wyszogrodzie © yurek55

"Boże błogosław nasze wioski i pola" 1942 r. © yurek55

Dom - widmo w Nowym Dworze przestanie straszyć? © yurek55

Wisła w Warszawie © yurek55
PS. Doliczam dojazd do dworca i do domu
Max square: 56x56
Max cluster: 3611 (+31)
Total tiles: 6575 (+25)

Czu - czu © yurek55

Most na Bzurze © yurek55

Most na Bzurze 2 © yurek55

Most w Wyszogrodzie © yurek55

Wisła w Wyszogrodzie © yurek55

Kościół na skarpie w Wyszogrodzie © yurek55

"Boże błogosław nasze wioski i pola" 1942 r. © yurek55

Dom - widmo w Nowym Dworze przestanie straszyć? © yurek55

Wisła w Warszawie © yurek55
-
- DST 103.00km
- Teren 17.00km
- Czas 05:32
- VAVG 18.61km/h
- VMAX 37.87km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 2881kcal
- Podjazdy 338m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 listopada 2024
Kategoria 50-100, bieda-gravel, kwadraty, squadrathinos
Rozbudowa 🟦 od południowego zachodu, plus, oczywiście, pchanko po mazowieckich piochach
Wczoraj nie chciało mi się ruszyć tyłka, więc wieczorem, aby się zmobilizować i zaktywizować, narysowałem sobie trasę pod nowe kwadraty. Początek zaplanowałem w Radziwiłłowie, a koniec w Żyrardowie, czyli z grubsza taka litera U. Wystartowałem ze stacji Warszawa Ochota, dzięki czemu uniknąłem noszenia roweru po kilkudziesięciu schodach na Zachodnim i o 9:20 rozpocząłem podróż. Początek zapowiadał się nieźle, ale szybko specyfika kwadratów dała znać i polna droga zrobiła się piaszczysta, każąc zsiadać z roweru i zasuwać z buta. Tym razem spacer z rowerem zajął więcej czasu niż dotychczas, a i reszta trasy często prowadziła przez lasy i inne trudne tereny. Prędkość przelotowa ucierpiała na tym okrutnie, ale na szczęście miałem zapas czasowy, a na dodatek końcówka była już po dobrych asfaltach. Na stację wpadłem dwadzieścia minut przed odjazdem i miałem czas, aż powróci mi krążenie w dłoniach i będę mógł poklikać w telefon kupując bilet. Zanim dojechałem do Warszawy było już mi całkiem ciepło i droga z dworca tego nie posuła.
Max square: 56x56
Max cluster: 3580 (+49)
Total tiles: 6550 (+27)
PS. Małych kwadracików, zwanych squadrathinos, zdobyłem aż 317. To te nowe, inne, drogi.

Mazowieckie piochy © yurek55

Pospacerowane! © yurek55

Dużo piachu © yurek55

Stacja z Żyrardów © yurek55
Max square: 56x56
Max cluster: 3580 (+49)
Total tiles: 6550 (+27)
PS. Małych kwadracików, zwanych squadrathinos, zdobyłem aż 317. To te nowe, inne, drogi.

Mazowieckie piochy © yurek55

Pospacerowane! © yurek55

Dużo piachu © yurek55

Stacja z Żyrardów © yurek55
-
- DST 87.00km
- Teren 14.00km
- Czas 05:06
- VAVG 17.06km/h
- VMAX 35.93km/h
- Temperatura 0.0°C
- Kalorie 2351kcal
- Podjazdy 388m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 października 2024
Kategoria > 100, bieda-gravel, kwadraty
Pociągiem z Mińska Mazowieckiego
Dziś dla odmiany, na kołach jechałem tam - a pociągiem - z powrotem. Wiedziałem, że czeka mnie dużo kilometrów w terenie i dlatego wyruszyłem rano, żeby zdążyć na pociąg i nie kazać czekać z obiadem. Rzeczywiście początkowo miałem bardzo bezpieczny zapas czasu, ale od kiedy musiałem zagłębić się w lasy, zapas topniał w oczach.
W rezultacie na stację w Mińsku wpadłem w ostatniej chwili i ledwie zdążyłem bilet kupić w aplikacji.
Generalnie jednak jestem zadowolony, gdyż kwadrat w lesie, będący za ogrodzeniem jakiegoś opuszczonego ośrodka wypoczynkowego, dziś padł moim łupem. Trzeba było tylko zignorować napis na bramie "złe psy" oraz "teren monitorowany", przejść przez dziurę w płocie i dojechać kilkaset metrów po całkiem niezłych drogach.
Temperatura odczuwalnie niższa, o jeździe na krótko nie było mowy, jesienna kurtka była strzałem w dziesiątkę i nie pozwoliła zmarznąć.
PS. Dopisuję kilometry ze stacji Warszawa Ochota do domu
Max square: 56x56 (+1)
Max cluster: 3531 (+25)
Total tiles: 6523 (+8)

