Pogaduchy na przystani
Najpierw pojechałem do córki na Ursynów odebrać przesyłkę od kuriera z DPD. Pomimo umówionerj wczoraj godziny dostawy, gościu po prostu nie przyjechał. Okazało się, że z nieznanych przyczyn nie załadowali mu na samochód tej paczki - i tyle. Z Ursynowa do Powsina to już rzut beretem, a tam właściwie zaczynają się drogi Republiki Rowerowej Gassy. Dojechałem do przystani akurat by zobaczyć awarię promu. Podczas odbijania postanowili zatrzymać prom, by zabrać jeszcze dwa samochody, które właśnie nadjechały. Manewr ten spowodował spadnięcie liny i miałem okazję popatrzeć jak sobie radzą z naprawą. Nie obyło się bez wchodzenia do wody, ale trwało to niespełna dzisięć minut. Potem pogadałem z właścicielem o różnych przygodach na rzece. Między innymi dwa tygodnie temu wyciągali promem zatopione Volvo na drugim brzegu. Tam jest ostry spadek dna i faceta wodującego motorówkę po prostu wciągnęło do wody. Straz Pożarna była w stanie tylko zapiąć liny, ale nie mieli jak go wyciągnąć i dopiero obsługa promu przyszła mu z pomocą. Zapłacił im odszkodowanie za dwie godziny przestoju, ale i tak był zadowolony, bo następnego dnia przywiózł jeszcze gorzałę.
Dowiedziałem się również, że widoczne na środku rzeki przegrodzenie nurtu, to też ich praca. Zadaniem tej mini zapory jest zatrzymanie piasku, bo gdyby nie to, prom nie mógłby pływać. Stan wody na środku rzeki w niektórych miejsach jest tak niski, że nawet do kolan nie sięga. Obciążony prom ma zanurzenie 60 cm więc trzeba coś robić, by mógł pływać. Fajnie mi się gadało z facetem, ale w końcu musialem sie pożegnać i wracać do domu. Trasa prosto na północ, przez Piaseczno, znana jest do bólu, napiszę więc tylko, że nadal most na Jeziorce remontują i jest krótki odcinek z ruchem wahadłowym. Poza tym, nic szczególnego.

Fragment cmentarza ewangelicko - augsburskiego w Kępie OKRZEWSKIEJ

Usuwanie awarii
Dowiedziałem się również, że widoczne na środku rzeki przegrodzenie nurtu, to też ich praca. Zadaniem tej mini zapory jest zatrzymanie piasku, bo gdyby nie to, prom nie mógłby pływać. Stan wody na środku rzeki w niektórych miejsach jest tak niski, że nawet do kolan nie sięga. Obciążony prom ma zanurzenie 60 cm więc trzeba coś robić, by mógł pływać. Fajnie mi się gadało z facetem, ale w końcu musialem sie pożegnać i wracać do domu. Trasa prosto na północ, przez Piaseczno, znana jest do bólu, napiszę więc tylko, że nadal most na Jeziorce remontują i jest krótki odcinek z ruchem wahadłowym. Poza tym, nic szczególnego.

Fragment cmentarza ewangelicko - augsburskiego w Kępie OKRZEWSKIEJ

Usuwanie awarii
- DST 65.00km
- Czas 03:00
- VAVG 21.67km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj