Sto lutowe
Miałem apetyt na setkę i poranna mgła wcale nie umniejszyła mojego zapału do jazdy. Różnych tłumaczeń szukamy tylko wtedy, gdy lenistwo bierze górę. To znaczy - ja tak mam. Ale ze względu na mgłę, nie pojechałem na zachód, tylko wybrałem bezpieczniejszy wariant z mniejszym ruchem. Trasa znana, nic godnego wzmianki się nie zdarzyło, tylko w powrotnej drodze zrobiłem sobie przerwę i zajechałem do córki w Piasecznie. Odpocząłem, ogrzałem się, wypiłem kawę i herbatę i z nowymi siłami wróciłem na trasę. Właściwie to tyle.

Piaseczyński Pałac Ślubów

To wymaga dłuższego opisu, nie samego podpisu. Na Paluchu, po przejechaniu nad S2 i zawróceniu, jest w skręt w prawo i kilkadziesiąt metrów wyboistej drogi, która prowadzi do drogi serwisowej widocznej na zdjęciu. Dziś zobaczyłem, że wyboje przykryło ogromne rozlewisko długie na jakieś trzydzieści metrów. Wprawdzie teoretycznie wiedziałem, że jest możliwe przejechane, ale praktycznie bałem się wywrotki na środku tego jeziorka. Dlatego wybrałem wariant bardziej przełajowy i przejechałem tędy.

Piaseczyński Pałac Ślubów

To wymaga dłuższego opisu, nie samego podpisu. Na Paluchu, po przejechaniu nad S2 i zawróceniu, jest w skręt w prawo i kilkadziesiąt metrów wyboistej drogi, która prowadzi do drogi serwisowej widocznej na zdjęciu. Dziś zobaczyłem, że wyboje przykryło ogromne rozlewisko długie na jakieś trzydzieści metrów. Wprawdzie teoretycznie wiedziałem, że jest możliwe przejechane, ale praktycznie bałem się wywrotki na środku tego jeziorka. Dlatego wybrałem wariant bardziej przełajowy i przejechałem tędy.
- DST 101.00km
- Czas 05:04
- VAVG 19.93km/h
- Temperatura 1.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Jeśli w sobotę, to nie była mgła...
A do szosy ja mam błotnik mocowany do sztycy. Jest o wiele bardziej skuteczny niż te "dupochrony" mocowane pod siodełkiem. Szczególnie miło jest gdy jest chłodniej, bo nieszczególnie przepadam za mokrym tyłkiem przy okolicach zera stopni. Hipek - 07:56 poniedziałek, 5 lutego 2018 | linkuj
A do szosy ja mam błotnik mocowany do sztycy. Jest o wiele bardziej skuteczny niż te "dupochrony" mocowane pod siodełkiem. Szczególnie miło jest gdy jest chłodniej, bo nieszczególnie przepadam za mokrym tyłkiem przy okolicach zera stopni. Hipek - 07:56 poniedziałek, 5 lutego 2018 | linkuj
Kiedyś miałem Crud, złe nie były. Dużo wiecej daje dłuższy mocowany do sztycy, tak aby był niżej nad oponą. Fakt, że kazdy blotnik pusje wizualnie szosę. Zamówiłem dziś do Włoszki takie 42 mm bo oponki są 35. Dużo dają jak jest mokro.
vuki - 21:25 sobota, 3 lutego 2018 | linkuj
Dziś tak, ale pytałem ogólnie, wiele razy męczysz baranka po mokrym.
vuki - 19:18 sobota, 3 lutego 2018 | linkuj
Komentuj