"Dziadek" z córkami w Sulejówku © yurek55

Dziura w płocie © yurek55

Rower w lesie © yurek55

Laboratorium Badania Emisji Radiowych © yurek55

Dzień pieszego rowerzysty © yurek55
W rezultacie na stację w Mińsku wpadłem w ostatniej chwili i ledwie zdążyłem bilet kupić w aplikacji.
Generalnie jednak jestem zadowolony, gdyż kwadrat w lesie, będący za ogrodzeniem jakiegoś opuszczonego ośrodka wypoczynkowego, dziś padł moim łupem. Trzeba było tylko zignorować napis na bramie "złe psy" oraz "teren monitorowany", przejść przez dziurę w płocie i dojechać kilkaset metrów po całkiem niezłych drogach.
Temperatura odczuwalnie niższa, o jeździe na krótko nie było mowy, jesienna kurtka była strzałem w dziesiątkę i nie pozwoliła zmarznąć.
PS. Dopisuję kilometry ze stacji Warszawa Ochota do domu
Max square: 56x56 (+1)
Max cluster: 3531 (+25)
Total tiles: 6523 (+8)

"Dziadek" z córkami w Sulejówku © yurek55

Dziura w płocie © yurek55

Rower w lesie © yurek55

Laboratorium Badania Emisji Radiowych © yurek55

Dzień pieszego rowerzysty © yurek55
-
- DST 100.00km
- Teren 15.00km
- Czas 05:50
- VAVG 17.14km/h
- VMAX 47.10km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 2544kcal
- Podjazdy 191m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 października 2024
Kategoria 50-100, bieda-gravel, Gassy, kwadraty
Pociągiem do Warki
Tak jak da tygodnie temu, i tym samym porannym pociągiem o 7:53 z Rakowca ponownie udałem się do rodzinnego miasta Kazimierza Pułaskiego.

Rynek, Warka © yurek55

Warka, Hetman Czarnecki na Rynku © yurek55

Warka, Rynek © yurek55
Do jego muzeum nie dotarłem, zresztą było za wcześnie, ale za to przez kolejne trzy godziny jazdy nie widziałem nic innego niż sady jabłkowe. Zero pól, zero lasów - tylko kilometr za kilometrem same jabłka, jabłka i jabłka. Wszystkie drogi pomiędzy sadami porządnie wyasfaltowane, ruch samochodowy praktycznie nie istnieje, tylko traktorki ciągnące po kilka przyczepek z jabłkami, najwięcej widziałem sześć, zwożą do skupów płody wareckiej ziemi. Chcąc zaliczyć nowe kwadraty siłą rzeczy trzeba wyznaczać inne drogi niż zawsze, dziś nawet kawałek przez las wypadł, ale moje szerokie opony dały sobie radę.

Las jesienny k/Sobikowa © yurek55
Na wizytę w Górze Kawiarni dziś czasu nie było, bo miałem umówioną wizytę w przychodni z panią w białym kitlu, więc tylko dwie fotki z zewnątrz. No i oczywiście Jeziorka. Rano jeszcze zimno, ale potem mogłem już zdjąć nogawki i kurtkę ultralight, podwinąć w koszulce rękawy i jechać prawie na krótko. :)

Góra Kawiarnia © yurek55

OSP Góra Kalwaria © yurek55

Jeziorka © yurek55

Jeziorka raz jeszcze © yurek55
Max square: 55x55
Max cluster: 3506 (+15)
Total tiles: 6515 (+9)
PS Plus dwa kilometry na stację.

