Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2012
Dystans całkowity: | 373.00 km (w terenie 9.00 km; 2.41%) |
Czas w ruchu: | 21:11 |
Średnia prędkość: | 17.61 km/h |
Maksymalna prędkość: | 41.40 km/h |
Liczba aktywności: | 14 |
Średnio na aktywność: | 26.64 km i 1h 30m |
Więcej statystyk |
Środa, 9 maja 2012
W jedną stronę
Na fastdealu kupiłem za 30 zł przegląd i dziś pojechałem do warsztatu na Ursynowie. Chłopak zdjął tylne koło i od razu wyjaśniła się sprawa przekoszenia w lewo i obcierania o ramę. Pęknięta, skrzywiona oś, do tego rozciągnięty łańcuch, nie wiadomo co z piastą. Zostawiłem rower do naprawy i do domu wracałem autobusem. W stroju rowerowym i z plecakiem rowerowym wyglądałem zapewne nieco dziwacznie...
- DST 15.00km
- Czas 01:00
- VAVG 15.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 maja 2012
Dworzec Warszawa Stadion przy okazji
Dziś okazją do wycieczki po Warszawie były zepsute okulary małżonki, konieczność złożenia wniosku w pewnym urzędzie i brak polisy OC.
Grójecką i Alejami do Mostu Poniatowskiego dotarłem w 17 minut, co uważam za niezły wynik dla mnie. Tam przerwa na uwiecznienie siedzących malarzy przy pracy, malujących srebrną farbą barierki mostowe. Wiadomo Euro 2012!

... i balon kolorem współgrający z kamizelką pana malarza

Jeszcze na szybko kolejna fotka Narodowego i w drogę.

Na Rondzie Waszyngtona w lewo i dalej spacerowo alejkami Parku Skaryszewskiego na ukos do Grochowskiej. Nad Jeziorkiem Kamionkowskim od strony Alei Emila Wedla,stoi malownicze osiedle (właściwie stoi w malowniczym otoczeniu).

Potem przez Grochowską na drugą stronę i przez Bazar Rogatka do Mińskiej, a tam...siuprajz! Zakład czynny od 12-tej...
Cóż było robić, szybka weryfikacja marszruty i z powrotem na drugą stronę Wisły, tym razem Śląsko - Dąbrowskim. W urzędzie zbity tłum z początku mnie przeraził, ale w sumie co miałem innego do roboty jak poczekać? Pobrany numerek wskazywał, że 17 osób jest przede mną. Miałem więc okazję ochłonąć, bo pot lał się ze mnie strumieniami. Na szczęście okazało się, że dwa stanowiska są przypisane do obsługi wniosków, a część interesantów zrezygnowała i po 15 minutach było po sprawie. A zbity tłum w urzędzie wygląda tak:)

Znów Most Śląsko - Dąbrowski, Sierakowskiego, Zamojskiego. Tym razem postanowiłem obejrzeć z bliska nowy dworzec Warszawa Stadion i jego okolice. Wrażenie robią przede wszystkim ogromne puste przestrzenie, które wypełnią się samochodami za dopiero za miesiąc. To parkingi od strony Zielenieckiej. Sam dworzec schludny, czysty (jeszcze), spokojny i senny. On też wypełni się za miesiąc. Teraz jest tam tak:






Perony


A na koniec niespodzianka. Wyjście z tunelu dworcowego jest tylko w jedną stronę, druga zamknięta, bo budowa metra. Ale oznaczenie jest :)

Po obfotografowaniu dworca i okolicy pojechałem Grochowską do Mińskiej i dotarłem do celu. Pod numerem osiemnastym mieści się jedyny w Warszawie warsztat naprawiający oprawki okularowe. Sieciowi pseudo-optycy znają ten adres i tam właśnie odsyłają klientów z popsutymi oprawkami. Sami co najwyżej wymienią zausznik, noski, czy podprostują na gorąco lekko zgięte oprawki.Ja też kilkakrotnie tam byłem i zawsze wracałem zadowolony. Teraz też za 40 zł uratowaliśmy przed wyrzuceniem oprawki za kilkaset złotych. Warsztat bardzo niepozorny, ale w środku siedzi naprawdę fachowiec.
Pan Piotr w swoim królestwie

Miałem pół godziny do odbioru, postanowiłem pokręcić się po Grochowie

Daleko nie ujechałem, na stadionie Orła na Podskarbińskiej były zawody lekkoatletyczne szkół gimnazjalnych to zrobiłem sobie przystanek


Powrotna droga znów prowadziła przez Park Skaryszewski i teraz postanowiłem zatrzymać się przy pomniku poległym czerwonoarmistom: "Wiecznaja sława gierojam krasnoj armii pawszim w bojach o oswobożdienie stolicy Polszy Warszawy" Może już niedługo będzie stał?

Z Mostu Poniatowskiego sfotografowałem jak to koreański Samsung uczy nas patriotyzmu, pytając, za co kocham Polskę

i ostatnia dziś fotka Narodowego

Jeden pas na "poniatoszczaku" zajęty przez ekipy malujące latarnie, kierowcy są szczęśliwi

Potem Plac Trzech Krzyży, Wilcza i osiągnąłem trzeci i ostatni punkt mojej wedrówki. Odebrałem polisę, której nie oddał mi razem z dokumentami samochodowymi i kluczykami pewien człowiek (nie napiszę kto)i do domu.
Krucza, Piękna, MDM, Koszykowa a tam Hala jak nie stała, tak nie stoi.

Od lat nic się nie zmienia. "Inwestor" zdołał jedynie wyburzyć, na odbudowanie sił i środków zabrakło. Tym inwestorem jest Avestus Real Estate

Jadąc dalej Koszykową zobaczyłem jak poprawia się statystykę sieci dróg rowerowych w Warszawie. Małym kosztem powstało w ostatnim miesiącu dodatkowo 300m!!! (od Lindleya do Raszyńskiej)

Bardzo miła wycieczka, fajna pogoda, pozałatwiane sprawy i poczucie dobrze spędzonego czasu. Jutro czeka umówiony serwis rowerowy na Ursynowie i kolejna okazja do rowerowania.
Grójecką i Alejami do Mostu Poniatowskiego dotarłem w 17 minut, co uważam za niezły wynik dla mnie. Tam przerwa na uwiecznienie siedzących malarzy przy pracy, malujących srebrną farbą barierki mostowe. Wiadomo Euro 2012!

Malowanie barierek na Moście Poniatyowskliego© yurek55
... i balon kolorem współgrający z kamizelką pana malarza

balon Orange pasuje kolorem do kamizelki© yurek55
Jeszcze na szybko kolejna fotka Narodowego i w drogę.

Stadion Narodowy d. X-lecia© yurek55
Na Rondzie Waszyngtona w lewo i dalej spacerowo alejkami Parku Skaryszewskiego na ukos do Grochowskiej. Nad Jeziorkiem Kamionkowskim od strony Alei Emila Wedla,stoi malownicze osiedle (właściwie stoi w malowniczym otoczeniu).

Jeziorko Kamionkowskie© yurek55
Potem przez Grochowską na drugą stronę i przez Bazar Rogatka do Mińskiej, a tam...siuprajz! Zakład czynny od 12-tej...
Cóż było robić, szybka weryfikacja marszruty i z powrotem na drugą stronę Wisły, tym razem Śląsko - Dąbrowskim. W urzędzie zbity tłum z początku mnie przeraził, ale w sumie co miałem innego do roboty jak poczekać? Pobrany numerek wskazywał, że 17 osób jest przede mną. Miałem więc okazję ochłonąć, bo pot lał się ze mnie strumieniami. Na szczęście okazało się, że dwa stanowiska są przypisane do obsługi wniosków, a część interesantów zrezygnowała i po 15 minutach było po sprawie. A zbity tłum w urzędzie wygląda tak:)

Chaos© yurek55
Znów Most Śląsko - Dąbrowski, Sierakowskiego, Zamojskiego. Tym razem postanowiłem obejrzeć z bliska nowy dworzec Warszawa Stadion i jego okolice. Wrażenie robią przede wszystkim ogromne puste przestrzenie, które wypełnią się samochodami za dopiero za miesiąc. To parkingi od strony Zielenieckiej. Sam dworzec schludny, czysty (jeszcze), spokojny i senny. On też wypełni się za miesiąc. Teraz jest tam tak:

Odnowiony dworzec Warszawa Stadion© yurek55

Stadion Narodowy© yurek55

Widok na Zieleniecką/Targową/Teatr Powszechny© yurek55

Widok w stronę Ronda Waszyngtona© yurek55

Warszawa Stadion - plan daleki© yurek55

Narodowy od Zielenieckiej© yurek55
Perony

Peron© yurek55

Wjazd pociągu na peron© yurek55
A na koniec niespodzianka. Wyjście z tunelu dworcowego jest tylko w jedną stronę, druga zamknięta, bo budowa metra. Ale oznaczenie jest :)

Na tę stronę prędko nie wyjdziemy© yurek55
Po obfotografowaniu dworca i okolicy pojechałem Grochowską do Mińskiej i dotarłem do celu. Pod numerem osiemnastym mieści się jedyny w Warszawie warsztat naprawiający oprawki okularowe. Sieciowi pseudo-optycy znają ten adres i tam właśnie odsyłają klientów z popsutymi oprawkami. Sami co najwyżej wymienią zausznik, noski, czy podprostują na gorąco lekko zgięte oprawki.Ja też kilkakrotnie tam byłem i zawsze wracałem zadowolony. Teraz też za 40 zł uratowaliśmy przed wyrzuceniem oprawki za kilkaset złotych. Warsztat bardzo niepozorny, ale w środku siedzi naprawdę fachowiec.
Pan Piotr w swoim królestwie

Optyk na Mińskiej - jedyny i najlepszy© yurek55
Miałem pół godziny do odbioru, postanowiłem pokręcić się po Grochowie

Wyznanie wiary© yurek55
Daleko nie ujechałem, na stadionie Orła na Podskarbińskiej były zawody lekkoatletyczne szkół gimnazjalnych to zrobiłem sobie przystanek

Publiczność na Stadionie Orła© yurek55

Ostatnia...© yurek55
Powrotna droga znów prowadziła przez Park Skaryszewski i teraz postanowiłem zatrzymać się przy pomniku poległym czerwonoarmistom: "Wiecznaja sława gierojam krasnoj armii pawszim w bojach o oswobożdienie stolicy Polszy Warszawy" Może już niedługo będzie stał?

Pomnik poległym czerwonoarmistom© yurek55
Z Mostu Poniatowskiego sfotografowałem jak to koreański Samsung uczy nas patriotyzmu, pytając, za co kocham Polskę

Koreański koncern Samsung uczy nas patriotyzmu© yurek55
i ostatnia dziś fotka Narodowego

Narodowy i Wisła© yurek55
Jeden pas na "poniatoszczaku" zajęty przez ekipy malujące latarnie, kierowcy są szczęśliwi

Malują latarnie na Moście Poniatowskiego© yurek55
Potem Plac Trzech Krzyży, Wilcza i osiągnąłem trzeci i ostatni punkt mojej wedrówki. Odebrałem polisę, której nie oddał mi razem z dokumentami samochodowymi i kluczykami pewien człowiek (nie napiszę kto)i do domu.
Krucza, Piękna, MDM, Koszykowa a tam Hala jak nie stała, tak nie stoi.

Hala na "Koszykach"© yurek55
Od lat nic się nie zmienia. "Inwestor" zdołał jedynie wyburzyć, na odbudowanie sił i środków zabrakło. Tym inwestorem jest Avestus Real Estate

Inwestor Hali na Koszykach© yurek55
Jadąc dalej Koszykową zobaczyłem jak poprawia się statystykę sieci dróg rowerowych w Warszawie. Małym kosztem powstało w ostatnim miesiącu dodatkowo 300m!!! (od Lindleya do Raszyńskiej)

Nowa droga dla rowerów© yurek55
Bardzo miła wycieczka, fajna pogoda, pozałatwiane sprawy i poczucie dobrze spędzonego czasu. Jutro czeka umówiony serwis rowerowy na Ursynowie i kolejna okazja do rowerowania.
- DST 32.00km
- Czas 02:07
- VAVG 15.12km/h
- Temperatura 19.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 maja 2012
Najkrótsza wycieczka
Tylko z kronikarskiego obowiązku zamieszczam ten wpis. Pojechałem rano zanim reszta domowników się obudziła na Pole Mokotowskie wyłącznie w celu umycia roweru. Postawiłem go w wodzie zdjąłem sandały i zmyłem wreszcie błoto i piach z ramy, błotników i innych zakamarków. Czekał na to mój rower od zeszłego roku:) Przy okazji zauważyłem wreszcie, skąd się biorą denerwujące odgłosy w czasie jazdy. Tylne koło nie obraca się w osi roweru, ale jest lekko skręcone w lewo i ociera. Jak ściągnąłem mocniej szybkozłączką, to przestało ocierać, ale zaczął blokować hamulec i piszczy przy obracaniu się. Nie miałem więcej czasu, a prawdę mówiąc, chęci, by się nad tym zagadnieniem pochylić. Dojechałem do domu piszczącym jak potępieniec rowerem i postawiłem na strychu. I tak przecież miałem do serwisu go odstawić. Niech się nim zajmą.

Rower prawie wodny© yurek55
- DST 5.00km
- Czas 00:17
- VAVG 17.65km/h
- Temperatura 24.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 maja 2012
Wyprawa na Żoliborz, litry potu, duszno i porno
Stała trasa w tamtą stronę, powrót Marymoncką, Podczaszyńskiego, Rudnickiego do Maczka i dalej jak zwykle. Ta droga o 1 km dłuższa. Pomimo wysokiej temperatury i ciężkiego powietrza jechało się lepiej, niż się spodziewałem. Może dlatego, że dokładnie umyłem ropą i wytarłem do sucha zębatki i łańcuch? Tak mi się to spodobało, że w poniedziałek powtórzę te operację, ale umyję cały rower w stawie na Polach Mokotowskich.
- DST 23.00km
- Czas 01:20
- VAVG 17.25km/h
- Temperatura 27.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze