Czwartek, 25 maja 2017
Kategoria <50
Kurtki kupowanie
Wczorajsza jazda w deszczu boleśnie uświadomiła mi, że moja rzekomo przeciwdeszczowa kurtka, którą woziłem w kieszonce na plecach w lecie, przepuszcza wodę jak dziurawe sito. Wprawdzie w ubiegłym roku ze dwa - trzy razy ją założyłem, jak mnie deszczyk na trasie złapał i było w porządku, ale wczorajsze opady zweryfikowały jej rzeczywistą przydatność. Nie były przecież przesadnie obfite - żadne tam oberwanie chmury, czy rzęsista ulewa - a jednak półtorej godziny jazdy w takich warunkach sprawiły, że woda swobodnie przeniknęła przez materiał kurtki. Letnia koszulka kolarska nie była już żadną przeszkodą i deszczówka mogła swobodnie spływać po plecach i brzuchu.
Tak więc celowość wożenia takiej kurtki została fundamentalnie i ostatecznie zrujnowana. Musiałem przyjąć ten fakt do wiadomości i zacząć poszukiwania następczyni. Teraz na szczęście nie trzeba biegać po sklepach, wystarczy otworzyć komputer i trochę poklikać. Ma to jednak zasadniczą wadę: zasoby internetu są nieprzebrane i potrzebny jest zaufany przewodnik, który podpowie i doradzi, co wybrać. Lektura różnych rowerowych forów, testów i blogów powoduje tylko mętlik, tego jest po prostu za dużo na mój ludzki rozum. Kiedyś, kiedyś na blogu rowerowym Hop Cycling wydawało mi się, że czytałem fajną recenzję jakiejś kurtki i gdy wreszcie ją odszukałem, wiedziałem, że chcę ją mieć. Problem polegał na tym, że strona Decathlonu pokazywała dostępność tylko w dwóch sklepach, bo to już resztki, a na dodatek nie w moim rozmiarze. Ale po dwóch wizytach w Piasecznie i na Bemowie okazało się, że w tym ostatnim udało mi się kupić.
A oto recenzja Maćka:
"Kurtka Ultralight jest najlepszą rzeczą w kategorii cena/jakość, którą możemy zmieścić w kieszonce. Praktycznie na każdej, dłuższej przejażdżce przynajmniej 2/3 osób ma ją ze sobą. Gdy jest mokro – ratuje życie, gdy temperatura drastycznie spada – ratuje życie. Zamienia nas w parówkę w folijce, która mimo że się poci, to jednak znajduje się w komfortowych warunkach. Każdy też zakładając ma na twarzy charakterystyczny grymas. Nie bez powodu nazywamy ją trzepaczką. To prawdopodobnie najgorzej skrojona kurtka w historii branży odzieżowej. Jeśli planujesz pokonać w niej długi zjazd, w uszach trzepot będziesz słyszał jeszcze przez 3 dni, a Twoja średnia spadnie o 20% ze względu na opory. Z drugiej strony jest ona 2-3 krotnie tańsza niż odpowiedniki bardziej znanych firm. Nienawidzę jej… i uwielbiam, nie ruszam się na rower bez niej."
A oto i kurtka

Kurtka Ultralight B'Twin 500 © yurek55

Zgaduj zgadula, w której ręce złota kula? © yurek55
Tak więc celowość wożenia takiej kurtki została fundamentalnie i ostatecznie zrujnowana. Musiałem przyjąć ten fakt do wiadomości i zacząć poszukiwania następczyni. Teraz na szczęście nie trzeba biegać po sklepach, wystarczy otworzyć komputer i trochę poklikać. Ma to jednak zasadniczą wadę: zasoby internetu są nieprzebrane i potrzebny jest zaufany przewodnik, który podpowie i doradzi, co wybrać. Lektura różnych rowerowych forów, testów i blogów powoduje tylko mętlik, tego jest po prostu za dużo na mój ludzki rozum. Kiedyś, kiedyś na blogu rowerowym Hop Cycling wydawało mi się, że czytałem fajną recenzję jakiejś kurtki i gdy wreszcie ją odszukałem, wiedziałem, że chcę ją mieć. Problem polegał na tym, że strona Decathlonu pokazywała dostępność tylko w dwóch sklepach, bo to już resztki, a na dodatek nie w moim rozmiarze. Ale po dwóch wizytach w Piasecznie i na Bemowie okazało się, że w tym ostatnim udało mi się kupić.
A oto recenzja Maćka:
"Kurtka Ultralight jest najlepszą rzeczą w kategorii cena/jakość, którą możemy zmieścić w kieszonce. Praktycznie na każdej, dłuższej przejażdżce przynajmniej 2/3 osób ma ją ze sobą. Gdy jest mokro – ratuje życie, gdy temperatura drastycznie spada – ratuje życie. Zamienia nas w parówkę w folijce, która mimo że się poci, to jednak znajduje się w komfortowych warunkach. Każdy też zakładając ma na twarzy charakterystyczny grymas. Nie bez powodu nazywamy ją trzepaczką. To prawdopodobnie najgorzej skrojona kurtka w historii branży odzieżowej. Jeśli planujesz pokonać w niej długi zjazd, w uszach trzepot będziesz słyszał jeszcze przez 3 dni, a Twoja średnia spadnie o 20% ze względu na opory. Z drugiej strony jest ona 2-3 krotnie tańsza niż odpowiedniki bardziej znanych firm. Nienawidzę jej… i uwielbiam, nie ruszam się na rower bez niej."

A oto i kurtka

Kurtka Ultralight B'Twin 500 © yurek55

Zgaduj zgadula, w której ręce złota kula? © yurek55
- DST 46.00km
- Teren 1.00km
- Czas 02:19
- VAVG 19.86km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
rękawiczki nietrafione ! powinny być czerw0ne albo czarne,
Ja z mojej deszczówki jestem zadowolona, po złożeniu jest tyci większa - ale nie przeszkadza mi to . Deszczu jeszcze nie przepuściła .... Katana1978 - 20:54 piątek, 26 maja 2017 | linkuj
Ja z mojej deszczówki jestem zadowolona, po złożeniu jest tyci większa - ale nie przeszkadza mi to . Deszczu jeszcze nie przepuściła .... Katana1978 - 20:54 piątek, 26 maja 2017 | linkuj
A może tamta stara to nie była deszczówka tylko zwykła wiatrówka? Taka co elegancko trzyma i chroni przed wiatrem, ale z wodą nie radzi sobie, bo nie jest do tego stworzona?
Hipek - 06:16 piątek, 26 maja 2017 | linkuj
Komentuj