Rynek, Warka © yurek55

Warka, Hetman Czarnecki na Rynku © yurek55

Warka, Rynek © yurek55
Do jego muzeum nie dotarłem, zresztą było za wcześnie, ale za to przez kolejne trzy godziny jazdy nie widziałem nic innego niż sady jabłkowe. Zero pól, zero lasów - tylko kilometr za kilometrem same jabłka, jabłka i jabłka. Wszystkie drogi pomiędzy sadami porządnie wyasfaltowane, ruch samochodowy praktycznie nie istnieje, tylko traktorki ciągnące po kilka przyczepek z jabłkami, najwięcej widziałem sześć, zwożą do skupów płody wareckiej ziemi. Chcąc zaliczyć nowe kwadraty siłą rzeczy trzeba wyznaczać inne drogi niż zawsze, dziś nawet kawałek przez las wypadł, ale moje szerokie opony dały sobie radę.

Las jesienny k/Sobikowa © yurek55
Na wizytę w Górze Kawiarni dziś czasu nie było, bo miałem umówioną wizytę w przychodni z panią w białym kitlu, więc tylko dwie fotki z zewnątrz. No i oczywiście Jeziorka. Rano jeszcze zimno, ale potem mogłem już zdjąć nogawki i kurtkę ultralight, podwinąć w koszulce rękawy i jechać prawie na krótko. :)

Góra Kawiarnia © yurek55

OSP Góra Kalwaria © yurek55

Jeziorka © yurek55

Jeziorka raz jeszcze © yurek55
Max square: 55x55
Max cluster: 3506 (+15)
Total tiles: 6515 (+9)
PS Plus dwa kilometry na stację.
-
- DST 87.10km
- Czas 04:44
- VAVG 18.40km/h
- VMAX 36.73km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 2288kcal
- Podjazdy 219m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Atak lata
Jadąc we wrześniu z Małkini do Zegrza ominąłem dwa kwadraty i dziś postanowiłem uzupełnić to swoje niedopatrzenie. Do Zegrza Południowego dojechałem Szybką Koleją Miejską z Rakowca i przed dziewiątą ruszyłem na północ. DK 61 prowadząca do tytułowego miasta, jest bardzo ruchliwa i pozbawiona pobocza, a jazda nią podnosi ciśnienie lepiej niż kawa. Na szczęście widziałem, że prace nad obwodnicą Pułtuska idą pełną parą i jest szansa na polepszenie doli rowerzystów. Podobno mają do czerwca przyszłego roku skończyć i być może wtedy sprawdzę ponownie tę trasę. Wcześniej na pewno nie. Po zjechaniu na drogę do Wyszkowa i przejechaniu mostu na Narwi, skręciłem z powrotem na Zatory i znalazłem się w innym świecie. Samochody znikły, jak ręką uciął i mogłem wreszcie w ciszy i spokoju cieszyć się jazdą. Tak było aż w Popowie dojechałem do kolejnej krajówki, tym razem numer 62 z Wyszkowa do Serocka - trzydzieści kilometrów bez jednego zakrętu. Dobrze, że do mostu w Wierzbicy jest tylko siedem kilometrów, dało się jakoś przejechać. Ostatni kawałek bez większych stresów, bo już wiedziałem, że zdążę na powrotna SKM-kę o 14:15. Byłem dziesięć minut przed czasem.
Pogoda aż za ładna na mój zestaw ubraniowy; koszulka z długim rękawem plus kurtka rano były OK, ale potem było nieco za gorąco.
Dodaję kilometry z dojazdów na stację i powrotu
Max square: 55x55
Max cluster: 3491 (+19)
Total tiles: 6506 (+7)

Warszawa Rakowiec © yurek55

Budowa obwodnicy Pułtuska © yurek55

Budowa obwodnicy Pułtuska © yurek55

Fotka z mostu na Narwi © yurek55

Narew w Pułtusku © yurek55

Rezydencja w Zatorach © yurek55

Rezydencja w Zatorach © yurek55

Rezydencja w Zatorach © yurek55

Rezydencja w Zatorach © yurek55
Pogoda aż za ładna na mój zestaw ubraniowy; koszulka z długim rękawem plus kurtka rano były OK, ale potem było nieco za gorąco.
Dodaję kilometry z dojazdów na stację i powrotu
Max square: 55x55
Max cluster: 3491 (+19)
Total tiles: 6506 (+7)

