Sobota, 13 maja 2017
Kategoria 50-100
Po obu stronach Wisły
Od rana tarabanili mi pod oknem rozstawiając estradę i inne stoiska "Pikniku Naukowego na Placu Baśniowym", więc nie było sensu leżeć w łóżku i słuchać rozmów panów z ekipy technicznej i brzdęku rur na asfalcie. Słoneczna i wreszcie prawdziwie majowa pogoda, była dodatkową motywacją do wygrzebania się z betów i ruszenia na wycieczkę. Najpierw pojechałem na południe i za Raszynem pożegnałem szosę krakowską i jadąc znanymi bocznymi drogami, przez Ursus, Bemowo i Żoliborz dotarłem do Wisły. Jadąc wzdłuż niej do ostatniego mostu i z powrotem po naszej stronie spotkałem kilka tysięcy rowerzystów, kilkuset rolkarzy, tyle samo biegaczy i jeszcze trochę ludków na hulajnogach. Na bulwarach jechałem w korku i czułem się całkiem jak na Masie Krytycznej. Nie sądziłem, że w Warszawie mieszka tylu sportowców, a połowa z nich jeździ na wypożyczonych rowerach miejskich. Zastanawiałem się, co ja robię w tym tłumie niedzielnych cyklistów ze swoją śmigłą szosą, ale nie znalazłem odpowiedzi. Nie wiem też, po co katowałem siebie i Bystrego Baranka w terenie i na dodatek na hopkach i szutrowych zjazdach, w krzaczorach po praskiej stronie. Może myślałem, że to rower przełajowy? Albo gravel? Tak czy owak - nie jest.

Aleja drzew - "co ci przypomina widok znajomy ten" © yurek55

Dawno nie było - fotka z Mostu Siekierkowskiego kierunek północny © yurek55

Aleja drzew - "co ci przypomina widok znajomy ten" © yurek55

Dawno nie było - fotka z Mostu Siekierkowskiego kierunek północny © yurek55
- DST 85.00km
- Teren 5.00km
- Czas 04:07
- VAVG 20.65km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Komentuj