Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 71938.02 km (w terenie 1408.00 km; 1.96%) |
| Czas w ruchu: | 3579:00 |
| Średnia prędkość: | 20.05 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 132.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 97763 m |
| Suma kalorii: | 1236064 kcal |
| Liczba aktywności: | 1066 |
| Średnio na aktywność: | 67.48 km i 3h 22m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 30 stycznia 2024
Kategoria 50-100, bieda-gravel, kurierowo, Piaseczno/Ursynów, squadrathinos
Kwadraciki..., sqadratinhos...
Styczeń na sam koniec postanowił porozpieszczać nas pogodą, bo choć temperatura jeszcze niezbyt wysoka, to słoneczko i suche drogi umilają jazdę. A ponieważ miałem zawieźć coś córce do Piaseczna, okazja do jazdy była jak znalazł. Niestety nadal nie mogę wkręcić się w obroty, więc postanowiłem nie siłować się z własną niemocą, tylko spokojnie pozbierać trochę kwadracików. Drogi w lesie twarde i suche i nawet nie było na co narzekać. A kiedy przejeżdżałem przez uliczki Magdalenki, bo zawsze tylko przejeżdżałem główną drogą, to dopiero zobaczyłem, ile tam stoi wypasionych rezydencji wartych dziesiątki milionów złotych.

Przez Lasy Sękocińskie do Magdalenki © yurek55

Dar wsi Sękocin 1919 © yurek55

Ulubiona droga w Michałowicach © yurek55

Czerwony dom na Jutrzenki © yurek55

Koniec "Polkoloru" w Piasecznie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10660863738

Przez Lasy Sękocińskie do Magdalenki © yurek55

Dar wsi Sękocin 1919 © yurek55

Ulubiona droga w Michałowicach © yurek55

Czerwony dom na Jutrzenki © yurek55

Koniec "Polkoloru" w Piasecznie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10660863738
-
- DST 77.46km
- Teren 10.00km
- Czas 04:49
- VAVG 16.08km/h
- VMAX 33.39km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 2010kcal
- Podjazdy 160m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 29 stycznia 2024
Kategoria 50-100, bieda-gravel, Gassy, squadrathinos
Pierwsze Gassy '24
Słabo zaczyna się ten 2024 rok, ale warunki pogodowe dają doskonały pretekst do rezygnacji z jazdy. Choć tak naprawdę właściwą przyczyną jest moje lenistwo, ale miło jest tak się trochę pooszukiwać. Dziś wreszcie nadszedł ten dzień, gdy żadne usprawiedliwienie nie przyszło mi do głowy i po osiemnastu dniach przerwy postanowiłem wyruszyć na przejażdżkę. Zanim jednakowoż do tego doszło, to okazało się, że nie będzie tak łatwo. Łańcuch tak zardzewiał, że ogniwa stanęły i blokował się na kółeczkach wózka przerzutki. Najpierw na sucho oczyściłem go szczotką, potem potraktowałem go WD-40, a jak zaczął odzyskiwać elastyczność wytarłem szmatką i nasmarowałem oliwką. Zazwyczaj używam wosku, ale w tej sytuacji postawiłem na tradycyjne rozwiązanie. Jak myślałem, że już nic nie stoi na przeszkodzie, to Garmin okazał się wyładowany i musiałem szukać powerbanka i odpowiednio długiego kabla, żeby wystarczył z kieszeni na plecach do kokpitu. Dopiero po pokonaniu tych przeciwności losu, sprokurowanych zresztą na własne życzenie, mogłem ruszyć w drogę. Wybrałem się dziś na Gassy, bo tak podpowiadał mi kierunek wiatru i to była dobra decyzja. Złą decyzją za to, było włożenie podkoszulki i w Wilanowie musiałem na drodze obnażać tors i chować ją do kieszonki. Koszulka i kurtka były na dziś wystarczającym zabezpieczeniem. Co do samej jazdy nie bardzo jest co pisać, oprócz tego, że jeździ się bardzo ciężko. BARDZO CIĘŻKO I BARDZO WOLNO.
Aha i trochę kwadracików w Konstancinie i Oborach dodałem do kolekcji. :)
Wody więcej to i kamieni nie widać.

