Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 67774.64 km (w terenie 1400.00 km; 2.07%) |
| Czas w ruchu: | 3364:41 |
| Średnia prędkość: | 20.09 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 132.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 84310 m |
| Suma kalorii: | 974362 kcal |
| Liczba aktywności: | 1004 |
| Średnio na aktywność: | 67.50 km i 3h 21m |
| Więcej statystyk | |
Poniedziałek, 15 kwietnia 2019
Kategoria 50-100
Spacerkiem po Warszawie
Słońce świeci, ale temperatura nadal nie rozpieszcza, a to za sprawą Boreasza, który na dobre zadomowił się w kraju nad Wisłą. A ja dziś wyjechałem bez wielkich planów i ambicji - po prostu pojeździć. Dlatego trochę w domu się zdziwiłem, że nawet kilka cennych pucharków zdobyłem. Cennych, to znaczy takich, gdzie dany segment przejeżdżałem już kilkadziesiąt razy, bo te inne, to czasem jest śmiech na sali.
Jechałem po obu stronach Wisły tempem rowerowego spacerowicza i dlatego w Porcie Czerniakowskim zauwazyłem taką oto ciekawostkę żeglarską. Pierwszy raz widziałem żagiel przymasztowy, który zamiast bomu, miał rozprzę. Początkowo myślałem, że to jakaś mazowiecka odmiana arabskiej feluki, ale po internetowej weryfikacji, to jednak zupełnie co innego. No i to sterowanie swobodnym wiosłem - wyższa szkoła jazdy!
Nie znałem słowa rozprza, a Wy?

Łódka z żaglem1 © yurek55

Łódka z żaglem2 © yurek55

Łódka z żaglem3 © yurek55

Łódka z żaglem4 © yurek55

Wał przeciwpowodziowy © yurek55

Nowe przeznaczenie Fabryki Samochodów Osobowych - czyli deweloperzy górą! © yurek55

Fotka z ostatniego warszawskiego mostu © yurek55

Rowerowa estakada © yurek55
Jechałem po obu stronach Wisły tempem rowerowego spacerowicza i dlatego w Porcie Czerniakowskim zauwazyłem taką oto ciekawostkę żeglarską. Pierwszy raz widziałem żagiel przymasztowy, który zamiast bomu, miał rozprzę. Początkowo myślałem, że to jakaś mazowiecka odmiana arabskiej feluki, ale po internetowej weryfikacji, to jednak zupełnie co innego. No i to sterowanie swobodnym wiosłem - wyższa szkoła jazdy!
Nie znałem słowa rozprza, a Wy?

Łódka z żaglem1 © yurek55

Łódka z żaglem2 © yurek55

Łódka z żaglem3 © yurek55

Łódka z żaglem4 © yurek55

Wał przeciwpowodziowy © yurek55

Nowe przeznaczenie Fabryki Samochodów Osobowych - czyli deweloperzy górą! © yurek55

Fotka z ostatniego warszawskiego mostu © yurek55

Rowerowa estakada © yurek55
- DST 54.66km
- Czas 02:59
- VAVG 18.32km/h
- Temperatura 9.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Obserwacje z Puławskiej
Tak się mi dziś ułozyło, że dwa razy jechałem drogą rowerową wzdłuż Puławskiej. Fragment zachodni zupełnie nie dotarł jeszcze do świadomości kierowców i tylko zasada ograniczonego zaufania uchroniła mnie dwukrotnie od potrącenia. Pierwszy raz nawet mnie nie zdenerwował, po prostu przyhamowałem i puściłem auto, wyjeżdzające z bocznej i skręcające w prawo w Puławską. Ale za drugim razem gostek mnie zajeżył tak, że wydarłem się: "Patrz, [przecinek!!!] jak jedziesz!" Dopiero wtedy podniósł wzrok znad telefonu trzymanego w ręce, ale już był na drodze rowerowej. Do ulicy było ze trzy metry i pewnie wtedy by spojrzał, czy samochód nie jedzie, ale na rowerzystów, kto by tam uważał? Fakt, jechał wolno, ale mnie by to przed potłuczeniem nie uratowało. Może z czasem kierowcy utrwalą sobie istnienie ddr, ale na razie trzeba uważać za siebie i za nich.
Z drugiej zaś strony, miałem przykłady z zupełnie przeciwległego bieguna zachowań. Otóż jadący Puławską i zamierzający skręcić w poprzeczną, po wyprzedzeniu, zatrzymywał się przed ddr i przepuszczał mnie jadącego prosto. I bynajmniej nie był to jednostkowy przypadek, a zdarzyło się to TRZY razy! Czyli siedząc za kierownicą widzi się jadącego w tym samym kierunku rowerzystę i wtedy się go przepuszcza, a nie zajeżdża drogę wymuszając hamowanie. Natomiast wyjezdżając z podporzadkowanej kierowca skupia uwagę na ulicy i jadących samochodach, a nie widzi rowerzysty co go ma pod nosem na ścieżce.
............................
Wiosenne dni coraz dłuższe, słońce świeci pięknie, tylko ja się pytam: KTO WYŁĄCZYŁ OGRZEWANIE?!

