Czwartek, 24 maja 2012
Od zachodu: Mory, Gołąbki, Ursus i... ulice w budowie
Pojechałem w zasadzie tylko po uchwyty bagażnikowe na Prymasa (nowy samochód, nowe łapy), ale pogoda była wymarzona, rower pięknie chodzi, ja czułem się dobrze, no to postanowiłem zobaczyć co na Dźwigowej.Parę minut Wolską i Połczyńską i byłem na miejscu. Mają 1 czerwca oddać przejazd do użytku, może się uda?

Dziś wykonawcy byli na etapie układania i wyrównywania podsypki z kruszywa. Później pomyślałem, że zobaczę jak tam od zachodu wygląda sprawa nowych dróg/autostrad/obwodnic i wyruszyłem w kierunku na Poznań. Po dojechaniu do Morów zobaczyłem górą idąca drogę, ale rowerem nie wjechałem na górę, tylko obok niej pojechałem drogą wśród pól. W pewnym momencie chwilowo straciłem nawet orientację jak dalej jechać, ale jak zobaczyłem stację kolejową Gołąbki, to już wiedziałem gdzie jestem. Ulicą Przejazdową dotarłem na drugą stronę torów i znalazłem się w Ursusie.Aby utrzymać dobry kierunek, początkowo trzymałem się drogowskazów na Factory, ale potem zmieniłem zdanie i dotarłem do znanej dobrze ulicy Dzieci Warszawy. Kiedyś można nią było dojechać do Alej Jerozolimskich, teraz dojazd wygląda tak:)

A to widok z góry w stronę ulicy Dzieci Warszawy

Miejsce, z którego robiłem zdjęcia to jakaś duża inwestycja drogowa, chyba ulica Nowolazurowa? Cały Ursus rozkopany w wielu miejscach przez to, ale może kiedyś będzie lepiej.
Ta ulica będzie szła w prawo-skos od Dzieci Warszawy, przetnie Ryżową a dalej nie wiem.

Ja w każdym razie wróciłem do Ryżowej i Kleszczową do Alej i do domu. Podróż zajęła mi dłużej niż sądziłem, dużo czasu zajęło "kręcenie sie", wracanie w te same miejsca i wolna uważna jazda z obserwacją terenu, aby nie wyjechać gdzieś do Sochaczewa:). Wycieczka fajna i udana, bez napinania się na wynik.

Słynna ulica Dźwigowa© yurek55
Dziś wykonawcy byli na etapie układania i wyrównywania podsypki z kruszywa. Później pomyślałem, że zobaczę jak tam od zachodu wygląda sprawa nowych dróg/autostrad/obwodnic i wyruszyłem w kierunku na Poznań. Po dojechaniu do Morów zobaczyłem górą idąca drogę, ale rowerem nie wjechałem na górę, tylko obok niej pojechałem drogą wśród pól. W pewnym momencie chwilowo straciłem nawet orientację jak dalej jechać, ale jak zobaczyłem stację kolejową Gołąbki, to już wiedziałem gdzie jestem. Ulicą Przejazdową dotarłem na drugą stronę torów i znalazłem się w Ursusie.Aby utrzymać dobry kierunek, początkowo trzymałem się drogowskazów na Factory, ale potem zmieniłem zdanie i dotarłem do znanej dobrze ulicy Dzieci Warszawy. Kiedyś można nią było dojechać do Alej Jerozolimskich, teraz dojazd wygląda tak:)

Obrót 180° widok na Aleje Jerozolimskie© yurek55
A to widok z góry w stronę ulicy Dzieci Warszawy

Ulica Dzieci Warszawy w Ursusie© yurek55
Miejsce, z którego robiłem zdjęcia to jakaś duża inwestycja drogowa, chyba ulica Nowolazurowa? Cały Ursus rozkopany w wielu miejscach przez to, ale może kiedyś będzie lepiej.
Ta ulica będzie szła w prawo-skos od Dzieci Warszawy, przetnie Ryżową a dalej nie wiem.

Budowa Nowolazurowej© yurek55
Ja w każdym razie wróciłem do Ryżowej i Kleszczową do Alej i do domu. Podróż zajęła mi dłużej niż sądziłem, dużo czasu zajęło "kręcenie sie", wracanie w te same miejsca i wolna uważna jazda z obserwacją terenu, aby nie wyjechać gdzieś do Sochaczewa:). Wycieczka fajna i udana, bez napinania się na wynik.
- DST 30.00km
- Czas 01:50
- VAVG 16.36km/h
- VMAX 38.30km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj