Wpisy archiwalne w miesiącu
Kwiecień, 2020
Dystans całkowity: | 1164.95 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 52:50 |
Średnia prędkość: | 22.05 km/h |
Maksymalna prędkość: | 46.08 km/h |
Suma podjazdów: | 2469 m |
Suma kalorii: | 15868 kcal |
Liczba aktywności: | 18 |
Średnio na aktywność: | 64.72 km i 2h 56m |
Więcej statystyk |
Środa, 15 kwietnia 2020
Kategoria 50-100
Kurierski trójkąt przez Gassy
Wczorajszego zadania kurierskiego dziś ciąg dalszy. Otrzymane bułgarskie lewa wymieniłem w kantorze po kursie 2.14 PLN i złotówki zawiozłem zleceniodawcy do pracy. Firma mieści się na terenach jednej ze sztandarowych inwestycji tzw. epoki Gierka, czyli "Zakładów Kineskopowych Unitra Polkolor" w Piasecznie. Błądząc nieco i przemierzając hektary terenu w poszukiwaniu budynku B6, mogłem tylko pomyślec to, co Siara w Kilerze:
Gigantomania w czystej postaci.
Do domu wróciłem drogą przez Gassy i choć zimny wiatr starał się jak mógł, by uprzykszyć mi jazdę, to ja wróciłem do domu zadowolony. Co więcej, uważam tę temperaturę za bardzo komfortową; nie marzniemy i nie pocimy się, czyli w sam raz.
Spotkanych radiowozów - 6
Interwencji - 0

Do Gassów droga wiedzie przez Rezerwat Przyrody © yurek55

Rezerwat Przyrody Olszyna Łyczyńska © yurek55

Chojnowski Park Krajobrazowy © yurek55

Droga na Gassy © yurek55

Przystań promowa Gassy, widok z wału © yurek55

Wał przeciwpowodziowy © yurek55
A na zakończenie dwa obrazki, ku pokrzepieniu serc. Jeden z wczoraj...

Licznik rowerzystów 14 kwietnia godz. 19.00 © yurek55
...drugi z dzisiaj

Licznik rowerzystów 15 kwietnia godz. 15.35 © yurek55
Gigantomania w czystej postaci.
Do domu wróciłem drogą przez Gassy i choć zimny wiatr starał się jak mógł, by uprzykszyć mi jazdę, to ja wróciłem do domu zadowolony. Co więcej, uważam tę temperaturę za bardzo komfortową; nie marzniemy i nie pocimy się, czyli w sam raz.
Spotkanych radiowozów - 6
Interwencji - 0

Do Gassów droga wiedzie przez Rezerwat Przyrody © yurek55

Rezerwat Przyrody Olszyna Łyczyńska © yurek55

Chojnowski Park Krajobrazowy © yurek55

Droga na Gassy © yurek55

Przystań promowa Gassy, widok z wału © yurek55

Wał przeciwpowodziowy © yurek55
A na zakończenie dwa obrazki, ku pokrzepieniu serc. Jeden z wczoraj...

Licznik rowerzystów 14 kwietnia godz. 19.00 © yurek55
...drugi z dzisiaj

Licznik rowerzystów 15 kwietnia godz. 15.35 © yurek55
- DST 64.64km
- Czas 03:06
- VAVG 20.85km/h
- VMAX 43.92km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 837kcal
- Podjazdy 101m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 kwietnia 2020
Kategoria 50-100
Piaseczno kuriersko
Nie ma o czym pisać, zwykły wyjazd.

Śniadanie Wielkanocne via Skype.

Śniadanie Wielkanocne via Skype.
- DST 50.90km
- Czas 02:27
- VAVG 20.78km/h
- VMAX 36.36km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 657kcal
- Podjazdy 114m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 9 kwietnia 2020
Kategoria 50-100
Pośpieszny powrót krajową "siódemką"
Wczoraj jechało się dobrze i szybko, a dziś masakra jakaś, więc nawet dobrze, że licznik znów odmówił posłuszeństwa. Dzieki temu nie widziałem prędkości z jaką sie poruszam. Wiało z zachodu, chwilami nawet dość mocno i pomimo, że generalnie obrałem kierunek południe - północ, to jechało się ciężko. Kiedy byłem już daleko od domu i zrobiłem krótki postój na banana, spojrzałem na godzinę i natychmiast zweryfikowałem trasę. Było tak późno, że tylko powrót krajową "siódemką" wchodził w grę. Niestety nie było to fajne, ale już kilka razy tamtędy jechałem, nawet dłużej, bo aż z Grójca.. Wprawdzie tym razem to tylko dziesięć kilometrów, ale nie polecam tej trasy.
radiowozy - 2
interwencji - 0
PS. Tym razem to bateria w nadajniku była przyczyna awarii licznika. Wymieniłem po powriocie i jest OK.
radiowozy - 2
interwencji - 0
PS. Tym razem to bateria w nadajniku była przyczyna awarii licznika. Wymieniłem po powriocie i jest OK.
- DST 61.55km
- Czas 02:47
- VAVG 22.11km/h
- VMAX 34.92km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 868kcal
- Podjazdy 172m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 kwietnia 2020
Kategoria > 100
Daleki Zachód
Prawo jeździć na rowerze nie zabrania, ale powinien rozsądek i odpowiedzialność za siebie i innych. Tak piszą na swoich profilach, blogach etc. rowerzyści, których cenię, którzy jeżdżą na trenażerach, którzy siedzą w domu. Przyznaję im w duchu rację, ale sam tak nie potrafię.
Spotkane radiowozy - 4 (Myszczyn, Kampinos, Zaborów, Blizne Jasińskiego)
Straż gminna - 1 (Borzęcin)
Interwencje - 0
Nie wiem, z której strony dziś wiał wiatr, ale sądząc ze średniej, to chyba ze wschodu i z zachodu?

Droga do Szczytna, ale nie tego jurandowego © yurek55

Ja do Warszawy © yurek55

Żelazowa Wola © yurek55

Półmetek © yurek55

Chwalę się © yurek55
Spotkane radiowozy - 4 (Myszczyn, Kampinos, Zaborów, Blizne Jasińskiego)
Straż gminna - 1 (Borzęcin)
Interwencje - 0
Nie wiem, z której strony dziś wiał wiatr, ale sądząc ze średniej, to chyba ze wschodu i z zachodu?

Droga do Szczytna, ale nie tego jurandowego © yurek55

Ja do Warszawy © yurek55

Żelazowa Wola © yurek55

Półmetek © yurek55

Chwalę się © yurek55
- DST 114.70km
- Czas 04:39
- VAVG 24.67km/h
- VMAX 39.24km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 1727kcal
- Podjazdy 250m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 kwietnia 2020
Kategoria 50-100
Goła ręka i noga
Dziś nie tylko realizacja niezbędnych codziennych potrzeb, ale także jazda stricte użytkowa. Wymieniałem opony na letnie i podlewałem bratki na cmentarzu. Nad Wisłą każdy wjazd i wejście na bulwary zastawione radiowozem Policji, Straży Miejskiej, albo Żandarmerii Wojskowej. Widziałem jak cofają rowerzystów chcących jechać prawidłowo drogą dla rowerów, więc trzeba jechać chodnikiem. Ale to jedyna niedogodność. A druga taka, że można się już nieźle spocić. Temperatura w piku 26,3°C!
Wiosna wybuchła!

Realizacja codziennych niezbędnych potrzeb
Kokpit z telefonem Sony i licznikiem B'twin 500
En face
Wisła i Manhattan Warszawski
Wzdłuż Wisły

Wiosna wybuchła!

Realizacja codziennych niezbędnych potrzeb

Kokpit z telefonem Sony i licznikiem B'twin 500

En face

Wisła i Manhattan Warszawski

Wzdłuż Wisły
- DST 51.76km
- Czas 02:29
- VAVG 20.84km/h
- VMAX 46.08km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 740kcal
- Podjazdy 147m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 kwietnia 2020
Kategoria <50
Realizacja codziennych potrzeb
Opisałem już nieudane podejście do zakupów w sklepie na L, więc teraz napiszę, że udało się je zrobić wczoraj. Akurat o dwudziestej drugiej kolejka przed wejściem była na tyle krótka, że po dziesięciu minutach byliśmy już w środku. Ale jak wyszliśmy, była już trzy razy dłuższa, więc nie ma reguły, kiedy najlepiej iść.


- DST 47.18km
- Czas 02:07
- VAVG 22.29km/h
- VMAX 37.08km/h
- Temperatura 6.2°C
- Kalorie 649kcal
- Podjazdy 109m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd kurierski po mieście
Nie jeździłem w dzień, bo mieliśmy na zakupy pojechać do jakiegoś sieciowego sklepu. Ostatnie większe zakupy robiliśmy dwa tygodnie temu, więc czas juz był najwyższy. Niestety nowe rozporządzenia nie pozwalają wejść do sklepu, ot tak, z ulicy, trzeba odstać swoje przed sklepem. Nawet byliśmy gotowi postać, ale jak przez dziesięć minut tylko jeden wózek wyjechał ze sklepu, a przed nami było z trzydzieści osób, to jednak zrezygnowaliśmy. My już swoje odstaliśmy za komuny, teraz niech młodsi stoją.
Na rower wyszedłem dopiero wczesnym wieczorem i przy okazji udało się dobry uczynek zrobić. Na ulicach pusto.

To już piętnaście lat :( © yurek55
Na rower wyszedłem dopiero wczesnym wieczorem i przy okazji udało się dobry uczynek zrobić. Na ulicach pusto.

To już piętnaście lat :( © yurek55
- DST 31.45km
- Czas 01:31
- VAVG 20.74km/h
- VMAX 35.64km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 437kcal
- Podjazdy 97m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 kwietnia 2020
Kategoria 50-100
Powtórka pętelki do Zaborowa
Nie chciało mi sie myśleć nad trasą, więc powtórzyłem wczorajszą, z lekką tylko modyfikacją na poczatku i końcu. Druga różnica była taka, że posiedziałem sobie na ławce w Zaborowie i wygrzewając się na słoneczku, zjadłem banana i dopiero pojechałem dalej. Kolejne kilometry miały już być z wiatrem, bo do tej pory było cokolwiek masakrycznie, choć unikałem odkrytych przestrzeni. Ale te najbliższe trzy kilometry przez pola do Pilaszkowa, też jeszcze nie były przyjemne, bo z kolei trzeba było uważać, by nie znaleźć się niespodziewanie na środku drogi. Tam też zaobserwowałem zjawisko zwiewania z pół warstwy ziemi, wygladające z daleka jakby coś się paliło. Co ciekawe,nie było to spowodowane żadnymi pracami polowymi jak orka, czy coś innego. Po prostu wiatr był tak silny, że z naszych mazowieckich gleb piaszczystych i pyłowych, bez trudu unosił wierzchnie cząsteczki, które bez trudu unosiły się w powietrzu. Na zdjęciu nie bardzo to widać, ale na żywo zamglenie było o wiele bardziej widoczne. Gdy dojechałem do ronda i skręciłem na wschód, do Warszawy, dopiero wtedy uzyskałem rekompensatę za wszelkie dotychczasowe niedogodności.
Policja i Straże Miejskie i Gminne napotykane po drodze nie interesowały się samotnym rowerzystą, realizującym swoje niezbędne codzienne potrzeby.

Policja i Straże Miejskie i Gminne napotykane po drodze nie interesowały się samotnym rowerzystą, realizującym swoje niezbędne codzienne potrzeby.

- DST 70.99km
- Czas 03:16
- VAVG 21.73km/h
- VMAX 37.80km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 970kcal
- Podjazdy 185m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze