Piątek, 12 czerwca 2026
Kategoria > 100
Jeszcze raz trochę Kampinosu
Doszło, proszę państwa, do tego, że każda wycieczka poniżej stu kilometrów, budzi we mnie duży niedosyt. Czerwiec nie obfituje w wyjazdy, dzisiejszy jest dopiero piąty, ale za to dystans każdego z nich jest w pełni satysfakcjonujący. O dzisiejszej trasie mogę napisać, że przypomniałem sobie szutrową drogę Truskaw - Mariew i nic się nie zmieniło. Nadal jest bardzo nieprzyjazna dla opon szosowych, dziurawa i powybijana przez samochody, dodatkowo dziury wypełnione wodą po wczorajszym deszczu. Pewnie znowu minie rok, albo więcej, zanim znowu uznam, że warto sprawdzić jak się tamtędy jeździ. Reszta trasy bez niespodzianek, po dobrych asfaltach i w pięknych okolicznościach przyrody.

Droga Truskaw - Mariew © yurek55

To nie jest szuter! © yurek55

Wieś Wiersze © yurek55

Kościół w Wierszach © yurek55

Kościół w Wierszach © yurek55

Trasa S7 w Cząstkowie Maz. © yurek55

Miejsce zrzutu "Cichociemnych" upamiętnił Grom © yurek55
Strava

Droga Truskaw - Mariew © yurek55

To nie jest szuter! © yurek55

Wieś Wiersze © yurek55

Kościół w Wierszach © yurek55

Kościół w Wierszach © yurek55

Trasa S7 w Cząstkowie Maz. © yurek55

Miejsce zrzutu "Cichociemnych" upamiętnił Grom © yurek55
Strava
-
- DST 106.53km
- Czas 05:08
- VAVG 20.75km/h
- VMAX 37.87km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 3257kcal
- Podjazdy 285m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 czerwca 2026
Kategoria Pływanie
21/365 Pływanie w basenie
2'57'' / 100m
- DST 1.50km
- Czas 00:44
- VAVG 2.05km/h
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 czerwca 2026
Kategoria > 100
Trochę Kampinosu
W odróżnieniu od wczorajszego dnia, dziś jazda była lekka, łatwa i przyjemna. Przejechałem więcej kilometrów w czasie o pół godziny krótszym i chyba to zasługa temperatury o dwadzieścia stopni niższej niż wczoraj. Dystans też zadowalający, trasa z grubsza zgodna z założeniami, choć jak teraz patrzę na mapę, to mógłbym pojechać nieco inaczej i wrócić wcześniej. Miałem na piętnastą umówioną wizytę i byłem w lekkim niedoczasie, ale wszystko poszło dobrze.

Kolejny etap przebudowy S7 © yurek55

Rozbudowa odcina S7 Kiełpin- Czosnów © yurek55
Strava

Kolejny etap przebudowy S7 © yurek55

Rozbudowa odcina S7 Kiełpin- Czosnów © yurek55
Strava
-
- DST 112.68km
- Czas 04:59
- VAVG 22.61km/h
- VMAX 48.38km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 3532kcal
- Podjazdy 267m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
CCCC - Czersk, Coniew, Czaplin, Czachówek
Tydzień przerwy od roweru nie zrobił mi dobrze, od samego początku jechało się ciężej i wolniej niż zwykle. Ale skoro zaplanowałem sobie dystans sto plus, to musiałem odjechać wystarczająco daleko, dziś padło na Czersk. Po drodze oczywiście Gassy, Góry Kalwaria, czyli trasa bardzo standardowa, z jednym małym wyjątkiem. Zrezygnowałem z podjazdu "górą płaczu", czyli Lipkowską na rzecz łagodniejszego podjazdu w Kaczym Dole i jazdy drogą wojewódzką 724. W kultowej kawiarni rowerowej tym razem uzupełniłem tylko wodę w bidonie i udałem się do Czerska. Po krótkim foto-stopie pod zamkiem, zjechałem na dół i wzdłuż Wisły pojechałem na południe, by w miejscowości w nazwie nomen omen, Podgóra, zaliczyć kolejny podjazd, do drugiego C, czyli Coniewa. (Nie mylić z marszałkiem Koniewem, tym, co Kraków ocalił.😂) Jak już wdrapałem się na górę, to dalej już spokojnie, pośród sadów dojechałem do Czaplina, potem Sobików, Czachówek, Zalesie Górne, Piaseczno i dom.