Jeziorka © yurek55

Kępa Okrzewska © yurek55

Przystań w styczniu © yurek55

Wisła w Gassach © yurek55

Prom w porcie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10653804749
Aha i trochę kwadracików w Konstancinie i Oborach dodałem do kolekcji. :)
Wody więcej to i kamieni nie widać.

Jeziorka © yurek55

Kępa Okrzewska © yurek55

Przystań w styczniu © yurek55

Wisła w Gassach © yurek55

Prom w porcie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10653804749
-
- DST 69.66km
- Czas 03:50
- VAVG 18.17km/h
- VMAX 42.62km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 1888kcal
- Podjazdy 122m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 stycznia 2024
Kategoria 50-100, bieda-gravel
Zachodnie wioski przy -7°C
Mróz nie odpuszcza, ale "...jak jest zima, to musi być zimno...", że tak zacytuję palacza osiedlowej kotłowni z "Misia". Ale ja, pomny wczorajszych doświadczeń, ze strojem nie kombinowałem i bez problemu zniosłem dzisiejszą przejażdżkę. Sama jazda też była w miarę przyjemna, o ile lodowaty wiatr w twarz można nazwać przyjemnością, ale co kto lubi... Za to na powrocie już w twarz nie wiało i to jest dobra informacja. Odwiedzone wioski mają asfalty such i nieoblodzone, za jednym małym wyjątkiem ulicy Zaboreczne na Grotach. Niemniej udało się przejechać bez gleby - i to kolejna dobra informacja. Trzeba umieć cieszyć się małymi rzeczami.

Staw w Borzęcinie z wieżami kościelnymi © yurek55

Fejkowa kontrola czasu o 14:12 © yurek55

Ceny paliw Pb95-6,22; Pb98-6,72; ON-6,42; LPG-2,80 © yurek55
https://www.strava.com/athletes/8970029

Staw w Borzęcinie z wieżami kościelnymi © yurek55

Fejkowa kontrola czasu o 14:12 © yurek55

Ceny paliw Pb95-6,22; Pb98-6,72; ON-6,42; LPG-2,80 © yurek55
https://www.strava.com/athletes/8970029
-
- DST 53.51km
- Czas 02:59
- VAVG 17.94km/h
- VMAX 29.93km/h
- Temperatura -7.0°C
- Kalorie 1404kcal
- Podjazdy 88m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 stycznia 2024
Kategoria 50-100, bieda-gravel
Dobrze zmrożona "pięćdziesiątka", ale nie czystej wódki*, niestety
Po grudniowej pogoni za rekordem wymuszającej jazdę w każdych warunkach, postanowiłem wrócić do zasady, że jeżdżę tylko po suchych drogach. Ostatnie kilka dni spędziłem na doglądaniu psa i kota w Piasecznie, ale dziś już usprawiedliwienia nie było. Założyłem pełny zimowy rynsztunek, włącznie z ochraniaczami na buty i postanowiłem zainicjować rok krótką przejażdżką. Mróz dziś był spory i jako pierwsze zaczęły mi marznąć uszy. Nie uznaję żadnych buffów i kominiarek i dotąd nie odczuwałem dyskomfortu, a tu taka niespodzianka. Gdyby było naprawdę niedobrze, pewnie bym zawrócił, ale po kilkunastu minutach dolegliwość ustała i mogłem jechać dalej. Ubrany byłem w trzy warstwy na górze, dwie na dole i ten zestaw był optymalny. Drogi starałem się wybierać czyste, ale na Jutrzenki w Salomei i na technicznej w Michałowicach, był fragmentami czysty, wyślizgany lód. Jechałem z duszą na ramieniu, pomny swoich niegdysiejszych uślizgów koła zakończonych glebą, ale dziś się udało. Oczywiście bojkotowałem drogi rowerowe, które nie zapewniały bezpiecznej jazdy, za co raz zostałem strąbiony, a drugi kierowca pouczył mnie przez okno o złamaniu przepisów.
W domu dłonie musiały swoje odcierpieć, ale na to już rady nie mam. Rękawiczki z ogrzewaniem jakoś nie budzą mojego zaufania, a ich cena wydaje się wygórowana.
PS. Tytuł nawiązuje do słów Gajosa w "Żółtym szaliku"
PS2. Nie wie koś, czemu BS nie zaciąga aktywności ze Strava?

Droga techniczna w Puchałach © yurek55

Droga techniczna przy S8 © yurek55
https://www.strava.com/activities/10517772246
W domu dłonie musiały swoje odcierpieć, ale na to już rady nie mam. Rękawiczki z ogrzewaniem jakoś nie budzą mojego zaufania, a ich cena wydaje się wygórowana.
PS. Tytuł nawiązuje do słów Gajosa w "Żółtym szaliku"
PS2. Nie wie koś, czemu BS nie zaciąga aktywności ze Strava?

Droga techniczna w Puchałach © yurek55

Droga techniczna przy S8 © yurek55
https://www.strava.com/activities/10517772246
- DST 51.00km
- Czas 02:42
- VAVG 18.89km/h
- Temperatura -11.0°C
- Kalorie 1506kcal
- Podjazdy 127m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel, Gassy
Ostatnie kilometry 2023/ + podsumowanie
Pogoda dopisała więc trzeba było coś pokręcić, a że niedziela, to tylko przed śniadaniem. Trasę wybrałem standardową, czyli na pożegnanie roku - Gassy i powrót przez Piaseczno. Ponieważ udostępniono już do jazdy ulicę Spacerową i Gagarina, a w niedzielny ranek ruch samochodowy jest śladowy, pojechałem początek trasy właśnie tamtędy. W tygodniu, w normalnym ruchu miejskim byłbym niezłym zawalidrogą, bo jest tylko jedna nitka dostępna, ale dziś nikomu nie przeszkadzałem.

Tylko zjazd i wąsko na Goworka i Spacerowej © yurek55

Torowisko na Gagarina1 © yurek55

Torowisko na Gagarina2 © yurek55
Później wiadomo, Czerniakowską do Wilanowa i ulicami Vogla, Rosy do Kępy Oborskiej i tradycyjny fotostop na moście.

Jeziorka w porannym słońcu © yurek55

Most na Jeziorce © yurek55
W Gassach już nie zjeżdżałem na przystań, tylko prosto do Konstancina i Piaseczna, a stamtąd do domu.

Gassy - Obory © yurek55

Bagno Oborskie © yurek55
PODSUMOWWANIE
Rok 2023 zamknąłem wynikiem 14 173 km, co jest moim nowym rekordem życiowym, lepszym od poprzedniego o 162 km. Podsumowanie zrobione przez veloviever uwzględnia wszystkie aktywności rejestrowane przez Stravę, czyli też pływanie i chodzenie. Stąd różnica.
Gminy 345 (+8)
Kwadraty 52x52 (+6)

Podsumowanie veloviever © yurek55
https://www.strava.com/activities/10466536302

Tylko zjazd i wąsko na Goworka i Spacerowej © yurek55

Torowisko na Gagarina1 © yurek55

Torowisko na Gagarina2 © yurek55
Później wiadomo, Czerniakowską do Wilanowa i ulicami Vogla, Rosy do Kępy Oborskiej i tradycyjny fotostop na moście.

Jeziorka w porannym słońcu © yurek55

Most na Jeziorce © yurek55
W Gassach już nie zjeżdżałem na przystań, tylko prosto do Konstancina i Piaseczna, a stamtąd do domu.

Gassy - Obory © yurek55

Bagno Oborskie © yurek55
PODSUMOWWANIE
Rok 2023 zamknąłem wynikiem 14 173 km, co jest moim nowym rekordem życiowym, lepszym od poprzedniego o 162 km. Podsumowanie zrobione przez veloviever uwzględnia wszystkie aktywności rejestrowane przez Stravę, czyli też pływanie i chodzenie. Stąd różnica.
Gminy 345 (+8)
Kwadraty 52x52 (+6)

Podsumowanie veloviever © yurek55
https://www.strava.com/activities/10466536302
-
- DST 61.87km
- Czas 03:03
- VAVG 20.29km/h
- VMAX 36.08km/h
- Temperatura 0.0°C
- Kalorie 1771kcal
- Podjazdy 109m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel, squadrathinos
Dokręcanie ostatnich kilometrów/ +101km
Wprawdzie już mam ustanowiony nowy rekord przejechanych kilometrów w ciągu roku, ale skoro nie pada i jest sucho, warto jeszcze coś tam pokręcić. Najpierw jednak po zjedzeniu śniadania poszedłem na basen, przepłynąć swoje sześćdziesiąt długości. Nie było łatwo pływać z pełnym brzuchem, do tego sporo ludzi, bo władze dzielnicy zafundowały mieszkańcom darmowy wstęp na pływalnię i lodowisko. Na Ochocie, w ramach akcji spalania świątecznych kalorii. przez cztery dni można się sportować za darmo.
O ile słabą dyspozycję na basenie mogłem na coś zrzucić, to mizeria rowerowa usprawiedliwienia nie ma. Kilometry na koła nakręcają się z wielkim trudem i mozołem i nie mogę wykrzesać z siebie siły i energii do szybszej jazdy. Może to PESEL daje znać o sobie? :)

Stawy w Michałowicach © yurek55

Powstańcza mogiła w Pęcicach © yurek55

Polegli na polu chwały © yurek55
Dla chętnych Opis potyczki pod Pęciccami
https://www.strava.com/activities/10456670175
O ile słabą dyspozycję na basenie mogłem na coś zrzucić, to mizeria rowerowa usprawiedliwienia nie ma. Kilometry na koła nakręcają się z wielkim trudem i mozołem i nie mogę wykrzesać z siebie siły i energii do szybszej jazdy. Może to PESEL daje znać o sobie? :)

Stawy w Michałowicach © yurek55

Powstańcza mogiła w Pęcicach © yurek55

Polegli na polu chwały © yurek55
Dla chętnych Opis potyczki pod Pęciccami
https://www.strava.com/activities/10456670175
-
- DST 58.27km
- Czas 03:18
- VAVG 17.66km/h
- VMAX 37.28km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 1550kcal
- Podjazdy 101m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel, Gassy
No, wreszcie! /+43km
W związku z wyjazdem świątecznym miałem siedem dni przerwy w jeżdżeniu, ale dziś wreszcie wsiadłem na rower, by dokręcić brakujące kilometry i pobić pięcioletni rekord z 2018 roku. Początkowo myślałem, że się nie uda, bo już po kilku kilometrach zaczął kropić deszcz i planowałem szybki powrót do domu. Na szczęście zanim zawróciłem przestało padać, a później, jak ponownie zaczynało, byłem już za daleko by wracać. Deszczyk w sumie łapał mnie cztery razy, na szczęście nie był nadmiernie dotkliwy i tylko rower na tym ucierpiał. Grudniowe jazdy mocno nadwyrężyły napęd, łańcuch pokrył się brązowym nalotem, ale czyszczę i smaruję go po każdej jeździe, więc do wiosny musi wytrzymać.

Wał przeciwpowodziowy na Siekierkach © yurek55

Transport "czarnego złota" do elektrociepłowni Siekierki © yurek55
"...a tych wagonów jest ze czterdzieści..." - a dokładnie czterdzieści jeden. Policzyłem. :)

Dom Ludowy w Cieciszewie © yurek55

Flaga na wietrze © yurek55
Czas na pączka i napój.