Wiosenne krzewy © yurek55

Uważaj na rowerzystów! © yurek55

Murale, murale... © yurek55

Cerkiew na Puławskiej © yurek55

Pisanka na Skwerze Stefana Kisielewskiego© yurek55
Na Marynarskiej, w rok po terminie ukończenia inwestycji, podobno w kwietniu mają udostępnić południową jezdnię (odbiory techniczne). Na razie można jechać rowerem całą szerokością.

Marynarska i estakada na Postępu © yurek55
Z drugiej zaś strony, miałem przykłady z zupełnie przeciwległego bieguna zachowań. Otóż jadący Puławską i zamierzający skręcić w poprzeczną, po wyprzedzeniu, zatrzymywał się przed ddr i przepuszczał mnie jadącego prosto. I bynajmniej nie był to jednostkowy przypadek, a zdarzyło się to TRZY razy! Czyli siedząc za kierownicą widzi się jadącego w tym samym kierunku rowerzystę i wtedy się go przepuszcza, a nie zajeżdża drogę wymuszając hamowanie. Natomiast wyjezdżając z podporzadkowanej kierowca skupia uwagę na ulicy i jadących samochodach, a nie widzi rowerzysty co go ma pod nosem na ścieżce.
............................
Wiosenne dni coraz dłuższe, słońce świeci pięknie, tylko ja się pytam: KTO WYŁĄCZYŁ OGRZEWANIE?!

Wiosenne krzewy © yurek55

Uważaj na rowerzystów! © yurek55

Murale, murale... © yurek55

Cerkiew na Puławskiej © yurek55

Pisanka na Skwerze Stefana Kisielewskiego© yurek55
Na Marynarskiej, w rok po terminie ukończenia inwestycji, podobno w kwietniu mają udostępnić południową jezdnię (odbiory techniczne). Na razie można jechać rowerem całą szerokością.

Marynarska i estakada na Postępu © yurek55
- DST 53.00km
- Czas 02:30
- VAVG 21.20km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 kwietnia 2019
Kategoria 50-100
Wycof wiosny - dzień drugi
Znowu trzeba było przeprosić się z długimi spodniami, pełnymi rękawiczkami i kurtką. Zimny wiatr wydawał sie wiać wprost z nad Morza Północnego i trzeba było ostro kręcić, by nie zmarznąć. Dziś trasa w odwrotną stronę niż ostatnio i tym razem pełny trójkąt, z wierzchołkiem w Gassach. Jechało się całkiem przyjemnie, kręciło lekko, słoneczko świeciło i generalnie wszystko OK. Nikt nie trąbił, żadnych przygód, wymuszeń pierwszeństwa, ani nic podobnego. A jazdy do Piaseczna są związane z...?

W Tour de Gassy pojawiła się kolejna grupa kolarska © yurek55

Liny © yurek55

Zatoka © yurek55

Licznik © yurek55
Temperatura mocno przekłamana.

Podwórko © yurek55

W Tour de Gassy pojawiła się kolejna grupa kolarska © yurek55

Liny © yurek55

Zatoka © yurek55

Licznik © yurek55
Temperatura mocno przekłamana.

Podwórko © yurek55
- DST 65.53km
- Czas 02:51
- VAVG 22.99km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 kwietnia 2019
Kategoria 50-100
Tak samo jak ostatnio
Weekend upłynął pod znakiem wiosennych prac polowych i prawdę mówiąc, dziś jakoś nie miałem ochoty wsiadać na rower. W końcu jednak zmobilizowany przez rodzinę pojechałem do Piaseczna, popracować - a jakże - w ziemi. :) Jazda zajęła mi tylko pięćdziesiąt dwie minuty, co jest nowym nieoficjalnym rekordem trasy (dane z licznika) Na miejscu nie zabawiłem zbyt długo, bo właściwie to tylko jakieś drobiazgi byly do zrobienia, a i to tak troche "na siłę" szukałem, co by tu jeszcze...? Niemniej, ponieważ ruszyłem późno, to wracać przez Gassy byłoby za długo i znów musiałem skrócić wariant powrotny. Teraz jednak postanowiłem jechać przez Bielawę na Okrzeszyn, ale na Okrzewskiej trwają prace drogowe, a na ulicy Ruczaj jest chyba z dwieście metrów takiej nawierzchni.

Jako że ostatnie razy jechałem Przyczółkową i Powsińską, tym razem wybrałem drogę przez niski Wilanów i koło EC Siekierki. Przy zbiegu ulic Gagarina i Belwederskiej stał radiowóz i nie puszczał samochodów jadących w górę, pewnie jakas demonstracja była pod URM, albo co? Ja jechałem jak zwykle Spacerową i jak zwykle wszyscy mnie wyprzedzali, nawet dziewczyna na ostrym kole. Cóż...
Przy liczniku rowerowym, znowu działającym, ruch dziś mocno wzmożony, takiej liczby jeszcze na nim nie widziałem. Takiej temperatury też.

29°C!

Jako że ostatnie razy jechałem Przyczółkową i Powsińską, tym razem wybrałem drogę przez niski Wilanów i koło EC Siekierki. Przy zbiegu ulic Gagarina i Belwederskiej stał radiowóz i nie puszczał samochodów jadących w górę, pewnie jakas demonstracja była pod URM, albo co? Ja jechałem jak zwykle Spacerową i jak zwykle wszyscy mnie wyprzedzali, nawet dziewczyna na ostrym kole. Cóż...
Przy liczniku rowerowym, znowu działającym, ruch dziś mocno wzmożony, takiej liczby jeszcze na nim nie widziałem. Takiej temperatury też.

29°C!
- DST 59.50km
- Czas 02:29
- VAVG 23.96km/h
- VMAX 41.20km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 kwietnia 2019
Kategoria Piaseczno/Ursynów, 50-100
Ponownie i podobnie, tylko krócej
Ponownie pojechałem do Piaseczna, z podobnym zadaniem jak ostatnio, tylko czasu miałem nieco mniej i musiałem skrócić powrotną trasę. Nie dojechałem do Gassów, a tylko do Konstancina i do Warszawy wjechałem ulicą Drewny. Korek był potężny, ale rower ma tę wyższość nad samochodami, że w korku stać nie musi.
Zajechałem jeszcze tylko na Augustówkę odebrać armaturę prysznicową na działkę. Nówka sztuka, komplet z prysznicem, słuchawką kranem, wszystko w pudełku - 60 PLN.

Dolina wymarłych autobusów

cmentarzysko dla autobusów © yurek55
Upał!!!

Licznik stanął już rano i do 16 nie ruszył
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2266775921/embed/4d65b4d5554083f59792ff3ea4a613b5ab50cbed">
Zajechałem jeszcze tylko na Augustówkę odebrać armaturę prysznicową na działkę. Nówka sztuka, komplet z prysznicem, słuchawką kranem, wszystko w pudełku - 60 PLN.

Dolina wymarłych autobusów

cmentarzysko dla autobusów © yurek55
Upał!!!

Licznik stanął już rano i do 16 nie ruszył
height="405" width="590" frameborder="0" allowtransparency="true" scrolling="no" src="https://www.strava.com/activities/2266775921/embed/4d65b4d5554083f59792ff3ea4a613b5ab50cbed">
- DST 56.00km
- Czas 02:28
- VAVG 22.70km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 3 kwietnia 2019
Kategoria 50-100
Szybko z wiatrem
Kiedy rano wyjeżdżałem do Piaseczna wiatr nie dawał mi się mocno we znaki i dotarłem do celu bez specjalnych przeszkód. Kiedy po kilku godzinach ruszyłem w drugi etap podróży, też nie było tragicznie. z małym wyjątkiem odcinka z Obór do Gassów, gdzie w odkrytym polu poczułem prawdziwą siłę wiatru. Nie tylko poczułem, ale i zobaczyłem, bo z pola wichura podrywała nasza piaszczystą ziemię mazowiecką i całkiem jak w burzy piaskowej się jechało. Zgrzytało w zębach i piekło w oczy, na szczęście z boku, a nie w twarz, bo chyba bym nie ujechał. Ale i bez tego osiągnąłem najgorszy czas na tym segmencie 16,7 km/h. Za to na ostatnich dwadziestu sześciu kilometrach wpadło dużo pucharków na Stravie i rekord trasy Gassy - dom.
PS. Otwarcie sezonu gastronomicznego grill - bar 13.04.
Otwarcie sezonu promowego ok. połowy miesiąca.

Znów popsuty licznik © yurek55

Leży, znaczy chory? © yurek55

Koń jaki jest, każdy widzi © yurek55

Prom jeszcze w stanie spoczynku © yurek55

Singiel w Gassach © yurek55

Widok na Wisłę © yurek55

Jeszcze tylko selfie - i ogień do domu! © yurek55
PS. Otwarcie sezonu gastronomicznego grill - bar 13.04.
Otwarcie sezonu promowego ok. połowy miesiąca.

Znów popsuty licznik © yurek55

Leży, znaczy chory? © yurek55

Koń jaki jest, każdy widzi © yurek55

Prom jeszcze w stanie spoczynku © yurek55

Singiel w Gassach © yurek55

Widok na Wisłę © yurek55

Jeszcze tylko selfie - i ogień do domu! © yurek55
- DST 63.71km
- Czas 02:51
- VAVG 22.35km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 kwietnia 2019
Kategoria 50-100
Wiatr silny i porywisty
Dopóki Trzymałem się kierunku z grubsza zachodniego, było w porządku, a nawet bym powiedział, rewelacyjnie. Niestety od Borzęcina, gdzie skręciłem na południe, to już tylko walka o przetrwanie. Miałem zamiar pociągnąć aż do Piaseczna, ale wiatr skutecznie odebrał mi chęć do jazdy i zrezygnowałem.

Nieudana kontrola czasu, zegar stoi.

Nieudana kontrola czasu, zegar stoi.
- DST 56.00km
- Czas 02:54
- VAVG 19.31km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 marca 2019
Kategoria 50-100, przed śniadaniem
Poranne kręcenie
Wiosenna zmiana czasu zadziałała na mnie nietypowo i obudziłem się o godzinę wcześniej, zamiast o godzinę później. :) Wprawdzie mam przećwiczone czasowo poranne trasy, ale dziś postanowiłem wprowadzić pewną modyfikację i najpierw pojechałem na północ, do Łomianek, by dopiero stamtąd wrócić na znane trasy zachodnich wiosek. Jazda przez miasto o tak wczesnej porze to sama przyjemność, nawet czerwone światła niespecjalnie zaburzają rytm jazdy. Znów bardzo przyjemna, słoneczna pogoda, zestaw ubraniowy ten sam co wczoraj. 
Gdzieś na Estrady

Gdzieś na Estrady
- DST 59.00km
- Czas 02:40
- VAVG 22.12km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 marca 2019
Kategoria 50-100
Bez planu
Wyjechałem dziś bez wielkiego entuazjazmu i kompletnie bez żadnego pmysłu na trasę. Wybrałem kierunek zachodni, ale nie stałą i znaną trasą, tylko raczej wariant sponatniczny. Polegał na tym, że zatrzymywałem się niemal na każdym skrzyżowaniu, czy rozwidleniu dróg i skręcałem tam, gdzie nie byłem, albo nie pamiętałem. Cała trasa miała więc charakter krajoznawczo - turystyczny, bez spiny i patrzenia na licznik. Ale dzięki temu znalazłem miejsca, w których nie byłem i drogi, którymi nie jeździłem.

