Wtorek, 7 kwietnia 2026
Kategoria <50, bieda-gravel
Do d.... z taką pogodą!
Nie bardzo mi się chciało wychodzić z domu, ale jakoś się w końcu zebrałem w sobie. I mówiąc szczerze, początkowo byłem zadowolony, że ruszyłem d... i uda się spalić trochę kalorii po świątecznym obżarstwie. Pomysłu na trasę nie miałem, więc najpierw pojechałem ku Wiśle i przejechałem Most Łazienkowski, a potem zacząłem kręcić się po Pradze i zawędrowałem na Targówek. Tam niestety zaczęło padać i zimny deszcz połączony z huraganowym wiatrem zmusił mnie do szukania schronienia. Poczekałem pod Lidlem aż trochę przejdzie, ale gdy ruszyłem przyszła druga fala i znowu musiałem się chować. W tym momencie postanowiłem jechać do metra na Trocką i wracać do domu. Tyle tylko, że jak tam dojechałem, świeciło znowu piękne słońce, a na niebie ani chmurki nie było. No to pojechałem na Bródno i przez Most Grota wróciłem na swoją stronę, by jechać do domu bulwarami wiślanymi. Niestety kolejna fala deszczu kazała mi szukać schronienia w Centrum Olimpijskim, a potem już odechciało mi się jazdy i wróciłem najkrótszą drogą.
Według prognoz deszcz miał być dopiero wieczorem i gdybym wiedział jak będzie, to zostałbym w domu.

Most "Grota", widok na południe © yurek55
Strava
Według prognoz deszcz miał być dopiero wieczorem i gdybym wiedział jak będzie, to zostałbym w domu.

Most "Grota", widok na południe © yurek55
Strava
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj
























