Sobota, 27 maja 2017
Kategoria <50
Kierunek zachód
Miałem zaledwie dwie godziny i wybrałem znaną zarówno kilometrowo, jak czasowo, trasę do Borzęcina. Od Topolina do tej miejscowości minąłem pewnie ze dwie setki uczestników rajdu turystycznego imienia Janusza Kusocińskiego, organizowanego prze gminę Ożarów. Kiedy dotarłem do czoła mocno rozciągniętego peletonu akurat wjeżdżali na drogę wojewódzką i skręcali w stronę Leszna. Policja zabezpieczała skrzyżowanie, karetka pogotowia towarzyszyła grupie z tyłu, radiowóz z przodu, pełny organizacyjny profesjonalizm. Tylko nie chcę się domyślać, co mówili kierowcy jadący w kilkusetmetrowym orszaku za rowerzystami. Jak wspomniałem na wstępie, miałem mało czasu i wybrałem wariant powrotu drogą, na której Księgowy i nie tylko, zapłacił mandat, za niejechanie po drodze rowerowej. Okazało się, że jest ona za krótka i zbyt szybko dojechałem do Babic, to raptem tylko osiem kilometrów. Mogłem spokojnie pojechać wczorajszym wariantem i też bym zdążył, a kilometrów by było z dziesięć więcej. No i jazda bez strachu o policję i w mniejszym ruchu.

Przejście do Sokołowskiej © yurek55

Przejście do Sokołowskiej © yurek55
- DST 40.60km
- Czas 01:45
- VAVG 23.20km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
jak dziecko..:) Może niektórzy tolerują, ale przychylnie????
jolapm - 14:44 niedziela, 28 maja 2017 | linkuj
Z pewnością kierowcy, którzy są również rowerzystami (a jest ich coraz więcej, bo jazda rowerem zyskuje na popularności) na takie zorganizowane grupy patrzą przychylnie.
malarz - 05:02 niedziela, 28 maja 2017 | linkuj
Komentuj