Muzykujące trio © yurek55

Czerwony jak cegła © yurek55

Fronton z rozetą © yurek55

Highland Cattle ( Szkocka Rasa Wyżynna ) © yurek55

Rogacizna © yurek55
"Bydło mięsne rasy Highland ma długą sierść, spore rogi i krótkie kończyny. Gruba pokrywa włosowa izoluje zwierzęta tak dobrze, że nie posiadają one tłuszczu podskórnego. Zwierzęta te są bardzo odporne na niekorzystne warunki pogodowe. Śnieg, wiatr i deszcz nie stanowi dla nich problemu. Są też odporne na choroby. Wszystko to powoduje, że bydło mięsne Highland jest długowieczne."

Pola wsi Wolica © yurek55

Zakręt © yurek55

Na 100-Lecie © yurek55
"W 100 - Lecie odzyskania przez Polskę Niepodległosci Mieszkańcom Wolicy Naszym Bohaterom i Obrońcom Rzeczpospolitej"

1905 rok © yurek55

Droga ekspresowa © yurek55

Zrozumiałem połowę © yurek55
Znane mi pojęcia to: dietetyk, liposukcja, odchudzanie

Zmarszczki © yurek55
Na wodzie, oczywiście.

Upał! © yurek55
Ciekawostka na zakończenie, stojaki na rowery przy nowych blokach w Alei Krakowskiej. Tę górną szynę opuściłem do zdjęcia i by zobaczyć, czy łatwo umieścić tam rower. W sumie chyba tak. Niemniej swojego roweru bym się bał na noc zostawiać, nawet przy mocnym u-locku. Teren jest w zasadzie otwarty i dostępny, ochroniarz żaden sie mną nie zainteresował.

Dwupoziomowy © yurek55

Dwupoziomowy 2 © yurek55
A to z dedykacją dla morsa i z wyrazami współczucia dla koleżanki i innych rowerzystów, których to zaskoczyło.

Muzykujące trio © yurek55

Czerwony jak cegła © yurek55

Fronton z rozetą © yurek55

Highland Cattle ( Szkocka Rasa Wyżynna ) © yurek55

Rogacizna © yurek55
"Bydło mięsne rasy Highland ma długą sierść, spore rogi i krótkie kończyny. Gruba pokrywa włosowa izoluje zwierzęta tak dobrze, że nie posiadają one tłuszczu podskórnego. Zwierzęta te są bardzo odporne na niekorzystne warunki pogodowe. Śnieg, wiatr i deszcz nie stanowi dla nich problemu. Są też odporne na choroby. Wszystko to powoduje, że bydło mięsne Highland jest długowieczne."

Pola wsi Wolica © yurek55

Zakręt © yurek55

Na 100-Lecie © yurek55
"W 100 - Lecie odzyskania przez Polskę Niepodległosci Mieszkańcom Wolicy Naszym Bohaterom i Obrońcom Rzeczpospolitej"

1905 rok © yurek55

Droga ekspresowa © yurek55

Zrozumiałem połowę © yurek55
Znane mi pojęcia to: dietetyk, liposukcja, odchudzanie

Zmarszczki © yurek55
Na wodzie, oczywiście.

Upał! © yurek55
Ciekawostka na zakończenie, stojaki na rowery przy nowych blokach w Alei Krakowskiej. Tę górną szynę opuściłem do zdjęcia i by zobaczyć, czy łatwo umieścić tam rower. W sumie chyba tak. Niemniej swojego roweru bym się bał na noc zostawiać, nawet przy mocnym u-locku. Teren jest w zasadzie otwarty i dostępny, ochroniarz żaden sie mną nie zainteresował.

Dwupoziomowy © yurek55

Dwupoziomowy 2 © yurek55
A to z dedykacją dla morsa i z wyrazami współczucia dla koleżanki i innych rowerzystów, których to zaskoczyło.
- DST 68.60km
- Teren 2.00km
- Czas 03:34
- VAVG 19.23km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 20 marca 2019
Kategoria 50-100
Słabo
Wczorajsza stówka pozytywnie mnie nakręciła, a że dziś pogoda niemal taka sama, to łącząc przyjemne z pożytecznym, pojechałem w kierunku Piaseczna. To miał być pierwszy etap jazdy z plecakiem, a potem, już bez obciążenia, mogłem jechać gdzie oczy poniosą.

