Do Czerska
Kolega Krzysztof zaproponował zaległą wizytę na zamku w Czersku, której nie zdążyliśmy zrealizować w ubiegłym tygodniu wracając z Warki. Trasa równie dobra jak każda inna,
więc bez problemu zaakceptowałem jego pomysł i pojechaliśmy.
Zamierzaliśmy dotrzeć tam maksymalnie bocznymi drogami i w sumie się
udało, wprawdzie trochę błądziliśmy, kluczyliśmy i zawracaliśmy, ale
summa sumarum wyjechaliśmy tam gdzie zamierzaliśmy. Na Zamku
niespodzianka - rowerzyści za zwiedzanie płacą tylko 5 zł, czyli o 3 zł
taniej, niż nierowerzyści. To pani dyrektor tak zdecydowała, dziękujemy
Pani. Na Zamku zabawiliśmy niezbyt długo, po wspinaczce na wieżę i sesji zdjęciowej, można było wracać. Za radą bileterki zjechaliśmy na łeb na szyję w dół, dzięki czemu nie wracaliśmy do krajowej "79-tki" i nie wjeżdżaliśmy do Góry Kalwarii, tylko jadąc wśród sadów i wzdłuż wału wiślanego, przejechaliśmy pod krajową "50-tką" i dopiero tam zaczęły się schody. A właściwie nie schody, a kocie łby ulicy Świętego Antoniego pnącej się
tak
stromo w górę, że musiałem zejść i prowadzić rower. Krzysztof chyba żeby mi nie było przykro zrobił to samo i tak dotarliśmy do obrzeży miasta, a po chwili znów pomknęliśmy w dół ulicą Lipkowską nad Wisłę. To ta sama trasa, którą odkryłem w ubiegły czwartek i którą wtedy - i dziś - dotarliśmy do Gassów.

Nad nami tylko niebo © yurek55

Panorama - widok z wieży © yurek55

Na samej górze © yurek55


Schody na wieżę © yurek55

Mur i baszta © yurek55

Mur zamkowy © yurek55

Rower na dziedzińcu © yurek55

Z nieznanych powodów zapisało mi trasę tylko do Czerska, a ja to spostrzegłem dopiero nad Wisłą w Podłęczu i stamtąd jest rejestrowana druga część.
stromo w górę, że musiałem zejść i prowadzić rower. Krzysztof chyba żeby mi nie było przykro zrobił to samo i tak dotarliśmy do obrzeży miasta, a po chwili znów pomknęliśmy w dół ulicą Lipkowską nad Wisłę. To ta sama trasa, którą odkryłem w ubiegły czwartek i którą wtedy - i dziś - dotarliśmy do Gassów.

Nad nami tylko niebo © yurek55

Panorama - widok z wieży © yurek55

Na samej górze © yurek55


Schody na wieżę © yurek55

Mur i baszta © yurek55

Mur zamkowy © yurek55

Rower na dziedzińcu © yurek55

Z nieznanych powodów zapisało mi trasę tylko do Czerska, a ja to spostrzegłem dopiero nad Wisłą w Podłęczu i stamtąd jest rejestrowana druga część.
- DST 134.00km
- Czas 06:30
- VAVG 20.62km/h
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Muszę kiedyś podjechać na ten prom ...bo o żadnej trasie tak często nie piszesz :) Ciekawe czy mi się spodoba :)
Katana1978 - 06:05 wtorek, 7 października 2014 | linkuj
Komentuj