Piątek, 10 kwietnia 2026
Kategoria <50, bieda-gravel
Zapis niedokończony
Trudne dni za mną i o jeżdżeniu mowy nie było, a za wyjaśnienie niech posłuży jedno słowo: DENTYSTA. Rozwijał wątku nie będę, kto mądry sam się domyśli. Dziś już nieco lepiej, więc jak się trochę ociepliło koło południa, postanowiłem się przejechać kawałek. Tym razem trasa na południe w kierunku Michałowic i Nadarzyna, a powrót przez Laszczki i Dawidy. Jak widać po mapie, licznik przestał rejestrować trasę przy Wirażowej, a ja zauważyłem to dopiero na Żwirki i Wigury. Tam włączyłem Stravę w telefonie, ale "dziura" została. Obliczyłem na mapie, że to cztery kilometry i tyle wpisuję jako dzisiejszy dystans.

Osiedla wokół Warszawy, Łady © yurek55

Osiedla wokół Warszawy, Dawidy Bankowe © yurek55

Tu na razie jest ściernisko... © yurek55
Strava1
Strava2

Osiedla wokół Warszawy, Łady © yurek55

Osiedla wokół Warszawy, Dawidy Bankowe © yurek55

Tu na razie jest ściernisko... © yurek55
Strava1
Strava2
-
- DST 48.00km
- Czas 02:25
- VAVG 19.86km/h
- VMAX 35.86km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 1262kcal
- Podjazdy 164m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma to jak tradycyjny licznik. Nie wyobrażam sobie od niego odejść.
andale - 23:57 sobota, 11 kwietnia 2026 | linkuj
Czeka mnie wkrótce zabieg dentystyczny pod narkozą, nie strasz.
Marecki - 20:50 sobota, 11 kwietnia 2026 | linkuj
Komentuj
























