Poniedziałek, 26 listopada 2018
Kategoria <50, ku pomocy, Piaseczno/Ursynów
Reklama społeczna
Skoro wyjechalem z domy - jak Strava wskazuje - o 8:46 AM, a wróciłem o 15:30, to coś mało tych kilometrów przejechanych, prawda? Wyjaśnienie, rzecz jasna, jest banalnie proste. Po przejechaniu jedenastu kilometrów dotarłem do celu podrózy i zamieniłem rower na samochód. Kiedy już samochodowe sprawy ogarnąłem, to jeszcze przewiozłem krzesło do tapicera, odwiedziłem drugą córkę w Piasecznie przywożąc jej zostawioną bluzę Dominiki i mogłem wracać. Kiedy już odstawiłem samochód, ponownie wsiadłem na rower i pojechałem do domu. Jakoś nie mogłem przekonać się do jazdy w tych temperaturach, a zresztą nie bardzo miałem czas. W drodze wymysliłem, że pojadę jeszcze do punktu naprawy suwaków na Próżnej, bo kurtka tylko z samymi zatrzaskami, traci sporo na funkcjonalności. W tym celu musiałem pojechać do domu i ją zabrać. Najłatwiej przewieźć ją było na własnym grzbiecie, co też zrobiłem, nie bacząc na ewentualne kose spojrzenia specjalistów od kolarskiej stylówy. Naprawa nie trwała nawet pięciu minut i kosztowała tylko dziesięć złociszów, więc dużo taniej niż kupno i wszycie całego zamka błyskawicznego.
.....................................
W ramach kampanii

pojawił się na murze Wyścigów Konnych mural.

PS. Badajcie się kobitki.
.....................................
W ramach kampanii

pojawił się na murze Wyścigów Konnych mural.
Zostaw wszystko, ratuj cycki!

PS. Badajcie się kobitki.
- DST 31.00km
- Czas 01:32
- VAVG 20.22km/h
- Temperatura 2.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Kurczę, faktycznie tanio. Ja jakiś czas temu wyrzuciłem fajny polar po tym, gdy dowiedziałem się ile kosztuje wszycie nowego zamka :/
michuss - 08:03 wtorek, 27 listopada 2018 | linkuj
Komentuj