Piątek, 16 października 2026
Kategoria 50-100
Nad Zalew
Jazda początkowo bez sprecyzowanego planu, jedynie ogólny kierunek wybrałem na zachód, a co dalej miało okazać się w praniu. W praniu okazało się, że łańcuch zaczyna żyć własnym życiem i na jednym z przełożeń, przeskakuje z jednej koronki na sąsiednią i z powrotem. Pomyślałem sobie, że to znak, by pojechać do serwisu u Kamila w Nieporęcie. On ma takie wyczucie w palcach, że jak wyreguluje przerzutkę, to nie ma bata. Ostatnio, po wymianie napędu, zajmował się tym Wowa, ale po moim szejkowaniu w benzynie i skróceniu łańcucha, mogło coś się lekko zmienić w ustawieniach. W serwisie jak zwykle miło sobie pogadaliśmy, a że Kamil kasy nie chciał, to chociaż kupiłem u niego żele i wosk do łańcucha. Potem pojechałem sobie do Zegrza, Ryni i minąwszy bokiem Radzymin dopiero w Słupnie wbiłem się na dawną drogę Wyszków - Warszawa, która doprowadziła mnie do miasta i do domu.

Wisła z mostu północnego © yurek55

Wędkarze z Tarchomina © yurek55

Praga, wybieg dla miśków © yurek55

Wisła z kładki brzeg praski © yurek55

Wisła z kładki środek © yurek55

Wisła z kładki brzeg warszawski © yurek55
Strava

Wisła z mostu północnego © yurek55

Wędkarze z Tarchomina © yurek55

Praga, wybieg dla miśków © yurek55

Wisła z kładki brzeg praski © yurek55

Wisła z kładki środek © yurek55

Wisła z kładki brzeg warszawski © yurek55
Strava
-
- DST 95.48km
- Czas 04:36
- VAVG 20.76km/h
- VMAX 39.82km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 30600kcal
- Podjazdy 303m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj
