Warszawa Rakowiec © yurek55

Budowa obwodnicy Pułtuska © yurek55

Budowa obwodnicy Pułtuska © yurek55

Fotka z mostu na Narwi © yurek55

Narew w Pułtusku © yurek55

Rezydencja w Zatorach © yurek55

Rezydencja w Zatorach © yurek55

Rezydencja w Zatorach © yurek55

Rezydencja w Zatorach © yurek55
-
- DST 101.00km
- Czas 05:29
- VAVG 18.42km/h
- VMAX 40.68km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 2611kcal
- Podjazdy 346m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 października 2024
Kategoria > 100, bieda-gravel, kwadraty
Pociągiem do Warki.
Ostatnio nie zdążyłem na pociąg o 7:53 z Rakowca, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Dziś dotarłem bez problemu, a Warka przywitała mnie mokrymi drogami, chłodem i wilgocią w powietrzu. Deszcz już wprawdzie nie padał, ale było ciemno i ponuro, szare chmury wisiały tuż nad głową i jazda zapowiadała się nieszczególnie. Ale cóż, odwrotu już nie było. Niemal od startu załapałem się na traktor z przyczepą i pierwsze dziesięć kilometrów przejechałem niewielkim wysiłkiem. Tym bardziej, że to był stary traktor i utrzymanie się za nim nie sprawiało mi problemu. Prędkości, z jaką jechaliśmy nie podaję, by nie wywołać kolki ze śmiechu u czytających. Pozostałą część nowych i nieznanych dróg przejechałem z przyjemnością i ciekawością. Nawierzchnia bardzo dobra, a ruch całkowicie akceptowalny. Pośród sadów dominowały traktorki i inne pojazdy, ciągnące przyczepki wyładowane jabłkami wiezionymi do punktów skupu. Jabłkowe żniwa, znaczy, w pełni.
Z tej części trasy mam tylko dwa zdjęcia.

Most nad Pilicą nieopodal Warki © yurek55

Na moście © yurek55
Po niespełna sześćdziesięciu kilometrach znalazłem się w Górze Kalwarii i zatrzymałem się na kawę, wiadomo gdzie. :)

Czarna jak noc, gorąca jak piekło i słodka jak grzech © yurek55

To już dziesięć lat od tytułu w Ponferradzie © yurek55

"Dziadek" w Górze Kalwarii © yurek55
Odpoczynek w cieple plus kawa zrobiły swoje i z nową siłą i energią wyruszyłem w ostatni etap.

Jak nie lubić takich dróg? © yurek55 '

Jest już nowy asfalt na Bruzdowej! © yurek55
Na przystani w Gassach sezon żeglugowy zakończył się już w połowie września. Lina wymagała wymiany, a zamówiona nie dotarła na czas, więc skorzystali z wysokiej wody i przeciągnęli prom na zimowe leże. Teraz, jak widać na zdjęciu, przesmyk już by na to nie pozwolił. No i dowiedziałem się, że to prawdopodobnie ostatni sezon, gdyż przestało się to opłacać. No chyba że zaangażują się finansowo gminy Konstancin, lub Karczew.

Koniec sezonu © yurek55

Przesmyk się zamyka © yurek55

Jeziorka © yurek55
A na ostatni fragment rajzy zanurzyłem się w las, obok pola golfowego na Wilanowie. Mam szerokie opony i trzeba z tego korzystać, a czasu miałem wystarczająco dużo. Droga początkowo łatwa, z czasem stała się bardziej wymagająca, ale jakoś udało się przejechać i nie wpakować do wody. Jechałem wzdłuż Jeziora Wilanowskiego, po drugiej stronie Pałacu, aż natrafiłem na mostek. Potem tylko kawałek przez pola i wróciłem na asfalt na ulicy Zawodzie i już normalnie, bez eksperymentów, wróciłem do domu.
Jest 12 tysięcy kilometrów!

Las w Wilanowie © yurek55

Leśne przeszkody © yurek55

Rezerwat Morynin © yurek55

Błotnisto i grząsko © yurek55

Mostek nad odnogą Wilanówki © yurek55

Po drugiej stronie Wilanówki © yurek55
Max square: 55x55
Max cluster: 3472 (+10)
Total tiles: 6499 (+15)
Z tej części trasy mam tylko dwa zdjęcia.

Most nad Pilicą nieopodal Warki © yurek55

Na moście © yurek55
Po niespełna sześćdziesięciu kilometrach znalazłem się w Górze Kalwarii i zatrzymałem się na kawę, wiadomo gdzie. :)

Czarna jak noc, gorąca jak piekło i słodka jak grzech © yurek55

To już dziesięć lat od tytułu w Ponferradzie © yurek55

"Dziadek" w Górze Kalwarii © yurek55
Odpoczynek w cieple plus kawa zrobiły swoje i z nową siłą i energią wyruszyłem w ostatni etap.

Jak nie lubić takich dróg? © yurek55 '

Jest już nowy asfalt na Bruzdowej! © yurek55
Na przystani w Gassach sezon żeglugowy zakończył się już w połowie września. Lina wymagała wymiany, a zamówiona nie dotarła na czas, więc skorzystali z wysokiej wody i przeciągnęli prom na zimowe leże. Teraz, jak widać na zdjęciu, przesmyk już by na to nie pozwolił. No i dowiedziałem się, że to prawdopodobnie ostatni sezon, gdyż przestało się to opłacać. No chyba że zaangażują się finansowo gminy Konstancin, lub Karczew.

Koniec sezonu © yurek55

Przesmyk się zamyka © yurek55

Jeziorka © yurek55
A na ostatni fragment rajzy zanurzyłem się w las, obok pola golfowego na Wilanowie. Mam szerokie opony i trzeba z tego korzystać, a czasu miałem wystarczająco dużo. Droga początkowo łatwa, z czasem stała się bardziej wymagająca, ale jakoś udało się przejechać i nie wpakować do wody. Jechałem wzdłuż Jeziora Wilanowskiego, po drugiej stronie Pałacu, aż natrafiłem na mostek. Potem tylko kawałek przez pola i wróciłem na asfalt na ulicy Zawodzie i już normalnie, bez eksperymentów, wróciłem do domu.
Jest 12 tysięcy kilometrów!

Las w Wilanowie © yurek55

Leśne przeszkody © yurek55

Rezerwat Morynin © yurek55

Błotnisto i grząsko © yurek55

Mostek nad odnogą Wilanówki © yurek55

Po drugiej stronie Wilanówki © yurek55
Max square: 55x55
Max cluster: 3472 (+10)
Total tiles: 6499 (+15)
-
- DST 102.88km
- Czas 05:19
- VAVG 19.35km/h
- VMAX 40.92km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 2863kcal
- Podjazdy 216m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Trzy 🟩 na zachód od Grójca
Skoro odkryłem na nowo uroki południowych tras, dziś pojechałem jeszcze dalej, bo aż w okolice Grójca. Tym razem chciałem zaliczyć trzy kwadraty nieco na zachód od tego miasta. Tym razem trudno mówić o urokach, gdyż trasa z Tarczyna do Grójca wiodła krajową "siódemką", a potem serwisówką wzdłuż S7. Z powrotem było jeszcze gorzej, gdyż z braku czasu musiałme jechać krajową siódemką do samej Warszawy. Na dodatek od Wólki Kosowskiej do Sękocina lewy pas sfrezowany i wyłączony z ruchu, więc najpierw w korku ja wyprzedziłem z dwieście samochodów, a potem one wyprzedzały mnie. Naprawdę nic przyjemnego.
Max square: 55x55
Max cluster: 3462 (+5)
Total tiles: 6484 (+3)

Droga rowerowa w Michałowicach © yurek55

Przed Tarczynem będzie rondo zamiast skrzyżowania © yurek55

Kościół w Tarczynie © yurek55

Poczekaj, ale na co? © yurek55

Wielki krzyż w Bikówku przy DK50 © yurek55

Krajowa "siódemka" jeszcze bez namalowanych pasów © yurek55
Max square: 55x55
Max cluster: 3462 (+5)
Total tiles: 6484 (+3)

Droga rowerowa w Michałowicach © yurek55

Przed Tarczynem będzie rondo zamiast skrzyżowania © yurek55

Kościół w Tarczynie © yurek55

Poczekaj, ale na co? © yurek55

Wielki krzyż w Bikówku przy DK50 © yurek55

Krajowa "siódemka" jeszcze bez namalowanych pasów © yurek55
-
- DST 110.81km
- Czas 05:31
- VAVG 20.09km/h
- VMAX 40.40km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 3237kcal
- Podjazdy 413m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze