Czwartek, 25 kwietnia 2013
Po dzielnicy
Zdecydowałem że od rana zajmę się zaległymi sprawami i odwiedzę kilka miejsc na terenie mojej dzielnicy. Zacząłem od Urzędu dzielnicy, co zajęło mi pięć minut jazdy i drugie pięć na miejscu. Drugą sprawę, medyczną, załatwiłem na Racławickiej też w pięć minut i pojechałem nękać ubezpieczyciela o weryfikację kosztorysu napraw. Zanim tam dojechałem, pokręciłem się między blokami na Rakowcu, przejechałem kawałek wzdłuż torów do stacji i po schodach do Alei Krakowskiej. 

Dalej Instalatorów, która oznaczona jest na wjeździe znakiem D-4a, droga bez przejazdu, ale to nie stanowiło przeszkody w dojechaniu do Łopuszańskiej. Tam przeniosłem rower przez tory i po chwili byłem na miejscu. Miły pracownik, specjalista techniczny, poinformował mnie, że już dwa dni temu wysłał swoją akceptację do centrali w Łodzi. Żeby nie czekać kolejne tygodnie, aż pani likwidator z centrali prześle zweryfikowany kosztorys do warsztatu, zabrałem w garść dokument i pojechałem do Auto Wimar. Tam wreszcie mogłem rozpocząć formalną procedurę i otworzyć zlecenie naprawy. Jest więc szansa, że niebawem auto moje odzyska swój dawny blask i będzie cieszyć oko nieskazitelnym wyglądem.:) Wprawdzie sprowadzenie dachu z Niemiec może potrwać nawet 2 - 3 tygodnie, ale cóż to jest wobec upływu pół roku? Dobrze, że samochód był jeżdżący i nie musiałem jeździć tramwajem:)

Z pierwszym wagonie jest miejsce dla rowerów (i rowerzystów).© yurek55

Legia i kotwica na stacji Rakowiec© yurek55
Dalej Instalatorów, która oznaczona jest na wjeździe znakiem D-4a, droga bez przejazdu, ale to nie stanowiło przeszkody w dojechaniu do Łopuszańskiej. Tam przeniosłem rower przez tory i po chwili byłem na miejscu. Miły pracownik, specjalista techniczny, poinformował mnie, że już dwa dni temu wysłał swoją akceptację do centrali w Łodzi. Żeby nie czekać kolejne tygodnie, aż pani likwidator z centrali prześle zweryfikowany kosztorys do warsztatu, zabrałem w garść dokument i pojechałem do Auto Wimar. Tam wreszcie mogłem rozpocząć formalną procedurę i otworzyć zlecenie naprawy. Jest więc szansa, że niebawem auto moje odzyska swój dawny blask i będzie cieszyć oko nieskazitelnym wyglądem.:) Wprawdzie sprowadzenie dachu z Niemiec może potrwać nawet 2 - 3 tygodnie, ale cóż to jest wobec upływu pół roku? Dobrze, że samochód był jeżdżący i nie musiałem jeździć tramwajem:)
- DST 25.00km
- Czas 01:25
- VAVG 17.65km/h
- Temperatura 21.7°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Droga łącząca Instalatorów z Jutrzenki jest drogą wewnętrzną. Być może w gestii dzielnicy Włochy. Natomiast sama Instalatorów z racji kursowania linii ZTM-u jest zarządzana przez ZDM, przynajmniej do pętli. To wystarczy, aby ZDM nie wiedział o możliwości przejazdu.
Poza tym oznakowanie dróg w Polsce często wprowadza w błąd. To niestety norma. oelka - 22:14 czwartek, 25 kwietnia 2013 | linkuj
Poza tym oznakowanie dróg w Polsce często wprowadza w błąd. To niestety norma. oelka - 22:14 czwartek, 25 kwietnia 2013 | linkuj
Co nie zmienia faktu, że na wlocie ul. Instalatorów znak stoi, jak stał
Gość - 21:07 czwartek, 25 kwietnia 2013 | linkuj
Opacz jako całość jest na terenie gminy Michałowice.
Z Instalatorów brak przejazdu jest już nieprawdą. W ubiegłym roku w miejscu bocznicy do CPN-u i dawnego przebiegu linii radomskiej wylano asfalt i można dojechać do ulicy Jutrzenki, oraz Alej Jerozolimskich. oelka - 18:47 czwartek, 25 kwietnia 2013 | linkuj
Z Instalatorów brak przejazdu jest już nieprawdą. W ubiegłym roku w miejscu bocznicy do CPN-u i dawnego przebiegu linii radomskiej wylano asfalt i można dojechać do ulicy Jutrzenki, oraz Alej Jerozolimskich. oelka - 18:47 czwartek, 25 kwietnia 2013 | linkuj
Opacz Kolonia jest na Ochocie?,
Oj dobrze, że jeździł. Jeszcze zaraziłbyś się w tramwaju jakąś ciężką chorobą albo nawąchał smrodu i padł jak mucha :) jolapm - 17:15 czwartek, 25 kwietnia 2013 | linkuj
Komentuj
Oj dobrze, że jeździł. Jeszcze zaraziłbyś się w tramwaju jakąś ciężką chorobą albo nawąchał smrodu i padł jak mucha :) jolapm - 17:15 czwartek, 25 kwietnia 2013 | linkuj