Zostawiam plecak wraz zawartością © yurek55
Jak już napisałem, czułem się dobrze i dlatego wybrałęm nieco dalszą drogę do Gassów, przez Zalesie i Żabieniec. Poczatkowo myslałem nawet o pociągnięciu do Góry Kalwarii, ale w świetle tego co nastapiło później, dziękuję Bogu, że tego nie zrobiłem.

Mostek ażurowy pieszo-rowerowy © yurek55

Nepomuk z Żabieńca © yurek55

Mostek z innej strony © yurek55

Odnoga Jeziorki w Żabieńcu © yurek55
Przed Gassami skręciłem jeszcze na Cieciszew i robiąc dodatkowe kilometry, dojechałem wreszcie do przystani. Po krótkim fotostopie i obadaniu sytuacji pod kątem wznowienia żeglugi promowej, mogłem zacząć już drogę powrotną.

Gassy © yurek55

Przystań przed sezonem © yurek55

Wisła © yurek55
No i tutaj zaczęły się prawdziwe schody. Wprawdzie wiatr mocno przeszkadzał, ale tak beznadziejnie słabo nie kręciłem chyba nigdy. Na dodatek z każdym kilometrem było gorzej, a jeszcze doszedł ból czoła - wiem, to brzmi dziwnie, ale nawet kask zdejmowalem, by zobaczyć, co sie stało. W domu odkryłem, że to chyba były zatoki przewiane zimnym wiatrem i do wieczora siedziałem w zimowej czapce nasuniętej głęboko na czoło.
O tym jak trudne były te ostatnie kilometry nie napiszę. Brak mi słów i talentu.

Jeziorka © yurek55

Dla każdego, coś miłego © yurek55

Jeziorko Czerniakowskie © yurek55

Licznik rowerowy - 653 rowerzystów © yurek55

Licznik rowerowy - 1007 rowerzystów © yurek55

Zostawiam plecak wraz zawartością © yurek55
Jak już napisałem, czułem się dobrze i dlatego wybrałęm nieco dalszą drogę do Gassów, przez Zalesie i Żabieniec. Poczatkowo myslałem nawet o pociągnięciu do Góry Kalwarii, ale w świetle tego co nastapiło później, dziękuję Bogu, że tego nie zrobiłem.

Mostek ażurowy pieszo-rowerowy © yurek55

Nepomuk z Żabieńca © yurek55

Mostek z innej strony © yurek55

Odnoga Jeziorki w Żabieńcu © yurek55
Przed Gassami skręciłem jeszcze na Cieciszew i robiąc dodatkowe kilometry, dojechałem wreszcie do przystani. Po krótkim fotostopie i obadaniu sytuacji pod kątem wznowienia żeglugi promowej, mogłem zacząć już drogę powrotną.

Gassy © yurek55

Przystań przed sezonem © yurek55

Wisła © yurek55
No i tutaj zaczęły się prawdziwe schody. Wprawdzie wiatr mocno przeszkadzał, ale tak beznadziejnie słabo nie kręciłem chyba nigdy. Na dodatek z każdym kilometrem było gorzej, a jeszcze doszedł ból czoła - wiem, to brzmi dziwnie, ale nawet kask zdejmowalem, by zobaczyć, co sie stało. W domu odkryłem, że to chyba były zatoki przewiane zimnym wiatrem i do wieczora siedziałem w zimowej czapce nasuniętej głęboko na czoło.
O tym jak trudne były te ostatnie kilometry nie napiszę. Brak mi słów i talentu.

Jeziorka © yurek55

Dla każdego, coś miłego © yurek55

Jeziorko Czerniakowskie © yurek55

Licznik rowerowy - 653 rowerzystów © yurek55

Licznik rowerowy - 1007 rowerzystów © yurek55
- DST 72.50km
- Czas 03:50
- VAVG 18.91km/h
- Temperatura 11.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze





















