Poniedziałek, 7 stycznia 2019
Mroźno, sucho, przyjemnie
Osiem stopni mrozu, to nie jest jakoś specjalnie dużo, ale już trzeba się było ubrać nieco cieplej. Tym razem miałem na sobie cztery warstwy na górę, dwie na dół, dwie pary rękawiczek i osłony na buty, co okazały się zestawem optymalnym. Pretekst do wyjazdu znalazłem bez trudu i jako cel wymyśliłem zawiezienie pewnego drobiazgu do córki na Ursynów. Musiałem tylko wytyczyc sobie taką trasę, która omija wszystkie drogi rowerowe, bo po zlodowaciałym śniegu na moich oponach jest raczej trudno. W rezultacie całą drogę przejechałem czystymi, czarnymi asfaltami, z małym wyjątkiem uliczek dawnej wsi Siekierki, gdzie miejscami były resztki wyślizganego śniegu. Zresztą stan nawierzchni widać na zdjęciach.
To tyle na dziś.
Budowałem na piasku
I zawaliło się.
Budowałem na skale
I zawaliło się...

...Teraz budując, zacznę
Od dymu z komina. © yurek55

Ulica Ruczaj w Wilanowie © yurek55

Ruczaj róg Rosy © yurek55

Puste drogi Republiki Rowerowej © yurek55

Zimowa Jeziorka © yurek55

Obowiązkowa kontrola rowerzystów © yurek55
To tyle na dziś.
Budowałem na piasku
I zawaliło się.
Budowałem na skale
I zawaliło się...

...Teraz budując, zacznę
Od dymu z komina. © yurek55

Ulica Ruczaj w Wilanowie © yurek55

Ruczaj róg Rosy © yurek55

Puste drogi Republiki Rowerowej © yurek55

Zimowa Jeziorka © yurek55

Obowiązkowa kontrola rowerzystów © yurek55
- DST 58.00km
- Czas 02:46
- VAVG 20.96km/h
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Komentuj