Wilanówka © yurek55

Jeziorka © yurek55

Prom odbija od przystani © yurek55

Obory © yurek55

Przystanek © yurek55

Pierwsze "C" - Czersk © yurek55

"468" tablica kilometrowa Wisły w Borkach © yurek55

Przy Wiśle © yurek55

Pośród sadów © yurek55

36,8°C, czyli cieplutko © yurek55
Strava

Wilanówka © yurek55

Jeziorka © yurek55

Prom odbija od przystani © yurek55

Obory © yurek55

Przystanek © yurek55

Pierwsze "C" - Czersk © yurek55

"468" tablica kilometrowa Wisły w Borkach © yurek55

Przy Wiśle © yurek55

Pośród sadów © yurek55

36,8°C, czyli cieplutko © yurek55
Strava
-
- DST 109.17km
- Czas 05:27
- VAVG 20.03km/h
- VMAX 46.94km/h
- Temperatura 32.0°C
- Kalorie 3263kcal
- Podjazdy 398m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Promem przez Wisłę
Z profilu na Fb dowiedziałem się, że wczoraj ruszył prom przez Wisłę i w te pędy pojechałem sprawdzić, jak to będzie w tym roku. Na przystań dotarłem od strony Karczewa, bo zawsze robię to od Gassów i potem muszę jechać mostem w Górze Kalwarii, czego nie lubię. A tak mogłem pojechać drogami Republiki Rowerowej Gassy i w nagrodę jeszcze podjechać sobie Lipkowską. ;) Reszta drogi trasą znaną i wielokrotnie już przejechaną, bez niespodzianek i emocji.

Łachy wiślane © yurek55

Fotka z mostu Anny Jagiellonki © yurek55

Czyżby przystań? © yurek55

Jednostka pływająca o przeznaczeniu nieznanym © yurek55

Na promie © yurek55

Dobijamy © yurek55

Pierwszy rejs w tym roku © yurek55

Kolarski mural, wiadomo gdzie © yurek55

Przed kawiarnią, wiadomo gdzie © yurek55
Strava

Łachy wiślane © yurek55

Fotka z mostu Anny Jagiellonki © yurek55

Czyżby przystań? © yurek55

Jednostka pływająca o przeznaczeniu nieznanym © yurek55

Na promie © yurek55

Dobijamy © yurek55

Pierwszy rejs w tym roku © yurek55

Kolarski mural, wiadomo gdzie © yurek55

Przed kawiarnią, wiadomo gdzie © yurek55
Strava
-
- DST 112.67km
- Czas 05:27
- VAVG 20.67km/h
- VMAX 51.26km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 3439kcal
- Podjazdy 389m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 czerwca 2026
Kategoria > 100, squadrathinos
Sprzedaj krowy, sprzedaj konie...
Nie miałem zaplanowanej trasy, z wyjątkiem ogólnego kierunku początkowego, czyli na zachód. Podczas jazdy kilka razy zmieniałem decyzje, aby nie jeździć wciąż tymi samymi drogami i aplikacja Wanderer naliczyła mi trzydzieści dwa nowe kilometry. Wpadło też czterdzieści osiem nowych squadrathinos. Niestety parę razy pojechałem nie tam gdzie chciałem, ale summa summarum jestem zadowolony z wycieczki.
A teraz wyjaśnienie tytułu. W Błoniu na rynku jest pomnik zegarka, bo miasto to słynęło kiedyś z fabryki czasomierzy. Nota bene mój pierwszy, komunijny zegarek Delfin, też pochodził z Błonia. Produkcja odbywała się na licencji radzieckiej i na radzieckich podzespołach, więc jakość nie była najwyższa, tak że szybko ulica ukuła ten wierszyk:

Zegarek marki Błonie © yurek55

Fontanna i ratusz w Błoniu © yurek55

Oryginalna brama i mural w Wiktorowie © yurek55

Rzeka Utrata © yurek55

XVII-wieczny drewniany kościół w Żukowie © yurek55

Trak Królewski w Wojcieszynie nadal rozgrzebany © yurek55
Strava
A teraz wyjaśnienie tytułu. W Błoniu na rynku jest pomnik zegarka, bo miasto to słynęło kiedyś z fabryki czasomierzy. Nota bene mój pierwszy, komunijny zegarek Delfin, też pochodził z Błonia. Produkcja odbywała się na licencji radzieckiej i na radzieckich podzespołach, więc jakość nie była najwyższa, tak że szybko ulica ukuła ten wierszyk:
Sprzedaj krowy, sprzedaj konie
Kup zegarek marki Błonie
Części ruskie, majster złodziej
A zegarek gówno chodzi!
Kup zegarek marki Błonie
Części ruskie, majster złodziej
A zegarek gówno chodzi!

Zegarek marki Błonie © yurek55

Fontanna i ratusz w Błoniu © yurek55

Oryginalna brama i mural w Wiktorowie © yurek55

Rzeka Utrata © yurek55

XVII-wieczny drewniany kościół w Żukowie © yurek55

Trak Królewski w Wojcieszynie nadal rozgrzebany © yurek55
Strava
-
- DST 109.92km
- Czas 05:28
- VAVG 20.11km/h
- VMAX 35.14km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 3323kcal
- Podjazdy 314m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 maja 2026
Kategoria 50-100, przed śniadaniem
Niedzielny ranek
Chłodno i bez wiatru, czyli pogoda bardzo rowerowa.

Kwiatuszki © yurek55

Michałowice © yurek55

Chinatown - Wólka Kosowska © yurek55
Strava

Kwiatuszki © yurek55

Michałowice © yurek55

Chinatown - Wólka Kosowska © yurek55
Strava
-
- DST 57.02km
- Czas 02:30
- VAVG 22.81km/h
- VMAX 40.90km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 1830kcal
- Podjazdy 194m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 maja 2026
Kategoria > 100
Trochę Kampinosu
Początek trasy improwizowany, ale ogólny zarys miałem ustalony w głowie. Najpierw na zachód, a potem przez Puszczę do Czosnowa i powrót przez Łomianki. W Ożarowie podkusiło mnie na chwilę szukać kwadracików, ale szybko się otrząsnąłem, bo to by mi zepsuło dystans i prędkość. Zamknąłem więc mapę na telefonie i dalej już jechałem na pamięć, znanymi i wielokrotnie przejechanymi drogami. Pogoda dobra, wiatr nieprzeszkadzający, prowiantu i picia w bidonach wystarczyło do samego domu.
PS. 5000 km w tym roku już jest.

Droga w Kampinosie © yurek55

Kościół w kampinoskiej wsi Wiersze © yurek55

Kontrola czasu w Borzęcinie © yurek55

Tu mieszkał Janusz Kusociński (Ożarów) © yurek55

Autor © yurek55
Strava
PS. 5000 km w tym roku już jest.

Droga w Kampinosie © yurek55

Kościół w kampinoskiej wsi Wiersze © yurek55

Kontrola czasu w Borzęcinie © yurek55

Tu mieszkał Janusz Kusociński (Ożarów) © yurek55

Autor © yurek55
Strava
-
- DST 107.68km
- Czas 04:40
- VAVG 23.07km/h
- VMAX 37.44km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 3464kcal
- Podjazdy 327m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 maja 2026
Kategoria <50
Wiater duje!
Dużo się nie najeździłem, ale coś tam wpadło.

Chyba się szyny wygły? © yurek55

Dorada © yurek55
Strava

Chyba się szyny wygły? © yurek55

Dorada © yurek55
Strava
Czwartek, 28 maja 2026
Kategoria 50-100, squadrathinos
Pożegnanie Bystrego Baranka
Rozstałem się dziś definitywnie z "Bystrym Barankiem", moim pierwszym w życiu, prawdziwym rowerem szosowym. Już rok z okładem stał i kurzył się na strychu, bo początkowo miałem plan używać go do jazdy zimą. Ten zamiar się nie ziścił i w końcu postanowiłem go sprzedać. Musiałem poświęcić trochę czasu na doprowadzenie staruszka do stanu używalności, ale niewiele było w nim do roboty. Wystarczyło go umyć, nasmarować łańcuch i w sumie był gotów Ogłoszenie wisiało na olx trzy tygodnie i dziś przyjechał rano konkretny kupiec, obejrzał, przejechał dwadzieścia metrów, zapłacił bez targu, wsiadł i odjechał. Nawet siodełka nie musiał przestawiać.
Szerokiej drogi i niech ci służy, kolego!
A potem wsiadłem na rower i pojechałem najpierw do Ursusa i dalej przez Ożarów - tam zapolowałem na kilka kwadracików - i przez Kaputy, Strzykuły i Babice, wróciłem do domu. Dalej nie mogłem czekała umówiona wizyta u dentysty.
Strava
Szerokiej drogi i niech ci służy, kolego!
A potem wsiadłem na rower i pojechałem najpierw do Ursusa i dalej przez Ożarów - tam zapolowałem na kilka kwadracików - i przez Kaputy, Strzykuły i Babice, wróciłem do domu. Dalej nie mogłem czekała umówiona wizyta u dentysty.
Strava
-
- DST 50.17km
- Czas 02:49
- VAVG 17.81km/h
- VMAX 35.86km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1446kcal
- Podjazdy 194m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
































