Sobota, 27 kwietnia 2013
Znowu guma! - pierwsza w tym roku...:(

Spray do naprawy opon, którego nie umiałem użyć© yurek55
W plecaku wożę od dwóch lat środek do uszczelniania dętek. Dziś była dobra okazja, by go użyć, sprawdzić przydatność, a wreszcie - ułatwić sobie życie. Pierwszy raz poczułem miękkość pod dupą na Wybrzeżu Szczecińskim za Mostem Świętokrzyskim. Kilkadziesiąt szybkich ruchów posuwisto - zwrotnych i jedziemy dalej. Historia powtarza się kilkaset metrów dalej, na Szlaku Golędzinowskim. Wtedy właśnie postanowiłem użyć wspomnianego specyfiku. Na wentyl gruby tzw. samochodowy można nakręcić kapturek i po sprawie, ja mam niestety wentyl presto. W instrukcji jest napisane: Złączkę do dętki przykręcić do wentyla - względnie zastosować zamontowany adapter., ale mnie się nie udało. Nijak tego adaptera nie widzę, nawet teraz, jak na spokojnie w domu się przyglądam. No cóż, skoro nie dało się nowocześnie i łatwo, trzeba było brać się za zdejmowanie koła i starym, sprawdzonym sposobem po prostu wymienić dętkę.
Pech "kapciowy" trzyma się mnie mocno, przynajmniej raz w roku łapię gumę w samochodzie i to samo mam z rowerem.

Gotowy do dalszej drogi© yurek55
Podpis pod zdjęciem jest nie do końca prawdziwy, po kilkuset metrach przypomniałem sobie o rozpiętej lince hamulcowej:) Dobrze, że nie musiałem hamować...

Wisła z Mostu Stefana Roweckiego - "Grota"© yurek55
Z tego mostu rzadko robię zdjęcia, jeśli nim jadę, to jezdnią i z duszą na ramieniu, dziś wyjątkowo wąziutkim chodniczkiem i na dół schodami do wybrzeża Gdyńskiego.
- DST 32.00km
- Teren 4.00km
- Czas 01:38
- VAVG 19.59km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Raz w roku dętka? Ja to w roku łapie chyba z 10-20 kapci. Z czego na wyprawach wbrew pozorom zdarza sie to rzadziej.
Ksiegowy - 08:58 niedziela, 28 kwietnia 2013 | linkuj
Komentuj