Piątek, 2 lutego 2018
Kategoria <50
Agrykola - moje Waterloo
Choć pogoda sprzyjała, a ja obudziłem się niepotrzebnie wcześnie, nie zerwałem się i nie wsiadłem z rana na rower. Jakoś nie bardzo się czułem, po nieco zarwanej nocy i wydawało mi się to niezłym pretekstem do pozostania w domu. Poczytałem w łóżku książkę, potem niespieszne śniadanie, kawa, przegląd wiadomości w sieci, rzut oka na społecznościówki - a czas płynął i płynął i płynął... W pewnym momencie uznałem, że jak się natychmiast nie podniosę i nie wyjdę, to zmarnuję kolejny rowerowy dzień. Szybko wymyśliłem dla siebie dodatkowy pretekst i pojechałem do córki do pracy. Zawiozłem jej to, co spokojnie mogło poczekać i czego absolutnie na już nie potrzebowała i ruszyłem dalej w miasto. Przespacerowałem się rowerowo na Wisłą, aż do Portu Czerniakowskiego i masochistycznie postanowiłem znowu podjechać moją górę płaczu. Moje Waterloo mnie nie zawiodło - znów poległem. Wszystkowiedząca Strava podpowiada, że to już dwudziesty siódmy raz w ciągu ostatnich pięciu lat. Najlepsi podjeżdżają Agrykolę w takim tempie, w jakim ja z niej zjeżdżam. Na tym segmencie Wilk dokłada mi drugie tyle, na szczęście nie psuje mi to humoru.

Cycki zawsze spoko

Most Śląsko - Dąbrowski, przedtem Most Kierbedzia, a oficjalnie Most Aleksandryjski. W tle Katedra Św. Floriana na Pradze

Od zawsze piłem wodę z kranu i teraz też to robię. Wprawdzie kiedyś wymagało to niejakiego samozaparcia, ale nigdy mnie nie odrzucało od smaku kranówki.

Warszawska Syrenka i pociąg na moście średnicowym i stadion i Wisła i bulwary nadal niedokończone

Cycki zawsze spoko

Most Śląsko - Dąbrowski, przedtem Most Kierbedzia, a oficjalnie Most Aleksandryjski. W tle Katedra Św. Floriana na Pradze

Od zawsze piłem wodę z kranu i teraz też to robię. Wprawdzie kiedyś wymagało to niejakiego samozaparcia, ale nigdy mnie nie odrzucało od smaku kranówki.

Warszawska Syrenka i pociąg na moście średnicowym i stadion i Wisła i bulwary nadal niedokończone
- DST 26.60km
- Czas 01:26
- VAVG 18.56km/h
- Temperatura 3.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Dla mnie masochizmem jesg czytanie, jakoby Agrykola to byl jakis podjazd ;) szczegolnie u ludzi bez nadwagi. Wszak na plaskim masz dobre srednie, wiec skad ta niemoc? Chyba ze zlej techniki..
Cale szczescie, ze chociaz byly cycki. ;)
A co do kranowy, to w mojej parafii w przeciagu ostatniego roku 2 x mieli my bakterie e-coli, totez hasla o piciu kranowy to dla mnie czarny humor.. mors - 09:19 wtorek, 6 lutego 2018 | linkuj
Cale szczescie, ze chociaz byly cycki. ;)
A co do kranowy, to w mojej parafii w przeciagu ostatniego roku 2 x mieli my bakterie e-coli, totez hasla o piciu kranowy to dla mnie czarny humor.. mors - 09:19 wtorek, 6 lutego 2018 | linkuj
Muszę się odmachnąć...
Chłopak na stronie... dobiera się do dziewczyny.
Jest juz prawie gotowy. Dziewczyna spuszcza wzrok w wiadome miejsce i pyta chłopaka. I ty myślisz że kogo chcesz tym... zadowolić?
Chłopak spokojnie odpowiada.
Siebie! :) Jurek57 - 20:22 sobota, 3 lutego 2018 | linkuj
Chłopak na stronie... dobiera się do dziewczyny.
Jest juz prawie gotowy. Dziewczyna spuszcza wzrok w wiadome miejsce i pyta chłopaka. I ty myślisz że kogo chcesz tym... zadowolić?
Chłopak spokojnie odpowiada.
Siebie! :) Jurek57 - 20:22 sobota, 3 lutego 2018 | linkuj
Znam inny. Też o rozmiarach..:)
Budzi się dziewczyna rano u niedawno poznanego chłopaka, rozgląda się i mówi : - Widzę, że mieszkanie też masz małe..:) jolapm - 17:32 sobota, 3 lutego 2018 | linkuj
Budzi się dziewczyna rano u niedawno poznanego chłopaka, rozgląda się i mówi : - Widzę, że mieszkanie też masz małe..:) jolapm - 17:32 sobota, 3 lutego 2018 | linkuj
A propos cycków (małych) ... to przypomniał mi się kawał.
"Jeśli chłopak pamięta kolor oczu dziewczyny po pierwszej randce ? To znaczy że dziewczyna miała małe cycki" ! :) Jurek57 - 19:11 piątek, 2 lutego 2018 | linkuj
Komentuj
"Jeśli chłopak pamięta kolor oczu dziewczyny po pierwszej randce ? To znaczy że dziewczyna miała małe cycki" ! :) Jurek57 - 19:11 piątek, 2 lutego 2018 | linkuj