Ostaniec przy sklepie w Cieciszewie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10450825576

Wał przeciwpowodziowy na Siekierkach © yurek55

Transport "czarnego złota" do elektrociepłowni Siekierki © yurek55
"...a tych wagonów jest ze czterdzieści..." - a dokładnie czterdzieści jeden. Policzyłem. :)

Dom Ludowy w Cieciszewie © yurek55

Flaga na wietrze © yurek55
Czas na pączka i napój.

Ostaniec przy sklepie w Cieciszewie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10450825576
-
- DST 90.95km
- Czas 04:51
- VAVG 18.75km/h
- VMAX 45.99km/h
- Temperatura 4.0°C
- Kalorie 2483kcal
- Podjazdy 171m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel
Jeszcze /-153
Wyjeżdżając rano z domu z zaskoczeniem stwierdziłem fakt, że pierwszy raz od miesiąca jadę po suchej jezdni. Niestety już po pół godzinie zaczęło coś siąpić, a ja akurat jechałem centralnie pod silny wiatr. To były bardzo długie trzy kilometry. Potem zmieniłem kierunek jazdy, mżawka też się kończyła i nawet nie zdążyła porządnie zmoczyć asfaltów. Mokrość w powietrzu pojawiła się dopiero, jak już wróciłem do domu.

Poranny wjazd do Wawy od strony zachodniej. Al. Jerozolimskie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10398678270

Poranny wjazd do Wawy od strony zachodniej. Al. Jerozolimskie © yurek55
https://www.strava.com/activities/10398678270
-
- DST 52.30km
- Czas 02:53
- VAVG 18.14km/h
- VMAX 35.50km/h
- Temperatura 4.0°C
- Kalorie 2168kcal
- Podjazdy 118m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 17 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel, przed śniadaniem
Tyle jeszcze brakuje/-205 km
Przez to, że w listopadzie przejechałem tylko 648 kilometrów, teraz muszę mocno nadganiać. Na dodatek nie można wybrzydzać na warunki i trzeba jeździć nawet jak jest mokro, czego szczerze nie lubię. Łańcuch przybrał kolor czerwieni, na ramie kilogramy błota, mokro w butach, po każdej jeździe żmudne czyszczenie sprzętu i takie to są przyjemności i atrakcje rowerowania.

Głaz w Wiktorowie w 100 rocznicę niepodległości © yurek55

Fragment zachodniego centrum Warszawy widziany z ulicy Kasprzaka © yurek55
https://www.strava.com/activities/10393112552

Głaz w Wiktorowie w 100 rocznicę niepodległości © yurek55

Fragment zachodniego centrum Warszawy widziany z ulicy Kasprzaka © yurek55
https://www.strava.com/activities/10393112552
-
- DST 60.03km
- Czas 03:12
- VAVG 18.76km/h
- VMAX 30.11km/h
- Temperatura 4.0°C
- Kalorie 1669kcal
- Podjazdy 92m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 grudnia 2023
Kategoria 50-100, bieda-gravel, Gassy
Gassy/-265
Zacząłem na poważnie wierzyć, że uda mi się poprawić swój najlepszy kilometrowo rok 2018. Wstaję rano i jeżdżę, choć idzie mi to bardzo ciężko. Kilometry mijają w żółwim tempie, średnia coraz słabsza a do przejechania jeszcze 265 kilometrów. Zobaczymy.

Spieszmy się łapać słońce, tak szybko zachodzi © yurek55

Jesienno-zimowa Jeziorka © yurek55

Wisła w Gassach © yurek55

Prom w Gassach © yurek55

Zapał jest, ale talentu nie stało © yurek55
https://www.strava.com/activities/10388096777

Spieszmy się łapać słońce, tak szybko zachodzi © yurek55

Jesienno-zimowa Jeziorka © yurek55

Wisła w Gassach © yurek55

Prom w Gassach © yurek55

Zapał jest, ale talentu nie stało © yurek55
https://www.strava.com/activities/10388096777
-
- DST 70.59km
- Czas 03:54
- VAVG 18.10km/h
- VMAX 40.10km/h
- Temperatura 2.0°C
- Kalorie 1968kcal
- Podjazdy 163m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
































