Informacje

  • Wszystkie kilometry: 140902.30 km
  • Km w terenie: 2452.65 km (1.74%)
  • Czas na rowerze: 299d 11h 26m
  • Prędkość średnia: 19.56 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl ... i w latach poprzednich

AD 2023 button stats 
bikestats.pl

AD 2022 button stats 
bikestats.pl

AD 2021 button stats 
bikestats.pl

AD 2020 button stats 
bikestats.pl

AD 2019 button stats 
bikestats.pl

AD 2018 button stats 
bikestats.pl

AD 2017 button stats 

bikestats.pl

AD 2016 button stats 

bikestats.pl

AD 2015 button stats 

bikestats.pl                   AD 2014 button stats 

bikestats.pl                   AD 2013 button stats 

bikestats.pl                   AD 2012 button stats 

bikestats.pl                  AD 2011 Gminobranie



Pogoda na rower

Pogoda Warszawa

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yurek55.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 23 stycznia 2013

Więcej ubierania, niż jechania.

Już wczoraj wiedziałem, że dziś pojadę rowerem, bo miałem dwie sprawy do załatwienia. Niestety miejsca, które musiałem odwiedzić są stosunkowo blisko od domu, choć leżą w przeciwnych kierunkach. Rozmyślałem którędy pojechać, by trasę wydłużyć i urozmaicić, wszak nie lubię wracać tą samą drogą, ale w końcu wyszło, jak wyszło. Stąd taki tytuł wpisu. Może samo ubieranie nie jest aż tak czasochłonne, ale biorąc pod uwagę wszystkie czynności "okołorowerowe" zajmuje to teraz, w zimie, dużo więcej czasu.
Jazdę dzisiejszą w lwiej części zakwalifikowałem jako terenową, asfaltem przejechałem tylko Banacha od Żwirki do Grójeckiej. Całą resztę po drogach rowerowych, alejkach parkowych i chodnikach (niestety). Wybierałem jazdę po śniegu, a nie po śliskim i rozjeżdżonym błocie pośniegowym na ulicach.
Droga dla rowerów Al. Niepodległości © yurek55


Kładka mad Alejami Niepodległości odśnieżona. Hosanna!!! © yurek55


Fragment "ziemi niczyjej", naprzeciwko Hali Kopińskiej © yurek55

Kolejna Ziemia niczyja, tym razem przy moim domu © yurek55

Spalony Mercedes 312d na Ochocie © yurek55

Teraz już wiem, że wczorajsze nocne wycie syren mi się nie śniło...:) A swoją drogą ciekawe dlaczego opony nie spaliły?
I na koniec pytanie. Ile zyskuje na wadze rower po powrocie z wycieczki...
Zima, ciężki czas dla roweru © yurek55

... i skąd tak precyzyjnie dziś określiłem temperaturę powietrza? :)
Temperatura powietrza -5,8°C © yurek55
  • DST 11.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 00:50
  • VAVG 13.20km/h
  • Temperatura -5.8°C
  • Sprzęt Wheeler
  • Aktywność Jazda na rowerze

Komentarze
Mam chlapacz... :)
yurek55
- 21:58 piątek, 25 stycznia 2013 | linkuj
Wina błotnika. Ja rewers mam całkiem suchy niezależnie od pogody.
Savil
- 23:36 czwartek, 24 stycznia 2013 | linkuj
ha...., ha...., ha....
yurek55
- 21:02 czwartek, 24 stycznia 2013 | linkuj
Raczej tak, bo chyba jeszcze nie zwieraczy..:)..
jolapm
- 20:44 czwartek, 24 stycznia 2013 | linkuj
U mnie jak widać przedniego błotnika brak, to jak chlapacz założyć?:) Tylny wprawdzie jest, ale też wracam z przemoczoną dolną linią pleców, a tam gdzie plecy się kończą, najbardziej :) Czy to wina błotnika?
yurek55
- 20:07 czwartek, 24 stycznia 2013 | linkuj
Hmm, fakt. Trzeba będzie zmajstrować sobie chlapacz...
Savil
- 13:53 czwartek, 24 stycznia 2013 | linkuj
Wszystkim Wam przydał by się tzw. chlapacz na przedni błotnik. Kiedyś coś takiego wycinało się ze starej opony, a teraz z butelki typu PET. Nie będzie tak zachlapywać korby i butów. Ja na razie oszczędzam rower i buty - poruszam się wyłącznie autem. Sól jest tak żrąca, że mój pies momentalnie pada na plecy i skomle, jak mu łapka wpadnie w tą breję.
kdk
- 06:33 czwartek, 24 stycznia 2013 | linkuj
Też jeżdżę z miotełką, dziś na zdjęciu pokazałam :)
Savil
- 02:00 czwartek, 24 stycznia 2013 | linkuj
O tym pożarze busa pisał TVN Warszawa. Widać, że pożar objął tylko przedział pasażerski i bagażowy, bez komory silnika. To zapewne efekt szybkiego przyjazdu straży. W razie pożaru silnika i wycieku płynów bus spaliłby się w całości łącznie z kołami.

Ja jeżdżę z małą szczotką. Przydaje się aby od czasu pozbyć się śniegu z hamulców. A także na koniec, zanim wejdę na schody, aby mniej śniegu topiło mi się na schodach pod drzwiami. A więc i mniej muszę podnieść do góry :-)
oelka
- 01:47 czwartek, 24 stycznia 2013 | linkuj
Moja też tak wygląda. Staram się przy każdym zatrzymaniu skopać ile się da śniegu. Co czasem zabawnie wygląda - kierowcy stoją na światłach, a ja schodzę z roweru i trącam go nogą, zrzucając połacie śniegu ;)
Savil
- 01:43 czwartek, 24 stycznia 2013 | linkuj
Mój rower też jest ciężki jak cholera od brei po każdej przejażdżce, bardziej się nadaje do trenowania mięśni poprzez podnoszenie niż do jazdy :)
lukasz78
- 17:33 środa, 23 stycznia 2013 | linkuj
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa adkok
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]


Blogi rowerowe na www.bikestats.pl