Poniedziałek, 4 czerwca 2018
Kategoria <50
Szybka rundka przedwieczorna
Dziś dla odmiany dopiero wieczorem wyruszyłem na niedługą wycieczkę. Niedługą, bo chciałem wrócić przed zmrokiem, a że teraz są najdłuższe dni w roku, to prawie mi się udało. Jazda o tej porze ma spore plusy, głównie z uwagi na znośniejszą temperaturę i wiatr, który z reguły pod wieczór znacząco słabnie. Do tego rzecz jasna mniejszy ruch samochodowy poza miastem, bo wszyscy już zdążyli wrócić z pracy do swoich domów. Gdy ostatnio wracałem tą trasą w okolicach godziny szesnastej, to przeżyłem wielkie zaskoczenie, prawie szok. Z kierunku Warszawy jechał nieprzerwany sznur aut, a do ronda w Wieruchowie korek ciągnął się aż od Macierzysza. No ale ja zawsze tamtędy jeździłem w godzinach przedpołudniowych i nie pomyślałem, że pusta zawsze droga może stać się tak ruchliwą ulicą.
Dziś było zupełnie inaczej i pewnie dzięki tym wszystkim sprzyjającym okolicznościom udało mi się wykręcić mój najlepszy czas. Mogłem też poczynić pewne obserwacje i kolejny raz zadumać się nad ludzką lekkomyślnością.
Oto one.
Na drodze z Borzęcina do Mariewa jedzie mama z dzieckiem w foteliku, drugie dziecko, na oko 7 - 8 lat jedzie przodem. Żaden rower nie ma świateł ani z przodu, ani z tyłu, a dochodzi godzina dwudziesta pierwsza i jest już lekka szarówka. Zwracam uwagę, ale wątpię by mój głos coś zmienił w myśleniu tej pani.
Kawałek dalej jedzie rolkarz, początkowo po prawej stronie, potem z niewiadomych względów postanawia zjechać na środek i buja się szeroko po całej drodze. Również zwracam uwagę, z tym samych skutkiem, jak sądzę.
W Lipkowie na drodze do Babic rowerzysta przede mną jedzie raz lewą, raz środkiem, czasem nawet zahacza o lewy pas. Dojeżdżając do niego niczego nieświadomy pytam na poły żartobliwie: - Co tak cię rzuca, jak robotnikiem po wypłacie?
- Wrrrracaaaam najebany! - słyszę po pijacku szczerą odpowiedź.
Ręce opadają.
Na zdjęciu poniżej eksperymenty z podnoszeniem aparatu i wpływu tego na jasność zdjęcia i widok szczegółów. To znaczy najpierw zrobiłem zachód słońca, a potem obróciłem się na wschód i cyknąłem te trzy zdjęcia. Najbardziej podoba mi się to z największym fragmentem nieba

Trzy w jednym © yurek55

Zachód słońca w Borzęcinie © yurek55

Samochód, rowerzystki, kościół i kontrola czasu © yurek55
Dziś było zupełnie inaczej i pewnie dzięki tym wszystkim sprzyjającym okolicznościom udało mi się wykręcić mój najlepszy czas. Mogłem też poczynić pewne obserwacje i kolejny raz zadumać się nad ludzką lekkomyślnością.
Oto one.
Na drodze z Borzęcina do Mariewa jedzie mama z dzieckiem w foteliku, drugie dziecko, na oko 7 - 8 lat jedzie przodem. Żaden rower nie ma świateł ani z przodu, ani z tyłu, a dochodzi godzina dwudziesta pierwsza i jest już lekka szarówka. Zwracam uwagę, ale wątpię by mój głos coś zmienił w myśleniu tej pani.
Kawałek dalej jedzie rolkarz, początkowo po prawej stronie, potem z niewiadomych względów postanawia zjechać na środek i buja się szeroko po całej drodze. Również zwracam uwagę, z tym samych skutkiem, jak sądzę.
W Lipkowie na drodze do Babic rowerzysta przede mną jedzie raz lewą, raz środkiem, czasem nawet zahacza o lewy pas. Dojeżdżając do niego niczego nieświadomy pytam na poły żartobliwie: - Co tak cię rzuca, jak robotnikiem po wypłacie?
- Wrrrracaaaam najebany! - słyszę po pijacku szczerą odpowiedź.
Ręce opadają.
Na zdjęciu poniżej eksperymenty z podnoszeniem aparatu i wpływu tego na jasność zdjęcia i widok szczegółów. To znaczy najpierw zrobiłem zachód słońca, a potem obróciłem się na wschód i cyknąłem te trzy zdjęcia. Najbardziej podoba mi się to z największym fragmentem nieba

Trzy w jednym © yurek55

Zachód słońca w Borzęcinie © yurek55

Samochód, rowerzystki, kościół i kontrola czasu © yurek55
- DST 46.60km
- Czas 01:55
- VAVG 24.31km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Jaka szarówka przed 21 jak dopiero co słońce zachodzi (a w Morsownii dopiero o 21:06, aktualnie)..
Najlepsze zdjęcie to te, gdzie najwięcej ziemi - jest najjaśniejsze i najdłużej można jechać bez oświetlenia. ;) mors - 10:13 czwartek, 7 czerwca 2018 | linkuj
Najlepsze zdjęcie to te, gdzie najwięcej ziemi - jest najjaśniejsze i najdłużej można jechać bez oświetlenia. ;) mors - 10:13 czwartek, 7 czerwca 2018 | linkuj
Mi też podoba się z największym fragmentem nieba + zachód.
Katana1978 - 18:35 wtorek, 5 czerwca 2018 | linkuj
Komentuj