Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2017
Dystans całkowity: | 1324.90 km (w terenie 7.00 km; 0.53%) |
Czas w ruchu: | 61:43 |
Średnia prędkość: | 21.47 km/h |
Liczba aktywności: | 22 |
Średnio na aktywność: | 60.22 km i 2h 48m |
Więcej statystyk |
Poniedziałek, 15 maja 2017
Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów
Powrót do domu
Dziś dzień spędziłem w sposób bardzo przyjemny i wielce pożyteczny, kto nie wierzy, niech spojrzy na zdjęcie. Wracałem jak zwykle, ale niezwykły był ruch samochodowy. Z pracy w Warszawie do swych podwarszawskich domów wracali mieszańcy, a na pustych zazwyczaj wiejskich drogach jechały niekończące się sznury aut. Na światłach w Nowej Woli, postanowiłem jadąc naprzeciw tego strumienia zacząć liczyć. Korek kończył się w następnej wsi, Zgorzała i liczył 126 samochodów i jeden autobus miejski 737. Szkoda mi się zrobiło kierowców za moimi plecami, też przecież jestem kierowcą i zjeżdżałem co jakiś czas na chodnik żeby mogli mnie wyprzedzić. Pewnie jestem w mniejszości, która myśli na drodze nie tylko o sobie, ale świat byłby lepszy, gdybyśmy okazywali sobie więcej życzliwości. Świata pewnie tym małym gestem nie zmieniłem, ale może komuś tam przemknęła myśl, że nie wszyscy rowerzyści są do zabicia?

Piaseczyńskie fontanny na Rynku © yurek55

Piaseczyńskie fontanny na Rynku © yurek55
- DST 27.30km
- Czas 01:14
- VAVG 22.14km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 maja 2017
Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów
Przez Gassy do Piaseczna
Dziś znowu tylko w jedną stronę, ale nie dlatego. że powrót samochodem, tylko dlatego, że zostaję w Piasecznie na noc. Rano jechało mi się wyśmienicie i to tak, że wyprzedziłem jakiegoś szosowca. Wprawdzie jechałem tylko 28km/h. ale i tyle wystarczyło. No i zapewne mu się nie spieszyło i nie wiedział też, że się ścigamy, ale zawsze coś.

Most na Jeziorce © yurek55

Most na Jeziorce © yurek55
- DST 43.00km
- Czas 01:45
- VAVG 24.57km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 maja 2017
Kategoria 50-100
Po obu stronach Wisły
Od rana tarabanili mi pod oknem rozstawiając estradę i inne stoiska "Pikniku Naukowego na Placu Baśniowym", więc nie było sensu leżeć w łóżku i słuchać rozmów panów z ekipy technicznej i brzdęku rur na asfalcie. Słoneczna i wreszcie prawdziwie majowa pogoda, była dodatkową motywacją do wygrzebania się z betów i ruszenia na wycieczkę. Najpierw pojechałem na południe i za Raszynem pożegnałem szosę krakowską i jadąc znanymi bocznymi drogami, przez Ursus, Bemowo i Żoliborz dotarłem do Wisły. Jadąc wzdłuż niej do ostatniego mostu i z powrotem po naszej stronie spotkałem kilka tysięcy rowerzystów, kilkuset rolkarzy, tyle samo biegaczy i jeszcze trochę ludków na hulajnogach. Na bulwarach jechałem w korku i czułem się całkiem jak na Masie Krytycznej. Nie sądziłem, że w Warszawie mieszka tylu sportowców, a połowa z nich jeździ na wypożyczonych rowerach miejskich. Zastanawiałem się, co ja robię w tym tłumie niedzielnych cyklistów ze swoją śmigłą szosą, ale nie znalazłem odpowiedzi. Nie wiem też, po co katowałem siebie i Bystrego Baranka w terenie i na dodatek na hopkach i szutrowych zjazdach, w krzaczorach po praskiej stronie. Może myślałem, że to rower przełajowy? Albo gravel? Tak czy owak - nie jest.

Aleja drzew - "co ci przypomina widok znajomy ten" © yurek55

Dawno nie było - fotka z Mostu Siekierkowskiego kierunek północny © yurek55

Aleja drzew - "co ci przypomina widok znajomy ten" © yurek55

Dawno nie było - fotka z Mostu Siekierkowskiego kierunek północny © yurek55
- DST 85.00km
- Teren 5.00km
- Czas 04:07
- VAVG 20.65km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 maja 2017
Kategoria 50-100
Zachodnie wioski i wiślane bulwary
Przed południem wygospodarowałem czasu jedynie na dziesięć kilometrów. Wykorzystałem to na dokładne ustawienie siodełka i w związku z tym zrobiłem chyba z pięć postojów regulacyjnych. Od nowości nie ruszałem siodełka wcale, ale teraz po testach Adamo Prologue i powrocie do starego, musiałem się przyłożyć.
Po południu powtórzyłem wczorajszy początek trasy, ale dziś pojechałem znacznie dalej, Droga doprowadziła mnie do samego Borzęcina, a potem Traktem Królewskim i ustaloną trasą dojechałem do Truskawia. Stamtąd mogłem już zawrócić do Warszawy, ale że miałem jeszcze trochę czasu, a na dodatek nadal było widno, to pojeździłem sobie jeszcze po mieście.
Dziś Strava przyznała mi w uznaniu dla mojej szybkości aż trzydzieści pucharów!

Wysypisko w Radiowie © yurek55

Wznowiona żegluga na Wiśle © yurek55

Statek wycieczkowy "Loewentin" © yurek55

Tramwaj wodny © yurek55

Zmiana warty © yurek55

Krzyż papieski na Placu Piłsudskiego © yurek55

Hotel Bristol w remoncie © yurek55
Dziś Strava przyznała mi w uznaniu dla mojej szybkości aż trzydzieści pucharów!

Wysypisko w Radiowie © yurek55

Wznowiona żegluga na Wiśle © yurek55

Statek wycieczkowy "Loewentin" © yurek55

Tramwaj wodny © yurek55

Zmiana warty © yurek55

Krzyż papieski na Placu Piłsudskiego © yurek55

Hotel Bristol w remoncie © yurek55
- DST 77.60km
- Czas 03:21
- VAVG 23.16km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 maja 2017
Kategoria <50
Zdążyć przed zachodem
Od rana padał deszcz i sądziłem, że dziś nie pojeżdżę, ale stało się inaczej. Dni są teraz najdłuższe w roku i do wieczora zdążyło wyjść słońce i osuszyć asfalt, a nadal jeszcze było widno. Postanowiłem to wykorzystać i pojechałem na krótką i szybką wycieczkę. Musiałem się spieszyć, bo nie wziąłem przedniego światła, a tylne dawno nie ładowane nie gwarantowało długiego świecenia. Chciałem przetestować nowe ustawienia Locusa i Stravy, czyli automatyczną synchronizację, sprawdzić czy Strava pokazuje dobre wartości przewyższeń - i najważniejsze, wrócić do starego siodełka. Wszystkie cele zrealizowałem, wszystko działa dobrze, a moje siodełko jest wygodniejsze od ISM Adamo Prologue.
Jechało się bardzo dobrze i za dzisiejszy wyjazd Strava nagrodziła mnie ośmioma kieliszkami.

Aleje Jerozolimskie kierunek zachodni © yurek55
Jechało się bardzo dobrze i za dzisiejszy wyjazd Strava nagrodziła mnie ośmioma kieliszkami.

Aleje Jerozolimskie kierunek zachodni © yurek55
- DST 22.00km
- Czas 01:03
- VAVG 20.95km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 maja 2017
Kategoria 50-100
Zagadka Locusa
Dzisiejsza pętla się nie zamyka, bo początkowy fragment rower przejechał w bagażniku, a ja za kierownicą. Dopiero gdy oddałem samochód w ręce mechanika, mogłem kontynuować podróż już na dwóch kołach. Jako że zacząłem na Bródnie, wybrałem kierunek w stronę Zalewu Zegrzyńskiego, a przy okazji odwiedziłem Ksiegowego. Adam od razu zainteresował się ciśnieniem w oponach i to chyba już jest skrzywienie zawodowe. :) Ale rzecz jasna znów miał reację i szybko dobił mi do 8 atm - brakowało całkiem sporo. A dałbym sobie rękę uciąć, że opony mam twarde są jak kamień.
Pogadaliśmy sobie o wszystkim i o niczym, wypytałem o kwestię skrócenia mostka i wpływu na sylwetkę w czasie jazdy, pooglądałem siodełka w sklepie i po miłych kilkunastu minutach odpoczynku mogłem jechać dalej. Skierowałem się do Nowego Dworu i ten odcinek dał się trochę we znaki, bo jadąc na zachód miałem wiatr przeciw sobie. Tak właściwie, to dziś na żadnym odcinku on nie był moim sprzymierzeńcem i zrezygnowałem z zatoczenia większej pętli przez Leszno, wybierając najkrótszą drogę przez Łomianki.
O skali trudności dzisiejszej jazdy niech świadczy, że Strava nie przyznała mi żadnych pucharów za PR. (personal record)

Zalew Zegrzyński © yurek55

Mniszki przy drodze © yurek55

Pole mleczów © yurek55

Wisła i Twierdza Modlin © yurek55

Rondo "Radosława" © yurek55

Biało - czerwona © yurek55
Ale wtedy przyszła dziewczyna i uniosła flagę wysoko, hej, wysoko, ku samym obłokom! Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina, jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława i Warszawa, moja Warszawa! Warszawa, jak piosnka natchniona, Warszawa biało-czerwona, biała jak śnieżna lawina, czerwona jak puchar wina, biało-czerwona, biało-czerwona, hej, biało-czerwona.

Zalew Zegrzyński © yurek55

Mniszki przy drodze © yurek55

Pole mleczów © yurek55

Wisła i Twierdza Modlin © yurek55

Rondo "Radosława" © yurek55

Biało - czerwona © yurek55
Ale wtedy przyszła dziewczyna i uniosła flagę wysoko, hej, wysoko, ku samym obłokom! Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina, jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława i Warszawa, moja Warszawa! Warszawa, jak piosnka natchniona, Warszawa biało-czerwona, biała jak śnieżna lawina, czerwona jak puchar wina, biało-czerwona, biało-czerwona, hej, biało-czerwona.
_ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _ _ _
A co do Stravy i kosmicznych przewyższeń rzekomo robionych przeze mnie, to tak jest tylko wtedy, gdy eksportuję trasę bezpośrednio z Locusa. Dziś na przykład wyszło ponad 1200 metrów! Tym razem nie korygowałem w komputerze, tylko skasowałem tę aktywność i ponownie załadowałem w komputerze z wyeksportowanego pliku .gpx. Wyszło wtedy 50 m przewyższenia. Gdy z Locusa wyeksportowałem trasę do GPSies, przewyższenie też wyniosło ok 50 metrów. Locus daje dużo możliwości eksportu tras, co widać na poniższym zdjęciu i wygodnie jest zrobić to bezpośrednio do Stravy. Tylko dlaczego daje błędne wyniki przewyższeń? I dlaczego zaczęło to występować miesiąc, półtora temu? Nie mogę tego niestety zostawiać na Stravie bez korekty, bo szybko bym został liderem światowym, jako najlepszy góral, a to trochę nieuczciwe, prawda? :)
A co do Stravy i kosmicznych przewyższeń rzekomo robionych przeze mnie, to tak jest tylko wtedy, gdy eksportuję trasę bezpośrednio z Locusa. Dziś na przykład wyszło ponad 1200 metrów! Tym razem nie korygowałem w komputerze, tylko skasowałem tę aktywność i ponownie załadowałem w komputerze z wyeksportowanego pliku .gpx. Wyszło wtedy 50 m przewyższenia. Gdy z Locusa wyeksportowałem trasę do GPSies, przewyższenie też wyniosło ok 50 metrów. Locus daje dużo możliwości eksportu tras, co widać na poniższym zdjęciu i wygodnie jest zrobić to bezpośrednio do Stravy. Tylko dlaczego daje błędne wyniki przewyższeń? I dlaczego zaczęło to występować miesiąc, półtora temu? Nie mogę tego niestety zostawiać na Stravie bez korekty, bo szybko bym został liderem światowym, jako najlepszy góral, a to trochę nieuczciwe, prawda? :)
![Screenshot_20170510-224222[1] Screenshot_20170510-224222[1]](http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ka/ci/bizm/kfxd0ygUWyzLg1DBGB.png)
- DST 78.70km
- Czas 03:57
- VAVG 19.92km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 maja 2017
Kategoria <50
To był maj, zamarzła Saska Kępa...
Wczoraj Remigiusz Mróz i jego "Przewieszenie" wygrali z rowerem, więc dziś, pomimo że kusił "Świt, który nie nadejdzie", tegoż samego autora, postanowiłem trochę się przewietrzyć. Gdy tylko znalazłem się na dworze zrozumiałem, że "przewietrzenie" będzie bardzo dosłowne. Hulający wiatr swobodnie docierał do górnych partii ciała, a koszulka i cienka bluza nie były w stanie zatrzymać polarnych podmuchów. Wiatrówka, która jak sama nazwa wskazuje, chroni od wiatru, została w domu. Od razu tego pożałowałem, ale nie będę przecież wracał do domu, prawda? Mamy już piękny miesiąc maj, świeci słoneczko, zaraz zrobi się cieplutko - tak myślałem. Tylko że się nie zrobiło.W pewnym momencie nawet, coś ostrego i zimnego zaczęło siec mnie potwarzy! @#$%^&* Tak, był to najprawdziwszy grad! W tych pięknych okolicznościach przyrody zrezygnowałem z dalekich wojaży i skierowałem się do domu. Wracając, zajrzałem jeszcze do kilku sklepów rowerowych i do Deca, gdzie dowiedziałem się, że bezpłatny przegląd trzeba wykonać w ciągu sześciu miesięcy od daty zakupu (to akurat wiedziałem), ale i tego, że rower musi u nich zostać na minimum tydzień! Co robić...? Jak żyć?!
PS. Przy tak krótkich dystansach nie jestem w stanie ocenić testowanego siodełka Adamo Prologue, powinna być przynajmniej jakaś setka, a tu się nie składa mi coś ostatnio.

Widok z wiaduktu na Szeligowskiej kierunek zachodni © yurek55

Pola wsi Macierzysz © yurek55
PS. Przy tak krótkich dystansach nie jestem w stanie ocenić testowanego siodełka Adamo Prologue, powinna być przynajmniej jakaś setka, a tu się nie składa mi coś ostatnio.

Widok z wiaduktu na Szeligowskiej kierunek zachodni © yurek55

Pola wsi Macierzysz © yurek55
- DST 27.00km
- Czas 01:27
- VAVG 18.62km/h
- Temperatura 5.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 7 maja 2017
Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów, przed śniadaniem
W jedną stronę
Skoro wczoraj rower został u córki w Piasecznie, wiadomym było, że dziś należy go przyprowadzić do domu. Tak więc po przebudzeniu najpierw wsiadłem w samochód, a dopiero potem na rower. Zapobiegliwie włożyłem do kieszonki na plecach cienką przeciwdeszczówkę dzięki czemu podróż powrotna odbyła się w miarę komfortowo. Temperatura znośna, wiatr też nieprzesadnie upierdliwy, czyli nie ma co narzekać - najwyżej na zbyt krótki dystans.
Wracałem trasą identyczną jak wczoraj więc dziś bez mapy.

Triban na tle zbarżskiego fortu w niedzielny, lekko deszczowy poranek © yurek55
Wracałem trasą identyczną jak wczoraj więc dziś bez mapy.

Triban na tle zbarżskiego fortu w niedzielny, lekko deszczowy poranek © yurek55
- DST 20.00km
- Czas 00:58
- VAVG 20.69km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 maja 2017
Kategoria <50, Piaseczno/Ursynów
Droga bez powrotu
Rano pojechałem do Piaseczna, zostawiłem rower, zapakowałem towarzystwo do samochodu i pojechaliśmy na działkę. Po miło spędzonym dniu, poświęconym głównie nicnierobieniu, wieczorem znów rozwiozłem towarzystwo po domach i tym razem zostawiłem rower u córki i sam też wróciłem autem. Jazda rowerem po deszczu i w czasie burzy to za dużo szczęścia na raz, jak dla mnie.
Mam tylko nadzieję, że nie skończy się tak, jak na zdjęciu. Wystarczy słowo kurier zastąpić słowem, użytkownik.

Mam tylko nadzieję, że nie skończy się tak, jak na zdjęciu. Wystarczy słowo kurier zastąpić słowem, użytkownik.

- DST 20.00km
- Czas 00:54
- VAVG 22.22km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 maja 2017
Kategoria 50-100
Test siodełka
Dostałem do testów od Vukiego (dzięki!) profesjonalne siodełko ISM Adamo Prologue i dziś przyszedł czas na pierwszą próbę. Najpierw pojechałem tylko na Wolę do sklepu i ten krótki dystans wykorzystałem na różne próby ustawień. Drugi wyjazd już był nieco dłuższy i też kilka razy zmieniałem ustawienia, ale optymalnego jeszcze nie znalazłem. Wydaje mi się ono zbyt szerokie z przodu i po wewnętrznej stronie ud czuję przy pedałowaniu dyskomfort. Nawet maksymalne odsunięcie do tyłu nic nie daje. Pojeżdżę jeszcze na nim kilka dni, ale nie wydaje mi się żeby coś się zmieniło na lepsze. A może to kwestia przyzwyczajenia? Zobaczymy.

Siodełko Adamo Prologue © yurek55

Rower i tulipany © yurek55
Trasa tylko popołudniowa

Siodełko Adamo Prologue © yurek55

Rower i tulipany © yurek55
Trasa tylko popołudniowa
- DST 77.00km
- Czas 03:51
- VAVG 20.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze