Sobota, 29 czerwca 2013
Poranna jazda na maxa
Rano zamiast wylegiwać się w łóżku i tracić czas na bezdurno, postanowiłem zrobić szybką przejażdżkę. Jeśli zaś szybka przejażdżka, to nie po ulicach. Wprawdzie ruch samochodowy o ósmej rano jeszcze mizerny, ale światła tak czy inaczej przeszkadzają. Dlatego pojechałem do Piaseczna, a potem do Nadarzyna i wróciłem przez Janki do domu. W samą porę żeby zjeść śniadanie, zabrać rodzinę do samochodu i pojechać na działkę.
edit: zanim lukasz 78 zrobi wpis i znów mi odjedzie zamieszczam to. dzieli nas tylko 67 kilometrów!!! :)

edit: zanim lukasz 78 zrobi wpis i znów mi odjedzie zamieszczam to. dzieli nas tylko 67 kilometrów!!! :)

- DST 48.00km
- Czas 02:07
- VAVG 22.68km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Katana:
Różnie z tym bywa. Ja kiedyś po prostu po jakichś dwóch tysiącach zignorowałem zalecenie mechanika "że to już, bo rozciągnięty ponad miarę" i, jako żem leniwy, jeździłem na nim jeszcze kilka tysięcy... i tak oto dowiedziałem się, że sześć na jednym łańcuchu też można. Hipek - 05:20 poniedziałek, 1 lipca 2013 | linkuj
Różnie z tym bywa. Ja kiedyś po prostu po jakichś dwóch tysiącach zignorowałem zalecenie mechanika "że to już, bo rozciągnięty ponad miarę" i, jako żem leniwy, jeździłem na nim jeszcze kilka tysięcy... i tak oto dowiedziałem się, że sześć na jednym łańcuchu też można. Hipek - 05:20 poniedziałek, 1 lipca 2013 | linkuj
ja tam wymienię jak mi zacznie szwankować (czyt biegi nie będą wskakiwać czy zeskakiwać). Nie będę pilnować specjalnie tych wyznaczonych km.
Hipek99 - tak mi się zdarzyło z poprzednim łańcuchem wytrzymał ok 1300 km
ale np zimowy łańcuch co założyłam jeszcze na jesieni myślę że wytrzymał o wiele więcej km - tyle że dokumentację swoich jazd na rowerze prowadzę od 1 stycznia Katana1978 - 20:28 niedziela, 30 czerwca 2013 | linkuj
Hipek99 - tak mi się zdarzyło z poprzednim łańcuchem wytrzymał ok 1300 km
ale np zimowy łańcuch co założyłam jeszcze na jesieni myślę że wytrzymał o wiele więcej km - tyle że dokumentację swoich jazd na rowerze prowadzę od 1 stycznia Katana1978 - 20:28 niedziela, 30 czerwca 2013 | linkuj
Katana:
Serio?! Ja łańcuch zmieniam zwykle co 4-5 tysięcy km. Albo jeszcze rzadziej. Hipek - 19:28 niedziela, 30 czerwca 2013 | linkuj
Serio?! Ja łańcuch zmieniam zwykle co 4-5 tysięcy km. Albo jeszcze rzadziej. Hipek - 19:28 niedziela, 30 czerwca 2013 | linkuj
to możesz myśleć o wymianie łańcucha bo łańcuchy starczają na 1200/1300 km :P
Katana1978 - 18:45 niedziela, 30 czerwca 2013 | linkuj
ścigając się ze sobą też zrobiłam w czerwcu lepszy wynik niż w maju czyli 741 km , co dało mi w klasyfikacji miesięcznej 33 miejsce, a w rocznej 55..czasem dobrze jest być kobietą:)..Dopiero u Ciebie wyczytałam, że w ogóle jest klasyfikacja miesięczna, jak to można patrzeć a nie widzieć;)
jolapm - 13:44 niedziela, 30 czerwca 2013 | linkuj
ja bym na Twoim miejscu ambitnie dokręciła rano te 67 km, teraz juz za późno, bo Łukasz uzupełnił wpis i to na wszelki wypadek aż dwa razy :)
jolapm - 13:02 niedziela, 30 czerwca 2013 | linkuj
Komentuj